Ulubieńcy ostatnich miesięcy cz1.

By 09:28:00

Cześć Dziewczyny,  Pierwszy raz na tym blogu postanowiłam pokazać Wam swoich ulubieńców. Posty i vlogi o tej tematyce sama bardzo lubię. Kosmetyki określone tym mianem muszą się wyróżniać czymś szczególnym.  Myślę, że co jakiś czas,  kilka razy w roku w Babskim Kąciku będzie pojawiał się wpis z ulubieńcami. Nie chcę pisać częściej np. co miesiąc i szukać ich na siłę. Produkty, o których dziś wspominam to dla mnie najlepsi z najlepszych. Kosmetyki, które sprawdziły się u mnie w 100%, zachwyciły działaniem i miały dodatkowe walory.
Alien Thierry Mugler Mój ukochany zapach, charakterystyczny i rozpoznawalny. Nic tak dobrze do mnie nie pasuje jak on. Jestem od niego uzależniona. Używałam go od jesieni do wczesnej wiosny. W tej chwili i latem przerzucam  się na lżejsze perfumy ale przez cały gorący sezon będę za nim tęsknić. Cena- wysoka. Ja mam 30 ml. Zdecydowany ulubieniec numer 1.

Eos. Gdybym ulubieńców zrobiła kilka miesięcy temu to w tym miejscu znalazłyby się wazelinki Floslek, które nadal bardzo lubię i używam. Są znacznie tańsze i wydajniejsze od jajeczka. Jednak to moje różowe maleństwo ma w sobie coś wyjątkowego. Ma super konsystencje, nawilża usta i świetnie wygląda. Na pewno kupię inne warianty. Polecam

Szampon zdrojowy siarkowy , to moje któreś z kolei opakowanie. Siarka zawarta w szamponie, działa na mnie niesamowicie dobrze, lepiej niż leki przepisywane od Pani dermatolog. Już Wam o nim kilka razy wspominałam. Gdy kończy mi się butelka, robię kilka miesięcy przerwy aby mój skalp się nie przyzwyczaił za bardzo i wracam do niego z tęsknotą. Nie ma nic lepszego na usunięcie swędzącej łuski. Przynosi mi niesamowitą ulgę ale nie pachnie fiołkami.

Oillan balance,multi- lipidowy krem do twarzy, okazał się dla mnie zaskoczeniem. Nigdy nie przypuszczałabym, że tak świetnie ukoi moją skórę i zlikwiduje wszelkie przesuszenia, podrażnienia alergiczne. Zostawia na twarzy film, który czuję myjąc ją po kilku godzinach. Jest dla mnie jak opatrunek i nadaje się pod makijaż, do tego kosztuje bardzo mało  bo ok. 25 zł. Nawet pod oczy go nakładałam. Jest super!

Płyn do kąpieli Balea,  Dostałam go od Kasi z klubkosmetyczny.pl Fajnie się pieni, a bąbelki mienią się na wszystkie kolory tęczy. Dla mnie jednak największą jego zaletą jest ziołowy zapach, który bardzo mnie relaksuje, odpręża i wycisza. Po takiej kąpieli śpię dużo spokojniej i łatwiej zasypiam. Miałam podobne płyny z Fitomedu, które też były rewelacyjne i dodatkowo zmiękczały wodę.
Masło do Ciała z półproduktów Fitomed. Coś co stworzyłam sama inspirując się wpisem Kamili. Wszystkie potrzebne składniki miałam w domu więc od przeczytania postu do wykonania masełka minęło nie więcej niż kilkanaście minut.  Moje ciało uwielbiam kosmetyki bogate, masła i naturalne oleje. Połączenie masła kakaowego shea, oleju avocado, ze słodkich migdałów dało fantastyczny efekt. Powstało masełko o idealnej konsystencji i działaniu, którego jestem pod wrażeniem. Nieocenione do łagodzenia po depilacji! 

Floslek, sole dokąpieli, cynamonowa i imbirowa. Nic tak nie relaksuje stóp jak porządne moczenie.   Gdy stają się miękkie łatwiej usunąć martwy naskórek, dzięki temu dobrze wchłaniają później nakładany krem. Podczas kąpieli sole ładnie i lekko ziołowo pachną. Mają właściwości nawilżające.

W kolejnej części opowiem Wam o reszcie ulubieńców z ostatnich miesięcy. Znacie te produkty? 

ZOBACZ TAKŻE

78 komentarze

  1. tego eaoska zdecydowanie chcę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sole Floslek wyglądają bardzo interesująco chętnie kiedyś przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z Balea jak na razie poznałam tylko żele :) Uwielbiam ich zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety nie stosowałam tych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  5. Podobają mi się te sole do kąpieli :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam ten krem oilana, fantstycznie działa na moją skórę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajne produkty:) Krem Oilanum kiedyś miałem i był naprawdę dobry:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja chce ten plyn do kapieli !! ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja nie mialam nigdy nic z Balea :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Zastanawiają mnie te balsamy do ust z Eos ;) .

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie słyszałam o żadnym z tych produktów, więc musi się to teraz zmienić. :)
    Obserwuję. ;)

    Blog z artystycznymi i profesjonalnymi sesjami zdjeciowymi. : )
    Nowa sesja zdjeciowa- HORSE
    http://moooneykills.blogspot.com/2015/05/horse.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Jajeczka EOS są super! Nie dość, że świetnie działają, to jeszcze pięknie pachną i smakują :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajny blog! Obserwuję i zapraszam do siebie ;)
    Ulubieńców masz naprawdę fajnych ;) Myślę że niektóre produkty wypróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Obserwuję! :)
    http://paniolimpu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. chciałabym wypróbować eos'a :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Eos mnie kusi już od dłużeszego czasu,
    teraz mam balsam do ust Orientany z różą japońską i jest świetny

    OdpowiedzUsuń
  17. ale się tu u Ciebie zmienilo ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jajeczko Eos dla mnie również jest świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Też mam ten szampon, trochę pomógł mi na łupież.

    OdpowiedzUsuń
  20. ja mam eos truskawkowy ale nie sprawdza się, zdecydowanie lepiej nawilża balmi :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Same interesujące produkty. Szkoda że nie mam wanny - omija mnie przyjemność stosowania soli do kąpieli...

    OdpowiedzUsuń
  22. Czyli Eos'y nie są takimi bubelkami jak Balmi ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dla mnie są to same nowości, kilka produktów mnie zaciekawiło :)

    OdpowiedzUsuń
  24. cieszę się, że płyn do kąpieli przypasował. Ja własnie idę się zrelaksować z sosnowym:)
    sole polubiłam dzięki próbkom od Ciebie, nawet jedną gdzieś dorwałam w jakiejś małej drogerii.
    A reszty nie znam, ale jajeczko eos kusi:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie znam niestety żadnego z tych kosmetyków, ale post bardzo dobrze mi się czytało:) Lubię takie zbiorcze podsumowania :)

    OdpowiedzUsuń
  26. znam wazelinki z flosleku jedynie, chętnie przygarnęłabym eos :)

    OdpowiedzUsuń
  27. MIałam szampon ze Zdroju i lubiłam go :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Alien Thierry Mugler, przepiękny, podpisuję się pod tym! :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Super ulubieńcy :) niektóre produkty miałam a o niektórych słyszałam dobre opinie ale są też nowości które mnie zainteresowały :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ten krem Oillan balance tez mam i bardzo lubię

    OdpowiedzUsuń
  31. Płyn z Balea chętnie wypróbuję;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Od dłuższego czasu mam zamiar kupić EOSa :)
    Po drugiej stronie lustra

    OdpowiedzUsuń
  33. Multi- lipidowy krem do twarzy sama sobie chwalę;)

    OdpowiedzUsuń
  34. miałam ten eukaliptusowy płyn do kąpieli Balea - w zapachu wprost się zakochałam :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo fajni ulubieńcy :) niecierpliwie czekam na drugą część!

    OdpowiedzUsuń
  36. Nic nie miałam, ale kusi chyba wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  37. ten flakonik od razu mój wzrok przyciągnął:))

    OdpowiedzUsuń
  38. Ciekawi ulubieńcy, sporo tego, a ja nie znamy tych kosmetyków. ..
    _____________
    Pozdrawiam
    MARCELKA FASHION and LIFESTYLE BLOG
    ♡♥♡♥

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie miałam żadnego z twoich ulubieńców ale większość mnie kusi :D

    OdpowiedzUsuń
  40. Z wymienionych przez Ciebie znam jedynie EOS i uwielbiam te jajeczko i wazelinę Floslek za którą z kolei nie przepadam ;p

    OdpowiedzUsuń
  41. Eos - uwielbiam! ;) Reszty niestety nie znam ;(

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja uwielbiam produkty do pielęgnacji Oillan ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Te sole z Flosleka mnie zaciekawiły ;))

    OdpowiedzUsuń
  44. Bardzo przyjemni ulubieńcy! Mnie także szczególnie zainteresowały sole z Flosleku. A z twojej gromadki znam i posiadam jedynie wazelinę poziomkową - bardzo fajny produkt o ślicznym zapachu :-)

    OdpowiedzUsuń
  45. Kurczę, nie miałam ani jednego produktu z Twoich ulubieńców. Czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Szampon siarkowy wygląda interesująco. Jestem ciekawa, czy pomożemi na swędzący skalp.

    OdpowiedzUsuń
  47. Nie miałam nic z tych produktów, ale niektóre bardzo mnie zaciekawiły :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Kremu Oillan próbowałam i moja skóra go nie polubiła. Nie wykluczone, że jeszcze po niego sięgnę. Może tym razem będzie inaczej.

    OdpowiedzUsuń
  49. Niestety nie znam tych produktów ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. Fajni ulubieńcy, nie znam większości :-)

    OdpowiedzUsuń
  51. Eosa mam i uwielbiam :) Kuszę się na inne smaki :P

    OdpowiedzUsuń
  52. Niestety nie miałam ani jednego z tych produktów :)
    Niektóre bardzo mnie zaciekawiły :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Nie miałam żadnego z Twoich ulubieńców.

    OdpowiedzUsuń
  54. Nie dane mi było poznać żadnego produktu, ale skoro są Twoimi ulubieńcami, to się im przyjrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Sole z Flos-leku mnie ciekawią :o)

    OdpowiedzUsuń
  56. balsamy eos zdecydowanie muszę wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  57. I dobrze! Ja zdecydowanie nie najlepiej reaguje na ulubieńców co pojawiają się co miesiąc, takie to na siłę dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
  58. Sól do stóp to coś, co bardzo lubię - te z FlossLek zachęcają. Eos mam w wersji summer fruits ale na lato mam zamiar kupić miętowy:)

    OdpowiedzUsuń
  59. Mam nowego bloga kochana, wpadniesz i zostaniesz na dłużej?

    http://mojmalyogrodeczek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  60. zainteresowałaś mnie tym szamponem siarkowym.
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  61. jestem bardzo ciekawa perfum ;) wygląda ekstra

    OdpowiedzUsuń
  62. Eos mam i uwielbiam a Aliena zazdaszczam bo cudny :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Żadnego produktu nie wypróbowałam i wszystkie bym chętnie kupiła.

    OdpowiedzUsuń
  64. Ten płyn do kąpieli Balea bardzo chciałabym wypróbować :)!

    OdpowiedzUsuń
  65. Mnie ciekawią produkty EOS, nie miałam jeszcze z nimi do czynienia. Ciekawi mnie też szampon siarkowy..

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.