Zapewniam Was, że płynie czas...

By 09:13:00

W wieku 28 lat,  czas płynie inaczej niż gdy miałam o 10 mniej. Płynie szybciej. Z beztroskiej nastolatki stałam się kobietą dojrzałą, mającą znacznie więcej na głowie niż kiedyś, a jeszcze nie zdążyłam założyć własnej rodziny. Cieszę się, z tego co do tej pory osiągnęłam ale wiem, że przede mną jest jeszcze masa wyzwań i podnoszenia sobie poprzeczki, aby życie było ciekawsze. Moje zbliżające się urodziny nie cieszą mnie jakoś szczególnie ale też nie przerażają. Nie mam wpływu na upływający czas, na swoją metrykę. To co mogę zrobić dla siebie to dobrze wyglądać i dzięki właściwej pielęgnacji opóźnić proces starzenia. Moje spojrzenia aktualnie odmładza aktywnie liftingujący krem z diamentem. Który jest jednym z bardziej znanych produktów Clareny. 


Krem znajduje się w dużym, eleganckim ale minimalistycznym kartoniku. Wszystkie niezbędne informacje są na nim umieszczone. W środku dodatkowo znajduje się ulotka. Słoiczek jest maleńki. Wykonany ze szkła z plastikową nakrętką. Należy uważać aby nie spadł nam na płytki. Mnie na szczęście to się jeszcze nie zdarzyło. Pojemność to standardowe 15 ml. Wierzch był zabezpieczony sreberkiem. Konsystencja kremu jest typowo kremowa i lekka. Nie jest to kremo- żel. 
Produkt zawiera mikroskopijne rozpraszające światło drobinki. Starałam się uchwycić je na zdjęciach jednak mój aparat nie jest aż tak wybitny. Stąd tak wiele zdjęć. Nie jest to brokat. Istotą jest formuła kremu. Nałożony na twarz szybko się wchłania Nie zostawia żadnego błysku czy tłustości. Nie roluje się. Sprawia jednak, że spojrzenie wygląda świeżo i promiennie. Tak jakbyśmy się wyjątkowo dobrze wyspały i wypoczęły, nawet po ciężkiej nocy. Uwielbiam ten efekt, bo na sen zawsze mam mało czasu i jestem przemęczona. Muszę zadowolić się kilkoma godzinami jednak nie widać tego po mojej skórze. Na przedostatnim miejscu w składzie są co prawda perfumy ale ja nie czuję żadnego zapachu.  
Kremu używam równo od miesiąca. Nie jest to długi czas ale wystarczy aby móc coś o nim napisać. Mam wrażliwe oczy i alergię na różne pyłki oraz leki a także składniki obecne w kosmetykach. Jeśli coś ma mnie uczulić to stanie się to od razu, w ciągu pierwszego tygodnia. W przypadku kremu aktywnie liftingującego z diamentem Clareny  żadne nieprzyjemne zjawiska nie miały miejsca. Używam go dwa razy dziennie. Okolice oczu pokrywam cienką warstwą kosmetyku. W ten sposób oszczędzam go bo skóra jest w stanie wchłonąć tylko niewielką ilość, to co aktualnie potrzebuje. Nie kumuluje substancji aktywnych na zapas.
Kosmetyk bardzo szybko się wchłania. Nie pozostawia na skórze żadnej widocznej warstewki jednak przy dotknięciu okolic oczu czuć, że została zabezpieczone porcją kremu. Skóra jest nawilżona i gładka. Opis producenta a dokładniej to zdanie jest kwintesencją tego co potrafi: „Diamentowy pył rozprasza światło, pięknie rozświetla nadając świeży i wypoczęty wygląd.” 
Mam to szczęście, że nie mam cieni pod oczami. Nawet po ciężkiej nocy nie mam zsinień ani worków. Nie wiem czy to kwestia pielęgnacji czy dobrych genów, bo na pewno nie pozycji, w której śpię- na brzuchu. Sprzyja ona właśnie powstawaniu obrzęków. Podczas tego miesiąca zauważyłam wygładzenie bardzo drobnych zmarszczek pod oczami. Kurze klapki mam tylko gdy mrużę oczy. Nie są na razie wyraźnie zaznaczone. Ciężko mi stwierdzić jak wydajny okaże się ten krem. Podejrzewam, że wystarczy mi na ok. 4 miesiące. 
Jestem zadowolona z działania kremu oraz z jego wydajności. Mikroskopijne drobinki rozpraszające światło sprawiają , że spojrzenie wygląda świeżo, jakbyśmy były wyjątkowo wypoczęte. W moim przypadku widać to wyraźnie bo nie maluję oczu cieniami i nie używam nawet korektora. Skóra wokół oczu jest nawilżona i sprężysta. Aktywnie liftujący krem pod oczy z diamentem znajdziecie w aptekach oraz na stronie producenta  www.clarena.pl  obecnie kosztuje 68 zł. 

ZOBACZ TAKŻE

80 komentarze

  1. Bardzo interesujacy krem,mam kawiorowy z tej marki i jest dobry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem kawiorowy i peeling są cudowne, to według genialna seria!

      Usuń
    2. Ja mam z serii kawioroej tonik i peeling, ale nie zauważyłam żadnych spektakularnych efektów na skórze po ich zastosowaniu. Może się to zmieni, bo jestem na początku testowania,

      Usuń
  2. lubię jak kremy nie mają zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo zaciekawiłaś mnie tym kremem

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba i na mnie nadszedł czas aby w taki produkt się zaopatrzyć. Kusi działaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nie miałam okazji używać kosmetyków tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie, że się sprawdził :-) ja za niedługo będę musiała włączyć do pielęgnacji konkretniejsze kremy pod oczy :-) niestety - czas płynie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja już od wielu lat dbam o okolicę oczu szczególnie

      Usuń
  7. Nie znam tego kremu, ja najczęściej pod oczy używam krem z Clinique.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam all about eyes, był ok ale bez szału.

      Usuń
  8. Wygląda na ekskluzywny, no i ten diament :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie używałam nic z tej marki.szkoda

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo interesujący kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam kremu z tej firmy. :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. o tak czas płynie okropnie za szybko;/

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajny kremik. Ja też mam to szczęście, że nie mam cieni pod oczami, ale jak wiadomo zwłaszcza o ten obszar należy dbać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam takie samo szczęście. ale co będzie dalej to nie wiadomo.

      Usuń
  14. Żanetko, jesteś jeszcze bardzo młoda :-) 28 to świetny wiek, choć ja na moje 35 także nie narzekam ;-)
    A kremik prezentuje się bardzo interesująco, aż chce się go wypróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. z upływającym czasem trzeba się pogodzić .

      Usuń
  15. Bardzo ciekawy jest ten kremik :) Chętnie bym go przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zaciekawiłaś mnie nim :), po takim opisie bardzo chętnie bym po niego sięgnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  17. O tak! im człowiek starszy tym czas szybciej zapiernicza ;/

    OdpowiedzUsuń
  18. Niesamowicie mnie ten krem zaciekawił, muszę go poszukać, ta konsystencja wydaje się być dla mnie idealna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. konsystencja jest super, polubiłam go jeszcze bardziej niż ostatni krem pod oczy, który używałam.

      Usuń
  19. z roku na rok czas leci mi jeszcze szybciej :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Niestety lata lecą i też mnie urodziny nie cieszą które mam niedługo :D Krem pod oczy to rzecz ważna swój ideał już znalazłam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jaki? ja wymieniam kremy, nie używam ciągle jednego aby skóra miała jakąś odmianę.

      Usuń
  21. Może i u mnie by się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  22. to jestes w moim wieku :) ciekawy kremik :)

    OdpowiedzUsuń
  23. ja z kolei mam widoczne zasinienia i zmarszczk. ciekawe, czy i u mnie by się dobrze sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Zapowiada sie bardzo ciekawie, chętnie bym wypróbowała. Ale póki co u mnie w ruch poszedł inny krem, więc pewnie nie prędko co innego wpadnie w moje ręce...

    OdpowiedzUsuń
  25. Mnie jakoś ta marka nie pociąga, mimo że czytam pozytywne opinie.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja mam z tej firmy ogórkowy i jestem nim zachwycona, zakupiłam tez sobie z perłą i biorę się za testowanie -ten będzie kolejny do zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja najbardziej lubię serię kawiorową, :)

      Usuń
  27. Ja jeszcze nie używam takich kremów - raczej smaruje się olejem kokosowym. Ale 28 lat? Piękny wiek moim zdaniem (chociaż co ja tam wiem, sama mam ledwo 23 skończone).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 23 lata to jeszcze piękniejszy wiek :)

      Usuń
  28. oj zaczynam dostrzegać jak ten czas płynie i coraz bardziej przykładam uwagę do swojej twarzy

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja słyszałam o tym kawiorowym i pewnie w przyszłości się skuszę ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kawiorowy krem do twarzy jest cudowny!

      Usuń
  30. Krem wygląda ciekawie. A co do wieku, to do kobiety dojrzałej to chyba nam jeszcze trochę brakuje :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja skóra jest dojrzała. proces starzenia rozpoczął się :/

      Usuń
  31. Ja mam jeszcze 2 małe kremiki z Clareny, które wygrałam u Ciebie i czekają na użycie :) Jestem ciekawa jak się sprawdzą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. serio? ja już zdążyłam o nich zapomnieć. sprawdź proszę datę ważności. to było dawno, mam nadzieję, że się nie przeterminowały bo są świetne, szczególnie ten kawiorowy- to mój faworyt.

      Usuń
    2. O kurcze, ten kawiorowy się przeterminował :( Ale ten zielony Steam Cells Cream jest ważny do 23 lipca, więc muszę go zużyć :)

      Usuń
    3. Wielka szkoda, kawiorowy lubiłam bardziej.

      Usuń
    4. Nawet nie wiesz jak mi jest szkoda :( Zawsze miałam problem ze zużyciami kremów do twarzy :P Muszę chyba zrobić przegląd w kosmetykach czy co innego się zaraz nie przeterminuje :P

      Usuń
    5. Warto przejrzeć. Ja sobie pod koniec 2014 roku postanowiłam- „koniec chomikowania” zdecydowanie mniej nowości kupuję i staram się zużywać na bieżąco przynajmniej kosmetyki do twarzy lub mieć max 1-2 w zapasie.

      Usuń
    6. U mnie właśnie najwięcej się gromadzi tych różnych specyfików do twarzy i później nie wiem którego najpierw zużywać :) Zawsze po kolei się starałam tak jak kupiłam/dostałam, ale zapomniałam, że niektóre mogą mieć krótszą datę ważności :P hehe

      Usuń
    7. a u mnie najwięcej produktów do włosów się gromadzi.

      Usuń
  32. Kiedyś poznałam jeden krem Clarena i był super :)
    Ten też bardzo ciekawy jest .

    OdpowiedzUsuń
  33. chętnie wypróbuje bo miałam krem ich z kawiorem i był super ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Jeszcze nie miałam okazji używać kosmetyków Clareny, ale mam nadzieję, że się to zmieni ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie miałam go, ale wydaje się fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja też nie mam problemów z moją okolicą pod oczami więc na pewno także byłam bym z niego zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  37. Ciekawa seria ;) Oj płynie czas płynie - każda z nas tego niestety doświadcza ;/

    OdpowiedzUsuń
  38. w pewnym wieku taka porządna pielęgnacja okolic oczu to wręcz nasz obowiązek, ja nie wyobrażam sobie codziennej pielęgnacji bez tego aspektu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też nie. w "pewnym wieku" to konieczność.

      Usuń
  39. Też ostatnio miałam urodziny i też jakoś wcale się nie cieszyłam z rosnącej metryki :P Ja akurat nie wierzę w odmładzające działania różnych kremów, a u siebie stosuję krem do twarzy tylko dlatego, że nie lubię uczucia ściągniętej skóry zaraz po jej przemyciu wodą :P A co do samego produktu, to nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wierzę, że kosmetyki o dobrym składzie mogą opóźnić proces starzenia się skóry i pozytywnie na nią wpływają.

      Usuń
  40. Nie miałam jeszcze żadnego kosmetyku tej firmy, ale kremik interesujący! Moja skóra wokół oczu wymaga szczególnej troski, już zauważyłam pierwsze zmarszczki (na razie cienkie linie), zapewne są one wynikiem częstego uśmiechania się, ale myślę, że gdybym o skórę w tym obszarze dbała z większą troską, to nadal byłaby odpowiednio gładka ;) Myślę, że krem ten sprostałby moim oczekiwaniom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam takie widoczne linie na czole od ciągłego marszczenia :/

      Usuń
  41. Ja też muszę kupić sobie jakiś kremik pod oczy, bo mam już ku wykończeniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja w tym roku mam 27 lat....masakra. Tak masz rację czas w tym wieku płynie zupełnie inaczej i pielęgnacja również musi być juz bardziej zaawansowana...

    OdpowiedzUsuń
  43. Jeszcze nie używam takich produktów ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Ciekawi mnie juz od jakiegoś czasu ta marka :) Ale jeszcze na nic się nie skusiłam

    OdpowiedzUsuń
  45. Niestety czasu nie zatrzymamy ... A kremiku nie znam zupełnie :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Mi sie wydaje, ze czlowiek im starszy tym ten czas szybciej leci.
    Niestety nie znam tego kosmetyku.

    OdpowiedzUsuń
  47. Zupełnie ostatnio zapomniałam o Clarenie, a lubię ich kosmetyki. I bardzo lubię kremy w szklanych słoiczkach.

    OdpowiedzUsuń
  48. Eh to prawda, że czas teraz leci szybciej niż 10 lat temu, smutne to.. A tego kremu jeszcze nie miałam, ale wszystko przede mną :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.