Makijaż permanentny- moje doświadczenie

By lutego 09, 2018 ,

Babski Kącik powstał z powodu mojego zamiłowania do pielęgnacji. Nigdy nie umiałam jakość wybitnie się malować, blendowanie cieni na powiekach i kreski wychodziły mi żałośnie.  Dlatego mój makeup zawsze był naturalny z naciskiem na mocniejsze usta. Od zawsze podziwiam piękne makijaże i ubolewam nad tym, że sama nie umiem ich tworzyć. Na szczęście są osoby i zabiegi, które w takich przypadkach jak mój mogą pomóc. Dziś przychodzę do Was z wyczekiwanym postem o moim makijażu permanentnym. Zapraszam.


Makijaż permanentny to makijaż stały. Przypomina tatuaż. Polega na wprowadzeniu pod skórę odpowiedniego pigmentu. Jego zadaniem jest uwypuklenie naturalnych walorów urody, kreuje piękno. Jest szeroko stosowany u ludzi po przebytych chorobach, z bliznami czy po mastektomii. Pozwala poczuć się pewniej i lepiej wyglądać.  Efekt utrzymuje się 2 do 5 lat.
Jaki salon wybrać? Makijaż permanentny to nie coś co zmyjemy gdy nam się nie spodoba. Zostaje z nami na co najmniej kilka lat. Musi być wykonany idealnie aby później nie przynosił nam zmartwień i nie był źródłem kompleksów. Jak w każdej dziedzinie tak i w makijażu permanentnym są osoby lepiej i gorzej wykfalifikowane. Ja wybrałam salon MediBella w Bydgoszczy ponieważ obejrzałam dokładnie całe portfolio, wszystkie prace i nie miałam do nich absolutnie żadnych zastrzeżeń. Podobały mi się zarówno kreski na oczach, brwi jak i usta. Po za tym, już od dawna śledziłam karierę dyplomowanej linergistki Biotek oraz Long Time Liner - Justyny Wojnowskiej, właścicielki wspomnianego salonu. Jest to osoba z dużym doświadczeniem. Pracująca od 6 lat w swoim fachu. Można powiedzieć, że od samego początku gdy tylko makijaż permanentny wszedł na nasz rynek i zaczął być popularny. Jest ekspertem w swojej dziedzinie i obecnie szkoli „nowe pokolenie” linergistek. Po za tym Pani Justyna kilka lat temu wykonała makijaż permanentny brwi oraz ozdobne kreski – dolne i górne mojej siostrze, więc miałam już przetarte szklaki i opinie z pierwszej ręki. Zdecydowałam się.
Czy to jest bezpieczne? Sama zadałam to pytanie mojej linergistce. Najbardziej bałam się alergii lub odrzucenia pigmentu przez skórę. Pani Justyna uspokoiła mnie i powiedziała, że w całej jej karierze nie było przypadku, nawet wśród osób wyjątkowo wrażliwych i „uczulonych na wszystko” aby po makijażu permanentnym pojawiły się jakieś komplikacje. Barwniki używane w MediBella to Biotek. Mają one status wyrobów medycznych. Są hipoalergiczne, wyjątkowo trwałe i bezpieczne dla zdrowia. Igły Biotek są jednorazowe. Zamknięte w sterylnych opakowaniach i otwierane przy kliencie. Wyróżniają się precyzją i delikatnością. To dzięki doświadczeniu linergistki oraz produktom najwyższej jakości używanym do zabiegu mój „okres rekonwalescencji” trwał kilka godzin.

Zabieg. Jak każdy kto pierwszy raz poddaje się takiemu zabiegowi miałam pewne obawy. Wynikały one z tego, że zdecydowałam się najpierw na kreski a nigdy wcześniej ich nie nosiłam bo nie umiałam się malować. Zależało mi na efekcie powiększenia oczu i zagęszczeniu linii rzęs. Razem wybrałyśmy najlepszą dla mnie metodę czyli cieniowanie. Moja skóra została oczyszczona z makijażu. Pani Justyna znieczuliła miejsce pracy maścią. Po kilku minutach narysowała kreski ołówkiem. Nieskromnie stwierdziłam, że wyglądam całkiem ok., spodobały mi się i zaczęłyśmy działać. Mimo, że okolica oczu jest bardzo wrażliwa mnie nic nie bolało. Byłam bardzo przejęta i podekscytowana. Każdy jest jednak inny i inaczej reaguje na ból. Mój tatuaż na dolnej części pleców bolał mnie znacznie bardziej. Słyszałam charakterystyczne brzęczenie i czułam igiełkę ale nie był to ból. Nie mierzyłam czasu ale wydaje mi się, że cały proces nie trwał więcej niż godzinę. Mnie ten czas minął bardzo szybko i nie cierpiałam.  Oczy miałam zaczerwienione ale to przecież normalne. W trakcie nie łzawiły i nie leciała mi krew. Z powodu braku czasu dopiero po niecałych dwóch miesiącach miałam korektę kresek- linia rzęs została wzmocniona. Podczas tej samej wizyty zostały mi wykonane, nowe piękne usta. Ten zabieg był znacznie dłuższy bo większa jest powierzchnia. Przebiegł całkowicie bezboleśnie. Zostałam doskonale znieczulona. Byłam zrelaksowana w Spa.
Gojenie. Na drugi dzień rano po zrobieniu pierwszych kresek jedno oko miałam lekko opuchnięte. Po kilku godzinach wszystko wróciło samo do normy. Strupek pojawił się po ok. 3 dniach. Moja pielęgnacja polegała na zachowaniu higieny czyli myciu twarzy takim jak zawsze oraz dodatkowo stosowałam żel ze świetlikiem Tisane, o którym Wam już wspominałam. Sprawdza się super w takich sytuacjach i łagodzi podrażnienia. Cały czas byłam w kontakcie z Panią Justyną i relacjonowałam proces gojenia. Po poprawkach powieki nie były nawet zaczerwienione a na drugi dzień wyglądały tak samo dobrze. Do pielęgnacji ust otrzymałam specjalny preparat przypominający wazelinę. Stosuję go kilka razy dziennie. Ważną sprawą w kwestii ust, o której prawie zapomniałabym wspomnieć jest Hascovir lub inne tabletki przeciwwirusowe.  Należy zacząć przyjmować go 1-2 dni przed zabiegiem oraz kontynuować kurację po wykonaniu makijażu permanentnego. Nigdy w życiu nie miałam opryszczki ale postępuję zgodnie z zaleceniami aby się jej ustrzec.
Od wykonania mojego pierwszego makijażu permanentnego minęło ok. 8 tygodni. Od przeglądu, poprawek oraz nowych ust, dopiero kilka dni.  Jest wiele metod i technik, które są dobierane go indywidualnych preferencji. Moja kreska jest rozcieniowana. A usta bezkonturowe -Aquarelle lips. To połączenie dwóch pigmentów. Wiecie co mówią o tatuażach? Jak się zrobi jeden to korci aby zrobić następny, z makijażem permanentnym też tak jest ale sto razy bardziej. Od 14 lat mam jeden tatuaż, teraz już nie myślę o następnym. Wolę zainwestować w twarz. Niebawem do kompletu dojdą brwi :) Oczywiście pochwalę się nimi Z przyjemnością oznajmiam, że dołączyłam do grona zadowolonych klientek MediBella i polecam Wam usługi Pani Justyny Wojnowskiej. Napiszcie mi swoje opinie o makijażu permanentnym, co o nim myślicie, a może też go macie? Chętnie poczytam.

ZOBACZ TAKŻE

103 komentarze

  1. Nigdy nie miałam i nie wiem czy bym się zdecydowała, ale makijaż ust pięknie wygląda !

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładnie to wygląda :) Kiedyś kusiły mnie kreski :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sama bym się nie zdecydowała, ale u Ciebie wyszło to naprawdę ładnie (a oglądam w pracy mnóstwo przykładów makijażu permanentnego). Kolor na ustach fajnie dobrany, kreska również bardzo dobrze wygląda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję,zdjęcia były robione bezpośrednio po zabiegu więc dlatego wszystkie kolory są jeszcze intensywne. lubię mocno podkreślone usta i jak dla mnie to mogło tak zostać. teraz są bledsze.

      Usuń
  4. Wyszło naprawdę super:) ja najbardziej bym chciała brwi:)

    OdpowiedzUsuń
  5. woow, this is amazing :)

    NEW OUTFIT POST | HUSTLE AND BUSTLE AND A LOT OF THINGS <3
    InstagramFacebook Official PageMiguel Gouveia / Blog Pieces Of Me :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Efekt naprawdę fajnie się prezentuje. Ja jednak nie wiem czy odważyłabym się na permanentny makijaż. Ale widać u Ciebie precyzję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmm, może nie umieć się jakoś mega fajnie malować, ale niechęć do bólu jest tak silna, że się zadowolę tymi "umiejętnościami" :D Mogłabym jedynie zrobić sobie brwi. Niby nie mam najgorszych, ale ich codzienne wypełnianie już mi się znudziło :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jeżeli chodzi o efekty u Ciebie, to świetnie to wszystko wygląda! :) Koniecznie pokaż się teraz w całej okazałości, kiedy usta już trochę się "uspokoiły" :)

      Usuń
    2. ok, za jakiś czas gdy się wszystko wygoi. teraz myślę o napompowaniu ich lekko :)

      Usuń
  8. Ja bym sie raczej nie zdecydowala. Co jesli by mi sie znudzilo?

    Makijaz wyglada na Tobie ladnie, zwlaszcza kreski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zamierzam nadal malować usta na różne szalone kolory. makijaż niewiele zmienia. rano budzę się ładniejsza to wszystko. a i tak się maluję. z kresek jestem najbardziej zadowolona

      Usuń
  9. Bardzo ładnie to u Ciebie wygląda, choć ja nie wiem, czy bym się zdecydowała :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie to wygląda podoba mi się efekt.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mojej mamie marza sie brwi. Mnie raz ze na to nie stac, bo przy malym dziecku wszystko jest wazniejsze, a dwa ze chyba jednak wole malowac sie sama. Chociaż nie powiem, ale wizja ladnej jaskółki na oku bardzo mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nadal będę malowała się sama. polecam Twojej mamie makijaż permanentny

      Usuń
  12. Usta wyszły przepięknie :) Ja się boję bólu, więc to raczej nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki. każdy boi się bólu ale niepotrzebne, usta w ogóle nie bolały ,nic nie czułam od tego jest znieczulenie

      Usuń
  13. Usta wyglądają cudnie - ich naturalny kształt jest jeszcze lepiej uwydatniony ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czekam na brwi, bo to je byłabym najbardziej skłonna zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  15. usteczka wyszły pięknie
    dobra , fachowa robota!

    OdpowiedzUsuń
  16. Usta wyszły rewelacyjnie, ale ja nie wiem czy odważyła bym się:) takie sprzęty sprawiają, że robi mi się słabo haha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do odważnych świat należy, nie ja pierwsza zdecydowałam się na taki makijaż i nie ostatnia.

      Usuń
  17. Usta bardzo mi się podobają choć nie wiem czy efekt nie znudzilby mi się po jakims czasie. Napewno zdecydowalabym się na brwi :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękne masz usta, moje są małe i wąskie przez co ich nie lubię malować bo wyglądają dziwnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz rzeczywiście mam piękne usta. makijaż permanentny jest powiększa i sprawia, że są symetryczne, wcześniej tak nie było

      Usuń
  19. Bardzo ładnie wyszło, ja chcę najbardziej usta i brwi :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Pięknie całość wygląda, kolor i usta wyglądają rewelacyjnie :) Marzą mi się brwi, może sobie zrobię :) Gdybym miała bliżej, to na pewno skorzystałabym z tego salonu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ale fajny wpis. Bardzo interesuje mnie makijaz permanentny. Fajnie opisalas to "od kuchni". Ja chcialabym sobie troche brwi ogarnac. Sa ladne. Sle wybrobowalabym na nich ta metode.
    Usta wyszly Ci zjawiskowo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, brwi ma moja mama i siostra, warto sobie zrobić.

      Usuń
  22. Efekt jest naprawdę powalający, ale osobiście nie odważyłabym się zrobić takiego makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Efekt bardzo dobry, najważniejsze że jesteś zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  24. pięknie wyszło, może zdecydowałabym się na brwi, w ostateczności na rzęst

    OdpowiedzUsuń
  25. Mega to wygląda! Ja przyznam, że nie planuję na razie tego typu zabiegów ;) Może w późniejszym czasie, teraz nie wiedziałabym na co się zdecydować, po za tym często chodzę bez makijażu i takie intensywne usta źle by wyglądały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja chciałam mieć efekt pomalowanych ust każdy decyduje co chce osiągnąć ale rozumiem Cię :)

      Usuń
  26. Mogę stwierdzić, że ci zazdroszcze. Makijaż permanentny to susup sprawa

    OdpowiedzUsuń
  27. Sama nie wiem czy bym się zdecydowała - raczej nie :) Ale u Cb kreski bardzo mi się spodobały ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. piekny efekt mega mi sie podoba :O

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo ładny efekt, ja jednak nie wiem czy bym sama się zdecydowała :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Powiem Ci, że tez niespecjalnie umiem wyczarować oszałamiający makijaż, ale chyba mimo to nie zdecydowałabym się na taki makijaż. Wiem, że nie jest to tani zabieg, a mój codzienny raczej klasyczny makijaż w zupełności mi wystarcza:)Mimo wszystko usta wyglądają pięknie:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja bym sobie kreski zrobiła ale się boję. Piękne usteczka teraz masz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma się czego bać. dolne i górne kreski ma moja siostra, ja tylko górne

      Usuń
  32. twoje usta wyglądają pięknie. Ja bym się nie odważyła.

    OdpowiedzUsuń
  33. Mnie bardzo kusi makijaż permanentny brwi. Kiedyś się w końcu zdecyduję i sobie zafunduję go :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Witam wszystkich,
    Zastanawialam się 2 lata i oczywiście bałam się jak podejrzewam każda babka,bałam się bólu a w sumie nie wiem czego ,chyba strach przed nieznanym bardziej to był.
    W końcu podjęłam decyzje IDĘ;)
    (Przyznam troszkę ,ze moja koleżanka się do tego przyczyniła;))
    Zrobiłam sobie brwi, a po tygodniu kreski jestem mega zadowolona.
    Wręcz teraz twierdze ze o 2 lata za długo czekałam.
    Trafiłam na perfekcyjna rękę,wspaniała osobę...i bym mogła tak wymieniać godzinami.
    Justynka z Medibella jest NAJLEPSZA !!!!
    Ja również ja gorąco polecam!!!!
    Pozdrawiam Serdecznie Karolina ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie przyczyniła się do tego siostra, później mama a ja przekonałam koleżanki więc to idzie lawinowo :) Justyna rzeczywiście jest najlepsza. Ma wiedzę doświadczenie i talent.

      Usuń
  35. Wow, jak pięknie podkreślone usta! Fajnie, że jesteś zadowolona. Ja nigdy nie myślałam o makijażu permanentnym, ale ekstra to wygląda

    OdpowiedzUsuń
  36. Trzeba przyznać, że efekt naprawdę bardzo ładnie wygląda. Ja raczej bym się nie odważyła na taki makijaż. Pozdrawiam ♥ wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  37. Widzę, że wszyscy komentujący są zachwyceni. Ja o ile jestem zwolenniczką tatuaży to taki makijaż mi się nie podoba. Nie mówię tutaj o Twoim konkretnym, tylko o samym zabiegu ogólnie. Dla mnie to strasznie sztucznie wygląda i postarza twarz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety mam to samo odczucie i nie przekonalabym sie do makijazu permanentnego. Nie przemawia to do mnie zupełnie

      Usuń
    2. a ja myślę, że jest zupełnie odwrotnie. odejmuje lat, szczególnie brwi.

      Usuń
  38. Chyba sama nie zdecydowałabym się na taki zabieg, efekt jest widoczny gołym okiem, ale jakoś nie jestem do niego przekonana w 100%

    OdpowiedzUsuń
  39. Też miałam permanentny, ale ja zdecydowałam się na kreski i na brwi. Bardzo duża wygoda jest po zrobieniu takiego makijażu, ale u mnie niestety było to już dość dawno i na brwiach już nie ma ani śladu, a kreski już też nie wyglądają tak jak powinny;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. makijaż odnawia się raz w roku aby utrzymać fajny efekt.

      Usuń
  40. Efekt jest niesamowity! Nie dziwie sie ze jestes zadowolona! Moze i ja kiedys sie skusze na taki zabieg ❤

    OdpowiedzUsuń
  41. Wiele moich koleżanek zrobiło sobie tego typu makijaż i są zadowolone. Ja jednak boję się bólu - nawet jak ktoś mi mówi, że to nie boli to ja się boję i tyle. Jednak od kilku miesięcy intensywnie się zastanawiam nad kreskami na oczach :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Od zawsze intryguje mnie taki makijaż, ale boję się skusić się na niego.

    OdpowiedzUsuń
  43. Na ustach nie mam, ale mam kreski na górnej i dolnej powiece, bardzo delikatne, ale jednak podkreślają oczy, w lecie wygoda, bo oko wyraźne, a makijażu nie ma. Ja robiłam w Salonie Velure w Warszawie u pani Katarzyny von Engel, szczerze polecam. To mistrzyni, która również szkoli w tym kierunku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komentarz, Twoje kreski są widoczne i bardzo fajne, zagęszczają linię rzęs.

      Usuń
  44. może z ustami nic bym nie robiła, ale zdecydowanie oko bym chciała podkreślić poprzez makijaż permanentny . ładny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Gratuluję efektu -marzenia są po to aby je spełniać :) Bardzo ładnie wszystko wygląda i ta kreseczka fajnie, że jest rozcieniowana w sumie widząc to sama bym się zdecydowała na tak piękne kreski bo choćjestem kosmetyczką a makijaż to mój ulubieniec to z kreskami u siebie mam problem (taka budowa oka niestety) i jeśli już robię to rzadko i oczywiście bez jaskółki bo to u mnie nie przejdzie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. roztarta kreska powiększa oczy . też mam trudną budowę oka- opadające powieki i właśnie dlatego skorzystałam z pomocy . polecam

      Usuń
  46. Efekt wygląda naprawdę bardzo fajnie moja ciocia kiedyś robiła makijaż pernamentny kreski na oku oraz ust ja sama bym się na to nie zdecydowała :)

    OdpowiedzUsuń
  47. WOW! To była bardzo dobra decyzja! Też się nad tym zastanawiam ale u mnie efekt musiałby być dużo delikatniejszy i chyba zrobiłabym jedynie górny kontur do zgubienia. Wyglądasz przepięknie! Pozdrawiam!^^

    OdpowiedzUsuń
  48. Os9biscie nie zdecydowalabym się na taki makijaż. Ale co kto lubi. Jeśli tobie się podoba to super. Faktycznie efekt jest całkiem fajny, ale to nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  49. Sama bym się nie zdecydowała, ale muszę przyznać, że efekt u Ciebie wyszedł fajnie naturalnie.

    OdpowiedzUsuń
  50. Efekt fajny ale ja bym się nie zdecydowała na taki zabieg.

    OdpowiedzUsuń
  51. Piękny efekt, do odważnych świat należy :) takie kreseczki też bym sobie chętnie zrobiła, bo często maluję nawet na co dzień, więc to byłoby duże ułatwienie i oszczędność czasu. Na usta bałabym się zdecydować, ale to dlatego że w mojej okolicy nie mam nikogo sprawdzonego z polecenia. Wśród moich znajomych nikt takiego makijażu permanentnego jeszcze nie robił. Pięknie wygladasz, super że trafiłaś na taki profesjonalny salon :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Pięknie to wygląda! Umiejętnie zrobiony potrafi bardzo poprawić urodę :) Ja się jednak nie zdecyduję, kocham makijaż i zabawę z nim :D

    OdpowiedzUsuń
  53. Bardzo podoba mi się efekt jaki uzyskałaś. Kreski od zawsze bardzo mi się podobały, bo nawet gdy nie nałożymy cienia czy eyelinera, to oko wygląda o wiele lepiej. Druga kwestia to usta, kolor jest piękny i jestem ciekawa jak będzie wyglądał np.za 6 miesięcy. Ja marzę o brwiach, gdyż moje naturalne są praktycznie niewidoczne, a nie zawsze chce mi się poświęcać tak dużo czasu na ich malowanie pomadą, co też nie zawsze dobrze mi wyjdzie.

    OdpowiedzUsuń
  54. Mi się marzy zrobienie brwi, ale na razie nie jest to wydatek na studencką kieszeń, ale kiedyś zrobię:)

    OdpowiedzUsuń
  55. Mnie bardzo marza się brwi , ale Twoimi ustami jestem absolutnie zachywcona !! Są przepiekne ! uwielbiam takie makijaze permamnetne :D

    OdpowiedzUsuń
  56. Nigdy nie robiłam sobie makijażu permanentnego. Myślę, ze moja skóra źle y to zniosła. Tym bardziej, że i tak jest osłabiona i przesuszona.

    OdpowiedzUsuń
  57. Bardzo ładnie to u Ciebie wygląda. Ja od jakiegoś czasu myślę o makijażu permanentnym brwi, ale mam pewne obawy i nie wiem czy się zdecyduję 😊

    OdpowiedzUsuń
  58. cudownie wygląda makijaż pernamentny ust - mnie kiedyś kusiło zrobienie brwi taką metodą, ale strach przed bólem wygrywa cały czas :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Ja się trochę boję i jakbym miała na coś się zdecydować to właśnie na brwi, co nie zmienia faktu, że u Ciebie usta wyglądają super

    OdpowiedzUsuń
  60. Świetny efekt naprawdę, ja jestem w trakcie poszukiwań kogoś kto mi zrobi piękne brwi.

    OdpowiedzUsuń
  61. Ale piękny efekt, też się zastanawiam nad permanentnym :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Najważniejsze, że jesteś zadowolona. Usta wyglądają cudnie :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Naprawdę wygląda to bardzo ładnie i jestem pewna, że po przeczytaniu tego posta wiele kobiet się zdecyduje :)

    OdpowiedzUsuń
  64. nigdy nie próbowałam permanentnego makijażu

    OdpowiedzUsuń
  65. świetnie to wygląda, ale ja unikam igieł i wszelkich takich zabiegów... :/

    OdpowiedzUsuń
  66. z wielką chęcią zrobiłabym sobie brwi D:

    OdpowiedzUsuń
  67. Mam brwi robione metodą piórkową. Przymierzam się do odświeżenia makijażu, ale najpierw muszę przestać karmić piersią. Uważam, że makijaż permanentny to fajna i wygodna opcja. Na przykład dla mnie - osoby, której brwi naturalne są bardzo jasne, mimo ciemnego koloru włosów.

    OdpowiedzUsuń
  68. Sama nie wiem co mi się bardziej podoba czy Twoja kreska czy efekt na ustach ;).

    OdpowiedzUsuń
  69. Wow, ja bym się raczej nie zdecydowała, bo i na co dzień się mało maluję. Ale naprawdę wyszło to ładnie :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.