Mineralne bronzery Lily Lolo+ makijaż

By kwietnia 02, 2019 , ,

Kochani, dziś mogę Wam zaprezentować mój dzienny makijaż zrobiony przy użyciu wyłącznie kosmetyków mojej ulubionej marki Lily Lolo. Jak wiecie produktów mineralnych używam już od kilku lat i nie zamierzam tego zmieniać. Są fantastyczne. Prawie zdenkowaną paletę Sculpt & Glow Contour Duo zastąpiłam niedawno nowymi produktami. Dziś chciałam opowiedzieć Wam nieco o bronzerach


Podkład: Blondie
Tusz: Big Lash Mascara
Pomadka: Romantic Rose
Róż: Burst Your Bubble
Rozświetlacz: Champagne 
Bronzer:  Honolulu   
Brwi: Eyebrow Duo Dark
To czego mi zabrakło przy tym makijażu to jedynie mgiełka utrwalająca, która scala wszystkie warstwy pudrowych kosmetyków. Niestety Makeup Mist już dawno mi się skończyła a to produkt o świetnym składzie i skuteczności. Nie używałam żadnego pudru matującego. Nie miałam takiej potrzeby. Moja skóra jest sucha a pogoda nie sprzyja pojawieniu się na niej błysku. 
Prasowane bronzery od Lily Lolo idealnie sprawdzą się, gdy będziesz chciała nadać swojej cerze tego niezwykłego blasku, który skóra zyskuje wraz z nadejściem cieplejszych dni. Ich delikatna formuła i możliwość budowania intensywności koloru pozwolą Ci przepięknie podkreślić swoją opaleniznę.
-długotrwały efekt
-dzięki zawartości olejku arganowego, działanie przeciwstarzeniowe
-olejek jojoba zapewnia nawilżenie
-naturalne antyoksydanty oraz ochrona przeciwbakteryjna
-nie zawiera talku ani sztucznych substancji zapachowych
-odpowiedni dla wegan
-idealny do podręcznej kosmetyczki
9 g
Miami Beach to jasny, półmatowy bronzer o średniej pigmentacji utrzymany w lekko ciepłej tonacji. Dający satynowe wykończenie, prasowany Honolulu to wyjątkowy chłodny bronzer o średniej pigmentacji i średnim odcieniu.
Zdecydowałam się na dwa najciemniejsze bronzery. Mimo, że jestem bardzo blada, nie opalam swojej skóry od lat to i tak lubię mocne konturowanie, kontrast na twarzy. Produkty Lily Lolo są jednak bezpieczne, nie tak ciemne jakby się to mogło wydawać patrząc na zdjęcia na stronie sklepu. Po za tym doskonale się blendują. Nie tworzą plam.
Puderniczki mają duże lusterka. Nie korzystam z nich podczas wykonywania porannego makijażu jednak na pewno jest to zaleta. Bronzery mają cudowną, lekko kremową konsystencje. Idealnie nabierają się na pędzel i przenoszą na twarz. Rozcieranie idzie gładko i nie powstają żadne plamy. Efekt można stopniować. Który bronzer bardziej lubię? Nieco chłodniejszy i ciemniejszy Honolulu lepiej współgra z moją urodą. 
 Kosmetyki Lily Lolo to moi makijażowi pewniacy. Używam ich od lat i zaraziłam koleżanki, może niektóre z Was także. Satysfakcja gwarantowana. Dobre składy, duża wydajność, wysoka jakość. Polecam. 

ZOBACZ TAKŻE

57 komentarze

  1. Podoba mi się efekt. Nie miałam jeszcze nic z tej marki, ale chyba czas coś wypróbować. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam kosmetyki Lily Lolo. Makijaż piękny ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię kosmetyki Lily Lolo - bronzerów akurat nie stosowałam, ale rozświetlacze czy podkłady uwielbiam. Zbliżają się ciepłe dni, więc znowu będę korzystać z nich częściej jak zazwyczaj. Piękny makijaż - jesteś bardzo piękną kobietą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Ja przez właściwie cały rok używam kolorówki Lily Lolo

      Usuń
  4. To i moja ulubiona marka. Ja stosuje puder i podkład sypki. Bronzerów nie używam. Może kiedyś coś z nimi fajnego zmaluję. Mgiełkę Make Up must jeszcze mam ale już mi się kończy. Produkty godne uwagi właśnie za świetny skład, jakość i wydajność. Warto w nie zainwestować. Makijaż wyszedł Ci ekstra! Tak trzymaj. Takie najbardziej lubie. Delikatne i nieprzesadne. Te policzki tez swoje robią 😘

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, wszystkie produkty Lily Lolo są super :)

      Usuń
  5. Również nie zawiodłam się jeszcze na produktach Lily Lolo, uwielbiam bronzer Honolulu, podkład Warm Peach czy pędzel Super Kabuki :) Przekonałam się również do sypkiego różu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie prezentują się te bronzery. Koniecznie muszę je mieć

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny wpis, pożyteczny, super fotki. Żaneto bardzo ładny makijaż dzienny, nieprzesadzony, subtelny. Nie używałam jeszcze kosmetyków Lily Lolo, ale nie wykluczam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja maluję się zawsze delikatnie bo inaczej nawet nie umiem. Dziękuję :)

      Usuń
  8. Makijaż super, ja z bronzerami jestem ostrożna. Tej marki jeszcze nie używałam

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajny makijaż, też bardzo lubię kosmetyki LL :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wyglądają super, ale jeszcze nie miałam okazji testować niestety :/

    OdpowiedzUsuń
  11. piękny i świeży make up, cudownie podkreślone piękno

    OdpowiedzUsuń
  12. Efekt jest niesamowity! Od pewnego czasu zaczęły mnie bardziej interesować kosmetyki mineralne.

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękny kolor ma ten Honolulu, aż zapragnęłam go posiadać! ;-) A makijaż prześliczny!

    OdpowiedzUsuń
  14. Fantastycznie wyglądają te bronzery. Ja uczę się na nowo Konturowania. Jakoś nie umiem tego połączyć : bronzer - róż, więc używam ich zamiennie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo fajny bronzer. Ślicznie wygląda na twoich policzkach. Nie znam marki ale z chęcią poznam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja produktów Lily Lolo używam od wielu lat i kilkanaście razy pisałam o nich na blogu

      Usuń
  16. Piekne maja odcienie i niesamowicie wygladaja na Twojej skorze, bardzo mi sie podobaja i ich pigmentacja rowniez na wielki plus :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja nie jestem przekonana do bronzerów jako kroku w makijażu; ) Najzwyczajniej w świecie się ich boje. Boje się przesadzić. O kosmetykach Lily Lolo słyszałam wiele dobrego i skoro twierdzisz, że "krzywdy" raczek sobie nie zrobię to może wreszcie się odważę i wypróbuje?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jej, ja się nie boję , dla mnie są niezbędne jak rozświetlacze. spróbuj, poćwicz a zobaczysz ile zmieniają w makijażu

      Usuń
  18. pięknie Ci w takim makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ślicznie wyglądasz! jeszcze bronzerów tej marki nie miałam :D

    OdpowiedzUsuń
  20. uwielbiam kosmetyki tej marki, ale akurat z bronzerami nie miałam jeszcze do czynienia, oba wyglądają pięknie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wole ciemniejszy ale rzeczywiście oba są super :)

      Usuń
  21. Pięknie wyszedł Ci ten makijaż. Z chęcią poznam również podkład Blondie , którego użyłaś.

    OdpowiedzUsuń
  22. bardzo fajny efekt, ja wolę rozświetlacz niż bronzer :D

    OdpowiedzUsuń
  23. JEJ! Ale cudowności :) Bardzo lubię używać bronzer w codziennym makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja właśnie czekam na paczuszkę od nich. Jestem bardzo ciekawa tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  25. Bronzerów akurat nie miałam ale za to polecam puder.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ale jesteś śliczna Żanetko :) piękny makijaż, ale najbardziej przykuwają wzrok Twoje piękne oczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, coraz częściej ćwiczę z makijażem :)

      Usuń
  27. Bardzo lubie ich produkty :) swietnie mi sie sprawdzaja

    OdpowiedzUsuń
  28. W mojej Sculpt & Glow Contour Duo w bronzerze widzę już dno ( niestety ), a dziś dotarło do mnie moje zamówienie z rozświetlaczo-bronzerem w kamieniu i już po swatchach widzę, że będzie miłośc.

    OdpowiedzUsuń
  29. Piękny makijaż Ci wyszedł Żanetko :) Bardzo mi się podobają kolory tych bronzerów, zwłaszcza ten chłodniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, też wolę chłodniejszy, ciemny bronzer

      Usuń
  30. Z Lily Lolo mam tylko cień sypki ;) lubię go :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Z Lily Lolo mam podkład. Kupiłam go na próbę. Bardzo mi się spodobał dlategoz chęcią sięgnę po inne produkty tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  32. Lily Lolo to jedna z moich ulubionych marek :) Piękny makijaż zrobiłaś, delikatni, ale z nutą elegancji.

    OdpowiedzUsuń
  33. Cudowne zdjęcia - świetnie zaprezentowałaś te produkty! :)
    Makijaż bardzo ładny, ja ostatnio myślę nad mineralnymi bronzerami ale wybrałabym sobie jaśniejszy odcień :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo lubię bronzer z Lily Lolo :) Używam go w każdym makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  35. bardzo podobają mi się ich odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie przepadam za bronzerami :/ Do tej pory miałam je tylko dwa razy, jak miałam studniówkę i galę, a czułam się w nich fatalnie :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.