Lily Lolo, naturalne kredki do oczu

By września 10, 2018 , ,

Kochani. Dziś będzie nietypowo bo o makijażu. Oczywiście maluję się a nie szpachluję. Cenię delikatny, oddychający makijaż no makeup. Taki, którego prawie nie widać, uwydatniający walory urody, podkreślający je. Mam niewiele kolorówki, ciągle używam tego samego co świadczy o tym, że są to dobre i przemyślane produkty, które się nie marnują. Jak wiecie mam makijaż permanentny ust i oczu jednak jest subtelny i tak zdarza mi się je dodatkowo podkreślać. Dziś opowiem Wam o kredkach do oczu mojej ukochanej marki minerałów Lily Lolo. Zapraszam. 


Wzbogacone składnikami odżywczymi, wodoodporne kredki Lily Lolo mają niezwykle intensywne kolory. Dzięki nim z łatwością narysujesz perfekcyjną kreskę lub wykonasz hipnotyzujący smoky eye. Ich w 100% naturalna formuła sprawia, że są one polecane również osobom, które mają wrażliwe oczy.
Obie kredki są bardzo miękkie i kremowe. Fantastycznie się je rozprowadza. Są bardzo precyzyjne. Nawet dla mnie narysowanie nimi kresek nie jest żadnym problemem i zajmuje zaledwie minutę. Podkreślam tylko to co już mam na górnych powiekach. Pigmentacja jak wiedziecie po zdjęciach także jest rewelacyjna. Czerń jest głęboka, Brąz z resztą też. Oba kolory będą pasowały zarówno do brązowych jak i niebieskich oczu i wzbogacą każdy makijaż, są matowe. Są wegańskie i spokojnie można używać je nawet przy wrażliwych oczach. Nie wywołują u mnie żadnych nieprzyjemnych dolegliwości. Nie lubię płynnych eyelinerów a te kredki sprawdzają się rewelacyjnie. Dla mnie są idealnym rozwiązaniem.
Jeśli macie tłustą powiekę lub używacie tych kredek podczas mega upałów, takich których doświadczyliśmy niedawno warto najpierw przypudrować nie tylko całą twarz ale także powieki. Dzięki temu ryzyko odbijania się kredek jest zminimalizowane. Oczywiście dużo też zależy od naszej anatomicznej budowy oczodołu. 
Kredki zdały egzamin na 5+. Nie mogę im nic zarzucić. Używam je od ok 2 miesięcy, niecodziennie ale jednak intensywnie i nie musiałam jeszcze ich temperować. Wydajność jest bardzo dobra. Mają dwuletnią ważność. Jeśli polujecie na kosmetyki  Lily Lolo i zastanawiacie się czy u Was się sprawdzą, nie musicie mieć wątpliwości. Ta marka ma same hity. Produkty najwyższej jakości z doskonałymi składami. Bardzo polecam. 

ZOBACZ TAKŻE

70 komentarze

  1. lubię te kredki mają genialną pigmentacje

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam jeszcze tych kredek, ale bardzo chętnie się za nimi obejrzę, bo u mnie jaskółką to must have codziennego makijażu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam permanentne jaskółki ale lubię je podkreślać dodatkowo kredką aby były ciemniejsze

      Usuń
  3. Osobiście nie używam kredek, ale kosmetyki LL bardzo lubię, na pewno są godne polecenia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię kosmetyki tej marki. Kredki świetne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam wiele i jeszcze nic mnie nie zawiodło. polecam :)

      Usuń
  5. Lubię takie kredki do oczu i używam ich bardzo często ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajnie, ze LL wypuszcza rowniez takia kolorowke, nie tylko produkty sypkie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. minerały są także prasowane, polecam też szminki

      Usuń
  7. Ja w przeciewieństwie do Ciebie wolę płynne eyelinery niż kredi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam bardzo dużo dobrego o tych kosmetykach, wszyscy polecaja

    OdpowiedzUsuń
  9. znam tą marke i rzeczywiscie do tej pory wszystko sie sprawdzało

    OdpowiedzUsuń
  10. Super pigmentacja, wyglądają kusząco :]

    OdpowiedzUsuń
  11. Kredek jeszcze nie miałam, widzę, że marka poszerza swoją ofertę o kolejne nowości - super!

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedyś bardzo dużo używałam kredek do oczu jednak przerzuciłam się na eyliner i tak już zostało :) tych kredek nie miałam ale wyglądają naprawdę ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja niestety nigdy nie nauczyłam się swobodnie posługiwać eyelinerami :)

      Usuń
  13. Lubię ich tusz do rzęs (ten pierwszy, drugiego nie miałam okazji używać jeszcze) oraz uwielbiam pomadki.. może nie grzeszą trwałością ale pięknie wyglądają. Kredki również zapowiadają się genialnie.. widać, że pigmentacja jest bardzo fajna :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie miałam jeszcze tuszy lily lolo ale chętnie je poznam, pomadki mają piękne kolory i pielęgnują usta. rzeczywiście nie są trwałe.

      Usuń
  14. widać że mają świetną pigmentację :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo fajne kredeczki, maja konkretna pigmentacje ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie słyszałam o tej firmie wcześniej, wiec chętnie przetestuje ich produkty:) pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. A u mnie zupełnie nie zdały egzaminu i się rozmazywały. Po godzinie już jej nie było...

    OdpowiedzUsuń
  18. na razie żadnych kredek nie potrzebuję,ale będę je mieć w pamięci na przyszłość :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Markę znam ze słyszenia. Ciągle przymierzam się do zakupu ich podkładów mineralnych, bo słyszałam, że Say cudowne, zwłaszcza dla osób z mieszaną cerą :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Od wielu lat nie używam już kredek do oczu, ale wyglądają na takie fajne miękkie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam przerwy w używaniu kredek ale z tych akurat korzystam

      Usuń
  21. świetną pigmentację mają te kredeczki, aczkolwiek ja rzadko po nie sięgam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wow pigmentacja jest super. Ja dzis robilam sobie make-up. Moja obecna kredka jest krotsza od najmniejszego paluszka u dloni. Pora wymienic na nowa. A lubie miekkie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Szkoda, że są miękkie :( U mnie kompletnie się miękkie kredki nie sprawdzają :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja lubię miękkie, nie muszę drapać nimi powiek.

      Usuń
  24. Pigmentacja sądząc po zdjęciach jest świetna tych produktów! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Cenie kosmetyki Lily Lolo, ich kredki tez chetnie bym wyprobowała :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Kredki nie do końca mnie kuszą ale mają inne produkty w swojej ofercie które chce wyprobować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cokolwiek wybierzesz na pewno będziesz zadowolona :)

      Usuń
  27. Wyglądają naprawdę bardzo fajnie :). Kusisz i to bardzo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gwarantuję satysfakcję z tych kredek.

      Usuń
  28. Używam codziennie kredek ale wolę takie wykręcane automatycznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem, ja akurat nie mam wykręcanych .

      Usuń
  29. Nawet nie wiedziałam że oni mają kredki , pigmentacja jest świetna więc chętnie się za nimi rozglądnę.

    OdpowiedzUsuń
  30. Coś dla mnie :) Kilka miesięcy temu porzuciłam eyelinery na rzecz kredek :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Świetna głębokość kolorów, czerń mnie urzekła :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja ogólnie w makijażu bardzo rzadko sięgam po takie kredki jednak mnie zaciekawiłaś nimi. Skoro są takie kremowe i mięciutkie a też precyzyjne może nadadzą się do roztartej kreski - próbowałaś może? :) Brązowa do moich oczu z pewnością by pasowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że można je ładnie rozcierać, mają same zalety, ja bardzo je lubię bo nie podrażniają moich wrażliwych oczu, są naturalne

      Usuń
  33. Kosmetyki Lily Lolo uwielbiam, ale tych kredek jeszcze nie miałam. Ja ostatnio lubię podkreślać czarną kredką linię wodną, więc chętnie bym sprawdziła jak wypada w takim użyciu Lily Lolo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedyś też tak robiłam ale mam wrażenie , że to zmniejsza oko , które i tak mam głęboko osadzone

      Usuń
  34. Nasycenie kolorów bardzo mi się podoba. Rzadko używam kredek ale te chętnie bym poznała

    OdpowiedzUsuń
  35. Miałam już kilka kosmetyków Lily Lolo i każdy zjednał sobie moją sympatię. Jestem zakochana w mineralnym podkładzie czy korektorze, a pomadek używam na co dzień. Kredek jeszcze nie miałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podkłady mineralne to coś do czego zawsze będę wracać :)

      Usuń
  36. Bardzo lubię kredki do oczu i to o wiele bardziej niż eyelinery. Tą markę znam jedynie ze słyszenia

    OdpowiedzUsuń
  37. Wiele słyszałam o tej marce, ale nie miałam okazji poznać kosmetyków. Póki co nie używam kredek do oczu, ale może zacznę ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. wyglądają fajnie, lubię kredki, ale wykrecane

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja obecnie mam tylko takie, które wymagają temperowania

      Usuń
  39. Ta czarna by mi się przydała :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Markę znam bardzo dobrze, jednak kredek do oczu jeszcze nie miałam przyjemności poznać.

    OdpowiedzUsuń
  41. Uwielbiam tusz od tej firmy, ale kredek do oczu nie miałam jeszcze okazji testować.

    OdpowiedzUsuń
  42. PODOBA MI SIE ZE KREDKI SA MIEKKIE I KREMOWE :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Markę Lily Lolo uwielbiam :) Kredek jeszcze nie miałam, ale jestem ich ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.