Floslek, nowe świetliki pod oczy

By marca 11, 2020

Markę Floslek poznałam kupując w aptece swój pierwszy żel ze świetlikiem kilkanaście lat temu. Było upalne lato, w powietrzu mnóstwo pyłków a mnie strasznie piekły oczy oraz powieki.Żel wyjęty z lodówki był przyjemnym kompresem dającym ulgę. Od tamtej pory prawdopodobnie miałam ponad 20 żeli ze świetlikiem tej marki. Często wypuszczane są nowe wersje, ostatnio wegańskie i o nich dziś Wam opowiem.


Serum pod oczy ze świetlikiem i kofeiną z aplikatorem chłodzącym przeciw cieniom i workom pod oczami 15 ml. Kosmetyk ma fajną formę, zakończony jest metalową kuleczką, która służy do masowania okolicy oczu i rozprowadzania kosmetyku. Trzymam ją na umywalce w łazience aby pamiętać o użyciu nawet kilka razy ciągu dnia gdy się nie maluję. Mimo tego, że nie trzymam serum w lodówce ta metalowa kulka zawsze jest chłodna. Działa jak worek z lodem na guz. Niweluje opuchliznę, zastoje limfatyczne po nocy. Serum ma bardzo lekką, żelową konsystencję, niemal od razu się wchłania. Nadaje się pod cienie i inne makijażowe kosmetyki. Nie jest ciężkie ani tłuste. Na noc stosuję bardziej bogaty krem, która daje większe nawilżenie. Serum sprawdzi się świetnie gdy nie chcemy przeciążać bardzo wrażliwej okolicy oczu, podobnie jest z pozostałymi świetlikami, które mają łagodny skład. Regularne stosowanie tego produktu z kofeiną odświeża skórę, przynosi odczucie ulgi i głębokiego relaksu. Serum korzystnie wpływa na kondycję skóry wokół oczu z opuchnięciami, cieniami i workami. Redukuje oznaki zmęczenia. Intensywnie regeneruje. Składniki aktywne: Ekstrakt ze świetlika i kasztanowca, kofeina.
Floslek wprowadził trzy nowe, wegańskie żele ze świetlikiem w tubkach. Ich pojemność to 15 ml. Poszczególne warianty różnią się nazwami i składnikami pomocniczymi ale jak dla mnie w działaniu są identyczne. Być może gdybym zużyła jeden a następnie przeszła do innego zauważyłabym jakieś detale, które je różnią jednak ja je miksuję i stosuję zamiennie. Żele są bezbarwne i nie mają zapachu. To gęste żele, która dobrze się wchłaniają i nawet przy nadmiarze nie zostają jako powłoka na wierzchu skóry. Dają mi zawsze ukojenie po pracy przed komputerem, gdy powietrze jest zbyt suche lub męczy mnie alergia. Dobrze nawilżają i również nadają się pod makijaż.
Ekstrakt ze świetlika lekarskiego – skuteczny i uznany w medycynie naturalnej, stosowany w preparatach okulistycznych. Przynosi ulgę i ukojenie zmęczonej, zestresowanej skórze okolic oczu.
Ekstrakt z ogórka – bogate źródło składników mineralnych, witaminy C oraz witamin z grupy B. Działa nawilżająco, orzeźwiająco i kojąco. Rozjaśnia cienie, worki i redukuje podpuchnięcia.
Fitokompleks wybielający – wyrównuje koloryt skóry, działa rozjaśniająco.
Ekstrakt z czarnej borówki – jeden z wiodących składników stosowanych w kroplach do oczu, wykazuje działanie nawilżające, zmiękczające i wzmacniające.
Kwas hialuronowy - nawilża skórę, wykazuje działanie przeciwzmarszczkowe.
Ekstrakt z peonii – uważana za królową kwiatów. Zabezpiecza skórę przed fotostarzeniem, wygładza, ujędrnia i poprawia jej kondycję.
Aloe vera gel –wykazuje działanie nawilżające, regenerujące oraz łagodzące.
Żele ze świetlikiem przynoszą ulgę, łagodzą podrażnienia i zmniejszają opuchliznę. Od lat się u mnie świetnie sprawdzają. Do tego są bardzo tanie i zawsze warto mieć je w łazience. Polecam.

ZOBACZ TAKŻE

53 komentarze

  1. Moja sis dawno temu używała pewnie pierwszej wersji tych świetlików, wiem, że była nią zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta kuleczka musi przyjemnie chłodzić i masować.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś miałam jakiś żel z floslek i sprawdzał się super :) Dawał takie ukojenie

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś nie mialam okazji na przetestowanie takiego żelu. Widzę że jesteś z niego bardzo zadowolona, świadczy to o skuteczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja miałam już wiele żeli ze świetlikami Floslek, zawsze są super

      Usuń
  5. Kiedyś bardzo je lubiłam. Nowości nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie metalowe kuleczki jako element opakowania umilają aplikacje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, są fajną odmianą i działają na opuchliznę

      Usuń
  7. Fajnie, że zrobili wersję z kulką :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ojej ten z kuleczką chłodzącą chcę:D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  9. ojoj ten z kuleczką to coś co chętnie bym u siebie wypróbowała!!! muszę je mieć

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaciekawil mnie ten wpis, gdyz sama ostatnio upilam krem rozswietlajacy pod oczy... Zauwazylam, ze zrobily mnie sie straszne cienie i chcialam to zniwelowac. Kupilam 2 w cenie 1 kremiki firmy B. Bright - dam znac jak dzialaja, a w przyszlosci chetnie sprobuje Floslek :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Markę znam jedynie z blogów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojeju jak to?:D i nigdy nic nie miałaś od nich?:D

      Usuń
  12. dawno nie mialam ich produktow

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam je wszystkie i serum z kofeiną to mój ulubieniec, mimo że pozostałe żele również są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kiedyś stosowałam kremy ze świetlikiem tek marki. Teraz najbardziej zainteresowałam mnie żel z ogórkiem

    OdpowiedzUsuń
  15. Używam takiego serum z kuleczką innej marki - świetna sprawa, jak tylko zdenkuję to chętnie wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  16. Opcja z kuleczką jest genialna :)

    OdpowiedzUsuń
  17. kosmetyki tej marki to pewniaki i mozna kupować w ciemno. Lubię ich żele dobrze się sprawdzaja

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawie się prezentuje ten komplet kosmetyków u Ciebie

    OdpowiedzUsuń
  19. Obecnie używam olejku pod oczy (innej firmy) który ma kulkowe zakończenie i cudownie koi skórę pod oczami :) Ale ogólnie najbardziej cenię sobie kremy w takich tubeczkach, więc może z Flos Lek też się zaopatrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zawsze lubiłam żele z tej firmy i jestem bardzo ciekawa tych nowości :) Wszystkie mnie zainteresowały :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Serum z kofeiną mogła bym poznać, bardzo lubię kosmetyki z kawą. Aktualnie mam koktajl kawowy pod oczy i jest miodzio

    OdpowiedzUsuń
  22. Zupełnie Nie znam tej marki Ale chętnie wypróbuję skoro tak zachwalasz :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo lubię produkty tej marki pod oczy.

    OdpowiedzUsuń
  24. Jestem ich bardzo ciekawa. markę bardzo lubię i chętnie poznam te świetliki mimo, że rzadko sięgam po takie kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja szczególnie wiosną po nie sięgam bo mam alergiczne oczy a świetliki przynoszą mi ulgę

      Usuń
  25. chętnie wypróbuję, zwałszcza ten z rollonem

    OdpowiedzUsuń
  26. Miałam również nie jeden żel ze świetlikiem z tej firmy. Uwielbiam! Ulga od razu przychodzi na oczach oraz widzę znaczną poprawę jeśli chodzi o skórę wokół oczu. Fajnie wiedzieć, że weszły też formy wegańskie, muszę się w nie zaopatrzyć :)
    Wpadnij do mnie - FotoHart

    OdpowiedzUsuń
  27. bardzo ciekawe produkty, nie znałam ich wcześniej, ale chętnie bym je przetestowała

    OdpowiedzUsuń
  28. A ja dalej mam braki jeśli chodzi o kosmetyki flos lek ;p

    OdpowiedzUsuń
  29. Możliwe że się skuszę przy skończeniu aktualnych. Ja miałam kiedyś taki olejek pod oczy z tą kulką, super sprawa lecz był jeden minus że nie można było zbyt długo sobie tak tą kuleczką pojeździć i pomasować bo produktu robiła się gromada pod oczami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tu tak do końca nie jest , kosmetyk jest rzadki i nawet gdy więcej go wyleci to szybko się wchłania

      Usuń
  30. Ja uwielbiam takie kosmetyki z rollonem. Sprawdza się rewelacyjnie, więc i ten od floslek chętnie wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  31. Ta wersja z kuleczką bardzo mnie ciekawi i sama chętnie bym spróbowała. A firma Floslek jest jedną z moich ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam te produkty i super się sprawdzają :) najbardziej polubiłam tę wersję roll-on :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Uwielbiam kiedy w kremach pod oczy sa masazery, koniecznie ktorys zakupie :D

    OdpowiedzUsuń
  34. DAwniej kupowałam żele Floslek, ale te w słoiczkach :) CHętnie kupię sobie ten z czarną borówką :)

    OdpowiedzUsuń
  35. ja chętnie skorzystam z żelu z ogórkiem, fajna nowa seria

    OdpowiedzUsuń
  36. Cudowna gromadka!!
    Ja jednak wolę treściwsze smarowidła.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.