Sobota w wielu polskich domach to dzień techniczno- organizacyjny. Cały tydzień pracujemy zawodowo więc właśnie w sobotę nadrabiamy pranie, prasowanie i sprzątanie- domowe obowiązki, na które w tygodniu nie wystarczyło czasu i chęci. Jeździmy na zakupy, uzupełniamy lodówkę. „Jednym słowem” - nie próżnujemy. Marka Oriflame chce nas zachęcić akcją #PIĘKNASOBOTA do zwolnienia tępa i poświęcenia czasu sobie i znalezieniu chwili na drobne przyjemności.
Masło muru- muru i olejek różany to bardzo romantyczne połączenie.  M.in. z tych dwóch składników złożona jest nowa kolekcja produktów Love Beauty And Planet.  Jeszcze zimą pisałam Wam o serii kokosowej, która zdobyła moje serce a dziś zachwyt przejmuje muru muru butter& rose.
Kochani dziś przychodzę do Was z kolejną częścią produktów do makijażu, które znajdziecie wyłącznie w drogerii Natura, w sklepach stacjonarnych oraz online. Jestem zachwycona tymi cudeńkami. Nie przetestowałam ich konkretnie bo mam je od niedawna jednak już zdobyły moje serce. Szczególnie produkty do ust. Z resztą zobaczcie same te cukiereczki. 

Bardzo lubię organizację domu a także sprzątanie i pranie. Cieszy mnie porządek. Ostatnio niestety przez nadmiar obowiązków i ciągłe przebywanie po za domem zaniedbałam swoje 4 kąty. Źle znoszę bałagan. Dopóki wszystko nie leży tam gdzie powinno nie potrafię być spokojna i skupić się na tym co najważniejsze- na życiu. Chaos mnie dekoncentruje. W weekendy też pracuję. Aby wszystko ogarnąć wolę wstać wcześniej. Zazwyczaj w sobotę przypada ten dzień gdy zamiast o 7.30 mój budzik odzywa się o 5 rano. Te dodatkowe godziny dają mi wystarczająco dużo czasu aby zapanować nad nieładem, który zrobiłam w ciągu ostatniego tygodnia.

Wyczerpująca psychicznie, wielogodzinna praca, zbyt mała ilość snu, nieregularne posiłki, jedzenie wysoko przetworzonych produktów, życie w biegu, stres. To wszystko wpływa na „zmęczenie materiału”, które niedawno mnie dopadło. Poczułam się naprawdę źle. Dopadły mnie problemy z kręgosłupem i bezsenność. Seria zastrzyków pomogła na chwilę. Potrzebowałam zmiany, czegoś co na nowo odpali mój organizm, doda nowej energii i będzie zastrzykiem witamin. Receptą na nowy start okazał się dla mnie detox sokowy Sport Food. Wierzę i czuję po sobie, że posty oparte na małej ilości pokarmów, które są lekkie i naturalne bardzo pomagają pozbyć się toksyn, oczyszczają organizm i wspomagają jego pracę.

Calvin Klein to spółka, która istnieje już od 1968 roku. Ich pierwsza linia jeansów zawojowała świat mody. Do tej pory to co wyróżnia markę to prosty casualowy styl i czyste linie. To samo dotyczy perfum. Pierwsze zostały wypuszczone pod koniec lat 70-tych. Mnie CK kojarzy się z największą liczbą uniwersalnych czyli unisex zapachów, które pasują zarówno do kobiet jak i do mężczyzn. Do tej pory miałam tylko Euphorię,  którą recenzowałam nawet na blogu. Bardzo lubię ten zapach. Dziś opowiem Wam o zupełnie innej wodzie toaletowej CK Women.

Już kilka lat temu trafiłam na  recenzje suchych olejków Nuxe. Ta francuska marka interesuje mnie od dawna. Przypomniałam sobie o niej ponownie a właściwie moja przyjaciółka mi przypomniała mówiąc „-znasz ten olejek? Musisz go kupić! Jest fantastyczny!”. I kupiłam od razu dwa warianty bo to aż wstyd, że wielka miłośniczka pielęgnacyjnych olejków, za którą się uważam jeszcze ich nie testowała. Dziś opowiem Wam o wersji z brokatem i bez. Zapraszam do czytania. 
Majowa edycja ShinyBox tak jak poprzednia przybyła do mnie z lekkim opóźnieniem. Szczerze mówiąc nie ma to dla mnie najmniejszego znaczenia bo czas leci tak szybko, że i tak zawsze jestem zaskoczona gdy odbieram paczkę. Myślę sobie- „jak to? To już?”. Ano już. Ilość obowiązków sprawiają, że czas leci inaczej jednak dzięki ShinyBox Step into THE BEAUTY , mój na chwilę się zatrzymał. W tym miesiącu zawartość mojego pudełka jest naprawdę konkretna. Z resztą zobaczcie sami.
Przyznam, że kilkanaście lat temu miałam nie lada problem z przygotowaniem zaskakującego i jednocześnie wywołującego ogromną radość prezentu dla bliskich. Wiązało się to z odgraniczonym budżetem a także dostępnością pewnych produktów. Zawsze mam w głowie powiedzeniem, ze nieważne co dajemy, czy jest to produkt drogi czy tani-  liczy się pamięć oraz szczere życzenia. Obecnie stać mnie na to aby kupić ulubione perfumy, portfel czy skórzany pasek. Takie produkty rzeczowe najczęściej dajemy bliskim niezależnie od płci i okazji. Szczerze mówiąc już dawno mam dość tej rutyny. Momentem przełomowym nastąpił gdy szukałam czegoś naprawdę wyjątkowego były 30 urodziny mojego szwagra, jesienią zeszłego roku. Ten facet ma wszystko. Komuś takiemu najtrudniej dogodzić mnie jednak się udało :) Wujek Google podpowiedział.
Temat higieny intymnej zazwyczaj pomijany jest przez blogosferę. Szczególnie młode kobiety omijają go jak ognia uważając za tabu. Ja jako osoba po 30stce prowadząca Babski Kącik od ponad 7 lat nie boję się niezręcznych tematów bo takowych dla mnie nie ma. Dziś opowiem Wam o produktach, które stosuję podczas miesiączki a także jak dbam o swój komfort i poczucie świeżości na co dzień.
Wybierając nowy telefon kierowałam się głównie parametrami aparatu. Kocham fotografię jednak zajmuję się nią czysto amatorsko. Sporych rozmiarów lustrzanki nie zabieram ze sobą wszędzie i zawsze. Często żałowałam, że podczas spontanicznego spaceru, wyjazdu na wycieczkę czy chwili spędzonych z rodziną nie mam pod ręką aparatu bo zapomniałam go ze sobą zabrać. Uwielbiam utrwalać wspomnienia na fotografiach, teraz jest to jeszcze łatwiejsze dzięki smartfonom, których parametry aparatu są genialne. Myślę, że Wy moi czytelnicy nie zauważyliście nawet momentu gdy przerzuciłam się z lustrzanki na zdjęcia robione telefonem. Uważam, że jakość jest tak samo dobra. Teraz mam masę zdjęć, które archiwizuję na dysku laptopa ale także przechowuję w tradycyjnej formie papierowej. Jak je fajnie eksponować wspomnienia? Dziś mam dla Was kilka propozycji na ładną aranżację zdjęć z wakacji, rodzinnych wydarzeń i innych okoliczności. Zapraszam do czytania. 

Jak wiecie, niedawno Iperfumy ewoluowało i zmieniło nazwę. Teraz to NOTINO z tej okazji perfumeria przygotowała masę promocji, rabatów i okazji cenowych w swoich sklepach stacjonarnych oraz w drogerii internetowej, z której ja korzystam. To wszystko dla nas Klientów.
W swojej pielęgnacji wykorzystuję różne kosmetyki a także półprodukty. Obserwuję swoją skórę i dostarczam jej to czego w danym momencie najbardziej potrzebuje. Pod koniec marca zamówiłam duet  składający się z serum anti-age z opuncją oraz z  kwasu hialuronowego na domiuroda.pl, o którym dziś Wam opowiem.

Witajcie Kochani. Dziś mam dal Was dwie stylizacje z ostatnich tygodni, które łączy jedno- torebka. Jak wiecie jestem wielką fanką HumBag . Obecnie mam dwa body w jasnym i ciemniejszym kolorze, trzy organizery i kilka różnych rączek.

Do ślubu mojej siostry pozostały niespełna 4 tygodnie.  To dla mnie bardzo ważna uroczystość, którą żyję już od dawna. Sukienki są, buty też, plan na fryzurę make up – zatwierdzony. Problemem była moja śnieżnobiała skóra. Jeszcze 2 miesiące temu miałam do wyboru kilka opcji: iść na wesele tak jak wyglądam, naturalnie na look córka młynarza, zacząć chodzić na solarium choć nie lubię się opalać bo mam świadomość jak to niszczy skórę, zapisać się na opalanie natryskowe  lub zamówić mobilne i w końcu skorzystać z tego co już mam i domową metodą uzyskać opaleniznę jak z wakacji w ciepłych krajach. Postanowiłam przetestować ostatni wariant i już w maju sięgnęłam po kosmetyki NKD SKIN Organic Botanical. Dziś Wam o nich opowiem a także pokażę efekty na skórze. Zapraszam.
Kochani wszyscy wiemy doskonale, że bardzo ważne jest to co jemy aby posiłki były zbilansowane i dostarczały nam energii. Tak samo istotną kwestią jest pielęgnacja dlatego Drogeria Natura wprowadziła na rynek nową linię wegańskich kosmetyków  bogatych w wysoko odżywcze składniki Botanic Skinfood, o których dziś Wam opowiem. 
Od kilku lat niemal niczego nie zmieniam w makijażu swojej twarzy. Nie mam trądziku, pozostałości po wypryskach, przebarwień czy zasinień. Czasami moja twarz w okolicy nosa i oczu jest zaczerwieniona ale to przez alergię na pyłki i katar. Dawno temu odrzuciłam podkłady- fluidy. Nie są mi zupełnie potrzebne szczególnie te drogeryjne z nieciekawym składem. Moja skóra wymaga jedynie wyrównania kolorytu nic po za tym. Właśnie z tego powodu od lat używam wyłącznie podkładów mineralnych i kremów BB. Ponad 2,5 roku temu pierwszy raz na blogu wspomniałam o naturalnym kremie BB Lily Lolo. Do teraz go używam ale mam już kolejne opakowanie. Dziś zapraszam Was na porównanie kolorów. Moja opinia na temat tego produktu nadal jest taka sama.

Ostatnio często składam zamówienia na pl.oriflame.com . Po za kosmetykami i perfumami dostępne są tam także dodatki i akcesoria. Już dawno zamierzałam wypróbować trymer i w końcu wrzuciłam go do wirtualnego koszyka. Nie spodziewałam się wtedy nawet jak fajnym i przydatnym urządzeniem się okaże. Dziś Wam nieco więcej o nim opowiem. Zapraszam do czytania. 
Państwo Młodzi bardzo często już na zaproszeniu  w formie zabawnego wierszyka zamieszczają informacje o tym, że zamiast prezentu rzeczowego wolą otrzymać kopertę. Sama to rozumiem ponieważ zawsze wesele wiąże się z niemałymi kosztami, do tego dochodzi budowanie domu, spłacanie kredytu i codzienne życie więc sama zawsze przychylam się do tej prośby. Zawsze jednak dodaję od siebie upominek, prezent na ślub,  który stanie się pamiątką przypominającą o tym wyjątkowym dniu oraz o osobie, która go wręczyła. Najlepsze personalizowane prezenty znajdują się oczywiście na  MyGiftDNA.pl i tam zamówiłam upominek dla swojej siostry, która 22 czerwca bierze ślub kościelny.

Motywem przewodnim majowego ChillBoxa jest naturalna pielęgnacja czyli to co większość z nas kocha najbardziej. Przewijają się tu zapachy piżma, jaśminu i mojej ukochane kawy. Jest to zestaw uniwersalny, który ucieszy każdą kobietę. Będzie idealnym prezentem na Dzień Matki ale także podarowany bez okazji komuś bliskiemu lub kupiony dla siebie. Tym razem w zestawie nie ma książki jest za to cała masa fantastycznych kosmetyków.

Perfekcyjna Pani Domu to kobieta, która kontroluje dom, jest mistrzynią organizacji,  niemal zawsze ma porządek i swoje autorskie sposoby na utrzymanie go. Mnie do ideału w osobie tytułowej bohaterki Pani Małgosi Rozenek- Majdan jest daleko jednak dom to mój azyl, miejsce w którym uwielbiam przebywać i mam na niego swoje własne metody . Sprzątanie nie jest i nie było czynnością, od której stroniłam. Przeciwnie. Lubię prace, które dają szybkie efekty. Umyte okna wpuszczają więcej światła, lustra nabierają blasku, podłoga pachnie i lśni. To właśnie najbardziej motywuje. Są jednak przedmioty, po które w ciągu dnia kilkukrotnie sięgamy machinalnie nie zwracając nawet większej uwagi na ich wygląd. Ja tak mam z czajnikiem i dlatego dziś się nim razem zajmiemy.
Kochani. Moja ulubiona perfumeria internetowa Iperfumy ostatecznie zmieniła nazwę. Teraz to NOTINO.PL. Wraz z tą kosmetyczną zmianą nazwy oraz zmianą domeny  pojawiła się masa promocji i niespodzianek przewidzianych dla klientów. Przyznam, że mnie też spotkało bardzo duże, pozytywne zaskoczenie gdy odebrałam od kuriera prezent od perfumerii, który zobaczycie na poniższych zdjęciach.

Co najmniej od kilkunastu lat używam kosmetyków do pielęgnacji i oczyszczania Floslek. Zawsze w mojej łazience jest co najmniej jeden produkt tej firmy. Czy mam swoich ulubieńców? Pewnie, ostatnio są nimi nowości- kremy do rak, serum do rzęs a także kultowe i ponadczasowe żele ze świetlikiem. Tym razem Floslek Laboratorium przygotował bardziej bogatą wersję kosmetyków z tym fantastycznym składnikiem jakim jest świetlik. Dziś chcę się z Wami podzielić swoją opinią na temat kremów pod oczy na przykładzie używanej przeze mnie wersji przecizmarszczkowej z kwasem hialuronowym i świetlikiem.

Dokładnie rok temu do mojej kolekcji torebek dołączył nowy model HumBag. Wtedy marka nie była jeszcze tak znana i rozpoznawalna jak jest teraz.   Zdecydowałam się na ciemne body w brązowym kolorze oraz rączki w formie sznurów. Taki zestaw okazał się bardzo praktyczny. Z torebki bardzo intensywnie korzystałam i cały czas jej używam a nadal wygląda jak nowa.  Na body nie widać zarysowań czy innych uszkodzeń. Każde zabrudzenie schodzi z łatwością bez szorowania przy użyciu wyłącznie szmatki i wody. Od czasu do czasu można użyć płyn do naczyń dla odświeżenia jej i pozbycia się zarazków. W końcu wszędzie ze mną chodzi. Sznury wyglądają także dobrze choć widać, że są używane. Dlaczego wybrałam ten kolor? Wydawał mi się „mało brudzący”. Zamawiając swojego pierwszego HumBaga nie wiedziałam, czy materiał odpycha czy przyciąga zanieczyszczenia. Jak już wspomniałam później okazało się, że z konserwacja i oczyszczaniem nie ma najmniejszego problemu więc na wiosnę postanowiłam zamówić kolejny, tym razem jasny zestaw.

Zauważyłam, że wystarczy się do kogoś uśmiechnąć aby ten ktoś to odwzajemnił i miał lepszy dzień. Uśmiech jest bardzo istotnym elementem życia prywatnego jak i zawodowego. Pokazuje, że potrafimy się cieszyć, że jesteśmy zadowoleni z tego co nas spotyka, z tego co robimy i otwarci na innych ludzi. To właśnie on często ułatwia nam kontakty. Dlatego tak ważne jest aby nasze zęby były zadbane, zdrowe, białe i proste. Moje z natury są bardzo słabe a lekarza stomatologa muszę odwiedzać kilkanaście razy w roku. Jedyne na co nie mogę narzekać to ich kształt- są w miarę proste. Gdyby było inaczej, na pewno skorzystałabym z pomocy ortodontów np. orto.info.pl
Moje włosy mają swoje wadi i zalety, jak każde z resztą. Są długie, grube i wymagają dużo uwagi. Najważniejsza jest dla mnie pielęgnacja. Głębokie nawilżenie to podstawa aby zapobiec puszeniu. A co z czesaniem? Ja zawsze radzę sobie z tym wyłącznie na mokro. Czeszę włosy po myciu gdy są wilgotne. Obecnie używam do tego celu wspomagacza, który pozwala oddzielić włosy bez szarpania i uszkadzania ich. Dziś opowiem Wam o moim sprzymierzeńcu, który fantastycznie wpływa na moje kapryśne, suche włosy a jest nim suchy olejek w sprayu Eleo od Oriflame