ShinyBox Think Pink, minirecenzje

By 15:14:00

Witajcie, dziś chcę się z Wami podzielić minirecenzjami produktów, które znalazły się w październikowym ShinyBox Think Pink. Box tym razem okazał się bardzo różnorodny. Są w nim produkty kolorowe oraz pielęgnacja. Kosmetyków do makijażu mam na prawdę nie wiele, a w tym pudełku znalazłam aż dwa, które z pewnością staną się moimi ulubieńcami. Zapraszam do czytania.
Sumita, kredka do oczu. Byłam w głębokim szoku gdy przeczytałam cenę pełnowymiarowego produktu, który kosztuje aż 75 zł. .W boxie umieszczono miniaturkę. Mnie trafił się czarny kolor- najbardziej standardowy. Tego samego dnia, a raczej wieczoru gdy otrzymałam ShinyBox od razu wykonałam makijaż kolorowymi kosmetykami i… byłam zachwycona. Myślałam, że to szczęście początkującego ale teraz codziennie maluję się tymi produktami i nadal jestem zadowolona. Kredka jest bardzo dobrej jakości. Nawet osoba taka jak ja, która nie ma za dużo wspólnego z makijażem da radę odpowiednio ją wykorzystać i zrobić ładne kreski. Używam jej do górnej powieki. Jest bardzo trwała i nawet przy bardzo mglistych, mokrych dniach nie rozmazuje się, nie znika jak kamfora. Duży plus. Używam jej często :)
DIADEM Róż do policzków. Jestem bardzo zadowolona z koloru, który mi się trafił. Uważam, że pasuje do mojej urody i aktualnie do każdego makijażu używam go. Ładnie podkreśla kości policzkowe. Nie jest bardzo suchy dzięki czemu nie pyli, wtapia się w skórę i łatwo się rozciera. Opakowanie jest poręczne i szczelne. Na mojej twarzy na pewno nie utrzymuje się cały dzień. Maluję się wcześnie rano i gdy wracam po ok. 10 godzinach do domu to zostają po nim śladowe ilości. Często jednak dotykam twarzy i używam chusteczek przez chroniczny katar. U Was z trwałością tego różu może być lepiej.  Pełnowymiarowe opakowanie, które znalazło się w boxie kosztuje 14,50 zł. Kosmetyk na pewno jest wart swojej ceny.
Tusz do rzęs Queen Size, jest to kosmetyk WIBO, który miał swoją premierę właśnie w tym boxie. To nowość, która dopiero weszła na rynek. Tusz jest ok. Mokry, świeży. Nie powoduje efektu pandy. Nie kruszy się i nie grudkuje na rzęsach. Nie ma też mowy o ich sklejaniu. Efekt końcowy jednak szału nie robi. Tusz  podkreśla rzęsy dając dzienny look. Używanie go jest proste i przyjemne dzięki wygiętej szczoteczce. Zaletą jest też niska cena. Regularnie kosztuje 8 zł.
Szampon zasługuje na docenienie go. Jest niesamowicie wydajny. Nie wiem ile razy już go użyłam ale na pewno kilka (naście?) a została mi jeszcze połowa. Fantastycznie się pieni. Linia cytrusowa werbena bardzo przyjemnie i świeżo pachnie. Polecam szczególnie latem. Szampon nie podrażnia skalpu, nie powoduje swędzenia. Moje włosy zawsze bardzo długo zachowują świeżość, bo mam suchą skórę głowy. Sięgają mi do pasa, przyzwyczajone są do sporej ilości pielęgnacyjnych smarowideł. Odżywka L’Occitane wystarczyła mi tylko na dwa oszczędne użycia. Nie zrobiła na mnie efektu WOW.  Włosy bardzo szybko ją wchłonęły. Po spłukaniu były miękkie i błyszczące. Nie miałam problemu z rozczesaniem ich. Odżywka jest ok., ale nie odznaczyła się czymś szczególnym a kosmetyk do włosów, który kosztuje prawie 70 zł. powinien. Bardziej polecam szampon. 


Obecnie moja aktywność wzrosłą. Ostatnio jestem trochę zaganiana, wstaję bardzo wcześnie bo po 5 rano ale nie czuję się przemęczona. Roll-on Delii stosuję dwa razy dziennie. Czekam aż wchłonie go skóra i nakładam krem pod oczy. Jest prosty w  aplikacji a metalowa końcówka przyjemnie chłodzi, nawet gdy nie trzymamy kosmetyku w lodówce. Myślę, że zimny metal zawsze miał właściwości zmniejszające opuchliznę więc tu potwierdzam zapewnienia producenta. Nie zaobserwowałam jednak wygładzenia zmarszczek czy chociażby większego nawilżenia. Cieszę się, że w końcu przetasowałam kosmetyk pod oczy z taką końcówką ale nie stał się on moim hitem. Jego działanie nie jest spektakularne, na szczęście cena jest bardzo niska co pozwala na wypróbowanie roll-on'a bez spłukiwania się finansowo. Jak wiecie mam bardzo wrażliwą okolicę oczu i ten kosmetyk nie wywołał u mnie żadnego podrażnienia czy alergii.  Produkt pełnowymiarowy, 12 zł / 15 ml
Clarena,  krem do biustu z efektem Push Up. Seria kawiorowa jest moją ulubioną. Zużyłam już fantastyczny peeling a teraz używam krem do twarzy . Balsam do biustu szybko sprawia, że piersi wydają się pełniejsze. Moje są dość duże i nic ich nie podniesie, żaden kosmetyk tylko dobry stanik. Skóra jest doskonale nawilżona, gładka i przyjemna w dotyku a ponad to pachnąca. Biust wygląda ładniej, efekt jest natychmiastowy. Kosmetyku używam już prawie miesiąc- codziennie i zostało mi go jeszcze na ok. dwie aplikacje co świadczy o dużej wydajności.  W boxie znalazła się miniatura 30 ml. a pełnowymiarowy kosmetyk kosztuje 76 zł / 250 ml.
Pudełko ShinyBox Think Pink oceniam pozytywnie.  Może jego wartość nie jest wysoka i żadne z pełnowymiarowych kosmetyków nie jest luksusowy ale wszystkie po za Roll-on’em z Delii i odżywką, której było mało jak na moje potrzeby dobrze się u mnie sprawdziły. Świetnie trafiłam z produktami kolorowymi. Róż jest w pięknym odcieniu i wcale nie świeci się na mojej buzi jak choinka. Myślę, że stanie się moim ulubieńcem. Kredka do oczu jest maleńka więc istnieje szansa, że zużyję ją w całości :) Tym bardziej, że to jedyna czarna jaką mam. Jeśli spodobał Wam się ten box jest jeszcze możliwość zamówienia ostatnich sztuk. Ja znów myślę o tym co skrywa najnowszy listopadowy box MISS AUTUMN i nie mogę się doczekać kiedy odkryję jego tajemnicę. 

ZOBACZ TAKŻE

72 komentarze

  1. Bardzo lubię kremy z Clareny :) Ciągle się zastanawiam czy zamówić jakiś box czy nie, odwieczny dylemat, jednak zawsze rezygnuję, bo nigdy nie wiadomo czy wszystkie produkty wykorzystam i czy będą trafione :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Clarena jest rewelacyjna, zawsze możesz zamówić box, którego zawartość została już ujawniona.

      Usuń
  2. Kiedyś miałam szampon z L'Occitane i również był bardzo wydajny a włosy miałam tak piękne i pachnące... Dobrze, że sobie o nim przypomniałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szampon bardzo mi się spodobał. ma same zalety po za ceną.

      Usuń
  3. szampon L Occitane też miałam i był ok:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolor różu bardzo mi się podoba :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też, nawet na bladej buzi ładnie wygląda

      Usuń
  5. Tusz do rzęs od Wibo mi się bardzo spodobał :) Chyba kupię.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak dla mnie pudełeczko wypadło bardzo słabo

    OdpowiedzUsuń
  7. jakoś bez szału to pudełeczko.

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie tusz, kredka i róż leżą jeszcze nietknięte ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. kolorówka ma piękne opakowania :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ładny odcień różu Ci się trafił :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak myślę, a w rzeczywistości jest jeszcze ładniejszy

      Usuń
  11. u mnie odżywka do włosów z tego pudełka to kompletna klapa :( W ogóle nie mogłam włosów rozczesać po niej...

    OdpowiedzUsuń
  12. Jedynie szampon z L'occitane znam, a reszta jakoś mnie nie zaciekawiła niestety ;(

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten szampon najbardziej przypadłby mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też, po za kremem do biustu clarena

      Usuń
  14. Zaciekawilas mnie Tym szamponem, a szczególnie zapach mnie kusi: * Nie miałam okazji poznać tej marki, ale przyjdę się bliżej: )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja poznałam już wiele kosmetyków loccitane

      Usuń
  15. Bardzo fajny ten box, ciekawi mnie roll-on pod oczy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na mnie nie wywarł mega wrażenia

      Usuń
    2. Mega wrażenia może i nie, ale roll-on i tusz do rzęs chętnie bym spróbowała.

      Usuń
  16. Bardzo ciekawe pudełko :)z firmy Clarena poznałam balsam do ciała oraz peeling, bardzo fajne kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przyjemne pudełko. Piekny kolor różu.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja się trochę zawiodłam tym boxem, poprzedni mi się bardziej podobał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poprzedni był rewelacyjny a ten po prostu poprawny

      Usuń
  19. Ja już się nie mogę doczekać listopadowego pudełka.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie zachwycił mnie ten box, a ceny kosmetyków wręcz szokujące ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie zachwycił mnie ten box, a ceny kosmetyków wręcz szokujące ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. W sumie dobrze, że trafiła Ci się czarna kredka, akurat ostatnio szukałam takiej (jako bazy pod makijaż), ale w końcu kupiłam czarny cień Maybelline Color Tattoo ;p
    Ładny odcień różu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też jestem zadowolona, czarna kredka to klasyk

      Usuń
  23. Nigdy nie miałam żadnego z tych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kuszą mnie boxy ale zawsze boję się, że zawartość nie będzie 'moja' :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze możesz kupić box ze znaną zawartością :)

      Usuń
  25. Kredka do oczu.Sumita faktycznie jest niezła. Mnie trafił się brąz na szczęście, czarnej nie używam. Jestem z niej zadowolona, ale cena - przesada. Sama raczej nie kupię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cena jest bardzo wysoka a ja raczej nie inwestuję w kolorówkę, po za tuszami i kremami bb

      Usuń
  26. O fajna ta kredka, a ostatnio się właśnie zaopatrzyłam..... a pisałaś kiedyś na blogu o bazach pod podkład? bo akurat szukam jakieś dobrej i testuje, na razie bez efektów :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niee, nie używam baz. nakładam bardzo mało kolorówki. teraz tylko krem bb i tusz. powodzenia w poszukiwaniach

      Usuń
  27. Bardzo fajne produkty sam się zastanawiałem czy nie kupić jakiegoś Roll-on. Super zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Chciałabym wypróbować tą kredkę :)

    OdpowiedzUsuń
  29. ja rownież byłabym zadowolona z zawartosci boxa :)
    wszystkie produkty mi sie podobaja

    OdpowiedzUsuń
  30. ja mam takie zapasy kosmetyczne, że od boxów trzymam się z daleka :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dla mnie otwieranie ich to mega radość.

      Usuń
  31. Żadnego z tych kosmetyków jeszcze nie używałam

    OdpowiedzUsuń
  32. Rzadko zamawiam już Shiny bo są coraz gorsze, ale produkt Clareny mnie zaciekawil.

    OdpowiedzUsuń
  33. Widziałam już tego boxa na innych blogach więc nie jestem zaskoczona. Z kredki i różu też była bym zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  34. Lubię kosmetyki marki Clarena, ale reszta jakoś mnie nie pociąga, a na pewno nie tyle by zamówić ten box :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja się od dłuższego czasu czaję, ale na Glossy Box.

    OdpowiedzUsuń
  36. to mi się podoba pudło kosmetyki ciekawe:D

    OdpowiedzUsuń
  37. Czaje się na te pudełka od jakiegoś czasu jednak mam obawy co do zawartości może faktycznie poczekać na ujawnienie co w nim się znajduję i dopiero zamówić :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie zachwyciła mnie zawartość tego pudełka :) jedynie ta kredka mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Jeżeli o mnie chodzi to jestem zadowolona w 100% z tego pudełka :)

    OdpowiedzUsuń
  40. najbardziej byłam ciekawa tego roll-on'a ale jak widać bez szału :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ten róż ma fajny odcień :) Ale chyba nie byłabym zadowolona z tego pudełka :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.