IL Salone Milano, balsam do włosów.

By grudnia 28, 2015

Witajcie, zarówno szampon jak i balsam do włosów IL Salone Milano, trafiły do mojej mamy jednak ja też używałam tych produktów i wraz z mamą podzielę się z Wami opinią o nich. Otrzymałam je do testów na początku listopada więc przez ten czas zdążyłyśmy się już z nimi zapoznać. 


Opakowanie balsamu jest strasznie niewygodne. Butelka jest twarda i trudno jest nią ścisnąć tak aby wyleciał kosmetyk, nie tylko gdy się kończy ale już na początku używania.  Pojemność 500 ml. nie została wyposażona w pompkę, litrowa już tak. W tym przypadku też powinna być zamontowana. Przeważnie zachowuję sobie różne dodatki do opakowań jak pipety i pompki ale aktualnie żadnej zapasowej nie mam :/ Aby wydobyć balsam trzeba potrząsać butelką co mnie troszkę drażni, mamę również bo to ona docelowo stała się posiadaczką tego produktu.  Konsystencja jest typowa dla balsamów i odżywek, nie jak gęsta i zbita jak w przypadku np. masek do włosów. Mimo to nie wylatuje z łatwością przez mały otwór. Znacznie łatwiej jest gdy odkręcimy zamknięcie całkowicie. Zapach szamponu i odżywki jest taki sam. Bardzo przyjemny i delikatny. Nie utrzymuje się na włosach szczególnie długo. Aromat przypomina produkty fryzjerskie. 
Działanie balsamu jest bardzo dobre. Szczególnie gdy zostawimy go na włosach znacznie dłużej niż 2 minuty. Bo tak krótki czas to w moim przypadku jakieś nieporozumienia. Nigdy nie zmywam produktów pielęgnacyjnych tak szybko, choć producent deklaruje, że taki czas wystarczy. Według mnie i mamy jest to zdecydowanie zbyt krótko. Gdy w ciągu dnia zostawiamy balsam na umytych włosach przez ok. godzinę a później spłukujemy, ich kondycja jest bardzo dobra. Włosy rozczesują się bez problemu i bez pomocy dodatkowych wspomagaczy jak odżywki w sprayu czy olejki na końcówki. Lśnią i są miękkie oraz gładkie. Moich włosów nic nie obciąża ale mamy mają tendencję do przetłuszczania się. Ta odżywka nie przyśpiesza tego stanu ani nie przedłuża świeżości. Działa neutralnie. Niestety nie podkreśla skrętu moich włosów. 
Produkty marki IL Salone Milano jeśli jeszcze nie są to na pewno niedługo będą dostępne w Rossmannie. Zarówno odżywka jak i szampon są godne uwagi. Polecamy jednak opakowania z pompką bo to najwygodniejsza forma aplikacji. Oba te kosmetyki są przystępne cenowo i dostępne w różnych pojemnościach. 

ZOBACZ TAKŻE

71 komentarze

  1. hm ciekawe czy na mój ŁZS by się nadał i nie podrażnił

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że tak, przecież balsamów/ odżywek/masek nie nakładamy na skalp tylko na włosy

      Usuń
  2. Szkoda, że opakowanie do bani, miałam tak w przypadku odzywki z Biosilk. Wydobycie było koszmarem, tutaj tez powinni dac pompkę. Też uważam, ze 2 minuty to za krótko i trzymam odżywki dłużej. Ale nigdy nie godzinę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja czasami zostawiam maski lub oleje na całą noc i śpię w czepku :)

      Usuń
    2. A ten czepek taki pływacki czy taki kąpielowy? Czy jeszcze jakiś inny?

      Usuń
  3. Szkoda, że nie ma pompki, wtedy wydobycie byłoby łatwiejsze, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. można przelać do innego pustego z pompką;D

      Usuń
    2. gdybym zostawiła sobie pompkę od ostatnio zużytej odżywki to wszystko byłoby ok.

      Usuń
  4. To ja mam kosmetyk do demakijażu w twardej twardej butelce i strasznie mnie denerwuje jego próba wydobycia na wacik.Nawet jak kosmetyk jest dobry a opakowanie kiepskie to zniechęca mnie do zakupu.:-(

    OdpowiedzUsuń
  5. To ja mam kosmetyk do demakijażu w twardej twardej butelce i strasznie mnie denerwuje jego próba wydobycia na wacik.Nawet jak kosmetyk jest dobry a opakowanie kiepskie to zniechęca mnie do zakupu.:-(

    OdpowiedzUsuń
  6. I do mnie trafił jeden z produktów tej firmy, ciekawa jestem, jak zadziała na moich włosach.

    OdpowiedzUsuń
  7. już czytałam opinie o tym balsamie
    i jestem ciekawa jak sprawdził by się u mnie

    OdpowiedzUsuń
  8. Rzeczywiście opakowanie może utrudniać wydobycie ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. więc lepiej zachować stare pompki lub kupić litrową wersję.

      Usuń
  9. Opakowanie niezbyt do mnie przemawia, chociaż chciałabym wypróbować.
    Nie wiem jak to si stało, ale nie miałam Cię w obserwowanych! Już dodałam.

    Pozdrawiam,
    www.kosmetykiani.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam nic z tej firmy, szkoda że butelka jest niewygodna w użyciu, bo prezentuje się bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. u mnie sie dobrze spisaly jednak chwilowo odstawilam bo mam do zuzycia inny szampon :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem, ja bardzo długo zużywam szampony dlatego część oddaję mamie

      Usuń
  12. Opakowanie troszeczkę ciężkie szczególnie pod koniec używania produktu ;]

    OdpowiedzUsuń
  13. pierwszy raz słyszę o marce, ale prezentuje się zachęcająco do wypróbowania i nawet nieporęczne opakowanie mi nie przeszkadza ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. No ja teraz poszukuję czegoś przeciwko wypadaniu włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Niestety ostatnio nie mam czasu na trzymanie produktów pielęgnujących na włosach, trzymam chwilkę i spłukuję :( a tego balsamu nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja staram się zawsze długo trzymać pielęgnację na włosach . widać różnicę w nawilżeniu

      Usuń
  16. Jeśli będzie stacjonarnie chętnie spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pierwszy raz widzę tą markę ;) też nigdy nie trzymam odżywek i masek tak krótko, min 20 min ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam ale brak pompki jest bolesny dla mnie :))

    OdpowiedzUsuń
  19. ciekawy ...
    pierwszy raz widzę ten balsam

    OdpowiedzUsuń
  20. Już właśnie dzis czytałam o tych kosmetykach :) zobaczę jak bedą w ross :)

    OdpowiedzUsuń
  21. ten balsam mogłabym wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie miałam z nim jeszcze styczności :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ta firma nie wiem dlaczego, ale źle mi się kojarzy ;/

    OdpowiedzUsuń
  24. Też nie lubię takich opakowań, a jak działanie dość przeciętne to nie ma się co męczyć.

    OdpowiedzUsuń
  25. Dla mnie już jest skreślony za brak pompki, jestem zbyt wygodna pod tym względem.
    Obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie znam tego produktu - w sumie,to rzadko kiedy używam takich "dopełniaczy" pielęgnacji włosów.

    OdpowiedzUsuń
  27. Chętnie bym wypróbowała. Będę wypatrywać w Rossmanie:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja też nie lubię takich opakowań.... jakoś nie kusi mnie ten balsam.

    OdpowiedzUsuń
  29. I po co te parabeny w składzie?

    OdpowiedzUsuń
  30. No własnie dziś oglądałam te kosmetyki w drogerii, ale ostatecznie nie wzięłam. No cóż nie lubię problematycznych produktów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. problem jest tylko z opakowaniem a nie z kosmetykiem.

      Usuń
  31. Nie miałam żadnego produktu z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  32. opakowanie mogłoby być lepiej pomyślane ale da się z niego korzystać.

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja niestety nigdy nie mam ochoty tyle chodzić z odżywką.

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie słyszałam jeszcze o tych kosmetykach.

    OdpowiedzUsuń
  35. aktualnie mam przerwe od wszelakich masek i balsamów do włosów ;P

    OdpowiedzUsuń
  36. Ostatnio chciałam kupić szampon z tej firmy, ale jakoś nigdzie wcześniej nie czytałam o nich recenzji i finalnie zrezygnowałam. Teraz będzie moje drugie podejście i raczej już się zdecyduję :)

    OdpowiedzUsuń
  37. jak tylko będzie w rossmannie, to na pewno kupię na wypróbowanie:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Interesujący ten balsam :) Będę się za nim rozglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  39. ciekawe czy moje włoski polubiłyby się z nim :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Wygląda i prezentuje się bardzo fajnie.

    OdpowiedzUsuń
  41. Nawet nie wiedziałam, że będą w Rossmannie :) Mam mieszane uczucia co do jego składu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  42. Nie znam tej marki, ostatnio zdecydowałam się na Artego i póki co sprawdza się ;))

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie widziałam jeszcze tych kosmetyków, jesli się pojawią na półkach to pewnie im się przyjrzę :) Ale szczerze mówiąc mam trochę spore zapasy produktów wlosowych...

    OdpowiedzUsuń
  44. Marka nie jest mi znana, ale Twoja recenzja brzmi zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.