Jedyna taka maska z pszczelim jadem

By czerwca 14, 2014

Jad pszczół dość długo kojarzył mi się jedynie z bolesnym ukąszeniem. Jest alergenem, może powodować, bardzo silne, reakcje uczuleniowe. Z drugiej jednak strony okazuje się, że już medycyna ludowa traktowała go  jako naturalny i skuteczny środek w leczeniu wielu chorób. Dziś zajmiemy się właśnie jego leczniczymi właściwościami. W poprzednich postach przedstawiłam Wam krem pod oczy oraz serum z 24 karatowym złotem beeyes.pl . Dziś zapoznam Was z kremem a tak właściwie to z maską, którą używam na noc. Zapraszam. 
W ramach przypomnienia: Produkty z jadem pszczelim oszukują naszą skórę. Ma ona myśleć, że została ukąszona. W ten sposób mobilizują ją do leczenia. Poprawia się krążenie krwi, produkcja kolagenu i elastyny rusza pełną parą. 
Wszystkie produkty beeyes.pl, o których do tej pory pisałam zostały wyprodukowane w Nowej Zelandii- ojczyźnie miodu manuka.
 Kosmetyki beeyes.pl mają minimalistyczne ale eleganckie opakowania. Na wierzchu białego kartonika znajduje się uwypuklona złota pszczółka. Z boku podano skład oraz informacje ostrzegawcze przed pierwszym użyciem kosmetyku. Sam słoiczek jest identyczny jak w przypadku kremu pod oczy. Jego pojemność jest jednak większa. Określona w gramach (50) a nie mililitrach tak jak się u nas przyjęło. Słoik wygląda na szklany ale jest wykonany z grubego, utwardzonego plastiku, to samo dotyczy nakrętki. Nawet przy upadku na płytki nie powinien się zniszczyć. Jest bardzo porządnie wykonany. Konsystencja kremu jest bardzo treściwa, gęsta. Nawet po przekręceniu do góry dnem nic się nie wydostaje. Uwielbiam takie bogate kosmetyki! Zapach jest bardzo przyjemny ale słaby i czuć go tylko wąchając krem w słoiczku. Przypomina mi pyłek kwiatowy.
 Kosmetyk zawiera jad pszczeli. Aby go nie przedawkować nie należy używać go częściej niż dwa razy dziennie. Ja stosuję go tylko na noc a na dzień złote serum. Jak już wspominała jest to krem bardzo bogaty. Aż zaskoczyła mnie jego gęsta konsystencja. Nie ma oczywiście żadnego problemu z wydobyciem. Jest treściwy ale również przyjemnie kremowy. Nakładam na twarz cienką warstwę. Dokładnie rozprowadzam. Krem nie bieli. Świetnie się wchłania i nie jest tłusty. Jednak zostawia ochronną warstwę, niewidoczną jednak wyczuwalną. Działa jak opatrunek. Uspokajająca na moją twarz, rozluźnia mięśnie. Zapobiega powstawaniu obrzęków (śpię na brzuchu). Od razu czuję bardzo dobre nawilżenie i odżywienie. NIE ZMYWAM JEJ. Pozostawiam na całą noc. Nazwa na opakowaniu tzn maska wynika chyba z bardzo skoncentrowanego działania i treściwej konsystencji. Jednak warto używać ten kosmetyk jak krem na noc aby skóra czerpała z niego wszystko co najlepsze podczas naszego snu.
Maska nie wywołała u mnie żadnej alergii. Moja twarz nie była zaczerwieniona ani podpuchnięta. Przeciwnie.Przyniosła rezultaty, o których nawet nie śniłam. Zaczęłam lubić swoje poranne odbicie w lustrze.
Polecam Wam bardzo ten krem. Nie długo rusza kolejna akcja z próbkami. Będziecie mogły wypróbować produkty Bee Pure, przed zakupem pełnej wersji dla sprawdzenia reakcji skóry. Wiązać się to będzie jednak z minimalną opłatą. Osoby, które są szczerze zainteresowane tymi kosmetykami na pewno to nie zrazi. Szczegóły podam Wam wkrótce. Krem kosztuje 259 zł. Znajdziecie go TU.  Jeśli chcecie być ze wszystkim na bieżąco zachęcam do polubienie Bee Yes na facebook'u.

ZOBACZ TAKŻE

58 komentarze

  1. Ale wciągnęło mnie czytanie o tym kremie :)
    Pierwsze słyszę o czymś takim i chętnie wypróbowałabym go na sobie.
    Wiem, że istnieją kosmetyki ze śluzem ślimaka, ale że z jadem pszczelim dowiedziałam się u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam tą maskę jak i całą serię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O kurczę no to ciekawe :) Warto wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawe ale jeszcze tego nie widziałam.
    Życzę miłego weekendu i pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Warto wypróbować te kosmetyki- może niedługo będę miała okazję;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zainteresowałaś mnie tą maską. Chętnie bym ją wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  7. Co nie co już można poczytać w internetach na temat produktów tej firmy :) Słyszałam, że naprawdę działają a jad wcale nie jest taki groźny jak to z nazwy wynika ;) Gdyby nie cena na pewno bym wypróbowała - niestety nie stać mnie na taki wydatek.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kuszące te kosmetyki, czekam na ich próbki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam tej formy, ale wydaje się interesująca. Poczytała w necie i są dobre opinie :)

    www.daariaaa.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Prezentuję się super ten kosmetyk, i ciekawy jest .
    Ja również jad pszczeli kojarzyłam jedynie z bólem i ukąszeniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ciekawią mnie te kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ciekawe są te kosmetyki, tylko szkoda, że one takie drogie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. te kosmetyki nawet wizualnie mi się podobają. Postawiłabym je na środku toaletki się przyglądała :D

    OdpowiedzUsuń
  14. ostatnia była kampania próbkowa tych kosmetyków, ale chyba się nie załapałam..

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawią mnie te kosmetyki, skorzystałam z akcji próbkowej u nich - zobaczymy zatem jak się spiszą

    OdpowiedzUsuń
  16. opakowania bardzo mi się podobają :) kuszą swoim wyglądem.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie wiedziałam, że te kosmetyki są tak drogie! Jak dotąd widziałam,że przewijały się przez blogosferę, ale Twoja recenzja jest pierwszą, którą czytam na temat marki. Zainteresowałaś mnie, tylko ta cena już gorsza.

    OdpowiedzUsuń
  18. Te kosmetyki naprawdę kuszą.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam nadzieję, że kiedyś będę miała okazję wypróbować wszystkie te kosmetyki z jadem. :)
    Super, że maska się u Ciebie sprawdziła. Ja również śpię na brzuchu ;).

    OdpowiedzUsuń
  20. ja już dostałam próbki po zarejestrowaniu się na stronie, są malutkie , ale na 2 razy starczą , tak aby sprawdzić czy nie mam uczulenia

    OdpowiedzUsuń
  21. Może się skuszę ale czekam na informacje o próbce.

    OdpowiedzUsuń
  22. Wygląda bardzo ciekawie, ja niestety jestem uczulona na użądlenia więc u mnie tego typu produkty odpadają.

    OdpowiedzUsuń
  23. Raczej nigdy go nie kupię :D Ten krem puściłby mnie na obecną chwilę z torbami :D haha ;D Ale wygląda pięknie :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Cena zabija... Ale za tak świetne działanie warto tyle zapłacić ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ładne opakowanie ;) Cena kosmiczna :P

    OdpowiedzUsuń
  26. Szkoda, że ma taką cenę! Ja najpierw popróbuję kremy i maski z Avonu, podobno też są super i cena niższa ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam wielką ochotę na te kosmetyki,póki co spodziewam się próbek,a później zobaczymy :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. Czytam same pozytywne opinie na temat tych kosmetyków :-) Trzeba będzie się w końcu przekonać jak to jest ;-)

    OdpowiedzUsuń
  29. krem wydaje się bardzo świetny, ale cena niestety odstrasza. :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Zaciekawiłaś mnie nim :o) ale cena to rzeczywiście troszkę odstrasza

    OdpowiedzUsuń
  31. Wzbudziłaś moją ciekawość:D

    OdpowiedzUsuń
  32. Wszystkie kosmetyki z tej linii są bardzo ciekawe ;) Ciekawa jestem jak by się u mnie sprawdziła ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Może kiedyś ją wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  34. wygląda pięknie! działanie też ma zapewne super, tylko szkoda, że cena jest aż tak wysoka :( szkoda bo chętnie bym go wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  35. cena powala ;)
    ale opakowanie jest śliczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Bardzo ciekawa jest ta seria kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  37. Maska wydaje się być bardzo fajnym produktem :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Dostałam wczoraj próbki tych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Mimo wszystko ten jad jakoś mnie nie przekonuje mimo fajnej recenzji.

    OdpowiedzUsuń
  40. Twoja recenzja w pełni mnie przekonała do zakupu tego kremu. Niestety na chwilę obecną finanse nie pozwalają, ale może skuszę się na zamówienie próbek.

    OdpowiedzUsuń
  41. Ciekawy produkt, choć cena odstrasza :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  42. Coś takiego bardzo chętnie bym wypróbowała ;) I opakowanie również zachęca do kupna :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ale ciekawy produkt. Nie wiedziałem że produkują takie rzeczy:D Zaciekawiłaś mnie tym postem:)

    http://freshisyummy.blogspot.com/2014/06/ignorance.html

    OdpowiedzUsuń
  44. bardzo ciekawa ta maska ale cena ... ufff. .. trochę duża :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Chętnie bym sama wypróbowała, ale cena niestety na to nie pozwala :(

    OdpowiedzUsuń
  46. 'pszczele' produkty bardziej do mnie przemawiają niż te 'ślimacze', ale jednak cena jest zbyt wysoka:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.