Jak kupić perfumy i nie żałować?

By października 05, 2016 ,

Witajcie. W tym poście chcę się z Wami podzielić moimi subiektywnymi odczuciami dotyczącymi wyboru zapachu oraz kupowania perfum. Wiadomo, że każda z nas chce ładnie pachnieć nie tylko dla siebie ale i dla otoczenia. Zapach jest bardzo ważny. Co zrobić aby dobrać go odpowiednio dla siebie, nie tylko na jakiś czas ale na dłużej? Tego dowiecie się w tym poście. Zapraszam.
Perfum nigdy nie kupuję pod wpływem impulsu. Zanim zdecyduję się na konkretny zapach wielokrotnie testuję go w perfumerii. Spryskuję sobie ubranie lub nadgarstek. Sprawdzam jak dany zapach zachowuje się po kilku minutach i godzinach. Jak się rozwija. Czy nabiera charakteru, a może ulatnia się i przestaje być wyczuwalny nie tylko dla mnie ale również dla otoczenia.
Wody perfumowane, nie są towarem niezbędnym. Niektóre również dla mnie pozostaną dobrem luksusowym. Z dużo większą łatwością wydaję pieniądze na ubrania i dodatki niż na zapachy. W tym przypadku zawsze dokładnie zastanawiam się czy naprawdę je chcę. Czy zapach mi się nie znudzi, nie stanie się męczący. Perfumy są naprawdę drogie. Z tego powodu moja kolekcja nie liczy kilkudziesięciu a max kilkanaście flakonów ulubionych zapachów.
Nie dawno czekając w kolejce na prześwietlenie zęba, w przychodni usiadła obok mnie elegancka kobieta, która jak dla mnie pachniała czystością a dokładniej mydłem. Ten zapach pasował do jej wieku ale nie do charakteru i energii jaką w sobie miała. Ucięłyśmy sobie pogawędkę. Musiałam potwierdzić swoje przypuszczenie co  do nazwy tych perfum. Okazało się słuszne bo sama dawno temu miałam ten zapach. Prosta buteleczka i urocza wstążeczka czyli Chloé, w klasycznej wersji .  Pani odziedziczyła perfumy po córce, której „nie leżały” a sama ma gust bardzo zbliżony do mojego. Mnie też obwąchała :P chociaż świeżość i chłód perfum Davidoff Cool Water  czuć już na większą odległość.
Aby uniknąć wpadek z zapachem, który mi „nie leży” często przed zakupem pełnowymiarowego flakonu oprócz sprawdzania go w perfumerii kupuję próbki. Pojemności po 1- 5 ml. powie nam już sporo o zapachu. O tym, czy polubimy się z nim bardziej czy mniej. Czy go sobie odpuścić a może od razu zamówić największą pojemność?
Od kilku miesięcy napotykam pozytywne opnie o zapachu Paris Hilton Just me. Różowy flakon wzbudził we mnie mieszane uczucia, wygląda jak dla nastolatki. Nie są to bardzo drogie perfumy więc byłam bliska zakupu ich w ciemno przez internet. Powstrzymałam się jednak i przy okazji zakupów kosmetycznych do zamówienia dorzuciłam próbki różnych wód. Okazało się, że Just me to naprawdę ładny zapach jednak zupełnie nie dla mnie. Przyjemny dla nosa i nic po za tym. Dzięki próbkom odkryłam za to kultowy zapach, którego wcześniej nie znałam i nigdy nie miałam- Lolita Lempicka Le Premier Parfum .   Wiem, że na pewno kiedyś go kupię. Może nawet nie długo. Dla mnie to wiosna w płynie :) Jak Wy podchodzicie do kwestii kupna perfum? Robicie to na spontanie czy długo rozważacie za i przeciw tak jak ja? 

ZOBACZ TAKŻE

88 komentarze

  1. Różnie to u mnie bywa, czasami w ciemno kupuję zapach, a potem zaczynam żałować bo mi nie odpowiada. Trafia wtedy do najbliższych.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny post, podoba mi się. Ja osobiście nigdy sama sobie nie kupiłam perfum. Wszystkie co mam dostałam od taty :) i jak na razie bardzo trafia w mój gust.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja teraz po opisie zamawiam próbki. Oczywiście połowa to nie wypały :P Kiedyś kilka razy wybrałam się zobaczyć zapach do Douglasa, czy Sephory, ale tylko trzy razy je kupiłam. Nie chodzę tam bo czuje się tam jak intruz. Panie nie pomogą, patrzą krzywo i myślą. Zupełnie inne podejście mają jak jestem z mamą. Chyba myślą, że w wieku 21 lat nie może mnie być stać na perfumy za 200zł. Ale to nie tylko moja opinia, kilka koleżanek ma tak samo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam takie samo zdanie jak Ty. szczególnie gdy byłam młodsza Panie z perfumerii nie były pomocne, a wręcz niemiłe. Nawet gdy zamierzałam coś kupić po takim zachowaniu od razu przechodziła mi na to ochota i decydowałam się na zamówienie internetowe.

      Usuń
  4. Przede wszystkim tak jak Ty staram się nie kupować perfum pod wpływem impulsu. Niestety pare razy zdarzyło mi się, że zapach niesamowicie mnie zauroczył i od razu kupiłam, a potem niestety przyszło rozczarowanie bo zapach dziwnie się rozwijał albo bolała mnie od niego głowa. Dlatego nigdy wiecej;) zapach trzeba ponosić i zobaczyć jak się zachowuje na skórze;) nigdy nie kupiłabym też w ciemno:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w ciemno jak wiesz zdarzyło mi się zamawiać ale preferuję najpierw wypróbowanie próbek/ testerów.

      Usuń
  5. Sama w ciemno nigdy zapachów nie kupiłam.Wszystkie jakie do tej pory perfumy czy wody toaletowe miałam i mam dostaję, zwykle od mamy . Dopiero jak już wiem,że coś mi odpowiada to kupuję . Tak np. dostałam kiedyś Heidy Klum Shine. Pokochałam i kiedy się skończyły to kupiłam w Rossmannie takie same. Oczywiście próbki też zdarza mi się zamawiać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny post kochana!! :)
    Nigdy w ciemno raczej nie kupuję perfum , mam swoje dwa zapachy i jak na dzień dzisiejszy nie planuję kolejnych nowych, ale kto wie może coś mnie zachwyci :) uwielbiam wąchać perfumy w Douglas :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja średnio lubię perfumerie tego typu ale gdzieś trzeba poznawać nowe zapachy więc też wącham. dzięki .

      Usuń
  7. Ja czasami w ciemno kupuję, ale bardziej chodze po perfumerii i niucham, a potem taniej kupuję w necie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. perfumerie internetowe to najlepsze i najtańsze rozwiązanie

      Usuń
  8. Ja nie kupuję perfum ponieważ zawsze znajdzie się ktoś kto mi je kupi na prezent .

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam swoich 3 ulubieńców i staram się zawsze ich mieć na stanie :D A co do nowych zapachów...nie szukam, bo na prawdę mam specyficzny gust i ciężko mi znaleźć coś co mi się podoba :C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mam swoich ulubieńców i kilka flakonów perfum , które po prostu lubię.

      Usuń
  10. Zawsze kupuję próbki lub biegam po drogeriach i wącham różne zapachy, zanim zdecyduję się na coś konkretnego :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja ostatnio generalnie staram się kupować kosmetyki przemyślenie (Oczywiście po za lakierami :-D) i to dla mnie genialna sprawa, mam dużo mniej ale same genialne ;-) z perfumami postępuje podobnie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. staram się mieć co raz mniej rzeczy ale mnie średnio to wychodzi

      Usuń
  12. A ja często kupuję pochopnie i instynktownie perfumy ; ) Zawsze pierwsze " wąchnięcie " jest dla mnie kluczowe ;) Póki co raczej nie zdarzają mi się perfumy które kupiłam a przestały mi się podobać po ich zakupie ;)
    Buźka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam tak z ubraniami, że po zakupie przestają mi się podobać :/

      Usuń
  13. U mnie bywa różnie. Jeśli chodzi o zapachy z wyższej półki.. to oczywiście zakup staram się przemyśleć. Mam kilku ulubieńców do których wracam.... Ale od czasu do czasu szukam też czegoś nowego i intrygującego :P

    OdpowiedzUsuń
  14. baaardzo fajny post :)
    ja mam kilka takich, które bardzo mi się podobają, jednak lubię eksperymentować i wącham różne w perfumeriach :)
    tysiatestuje.blogspot.de

    OdpowiedzUsuń
  15. Robię podobnie,najpierw kupuję próbkę i chodzę z nią kilka dni,jeśli zapach mi odpowiada wracam po pełna wersję :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja rzadko kupuję perfumę, której bym później żałowała. Nigdy nie podejmuję zbyt szybkich wyborów ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kilka razy kupiłam próbki, żeby sprawdzić zapachy, które "chodziły" na mną od jakiegoś czasu lub była szansa, że mi się spodobają. W ten sposób odkryłam i pokochałam Glow Jennifer Lopez (zapach proszku do prania *.*) - kończę butelkę 50 ml ale już leci do mnie 100ml. Skusiłam się tez od razu na 100ml Kenzo Jungle, o którym myślę już ponad 10 lat

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę powąchać Glow Jennifer Lopez. miałam próbki kenzo jungle elephant oraz tani zamiennik. to bardzo charakterystyczny, mocny zapach, chcę go mieć znów ale chyba mniejszą pojemność niż 100 ml.

      Usuń
  18. Robię tak samo jak Ty kupuję próbki żeby poznać zapach i przekonać się czy jest dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Próbki są świetnym rozwiązaniem :). Ja zanim się zdecyduję na normalne opakowanie, staram się wcześniej złapać próbkę, aby przekonać się i upewnić w decyzji lub ją zmienić :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja zwykle zaczynam od czytania z czego się dany zapach składa (na Fragrantice polskiej lub angielskiej lub czasem w perfumerii internetowej-mam dobra "pamięć węchową" i wiem jak co pachnie przynajmniej w przybliżeniu ).Dopiero potem przechodzę do testów węchowych. Czasem są one długie i męczące. Zwykle kupowanie perfum to u mnie droga przez mękę. Ale zwykle końcowy rezultat zadowala (mnie albo kogoś komu kupuję).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo często korzystam z fragrantica.pl i com :)

      Usuń
  21. ja zawsze mam duży problem z wyborem perfum, nic mi zawsze nie pasuje :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Dla mnie w sumie jedynym wyznacznikiem jest zapach i cena ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zdecydowanie kupuję swoje perfumy na spontanie :) jeżeli coś mi się spodoba to po prostu to biorę, ostatnio udało mi się zakupić perfumy moschino hippy fizz i jest to mój ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja też nie kupuję zapachów pod wpływem impulsu, muszę ponosić go na sobie... chociaż zdarza mi się kupić zapach w ciemno, ale to po przeczytaniu wielu opinii i nut zapachowych ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jeszcze nigdy nie kupiłam sobie sama perfum. Zawsze kiedy uda mi się już prawie skończyć buteleczkę, dostaję nowe w prezencie i w ten sposób mam ciągle kilka w zapasie przez co jakoś szkoda mi kupować. Niestety, nikt nie potrafi do końca trafić w mój gust. Raz dostałam od koleżanki "bo mi się podobały" a ja po prostu kiedyś uznałam je za ładne ale kurczę, kompletnie nie dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem, ja zawsze sobie sama kupuję perfumy, teraz sporo i się nagromadziło nigdy nie jest to jeden flakon

      Usuń
  26. Zawsze mąż dba o zapach dla mnie - i zawsze trafia ! :))

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie kupuje w ciemno, ale pod wpływem impulsu mi się często zdarza :D Ale nie żałuje, bo zazwyczaj wszystkie szybko zużywam :D Ja akurat należę do tej grupy osób, którym zapachy, nawet te najbardziej ukochane, szybko się nudzą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie Alien nigdy się nie znudzi, mam swoich ulubieńców, którym jestem wierna ale też kupuję nowe zapachy dla odmiany

      Usuń
  28. kiedyś zdarzało mi się kupować perfumy spontanicznie; obecnie robię przemyślane zapachowe zakupy. zdarza mi się też otrzymywać perfumy w prezencie, ale niestety nie wszystkie sprezentowane mi zapachy mi się spodobały...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie dostaję perfum w prezencie ale nie narzekam, mam specyficzny gust, w który trudno się wpasować

      Usuń
  29. próbki to rzeczywiście fajna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja zanim zdecyduję się na jakieś perfumy z perfumerii, zazwyczaj zamawiam najpierw próbki i je testuję. Jeżeli jakiś zapach na prawdę skradnie moje serce, kupuję wtedy produkt pełnowymiarowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam podobnie, często też tak robię :)

      Usuń
  31. Ja czasem kupuję w ciemno po nutach zapachowych,ale zapachy nie z tych najdroższych :) raczej zawsze trafiam w swój gust,ale zdarzały się też zapachy za ciężkie :) kocham perfumy i lubię ich mieć dużo (ale nie kilkadziesiąt,myślę że mam koło 15),czasem niektóre leżą nie używane,ale przyjemność z tego że tam są,odczuwam :D
    Podobnie ja Ty jednak,kupuję próbki,zwykle na allegro :) przetestowałam kilkanaście zapachów,mam dużo na wish liście,pomysł z próbkami zwłaszcza droższych,firmowych zapachów jest strzałem w dziesiątkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też lubię otaczać się zapachami z =różnych puek cenowych :)

      Usuń
  32. Od ponad 15 lat jestem wierna jednemu zapachowi, który stał się swoistego rodzaju moim znakiem rozpoznawczym ;) tak więc od 15 lat kupuję jedne i te same perfumy Dolce&Gabbana Light Blue. Co prawda w tym roku przez czysty przypadek, a właściwie psikus MM na zakupach w Lidlu odkryłam perfumy, których zapach bardzo przypadł mi do gustu, podobnie zresztą jak cena i trwałość - w ten oto sposób stałam się posiadaczką perfum Lidl Suddenly Madame Glamour, które bardzo dobrze sprawowały się zimą. Poza tym mam swoje ulubione arabskie perfumy Oud Kalimat - prezent od MM - które używam na wyjątkowe okazje, ponieważ zapach jest bardzo ciężki, ale ma w sobie to "coś", które jak określił MM jest kwintesencją mojej osobowości i chyba coś w tym jest bo wybierał Oud Kalimat w ciemno ;) W prezencie imieninowym od Mamy dostałam Aqua Allegoria Limon Verde, jednak nie będę ukrywała, że wolałabym otrzymać Light Blue ;) ale jak to się mówi "prezent to prezent"... Tak więc obecnie na mojej toaletce stoją 4 a nie 2 buteleczki i powiem szczerze, że chyba wolałam opcję 2 buteleczek i zamierzam do niej wrócić ;) - pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Light Blue.to chyba lekki zapach, na pewno go kiedyś wąchałam ale już słabo pamiętam. przeważnie lubię mocne, charakterystyczne. muszę poznać Madame Glamour i arabskie perfumy także. na razie mam tylko jeden orientalny flakonik. gubię się powoli w różnych wersjach Aqua Allegoria flakoniki mają cudne. ja mam pochowane perfumy i pewnie jest ich z 10 sztuk.

      Usuń
  33. Perfumy kupuję raczej po kilku dniach, tygodniach namysłu. Tylko raz kupiłam impulsowo zapach i niestety okazał się za mocny, na szczęście już znalazł dom u kogoś innego :).

    OdpowiedzUsuń
  34. ja najpierw psikam się testerem lub go kupuję ( taki co wystarcza na 2-3 użycia ) jeśli mi odpowiada i dobrze się z nim czuję kupuję pełnowymiarowe opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Davidoff Cool Water - moje ulubione, zdecydowanie! :)

    OdpowiedzUsuń
  36. ja jak się uczepie jednego zapachu to tylko go stosuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam pokaźną kolekcję, kilkunastu flakonów

      Usuń
  37. zawsze przed zakupem sprawdzam testery w drogerii, nigdy nie kupuję w ciemno

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie się zdarza ale mam nosa , wyobrażam sobie nuty i nie żałuję

      Usuń
  38. Ja też zanim kupię perfumy, najpierw je testuje. Nie kupuję ich pod wpływem impulsu.

    OdpowiedzUsuń
  39. Najpierw staram się "ponosić" zapach na sobie i sprawdzić, jak się zachowuje - czy nie jest uciążliwy, jak długo się utrzymuje.

    OdpowiedzUsuń
  40. Mam kilka ulubionych i kilka takich, o których marzę :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja również, zanim kupię perfumy inwestuje w próbki :-)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja także częściej inwestuję w ubrania niż zapachy. Z zapachów mam ulubiony z Adidasa i C-thru i to mi w zupełności wystarczy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem, moi ulubieńcy są niestety strasznie drodzy jak np. alien

      Usuń
  43. U mnie perfumy to jednak bardziej przemyślany zakup.

    OdpowiedzUsuń
  44. Mi moze dwa razy trafil sie zapach, ktory nie przypadl mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  45. Mi szkoda pieniędzy na perfumy.

    OdpowiedzUsuń
  46. Bardzo fajny post. Ja mam kilka swoich ulubionych zapachów i je najczęściej kupuję, choć czasami mam ochotę na zmianę, ale wtedy nabywam małe flakoniki,żeby czasami nie okazało się, że nowość znudzi mi się po kilku psiknięciach - tak bywa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zapachów używam na zmianę więc rzadko mi się nudzą.

      Usuń
  47. Bardzo ciekawy wpis. U mnie z doborem zapachów jest różnie. Czasem kupuję w ciemno (np. zapachy YR) a czasem są to przemyślane decyzje :)

    OdpowiedzUsuń
  48. u mnie też różnie to wygląda czasami spontanicznie, czasami długo myślę nad zakupem, a czasami dostaje w prezencie lub zostaje doprowadzona do drogerii celem wybrania sobie prezentu perfumowego, wtedy wiadomo, że na pewno zapach przypadnie mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  49. dokładnie, ja chyba nigdy nie dostałam perfum w prezencie

    OdpowiedzUsuń
  50. Ja mam podobnie jak Ty :) potrzebuję dłuższego zastanowienia zanim kupię perfumy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.