Kochani, niebawem pożegnamy zimę, w moich stronach mówi się, że odejdzie do morza. Wyciągniemy lżejsze ubrania a także zapachy. Ja perfum używam sezonowo- te ciężkie, wyraziste rezerwuję na chłody a lekkie kwiatowe i cytruowe używam gdy temperatura się podnosi. Dziś opowiem Wam o zestawie Oriflame, który będzie idealny do stosowania już niebawem. Zapraszam do czytania. 

Kochani, moja kolekcja produktów kolorowych do ust ostatnio radykalnie się powiększyła. Nigdy nie miałam więcej niż 10 pomadek jednocześnie aż do teraz. Oriflame obdarował mnie i nie tylko mnie swoimi nowościami z  linii The One.  Jak zaraz zobaczycie kolory są obłędne!

Do odbioru mojego mieszkania zostały niecałe …4 miesiące! Nawet sobie nie wyobrażacie jak bardzo jestem szczęśliwa i podekscytowana tym faktem :) Już odliczam dni :) Na pewno pokażę Wam moje nowe gniazdko gdy tylko je urządzę. Dokładnie wiem już teraz jak będzie wyglądało. Od wykończenia ścian, kolorystykę podłóg, dodatków aż po meble mam już wszystko zaplanowane. Dziś pokażę Wam kolejne akcesoria dekoracyjne, które zamówiłam z myślą o własnym m, które kompletuję od dawna. 
Dopóki nie zebrałam wszystkich zakupionych nowości w jedno miejsce myślałam, że właściwie prawie niczego w ostatnich dniach nie kupiłam. Zdjęcia mówią jednak same za siebie i to nie wszystko. Zamówiłam także kilka koszul, sukienek, legginsów do ćwiczeń, które jeszcze do mnie nie doszły więc być może za jakiś czas zrobię drugą część z nowościami a teraz zapraszam do oglądania. 
Z okazji Walentynek trafiła do mnie niespodziewana przesyłka- prezent od Bi.es. W paczce obok serduszkowego konfetti znalazłam dwa zapachy perfum: dla niej i dla niego, które pochodzą z inspirowanej numerologią kolekcji Numbers.  Dziś Wam o nich pokrótce opowiem dosłownie w kilku zdaniach. Zapraszam do czytania.

Od wielu miesięcy śledzę rożne boxy kosmetyczne ale także jedzeniowe i inne. Moją szczególną uwagę przykuł Chillbox, który jest bardzo różnorodny. Nie zamyka się na jedną kategorię a łączy wszystkie. Ostatnie edycje były rewelacyjne i żałowałam, że nie udało mi się zamówić np. styczniowej ze względu choćby na rękawiczkę Glov i cekinową opaskę na oczy. Postanowiłam więcej nie popełniać tego błędu ponownie i rozpoczęłam subskrypcje. Lutowy Chillbox jest moim pierwszym i na pewno nie ostatnim. Zapraszam na przegląd zawartości. 
Kochani od zawsze miałam problem z jedzeniem śniadań. Muszę przyznać, że nadal tak jest. Nigdy rano nie jestem głodna i krótko po wstaniu z łóżka jedyne na co zawsze mam ochotę to kawa rozpuszczalna. Wypicie jej w spokoju niemal gwarantuje mi dobre rozpoczęcie dnia. Uwielbiam kawę zarówno gorącą jak kompletnie zimną. To dla mnie najlepszy napój. Poranki bez niej skutkują bólem głowy i ogólnym złym nastawieniem. Wróćmy jednak do śniadań. To nie jest tak, że w ogóle ich nie jem. Przeciwnie. To jedyny posiłek, który naprawdę celebruję z tym, że nieco później niż powinnam. Moje śniadania są w porze gdy inni często jedzą obiad. Dziś pokażę Wam moje TOP 3 ulubionych śniadań i nie będzie to nic odkrywczego jednak zapewniam, że pysznego. 

Zazwyczaj korzystam z peelingów enzymatycznych, które usuwają martwy naskórek poprzez rozpuszczenie go. Nie mogłam jednak nie wypróbować nowości przysłanych mi przez markę Lirene jesienią. Dziś opowiem Wam o drobnoziarnistym peelingu z olejkiem z czarnej porzeczki. Zapraszam do czytania .

Szczotki soniczne do oczyszczania, złuszczania i masażu twarzy w ciągu ostatnich lat stały się bardzo popularne. Długo myślałam, że to nie dla mnie. W końcu przez ponad 30 lat jakoś sobie bez nich radziłam ale prawda jest taka, że kiedyś też dobre funkcjonowaliśmy bez smartfonów i innych dóbr naszej cywilizacji. Do dobrego łatwo jest się przyzwyczaić więc postanowiłam, że i ja przetestuję szczotkę soniczną. Mój wybór padł na jeden z tańszych modeli czyli SkinPro 3 w 1 od Oriflame

Długie jesienne i zimowe wieczory gdy robi się ciemno i depresyjnie spędzam oglądając seriale. Nie jest to Klan, Pierwsza miłość czy Niewolnica Izaura choć myślę, że te produkcje też są wciągające a nawet uzależniające. To pierwszy tego typu wpis na moim blogu poświęcony serialom z nutą fantasy. Jeśli lubicie przenoszenie się w czasie, kostiumy, wampiry i zjawiska, których nie można logicznie wytłumaczyć zapraszam do czytania.
Niektórzy z nas mają naturalnie jasne zęby. Ja niestety do nich nie należę. Moja kość jest żółtawa. Nie znaczy to jednak, że tak musi zostać. Omijając czerwone wino, kawę i herbatę oraz soki i owoce, które powodują przebarwienia też na dłuższą metę nie wiele zdziałamy. Specjalistyczne zabiegi wybielania w gabinecie stomatologicznym są popularne jednak kosztowne i nie dla każdego. Czasami może być to bolesne szczególnie gdy mamy wrażliwe zęby. Dziś przedstawię Wam kilka produktów do wybielania zębów, które możecie zastosować w domu. 
Źródło: 'https://pl.freepik.com/darmowe-zdjecie/zdrowe-zęby-kobieta_1007674.htm'
Lubię mieć czysty dom a sprzątanie nigdy nie stanowiło dla mnie problemu. Nie odkładam go na później i nie traktuję jak zło konieczne. Wszystko odbywa się regularnie gdy mam na to czas. I tu jest właśnie problem. O ile mam czas i spędzam go dużo w domu w okresie zimowym o tyle od wczesnej wiosny po późną jesień niemal mnie w nim nie ma. Kurz osadza się wszędzie. Pochodzi z różnych źródeł jak piasek, sierść zwierząt, martwe komórki i najmocniej widoczny jest na ciemnych powierzchniach. Nie tylko wygląda nieestetycznie ale  jest niekorzystny dla ludzkiego zdrowia, szczególnie w przypadku alergików. Co więc zrobić gdy większość dnia i nocy spędzamy po za domem, dużo pracujemy a gdy wracamy myślimy tylko o odpoczynku? Technologia i na to znalazła rozwiązanie. Pewnie słyszałyście o bardzo popularnych od kilku lat robotach sprzątających? Dziś Wam przybliżę te sprzęty.

Dawno, dawno temu opowiadałam Wam o damskiej linii wód perfumowanych Bi-es inspirowanych numerologią. Kolekcja została stworzona przy współpracy z najlepszymi „Nosami” z manufaktur Francuskich. Perfumy tej firmy są łatwo dostępne. Znajdziecie je w marketach, w drogeriach Natura, wkrótce także w HEBE, oraz w drogeriach osiedlowych. Dziś opowiem Wam o kolejnych produktach, tym razem będą to męskie wody toaletowe Numbers. Zapraszam do czytania.

Porządki noworoczne objęły wszystkie dziedziny mojego zbieractwa od kosmetyków kolorowych i pielęgnacyjne, po ubrania oraz dodatki. Tak naprawdę organizacja sprawia mi przyjemność bo wprowadza do domu harmonię. Pozbyłam się rzeczy zniszczonych i takich, których nie używałam. Zrobiłam miejsce nowym. Dziś pokażę Wam kosmetyczki, które zamówiła na  Edibazzar.pl oraz to do czego mi służą i co w nich przechowuję.  

Time to Shine to najnowszy ShinyBox. Pierwszy w tym roku. Założenie było takie aby zabłysnąć podczas karnawałowych imprez dzięki kosmetykom z tego zestawu. Mnie takie hasła kojarzą się z brokatowym lakierem do włosów, który w latach gdy byłam nastolatką, w okresie karnawału był bardzo popularny. Na szczęście tu go nie znalazłam za to są inne produkty do włosów. Zapraszam na przegląd świeżutkiego Time to Shine od ShinyBox .

Kochani dawni nie pokazywałam Wam swoich zamówień z azjatyckich stron. Robię je regularnie. Szczególnie opłacalna jest drobna elektronika i dodatki do domu. Polecam też lampki choinkowe i inne. U nas te same są znacznie droższe. Jak już wiecie sama mam kilka zestawów i świetnie się spisują dlatego zamówiłam kolejne na zmianę. Poniżej pokazuję to co zamówiłam na Dresslily.com  .Za kilka tygodni gdy tylko paczka do mnie dotrze pokażę Wam czy zdjęcia w sklepie odpowiadają stanowi faktycznemu produktów. 
Pisanie o perfumach to jeden z moich ulubionych tematów, które pojawiają się na tym blogu. Nie zawsze jednak zapachy były moją pasują. Przez wiele lat wystarczał mi 1 max dwa flakony. Teraz moja kolekcja przeważnie liczy ok. 10 sztuk wód używanych naprzemiennie. Wraz z założeniem Babskiego Kącika  moje zainteresowania szeroko rozumianym światem beauty coraz bardziej się pogłębiały. Perfumy są dopełnieniem ładnego wyglądu, kropką nad i. Czymś co można jedynie poczuć a nie zobaczyć. Dziś opowiem Wam o zestawie Miss Giordani Intense, który jest nieszablonowy i dlatego przypadł mi do gustu.

Czas płynie tak szybko, że nie nadążam pisać o swoich ulubieńcach co miesiąc, co kwartał a nawet co rok. Takie posty pojawiają się tu bardzo rzadko. Poznaję wiele fantastycznych produktów. Te, o których piszę na blogu w recenzjach są wart poznania. Jeśli coś się u mnie nie sprawdza  to najczęściej w ogóle nie podejmuję tematu bo szkoda mi czasu. Dziś przychodzę do Was z ulubieńcami ostatnich miesięcy z kategorii MAKIJAŻ. Są to jednocześnie kosmetyki, po które aktualnie najczęściej sięgam. Nie planowałam tej serii dlatego nie zachowałam pustych opakowań po zużytych kosmetykach np. kremach BB Skin 79 i innych, które także powinny się tu znaleźć.
Kochani, wiele razy opowiadałam Wam o tym jak fantastyczną rośliną i składnikiem żeli oraz kropli do oczu jest świetlik lekarski. Jest wykorzystywany w przewlekłych chorobach oczu i chwilowym dyskomforcie jak pieczenie, łzawienie od długiej pracy przy komputerze lub alergii. Od kilkunastu lat zawsze mam żel ze świetlikiem w swojej kosmetyczce oraz  wspomniane krople. Noszę okulary, moje oczy na co dzień ciężko pracują. Szkodzi im gorące i suche powietrze oraz pyłki. Wiosną i latem jest najgorzej. Gdy moje wrażliwe oczy zmęczone alergenami krążącymi w powietrzu, na bogate kremy reagują łzawieniem odstawiam je i sięgam po żele ze świetlikiem. Obecnie też często je stosuję dlatego opowiem Wam o propozycjach Floslek Pharma. Zapraszam do czytania. 
Pielęgnacja skóry jest moim priorytetem. Zimą sięgam po bogate masła i oleje, latem wolę zdecydowanie lżejsze, szybko-wchłaniające się kosmetyki. Dziś, mimo  chłodnej aury za oknem o takim produkcie Wam opowiem. 

Po świętach i Nowym Roku jeszcze częściej a właściwie codziennie robię porządki. Oglądam masę filmików o minimalizmie, czytam książki na ten temat i czuję się lżej mogąc pozbyć się kolejnego worka niepotrzebnych, zalegających mi od lat rzeczy.  Porządki nigdy nie stanowiły dla mnie problemu. Gdy mam czas, robię je z przyjemnością. Zapach czystych podłóg, świeżo  wypranego prania zawsze dobrze mi się kojarzy. Po markę Flo sięgnęłam ponieważ jej produkty są testowane dermatologicznie, bezpieczne i skuteczne. Dziś Wam o nich pokrótce opowiem.
Kochani, w okresie świątecznym a także teraz w najnowszym katalogu Oriflame dostępne są gotowe już zestawy, które idealnie nadają się na prezent. Ja dokonując swoje ostatnie w grudniu zamówienia skusiłam się na kilka takich zestawów. Ceny także zachęcały do dokonywania zamówień. Dziś opowiem Wam pokrótce o Eclat Homme Sport, który otrzymał mój tata jako dodatek do upominku gwiazdkowego.
Marka Victoria's Secret znana jest ze swojej uroczej bielizny dla kobiet. Nie ma chyba na świecie modelki, która nie pragnęłaby zostać tak zwanym „aniołkiem”. Pracują dla niej wyłącznie najsłynniejsze supermodelki, takie jak Gisele Bündchen, Miranda Kerr czy Naomi Campbell. Nie każdy wie jednak, że ma także w swoim asortymencie linię perfum, mgiełek i kosmetyków pielęgnacyjnych, które doceni każdy, kto chce poczuć się sexy, lubi zmysłowe, delikatne i wyrafinowane zapachy oraz chce wypróbować ulubione kosmetyki hollywoodzkich gwiazd. Dzisiejszym gościem jest mleczko do ciała Victoria's Secret . Zapraszam. 

Kochani, Nowy Rok to często nowe postanowienia i obietnice dawane samemu sobie. Ja w tym roku niczego sobie nie narzucam ponieważ wiem, że to i tak będzie pełen wyzwać oraz nerwów przełomowy czas, w którym masę spraw się wydarzy. Do wszystkiego staram się podchodzić na luzie to nie znaczy jednak, że nic nie robię. Zrobiłam porządek w garderobie i znalazło się w końcu miejsce na nowe ubrania. Dziś pokażę Wam nowości, które upolowałam na wyprzedaży na Bonprix.pl Zapraszam do oglądania. 
Shiseido Benefiance Concentrated Anti Wrinkle Eye Cream to krem, do którego wzdychałam całymi latami. Jeden z droższych kosmetyków, które sama sobie kupiłam mimo zapasów kosmetycznych. To prezent ode mnie dla mnie na 30 urodziny więc początkowe wyrzuty sumienia szybko minęły tym bardziej, że zamówiłam go na Iperfumy by Notino gdzie ceny są znacznie niższe niż w stacjonarnych drogeriach. Mimo, że kupiłam go na urodziny zaczęłam używać go dopiero po kilku miesiącach gdy zużyłam wcześniej otwarte kosmetyki. Internet, blogi i YouTube kuszą na każdym kroku dziś ja też się do tego przyczynię. 

 Zamawianie perfum zupełnie w ciemno jak wiecie nie jest mi obce. Lubię poznawać nowe zapachy i przy ich wyborze kieruję się nutami oraz wyglądem flakonu. Jeśli coś nie do końca mi pasuje lub po jakimś czasie się nudzi to daną rzecz oddaję mamie lub siostrze jeśli wiem, że przypadnie im bardziej do gustu. To sprawia, że jednocześnie nie mam więcej niż 10 flakonów perfum. Zestaw Divine Oriflame skusił mnie ładnym boxem, który został przygotowany  tak aby mógł od razu bez dodatkowych torebek zostać wręczony w prezencie. Zamówiłam go w okresie przedświątecznym.