Peeling drobnoziarnisty z czarną porzeczką

By lutego 06, 2019 ,

Zazwyczaj korzystam z peelingów enzymatycznych, które usuwają martwy naskórek poprzez rozpuszczenie go. Nie mogłam jednak nie wypróbować nowości przysłanych mi przez markę Lirene jesienią. Dziś opowiem Wam o drobnoziarnistym peelingu z olejkiem z czarnej porzeczki. Zapraszam do czytania .


Peeling mieści się w małej, poręcznej tubce o pojemności 75 ml. Szata graficzna kosmetyku jest bardzo ładna. Peeling jest tani. Kosztuje kilkanaście złotych. Stosowany 2-3 razy w tygodniu wystarczy na kilka miesięcy.  Z uwagi na to, że jest delikatny, przy cerach normalnych i tłustych może być stosowany nawet częściej. Jednak to tylko moja opinia. Świetnie nie tylko peelinuje ale przede wszystkim myje, usuwa z twarzy wszelkie zanieczyszczenia. Konsystencja jest lekka, przyjemna. Kosmetyk nie jest tłusty ani nadmiernie bogaty choć zawiera olejek z czarnej porzeczki. Drobiny peelingujące są maleńkie jednak jest ich sporo. Nie drapią boleśnie skóry a masują ją i poprawiają krążenie. Nie rozpuszczają się zbyt szybko, umożliwiają dokładne złuszczenie wszystkich suchych skórek. Mimo, że nie przepadam za czarną porzeczką to zapach tego peelingu bardzo mi odpowiada. Nabiera mocy podczas oczyszczania twarzy, uwalnia swój aromat. Mnie kojarzy się bardziej z jagodami, jest jednocześnie słodki i świeży.
Peeling drobnoziarnisty Lirene poprzez usunięcie martwych komórek  wygładza skórę, masaż poprawia jej krążenie. To sprawia, że twarz jest doskonale przygotowana do kolejnych kroków pielęgnacyjnych. Peeling u mnie dobrze się sprawdza i nie mam mu nic do zarzucenia. Znajdziecie go w drogeriach internetowych np. Iperfumy by Notino oraz stacjonarnych. 

ZOBACZ TAKŻE

60 komentarze

  1. podoba mi się konsystencja no i ten kolor! obłędny
    to chyba jakaś nowość bo nie kojarzę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Co prawda wolę gruboziarniste peelingi to chętnie po niego sięgnę, zaciekawił mnie ten zapach. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo polubiłam się z tym peelingiem. Ogólnie produkty z tej paczki były doskonałe i płaczę że już prawie wszystkie kończę :) żel miętowy i ten peeling to mój hit :) Piękne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Juz kiedys mialam ten peeling i byl calkiem fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię peelingi z Lirene. Bardzo jestem ciekawa jego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja właśnie lubie drobne drobinki. Te większe podrażniaja mi skore. Stosowalam już peelingi z Lirene i zawsze bylam zadowolona. Szczerze mowiac nie pamietam, kiedy mialam kosmetyk z czarna porzeczka.

    OdpowiedzUsuń
  7. Prezentuje się nawet przyjemnie, ale kurde, firma Lirene jakąś mnie nie kusi

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jestem zakochana w zapachu tego produktu - po prostu miazga *.*

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nie miałam, musze obczaic 😂

    OdpowiedzUsuń
  10. JA mam swoich naprawdę wielkich faworytów jeśli chodzi o peelingi. Nie wiem czy ten produkt spełniłby teraz moje oczekiwania.

    OdpowiedzUsuń
  11. Z reguly wybieram te gruboziarniste zdzieraki, ale duzo slyszalam o tych peelingach od Lieren :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Widzę, że to całkiem przyjemny peeling :) Fajnie, że zrobili go w kolorze lekko fioletowym, a od razu ma to jakiś związek z tą porzeczką :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś częściej sięgałam po tego typu produkty, teraz do twarzy bardziej te enzymatyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  14. lubię Lirene, lubię peelingi i chętnie po nie sięgam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Znam tą markę. Śliczny kolor tego peelingu. Jest zachęcający

    OdpowiedzUsuń
  16. Chociaż lubię mocne zdzieraki to ten wariant mnie zainteresował :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zazwyczaj używam typowych zdzieraków, ale od czasu do czasu lubię wypróbować peeling drobnoziarnisty :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam peelingi mechaniczne, ale moja cera nie koniecznie i chcąc nie chcąc, coraz częściej sięgam po enzymatyczne :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Przyjemny, delikatny peeling do częstego stosowania. I w dodatku bardzo przyjemny cenowo!

    OdpowiedzUsuń
  20. Widziałam go w Rossmannie - kolor opakowania woła z półki, ale sam kosmetyk wygląda jak jakiś jagodowy mus :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Znam go:) Bardzo dobrze się sprawdza u mnie, mimo tego, że jest mechaniczny to mojej wrażliwej cery nie krzywdzi:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wygląda ma świetny, aż ma się ochotę po niego sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja z reguły używam peelingów enzymatycznych, ponieważ boję się podrażnień.

    OdpowiedzUsuń
  24. Jestem go ciekawa, miałam tej firmy miętowy i bardzo miło go w sumie wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam ich peelingi. Ten również miałam okazję wypróbować i bardzo przypadł mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  26. genialne te ich peelingi są:) pachną tak ażby się zjeść chciało:D

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo lubię takie peelingi, muszę sprawdzić koniecznie <3

    OdpowiedzUsuń
  28. Brzmi doskonale, trzeba będzie kupić bo ten co mam peeling , nie robi nic...

    OdpowiedzUsuń
  29. Ale ma piękny kolor, trzeba będzie się zaopatrzyć w niego :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Całkiem przyjemny peeling, aż mam ochotę po niego sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Uwielbiam takie produkty, chętnie przetestuje! :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Markę Lirene znam i lubię aczkolwiek ten peeling nie rzucił mi się w oczy. Dobrze że jest delikatny dla skóry

    OdpowiedzUsuń
  33. nie miałam tego peelingu, mimo że znam i lubię produkty Lirene to nie zwróciłam na niego uwagi, muszę to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  34. musi mieć cudowny zapach, chętnie przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Och, dawno nie miałam żadnego peelingu z Lirene!

    OdpowiedzUsuń
  36. Mam go, całkiem fajny, choć bardziej wolę te mocniejsze peelingi.

    OdpowiedzUsuń
  37. Oj to musi pięknie pachnieć! ;) Przyznam szczerze, że nigdy nie używałam peelingów tej marki, ale z kremów byłam bardzo zadowolona :) Z chęcią się na niego skuszę, jak tylko skończą się moje zapasy peelingowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Uwielbiam wszelkiego rodzaju peelingi i zawsze jest dla nich miejsce w ojej pielęgnacji. Ten wygląda kusząco i na pewno cudownie pachnie. Koniecznie muszę go wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też lubię peelingi, po nich skóra jest jak u niemowlęcia :)

      Usuń
  39. Znam dobrze ten peeling, pięknie pachnie. Ale też wyjątkowo fajnie radzi sobie z oczyszczaniem skóry. :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie kojarzę tego peelingu. Muszę się za nim rozejrzeć, bo jestem go bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Lubię kosmetyki pielęgnacyjne od Lirene. Ich balsamy i peelingi są naprawdę świetne.

    OdpowiedzUsuń
  42. Wybieram się do drogerii i chyba go sobie kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Mam ten peeling o bardzo się z nim polubiłam. Ogólnie Lirene ma fajne produkty

    OdpowiedzUsuń
  44. Nie mogę się przekonać do kosmetyków tej marki ze względu na jej kiepskie składy.

    OdpowiedzUsuń
  45. Wygląda naprawdę przekonująco :D Podoba mi się :D

    OdpowiedzUsuń
  46. Mam cerę mieszaną, a ostatnio dokuczają mi także niedoskonałości. Staram się zatem oczyszczać skórę peelingami częściej. Ten ostatnio widziałam w drogerii i nie wiem czemu nie kupiłam ;) Następnym razem się poprawię i będzie mój ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.