Peeling kokosowy Nacomi to kosmetyk, który najpierw zawładnął moim nosem, później ciałem a na końcu sercem. Spełnia się genialnie a przy tym samo używanie go jest niezwykle przyjemne. Jeśli zawsze odkładacie robienie peelingu na później, nie lubicie tej czynności to z nim kosmetykiem pokochacie i będziecie systematyczne. Już na wstępie polecam i zapraszam do dalszego czytania. 

Podczas  otwierania kurierskiej przesyłki czułam, że czeka mnie szczególna niespodzianka. Worek był wyjątkowo ciężki. Wyczułam w nim dwa kartony. Pomyślałam, że dodatkowo został mi przysłany jeden z boxów Inspierd By. Zdziwienie narosło gdy moim oczom ukazały się dwa identyczne kartony, tym razem szare, a w środku kolorowe ShinyBox Winter Spa. Otworzyłam oba i oniemiałam. Różnią się zawartością. Shiny tak bardzo rozpieścił nas w tym miesiącu, że pakiet lutowy nie zmieścił się do jednego regularnego kartonu. Potrzeba było aż dwóch aby to wszystko pomieścić!  Zobaczcie same jakie wspaniałości do mnie trafiły.

Gdy pokazywałam Wam swoje pierwsze zamówienie z BonPrix wzbudziło ono spore zainteresowanie dlatego teraz, przy okazji kolejnych zakupów postanowiłam ponownie pokazać Wam na co i tym razem się zdecydowałam. Mam nadzieję, że coś wpadnie Wam w oko i może też skorzystacie i zainspirujecie się.

Witajcie, dziś dla odmiany przychodzę do Was z męską linią Sessio marki Chantal. Jak wiecie mam długie włosy, za łopatki. Myję je rzadziej niż Łukasz bo mam z nimi więcej zachodu przez co znacznie wolniej zużywam szampony. Mam ciągle spore zapasy. Właśnie z tego powodu do testów wybrałam kosmetyki dla mojego chłopaka a nie znów dla siebie. 

Mimo, że nie widać tego za bardzo na blogu, w moje aktywności to muszę przyznać, że cierpię na brak czasu. Na szczęście nie jest to kryzys blogowy a permanentny nadmiar zajęć. Ale zawsze jestem sama sobie winna. W zbyt wiele się teraz zaangażowałam i nie ma to nic wspólnego z Babskim Kącikiem. Praca + nowe zainteresowania= dzień w 100% wypełniony. W weekend nadrabiam wszelkie zaległości dlatego udało mi się w końcu napisać recenzję Oleokremu z Biovax, który mam od grudnia a może od listopada … ?

Pewnie nie wiecie bo niby skąd, ale zawsze moim marzeniem było zostanie dziennikarką. Skończyłam liceum o tym profilu (to samo do, którego chodził Leszek Balcerowicz). Byłam aktywna współtworząc gazetkę szkolną. Później w pracy miałam wielokrotnie okazję udzielać wywiadów na temat ochrony przeciwpożarowej lasu oraz brać udział w filmach dokumentalno- szkoleniowych na ten sam temat. Jednym z powodów, dla którego założyłam bloga jest po prostu to, że lubię pisać. Więc połączyłam to z drugą pasją, którą jest dbanie o urodę i tak powstał Babski Kącik. Teraz odnalazłam swoje kolejne hobby- modelowanie ciała.

Avon to marka, którą lubię za perfumy. Właściwie każdy zapach z katalogu mogłabym mieć i używać. Większość z nich doskonale znam bo kiedyś byłam konsultantką. Nie jestem na bieżąco tylko z nowościami. Perfumy z Avonu są doskonale skomponowane. Każdy z nich mieści się w fikuśnym flakoniku oddającym charakter zapachu. W moim odczucie pięknie pachną. Z trwałością jest różnie ale przeważnie jest zadowalająca. Dziś opowiem Wam o zapachu, którego początkowo nie zamierzałam recenzować ale pomyślałam, że warto bo przecież jest piękny i dobrze już przeze mnie przetestowany co widać po zużyciu na zdjęciach. W tej chwili już od dłuższego czasu perfumy są zdenkowane. Nie zostawiłam sobie nawet flakonu aby przywołać zapach więc będę musiała zamówić kolejną buteleczkę.

W dzieciństwie nigdy nie piłam tranu. Moja mama podawała nam- mnie i siostrze różne mikstury podnoszące odporność ale przyrządzane samodzielnie. Latem zbierała czarny bez i robiła soki z jego owoców, jesienią po pierwszych przymrozkach tak samo postępowała z aronią. Bardzo dobrze wspominam te naturalne antybiotyki. Były nie tylko zdrowe ale i smaczne. Teraz już trochę ten zwyczaj się u nas zatracił a szkoda. Może jak pojawią się wnuki, mama znów  zacznie produkcję. Ja siebie przy wekach nie widzę. Tymczasem aby ustrzec się przed przeziębieniem, podnieść swoją odporność a także pozytywnie wpłynąć na cały organizm przyjmuję suplementy diety.
Yope to marka, która od niedawna jest na naszym rynku zdobyła już masę fanek i wiernych klientek. To co ją charakteryzuje to przede wszystkim rezygnacja ze wszystkich ulepszaczy, które poprawiają zapach, dają ładny kolor oraz wzmagają pienieniem się, a tak naprawdę są zupełnie zbędne. Powodują za to przesuszenie skóry i alergię. Dla mnie podstawową zaletą po za dobrymi składami są ceny kosmetyków Yope. Produkty tej marki są bardzo na topie ale ich ceny nie przerażają, są dostępne dla każdego śmiertelnika. Dziś opowiem Wam o pierwszym kosmetyki, który kupiłam „na próbę” teraz wiem, że moja szafka w łazience szybko powiększy się o nowe, kolejne produkty Yope, nie tylko pielęgnacyjne ale przede wszystkim myjące. Zapraszam do czytania.

Każdy produkt Femi, a szczególnie nowości, które pojawiają się regularnie przyprawiają mnie o szybsze bicie serca. Kosmetyki tego laboratorium są w 100% naturalne. Wolne od sztucznych konserwantów i chemicznych składników. Powstają z ekologicznych receptur. Wiele z nich już dobrze poznałam. Dziś opowiem Wam o maseczce, która swoją nazwę zawdzięcza konsystencji. Można ją jednak z powodzeniem stosować jak niezwykły krem na noc.

Nasze walentynki zaczęliśmy planować już w styczniu. Zbiegają się z 8 rocznicą naszego burzliwego związku. Dla nas data 14 lutego jest umowna. Przekładamy ją w zależności od tego kiedy mamy czas gdzieś razem wyjść. W środku tygodnia zazwyczaj zostajemy w domu bo pracujemy (Łukasz do późna). Wyjście na kolację i inne atrakcje nadrabiamy w weekend. Dziś chcę zainspirować Was do zrobienia małego prezentu bliskiej osobie. Walentynki nie są dla nas świętem gdy obdarowujemy się drogimi produktami, których zakup planujemy z wielkim wyprzedzeniem. Przeciwnie. Budżet wolimy przeznaczyć na coś co zrobimy wspólnie, a upominek jest zazwyczaj tylko symboliczny. Oto moje propozycje.
Cześć Dziewczyny, dziś chcę powiedzieć Wam o portalu Mojsalon.eu. , na którym niedawno się zarejestrowałam, gdy szukałam informacji o kosmetyczkach w mojej okolicy. Szczerze mówiąc rzadko korzystam z ich usług. Wiele rzeczy sama potrafię zrobić, np. paznokcie lub zadbać o skórę. Ostatnio jednak zapragnęłam coś zmienić a tym czymś są brwi. Od kilkunastu lat wyglądają tak samo. Nie zmieniam ich kształtu. Nie mam na nie pomysłu więc postanowiłam oddać się z dobre ręce profesjonalistki, która bez uprzedzeń zrobi je po swojemu, na nowo. Niewielka zmiana, nada nowy wygląd mojej twarzy a co za tym idzie charakteru. Brwi są dla mnie ważne więc nie chciałam zapukać do pierwszego salonu z wolnym terminem a sprawdzić opinie i znaleźć zaufany. Pomógł mi w tym portal Mojsalon.eu. Strona zrzesza wszystkie gałęzie beauty. Od salonów fryzjerskich, po kosmetyczne, gabinety medycyny estetycznej, solaria i inne. To wyszukiwarka , która dostarcza rzetelnych danych o gabinetach urodowych, które mogą nas zainteresować w całej Polsce.

Do wszystkich produktów, które mają pomóc w redukcji wagi podchodzę z zaciekawieniem ponieważ jak wiecie wiecznie chcę coś poprawić, zmienić w swoim ciele, schudnąć i ujędrnić je. Ciągle czuję niedosyt i chcę poprawić swój wygląd. Zamiłowanie do słodyczy nie ułatwia mi sprawy. Ponad to ruch nigdy nie był moją mocną stroną. Odkąd zaczęłam chodzić na zajęcia dla kobiet w Studio Figura trochę się to zmieniło. Teraz dodatkowo zapisałam się na siłownię, którą dopiero odkrywam i wdrażam się w ćwiczenia cardio. Suplementy diety, od mutliwitamin po te pomocne przy odchudzaniu chętnie stosuję. Oczywiście wszystko w granicach rozsądku. Nie sięgam jednocześnie po kilka preparatów. Gdy na początku grudnia otrzymałam propozycję przetestowania nowości na naszym rynku- produktu Algodine, z alg o właściwościach potwierdzonych badaniami klinicznymi, chętnie zgodziłam się zostać nie po raz pierwszy królikiem doświadczalnym. Co z tego wyszło przeczytacie w dalszej części.

Początek roku często sporo mówi o tym jak będzie wyglądała dalsza jego cześć. Zawsze staram się aby styczeń był dobrze rozpoczęty, a wszystko przebiegało po mojej myśli. Na razie udaje mi się dotrzymać postanowień Noworocznych. Nie chudnę w takim tempie jak założyłam ale i tak idę do przodu.  Dziś jak widzicie przychodzę  do Was z przeglądem najnowszego pudełka ShinyBox Party Time. Zapraszamy do zapoznania się z zawartością. 
Bardzo rzadko kosmetyki do włosów sprawdzają się u mnie tak dobrze i dają spektakularne efekty , że mam ochotę krzyknąć WOW i pozwalać wszystkim je macać. Takie cudowne działanie mają na mnie produkty Nashi Argan, które częściowo już przedstawiłam Wam na blogu. Moje włosy są zniszczone, suche. Bardzo o nie dbam ale jednocześnie co miesiąc, max co dwa miesiące odwiedzam fryzjera i katuję je kolejnymi porcjami rozjaśniacza. Niestety najlepiej czuję się w zimnym, jasnym blondzie a to nie jest mój naturalny kolor. Seria Nashi Argan ratuje moje włosy. Sprawia, że są miękkie a nie szorstkie, delikatne i w co raz lepszym stanie. Zapraszam do dalszego czytania.



Truskawkowy peeling kawowy to jeden z kosmetyków,  po które sięgnęłam prawie od razu po otrzymaniu paczki od Nacomi. Jeszcze tego samego dnia, zaraz po sesji zdjęciowej. Nie mogło być inaczej. Po otwarciu papierowego opakowania od razu uderzył mnie fantastyczny zapach słodkich owocnych cukierków, a dopiero później doskonałej jakości, aromatycznej kawy. Prawdziwa rozkosz dla zmysłów. Później było jeszcze lepiej…

Evree to marka, która szybko podbiła nasze serca. Weszła na rynek całkiem nie dawno a już ma spore grono wiernych fanek ze mną na czele. Bardzo polubiłam ich kosmetyki pielęgnacyjne do ciała, fantastyczne, bogate olejki. Dziś opowiem Wam również o olejkach ale do kąpieli/ pod prysznic, które są nowością marki. Zapraszam.

Jesień minęła tak szybko, że nie zauważyłam spadku energii, nie poddałam się też chandrze, która jest dość częsta gdy dni robią się szaro bure i kończy się lato. Teraz gdy temperatura mocno ujemna jest standardem, dni są krótkie i ciemne, wyjątkowo mocno tęsknię za latem. Jestem ciepłolubna. Moja sucha skóra na szczęście nie miewa kryzysu. Zawsze jednak pamiętam o odpowiedniej pielęgnacji. Dziś przybliżę Wam dwa kremy rekomendowane w okresie jesienno- zimowym do ochrony każdego typu skóry.  Zapraszam.