Tisane, kultowy balsam w nowym opakowaniu

By listopada 26, 2019

Zmienne temperatury, wiatr, mróz, wilgoć źle wpływają na skórę a szczególnie na nieosłonięte jej części jak np. usta. Dawno temu wypracowałam u siebie nawyk dbania o każdy centymetr ciała. Usta są dla mnie ważne. Uwielbiam je malować a tylko zadbane, wypielęgnowane wyglądają dobrze. Peeling raz na jakiś czas i pomadka nawilżając co najmniej 2 razy dziennie to mój klucz do sukcesu. Od kilku lat niemal wyłącznie stosuję produkty Tisane, które na pewno znacie z drogerii i reklam w tv. Kultowy balsam do ust w słoiku doczekał się nowej wersji w tubce, która ułatwia dozowanie i aplikacje przy długich paznokciach i jest bardziej higieniczna np. przy przebywaniu po za domem. 
Oba warianty mają taką samą wagę. Kosmetyk w tubce i tak zazwyczaj nakładam i rozprowadzam palcem tak samo jak w przypadku słoiczka więc dla mnie opakowanie nie ma znaczenia. Liczy się świetna formuła i przede wszystkim długofalowe, intensywne działanie. Balsam wygładza, nawilża i odżywia szorstkie, spierzchnięte usta. Regeneruje naskórek uszkodzony wskutek działania czynników atmosferycznych, otarć oraz opryszczki. Chroni usta przed wysuszeniem oraz niekorzystnym wpływem mrozu, wiatru, deszczu i słońca. Ja balsamów Tisane używam w ciągu dnia ale także na noc aby moje usta podczas spania także regenerowały się jak reszta ciała. To dla mnie obowiązkowy krok w pielęgnacji tak samo ważny jak kremowanie twarzy. 
Pomadki i balsamy Tisane należą do moich ulubionych produktów do pielęgnacji ust od kilku lat, od kiedy je poznałam. Są tanie i skuteczne, do tego wydajne a nowe opakowanie ułatwia higieniczną aplikacje.  Zdecydowanie polecam. 

ZOBACZ TAKŻE

55 komentarze

  1. Ja jeszcze nigdy go nie używałam. Co do sposobu aplikacji to zazwyczaj wybieram jednak formę pomadki w sztyfcie, bo najwygodniej mi się ją nakłada :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tisane też występuje w formie pomadki w sztyfcie, na moim blogu znajdziesz jej recenzje, jest super.

      Usuń
  2. Cieszę się, że jest dostępny teraz w takiej formie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jakoś nigdy mnie do tych balsamów nie korciło:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyjaciolka raz mi dala do nalozenia, bo zapomialam swojego i przyznam, ze po pierwszej aplikacji bylam zachwycona <3

    OdpowiedzUsuń
  5. w takim razie muszę przetestować:)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie stosuje takich balsamów ale słyszałam że jest o świetny

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam balsamy tej firmy, jednak chyba wersja w pomadce najbardziej przypadła mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię balsamy z tej firmy, u mnie zawsze musi ich być dużo, bo schodzą w szybkim tempie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam wersję w słoiczku i niestety nie polubiłam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie mozliwe wrecz ale jeszcze nie poznalam balsamu Tiesane, fajnie ze teraz mozna go kupic w tubce, ja zadko siegam jednak po sloiczki, wiec teraz mam jeszcze wieksza motywacje aby go poznac :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy go nie używałam :) Podoba mi się kolorystyka :)

    Pozdrawiam,
    buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Znam i lubię. Teraz dla każdego, w słoiczku, pomadce no i w nowej tubce co mnie najbardziej się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  13. uwielbiam go, dla mnie ideał ratujący usta w każdej sytuacji

    OdpowiedzUsuń
  14. Dużo już o nim słyszałam i chyba w końcu będę musiała się skusić ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam produkty do pielęgnacji ust. W mojej kosmetyczce jest ich bardzo dużo.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ostatnio ciągle mi się ten balsam przewija i pomimo, że jest kultowy, nie znałam go ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Tubka jest bardzo wygodna, fajnie że marka zrobiła takie opakowanie. Ja najbardziej lubię sztyft

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam go i zapowiada się świetnym produktem :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie używałam jeszcze balsamów tej marki, ale jeśli miała bym wybrać to bym wybrała tubkę

    OdpowiedzUsuń
  20. Zdecydowanie wygodniejsze opakowanie, ale mnie jakoś średnio podchodzi, wolę inne tego typu produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  21. O mieli mi wysłac i nie doszło...

    Zapraszam do mnie
    www.natalia-i-jej-świat.pl

    OdpowiedzUsuń
  22. Sporo osób lubi produkty tej marki więc trzeba będzie przetestować:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam wersję w słoiczku i powiem szczerze, że przy moich długich paznokciach mam na prawdę kłopot z wyciągnięciem zawartości, w tubce byłoby to dużo wygodniejsze i bardziej higieniczne :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Akurat mam ten balsam i jestem z niego zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  25. Zawsze lubiłam Tisane. Nowa forma opakowania bardzo mi się podoba :D Zawsze podratują moje usta w kryzysie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja używam tych pomadek/ balsamów kilka razy dziennie co sprawia, że zawsze są w dobrej formie :)

      Usuń
  26. Zdjęcia typowo świąteczne. Kosmetyk idealnie prezentuje się na tym tle.

    OdpowiedzUsuń
  27. Pomadki i balsamy Tisane są mi jeszcze nie znane, ale widzę, że warto się nimi zainteresować. : )

    OdpowiedzUsuń
  28. nie znam... ale słoiczki nie dla mnie, więc ta tubka mnie przekonuje!

    OdpowiedzUsuń
  29. super że ten balsam jest już w tubce, o wiele wygodniejsza forma

    OdpowiedzUsuń
  30. O takiej wersji jeszcze nie słyszałam, bardzo fajnie, że Tisane ma tyle rodzajów opakowań - każda znajdzie coś dla siebie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, a wszystkie ich produkty do ust są świetne

      Usuń
  31. Nie słyszałam wcześniej o tej firmie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo myślałam, że każdy zna Tisane, to kultowa marka

      Usuń
  32. Chętnie się skuszę na wersję w tubce bo do tej pory miałam jedynie wersję w słoiczku :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Tisane w słoiczku kiedyś uratowało moją twarz. Miałam tak spierzchnięte usta, że aż na brodzie robiła mi się jakaś skorupa. Tylko TISANE dało radę to ogasić i zagoić i od tamtej pory gości w moim domu non stop. Muszę spróbować wersji w tubce ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Znam ten kultowy balsam bardzo dobrze i nie zliczę, przez ile słoiczków już przeszłam :) Fajnie, że ma taką nową, wygodniejszą formę. Chętnie ją wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Chyba pierwszy raz spotykam się z tą marką. Chyba kupię z ciekawości. Skoro tyle ludzi chwali :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.