Korektor mineralny Barely Beige, Lily Lolo

By lutego 02, 2018 , ,

Zawsze byłam zwolenniczką lekkich makijaży, które pozwalają oddychać skórze. Zależy mi aby podkłady nie były na niej zbyt mocno widoczne dlatego nie używam już od ok. 2 lat w ogóle fluidów. Zastąpiłam je koreańskimi kremami BB oraz produktami mineralnymi. Moja skóra jest w dobrej kondycji. Rzadko coś mi wyskakuje a gdy już się pojawia łatwo jest mi to zakamuflować. Kobieca twarzy to nie twarz lalki więc zaczerwienienia oczywiście czasami mi się zdarzają. Każdy ma gorsze dni. Właśnie dlatego mam pod ręką korektor. Dziś opowiem Wam o moim przyjacielu z Lily Lolo. Zapraszam.


Zazwyczaj staram się robić zdjęcia nowym kosmetykom. Wtedy wyglądają najładniej, nie są jeszcze upaćkane i widać wszystko jak na dłoni. Przychodząc do Was dziś z nowym postem przynoszę ze sobą powiew lata ponieważ te zdjęcia pochodzą z przełomu czerwca  i lipca :) Mam nadzieję, że się Wam podobają. Produkty Lily Lolo nie są testowane na zwierzętach. Mogą być używane przez wegetarian i wegan. Są w 100% naturalne, bezzapachowe, idealne dla alergików. Nie zawiera drażniących substancji chemicznych, nanocząsteczek, parabenów, tlenochlorku bizmutu, talku, sztucznych barwników i konserwantów. Mają właściwości lecznicze i hamujące powstawanie nowych wyprysków. 
Mój odcień korektora to Barely Beige. Należy on do grupy jasnych i beżowych. Świetnie współgra z najbardziej popularnymi odcieniami podkładów mineralnych Lily Lolo (Blondie, Warm Peach i Candy Cane.). Dla mnie okazał się idealny. Doskonale stapia się z moją cerą i jest niewidoczny. Czasami dodaję go do podkładu aby wzmocnić poziom krycia. Nie wiem dlaczego zdecydowałam się akurat na ten odcień ale jak wspomniałam okazał się strzałem w 10. Jeszcze niedawno miałam podkład CHINA DOLL- jeden z moich ulubionych, za którym szczerze tęsknię, a do niego idealnie dopasowany jest wariant korektora  Blondie Cover Up , należący do grupy bladych. 
Korektor mieści się w słoiczku z sitkiem. Kosztuje ok. 51 zł. za 5g w 20 ml. Jest bardzo wydajny. U mnie po ponad pół roku użytkowania zużycie jest niewielkie. Nie używam go przy każdym makijażu. Nie zawsze mam potrzebę aby coś mocniej zakryć. Powinno się go zużyć w ciągu 24 miesięcy od otwarcia. Być może mi się to uda. Nie lubię niczego marnować, a w szczególności dobrych kosmetyków więc albo zdenkuję go przez tym terminem albo będę nadal używała po jeśli tylko się nie zepsuje a nic na to nie wskazuje. 
Korektor Barely Beige jest idealny do tuszowania wyprysków skórnych, przede wszystkim zaczerwienień. Bardzo dobrze kamufluje wszelkie niedoskonałości a przy tym wygląda to naturalnie Nie rzuca się w oczy. Mam również zielony- matowy korektor Lily Lolo Blush away – produkt typowy do niwelowania widoczności popękanych naczynek i wyprysków skórnych jednak Barely Beige jest bardziej uniwersalny i to jego wolę.
Do 30-tki nie wykształtowałam w sobie nawyku używania korektora pod oczy. Nie miałam worków ani zasinień. Teraz powoli widzę, że coś się zmienia i zahaczam o tą okolicę. Korektor ładnie wyrównuje mi koloryt skóry i poprawia wygląd tej okolicy. Jest bardzo drobno zmielony. Zawsze nakładam go pędzlem. W zależności od miejsca: jeśli jest to wyprysk to najczęściej stosuję dwie warstwy. Okolicę oczu tylko lekko zahaczam. Jak już wspomniałam czasami dodaję go na wieczku do podkładu. Jest najbardziej kryjącym produktem mineralnym w moich zbiorach ale nie daje efektu maski.
Nie jestem specem od kolorówki. Mam jej niewiele. Korektorów w swoim życiu poznałam jeszcze mniej ale ten bardzo lubię. Doskonale służą mi produkty Lily Lolo bo pozwalają skórze oddychać i wydobywają jej naturalne piękno. Można powiedzieć, że są lecznicze więc nawet osoby z trądzikiem bez przeszkód mogą ich używać. Zdecydowanie polecam. 

ZOBACZ TAKŻE

76 komentarze

  1. teraz mam jakieś psikusy pod ocxzami i suchą skorę, ale latem chętnie sięgnę po taki korektor

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam korektor od Lily Lolo, ale nie pamietam o jakim kolorze. Jednak uwazam, ze swietnie sie sprawdza. Wszak mam fluidy, ktore chcialabym teraz wykonczyc, bo za duzo zalega ich w szafie, a te mineralne perelki zostawie sobie na wiosne/lato, bo szczerze mowiac troche szkoda mi ich uzywac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są wspaniałe, ja używam ich całym rokiem ale latem najlepiej się prezentują to prawda :)

      Usuń
  3. Słyszałam, że ta firma ma świetne kosmetyki:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam kosmetyki tej firmy są świetne i mega wydajne, korektor bardzo fajny.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta firma bardzo mnie kusi. Muszę przejrzeć ich ofertę.

    OdpowiedzUsuń
  6. podobnie jak Ty lubie lekki makijaz. niektore fluidy zapychaja mi pory, co strasznie mnie drazni. chyba kazda z nas nie lubi miec typowej "tapety" na twarzy. taki duet z checia bym wyprobowala, aby uzyskac naturalny efekt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. swoje czasy licealne źle wspominam jeśli chodzi o makijaż, były same ciemne fluidy, teraz jest super dzięki minerałom i kremom bb

      Usuń
  7. Ja od ponad pół roku nie nakładam płynnych podkładów i widzę dużą różnicę w kondycji cery. Zgadzam się z Tobą, że skóra powinna oddychać. Jeszcze jestem na etapie szukania 'swoich" nowych kosmetyków mineralnych i dobrego kremu BB. Póki co tylko wzdycham do Lily i sprawdzałam mini wersje pudrów. Podoba mi się ten korektor , myślę że też bym go polubiła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Lily Lolo, jestem naprawdę szczęśliwa bo odkryłam to o najlepiej służy mojej skórze

      Usuń
  8. Ostatnio sporo czytam o produktach z tej firmy, sama jednak nie miałam jeszcze okazji z nich korzystać :) Ten korektor bardzo mnie kusi, bo właśnie szukam czegoś z mocnym kryciem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja używam go w minimalnych ilościach i doskonale się sprawdza.

      Usuń
  9. Na lato muszę zaopatrzyć się w tego typu produkty, lekkie i dobre

    OdpowiedzUsuń
  10. z kosmetykami Lily Lolo mam styczność już od dłuższego czasu i ani jeden kosmetyk mnie nie zawiódł. i ten korektor przetestowałabym z przyjemnością :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Kosmetyki LL są potęgą, bardzo dużo pozytywnych opinii o nich czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie używałam tej marki, ale z przyjemnością przetestowałabym podkład mineralny. Obecnie używam BB Eye cream Eborian z którego jestem bardzo zadowolona - pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo polubiłam się z tą marką i od pewnego czasu jest numerem jeden jeśli chodzi o korektory, pudry czy podkłady. Są lekkie i nie zapychają - za co je uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. ta firma ma przepiękne opakowania, minimalistyczne. nie miałam okazji jeszcze testować nic z Lily Lolo.

    OdpowiedzUsuń
  15. Testowałam kiedyś kosmetyki z Lilly Lolo i bardzo się z nimi polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wiele dobrego słyszę wciąż o tej marce, ale jeszcze nie miałam możliwości i tej przyjemności, by je sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
  17. znam i lubię, ale do kamuflowania problemów na twarzy. u mnie pod oczami niestety się nie sprawdza - mam za duże zasinienia, a do tego on mi trochę wysusza rejony podoczne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje "rejony podoczne" :D nie są wysuszone ale pojawiają mi się zasinienia powoli, to już ten wiek.

      Usuń
  18. Chętnie bym przetestowała, miałam produkty z Anabelle i niestety się nie spisały ciekawa jestem tych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda, z Anabelle miałam tylko róż.

      Usuń
  19. Korektorów używam sporadycznie, ale taki mineralny warto mieć w kosmetyczce. Myślę że ten z Lily Lolo spełniłby także moje oczekiwania :)

    OdpowiedzUsuń
  20. fajnie, ze się sprawdza. Z tej firmy chciałabym poznać bb

    OdpowiedzUsuń
  21. ja uwielbiam kosmetyki z Lily Lolo, mam ich dość sporo ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam kosmetyki mineralne, ale z tej marki jeszcze nic nie używałam:)

    OdpowiedzUsuń
  23. planuje zakupic cos z lily lolo ale jeszcze nie wiem co

    OdpowiedzUsuń
  24. Kiedyś używałam często minerałów, ale teraz wolę azjatyckie kremy BB, chociaż nie powiem, produkty Lily Lolo kuszą, bo z tego co widzę na blogach, to większość je zachwala :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja kocham jedne i drugie, azjatyckie kremy bb używam od ok 3 lat a kosmetyki mineralne od ok 2. z żadnych nie chcę rezygnować :)

      Usuń
  25. Znam tę firmę, miałam kilka produktów, tego korektora jeszcze nie, ale fajnie że się u Ciebie sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Korektora nie mam ale uzywam innych kosmetykow z tej firmy i jestem zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  27. Lubię kosmetyki mineralne aczkolwiek Korektory wolę w tradycyjnej wersji ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Z chęcią przetestuję ich kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Zaciekawily mnie te kosmetyki. Wczesbieh i nich nie slyszalam wiec dla mnie sa nowoscia ❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam zajrzeć na stronę, asortyment jest szeroki a wszystkie kosmetyki wysokiej jakości.

      Usuń
  30. Uwielbiam mineralne kosmetyki, ale marka Lily Lolo jeszcze nie gościła w mojej kosmetyczce. Będę musiała wypróbować ten korektor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystkie kosmetyki Lily Lolo są super :)

      Usuń
  31. Ja dopiero zaczęłam swoją przygodę z minerałami. Co prawda zamówiłam puder mineralny innej firmy, ale o Lily Lolo słyszałam rownież wiele dobrych opinii. Nie wykluczone, że również skorzystam z ich oferty.

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie miałam okazji go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie używałam nigdy korektora z tej firmy. Wygląda podobnie jak ten, który mam z REVERS.

    OdpowiedzUsuń
  34. o u Ciebie też minerałki :D miałam ten korektor i bardzo go chwaliłam soibie

    OdpowiedzUsuń
  35. u mnie jednak tradycyjne podkłady o korektory wygrywają

    OdpowiedzUsuń
  36. Bardzo lubię podkłady mineralne, ale tego jeszcze nie miałam. Ale chyba jak skończy się mój podkład to wypróbuję tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Rzadko sięgam po korektory, ale jeśli już, to minerały chętniej :)

    OdpowiedzUsuń
  38. widzę że warto mieć te produkty w kosmetyczce

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie używam korektorow bo na szczęście nie muszę ale o firmie słyszałam dużo dobrego.

    OdpowiedzUsuń
  40. Z Lily Lolo mam podkład i puder (między innymi) i to bardzo fajny duet - chętnie widziałabym wśród tych produktów również korektor :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Mam małe doświadczenie z mineralnymi kosmetykami więc jestem ciekawa jakby się u mnie spisał :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja mam dość zacienione okolice przed oczami i już muszę zwracać bardzo uwagę na te miejsca ;) Te produkty mineralne bardzo mnie kuszą, jednak najpierw muszę się zagłębić w tematykę i zużyć swoje zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja tęsknie za latem, miło obejrzeć takie zdjęcia :D co do minerałów, to uważam, że to świetne kosmetyki, a Lily Lolo chcę poznać już od dawna!

    OdpowiedzUsuń
  44. W tych podkładach niesamowite jest to, że można stosować je punktowo w mniejszych, lub większych ilościach, Tak jak zresztą napisałaś o tym w poście. Pozdrawiam!^^

    OdpowiedzUsuń
  45. Ciągnie mnie od dłuższego czasu do kosmetyków mineralnych a wciąż nic nie zamówiłam. Od jakiegoś czasu toczę wojnę z moją cerą i co uda mi się polepszyć jej stan to znów się pogarsza i wydaje mi się, że to właśnie przez makijaż do pracy (13godzin w klimatyzowanym pomieszczeniu).
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  46. Wiem, że do mojego typu cery - tłustej, kosmetyki mineralne są wręcz stworzona. O Tej marce słyszałam już wiele dobrego, ale jakoś jeszcze nie miałam okazji by wypróbować. Ciekawi mnie jak się sprawdzi na moich niedoskonałościach, które chociaż już nie są tak częstym widokiem na mojej cerze, ale jak już są to dają "popalić".

    OdpowiedzUsuń
  47. Swietnie sie zapowiada ten korektor i myślę , że jest wart swojej ceny :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Ostatnio czytam same pozytywne opinie o tych kosmetykach :) Czas przyjrzeć im się bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Nigdy nie używałam takiego korektora. Skoro ma dobre krycie, to na pewno go zamówię, gdyż od dawna borykam się z popękanymi naczynkami na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Miałam podkład LL, zły nie był ale na dłuższą metę mi nie służył - za bardzo wysuszał, to samo miałam z ich żółtym korektorem... Wolę minerałby Annabelle Minerals.

    OdpowiedzUsuń
  51. Korektorów mineralnych jeszcze nie próbowałam - muszę zobaczyć, jak będą sprawdzać się na mojej skórze.

    OdpowiedzUsuń
  52. Najbardziej co mi się podoba to to że nie są testowane na zwierzetach a to dla mnie jest bardzo ważny aspekt :* Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  53. Nie miałam jeszcze nic z Lily Lolo, ale słyszałam same pozytywne opinie :)
    Mam tylko w zapasach Annabelle Minerals :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Ciekawy ten korektor i chętnie bym go wyprobowała. Wiele rzeczy które wymieniłaś w recenzji bardzo mnie do niego zachęca.

    OdpowiedzUsuń
  55. Bardzo lubię produkty marki Lily Lolo, ale korektora jeszcze nie miałam okazji wypróbować 😊

    OdpowiedzUsuń
  56. O produktach Lily Lolo czytałam tylko na blogach. Nigdy nie miałam nic od nich. Chyba pora by to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  57. Ja często robię taki mniej naturalny makijaż, ale jak na ironię lubię gdy ktoś ma naturalny. Dobrze, że dajesz skórze oddychać! To dla niej zdecydowanie lepsze niż mocny makijaż.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.