Tisane, żel ze świetlikiem lekarskim

By grudnia 21, 2017 ,

Podatność na alergie, szkła kontaktowe, okulary, wielogodzinna praca przy komputerze, patrzenie w jeden punkt, sztuczne oświetlenie, klimatyzacja lub ogrzewanie- suche powietrze. A także mróz, wiatr, jazda samochodem- to wszystko ma negatywny wpływ na nasze oczy i skórę wokół nich. Jak o nią właściwie dbać? Co gdy pojawią się nieprzyjemne podrażnienia? Dziś opowiem Wam o żelu ze świetlikiem, który warto potraktować jak niezbędny element nie tylko kosmetyczki ale i apteczki. Zapraszam


Świetlik lekarski- łąkowy jest pospolitą rośliną o bardzo pozytywnych właściwościach. Większość z nas kojarzy go słusznie z kroplami do oczu.  Ma działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne, przeciwalergiczne, ściągające. Leczy jęczmień, zapalenie spojówek i brzegów powiek, zarówno pochodzenia bakteryjnego jak i wirusowego.  
W okresie letnim zawsze mam żel ze świetlikiem lekarskim. Moje oczy są zmęczone, przekrwione od pyłków sosny, innych alergenów i zajęć przy komputerze- w pracy ani w domu nie mam klimatyzacji więc bywa naprawdę gorąco a powietrze do tego jest strasznie suche. Latem nie używam ciężkich, bogatych kremów bo pogarszają mój stan. Dodatkowo uwrażliwiają oczy dlatego sięgam po żele ze świetlikiem. Są tak tanie, że mam kilka sztuk. Zawsze trzymam je w lodówce. Chłodny żel przynosi natychmiastową ulgę. Właśnie z tego powodu obecnie  używam świetlika Tisane. Miałam problem z oczami z własnej winy. Kilka miesięcy temu używałam serum na rzęsy. Zrobiłam sobie przerwę, zapomniałam o nim i niedawno odnalazłam. Zostało mi trochę więc mimo, że powinnam go już wyrzucić bo termin przydatności dawno temu się skończył, stwierdziłam, że zużyję do końca. Niestety po kilku aplikacjach oczy i powieki zaczęły mnie piec, stały się mocno zaczerwienione i wrażliwe. Na brwiach gdzie również nakładałam serum wyskoczył nawet bolący nieprzyjaciel! To przestroga przed tym aby po terminie żegnać się bez żalu z kosmetykami. Świetlik jak to świetlik, zawsze pomaga bez względu na to czy jest w formie kropli, okładu czy właśnie żelu jak ten z Tisane. Po kilku aplikacjach skóra stałą się mniej zaogniona a oczy zdecydowanie bielsze, nie tak przekrwione. Przestały także piec. Ja świetlików używam od lat i nie zamierzam tego zmieniać. są bardzo pomocne w takich kryzysowych sytuacjach. 
Żel ze świetlikiem Tisane mieści się a maleńkim, podręcznym, plastikowym słoiczku. Jak widzicie na zdjęciach był szczelnie zabezpieczony sreberkiem. Ma długi termin przydatności. W moim przypadku są to 2 lata choć na pewno kosmetyk zużyję wcześniej. Zajmie mi to max 2 miesiące, niecodziennego stosowania. Żel jest bezbarwny o lekko brązowym zabarwieniu. Przypomina nietłustą galaretka. Jest leciutki i mokry. Wydajność nie jest bardzo duża. Kosmetyk szybko się wchłania więc ja czasami nakładam kilka porcji w ciągu dnia w zależności od potrzeb. Nie roluje się choć ja nie nakładam na niego makijażu. Pachnie ziołowo, delikatnie i przyjemnie. Kosztuje grosze bo ok. 6 zł. Dostępny jest w aptekach i drogeriach. 
Od kilku dni mam makijaż permanentny- roztarte kreski na powiekach górnych. Jestem bardzo zadowolona. Tak bardzo, że kolejnym krokiem będą usta- zapisałam się już na wizytę w MediBella w lutym. Okolicę oczu przez pierwsze dni smarowałam wyłącznie świetlikiem Tisane dzięki czemu nie była opuchnięta ani zaczerwieniona po za dniem bezpośrednio po zabiegu. Świetlik przyniósł mi ukojenie, ochłodził podrażnioną skórę i spisał się na medal. Bardzo polecam Wam zarówno żel Tisane jak i taki makijaż ale wykonany wyłącznie przez fachową linergistkę z doświadczeniem i  bardzo dużą wiedzą oraz umiejętnościami. Jeśli jesteście z okolic Bydgoszczy warto zajrzeć do MediBella, firmy mojej koleżanki Justyny Wojnowskiej. 
Żel Tisane Świetlik można stosować pod makijaż oraz podczas noszenia soczewek kontaktowych. To nie jest kosmetyk, który ma mega mocno nawilżać odżywiać czy  spłacać zmarszczki. Jego zadanie jest inne i świetnie się z niego wywiązuje. Zmniejsza opuchliznę wywołaną stanami alergicznymi a także niweluje zaczerwienienia i podrażnienie. Ja zdecydowanie polecam. Żel ze świetlikiem Tisane nie ma wad. Warto go poznać tym bardziej, że jest taniutki.

ZOBACZ TAKŻE

49 komentarze

  1. taki makijaż super sprawa przynajmniej nie trzeba już codziennie robić tego samego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kreski zawsze mi się podobały ale mnie samej rysowanie ich nigdy nie wychodziło.

      Usuń
  2. Pięknie zrobione brwi ;) Bardzo mi się podobają, też myślałam, zeby u siebie takie zrobić, ale ja lubię malować więc chyba to nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. brwi akurat nie są robione, to moje naturalne.

      Usuń
  3. Muszę wypróbować ten żel ze świetlika. Co do makijażu permanentnego to takie kreski wyglądają wspaniale. Sama zdecydowałabym się na takie rozwiązanie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Żel jest bardzo fajny i nie jednej się przyda, ale ja nie brałam go do testów.
    Żeby poświęcać post oddzielny za produkt ok 10 zł - Żanetko bez przesady :

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Droga, dziękuję za troskę. Skąd pomysł, że to barter? Każdą propozycję można negocjować. Napisanie takiego postu i przygotowanie zdjęć zazwyczaj zajmuje mi kilka godzin. Ja nie pracuję za 10 zł.

      Usuń
    2. No właśnie zajmuje sporo czasu i mam nadzieję, że nie piszesz za tą dyszkę :)
      Buziaki :)))

      Usuń
  5. Ale ładnie ta kreska wygląda! Genialna sprawa, bo to że nie trzeba jej malować co rano to jedna sprawa, ale bardziej podoba mi się to, że nie trzeba jej zmywać ;D Usta też mogą być fajnym rozwiązaniem, chociaż ja lubię używać pomadek i mieszać różne kolory każdego dnia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też lubię mieć pomalowane usta ale chciałabym aby makijaż permanentny mi je wyrównał bo nie są symetryczne i podbił naturalny kolor

      Usuń
  6. Ciekawa jestem jak makijaz permanentny bedzie zavhowywac sie z czasem. Moze skusisz sie na update'y co kilka miesiecy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ok, najpierw chcę napisać o swoich wrażeniach itp. dotyczących takiego makijażu. Post pojawi się za jakiś czas. pewnie po korekcie. bardzo kuszą mnie też usta. moja mama ma brwi. moja siostra komplet kresek i brwi więc ja na tych skromnych kreskach też nie poprzestanę.

      Usuń
  7. Nie miałam tego żelu, ale u mnie bardziej kremowe konsytencje się sprawdzają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie zazwyczaj też kremowe/ masełkowe konsystencje wygrywają bo są bogate ale gdy oczy są podrażnione ratuje mnie świetlik.

      Usuń
  8. Często kupuje świetlik mojej babci, tego nie znam ale przy kolejnej okazji zakupię by poznać.

    OdpowiedzUsuń
  9. Używałam kiedyś Świetlika pod oczy aczkolwiek nie podobało mi się to że za bardzo się lepił ściągną skórę :) jeśli chodzi o makijaż pernamentny naprawdę wyszedł bardzo dobrze, mało tego też jestem z Bydgoszczy więc pozdrawiam cię serdecznie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. -Mojej skóry nie lepi i nie ściąga. Nie wiem co za świetlik miałaś ale to dziwny efekt.
      -Super, więc masz blisko do jednej z najlepszych lingeristek w kraju :) Buziaki.

      Usuń
  10. Oj tak, świetlik nie raz uratował mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ooo przydałby mi się taki świetlik ostatnio co chwilę mi się oczy podrażniają :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jej wspaniałe te brwi, cudownie wyglądają. Bardzo mi się
    świetlik sama mam i używam pożyteczny kosmetyk dla osób, które pracują przy komputerze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, brwi to moje naturalne + henna :) Świetlika zawsze warto mieć.

      Usuń
  13. Też mam ten żel, ale jeszcze nie miałam okazji go wypróbować ;) Cieszę się, że przyniósł Ci ulgę :) Kreseczki wyszły Ci pięknie! Teraz czekamy na ustka, które też pewnie będą zachwycać :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Kreski wyglądają fajnie, ale ciekawi mnie czy przebijają spod cieni. Znaczy wiadomo cienie też mają różną pigmentację, ale zwyczajnie jestem ciekawa czy nawet jak nałożysz cienie to je widać czy musisz omijać kreski. Pewnie to pytanie na za jakiś czas, aż powieki dojdą do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na razie nie maluję oczu bo jeszcze kreski się goją. za jakiś czas napiszę jak tam z powiekami i makijażem, zwrócę na to uwagę :)

      Usuń
  15. Ja uwielbiam ich produkty :) balsam do paznokci w podobnym słoiczku świetnie regeneruję płytkę paznokcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, ja uwielbiam balsamy do ust Tisane, super, że wspomniałaś o produkcie do paznokci, muszę go poznać.

      Usuń
  16. Świetlik to produkt bez którego nie wyobrażam sobie życia, A raczej zel ze świetlikiem :)
    Pozazdrościć takiego makijażu na "stałe", naprawdę to musi być super, a jaka oszczędność czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, mam go tydzień i jestem bardzo szczęśliwa. Na pewno kolejne będą usta

      Usuń
  17. Jeszcze nie miałam okazji używać, ale na pewno się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Czytałam o nim ostatnio, a wcześniej jakoś nigdy nie używałam :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Też go mam. Jak widzę ten skład to mam dośc.

    OdpowiedzUsuń
  20. często sięgam po żele ze świetlikiem :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kreska wyglada pieknie. Ja jestem z Chelmna, więc byc mozw skorzystam z uslug tej Pani, bo tez mi sie taka marzy wraz z brwiami: ). Kosmetyku nie znalam, ale dobrze o nim wiedziec gdy cos z moimi oczami nie tak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetlik na pewno Ci pomoże. Polecam MediBella :)

      Usuń
  22. Warto mieć taki słoiczek. Nie drogi, a przynosi ulgę w razie potrzeby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, szczególnie latem i przy takim makijażu jak mój.

      Usuń
  23. Pamiętam, że moja babcia stosowała kiedyś pod oczy i na powieki żel ze świetlika i mówiła, że to najlepsza rzecz na świecie! Bardzo podobają mi się te Twoje kreski na powiekach! Sama się zastanawiam nad tym, czy by sobie czegoś takiego nie zrobić. Kurczę, chyba sobie jednak to zrobię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, świetlik łagodzi podrażnienie, naprawdę jest skuteczny. Polecam kreski

      Usuń
  24. Piękne masz te kreseczki Kochana :) czekam na usta 💋 :) mnie marzą się brwi :) muszę zaopatrzyć się w taki żel ze świetlikiem, fajna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, z brwi swoich naturalnych jestem zadowolona ale może kiedyś zapragnę je również poprawić

      Usuń
  25. Świetlik jest genialny, nie wiedziałam że występuje w takiej formie! Kreski wyszły Cudownie, nic dziwnego ze planujesz też usta 😍

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, takie delikatne chciałam i mam , zagęszczają mi linię brwi. teraz wygojone wyglądają jeszcze lepiej. :)

      Usuń
  26. Ja nie uzywam takich kosmetykow na powieki. Jakos dziwie nie czuje. Wesolych Świąt.

    OdpowiedzUsuń
  27. Na pewno się zaopatrzę w ten żel. Odkąd mam nowa pracę i spędzam praktycznie 8h przed komputerem, a później jeszcze w domu to moje oczy są zmęczone i potrzebują właśnie takich produktów. Tisane to dobra marka :) Ale miałaś przygodę z tym serum, dobrze że żel pomógł na problemy.

    OdpowiedzUsuń
  28. Makijaż jest świetny !!!! Moja Mama też zrobiła soie permanetne kreski :) Świetny pomysł z tym kremem świetlinka . Kiedyś używałam takiego kremu pod oczy i sprawdzał się idealnie :) Buziaki :* p.s. zamaist serum na rzęsy polecam olejek rycynowy, u mnie zadziaał cuda ;*

    OdpowiedzUsuń
  29. Oglądam właśnie prace Twojej Koleżanki i chyba się do niej zgłoszę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.