Uwaga na hazard - może uzależniać.

By stycznia 05, 2018

Założę się, że nie ma tu osoby, która nigdy nie kupiłaby zdrapki czy kuponu lotto. Ja regularnie od wielu lat obstawiam zakłady. Mam swoje liczby ale równie często wybieram opcję chybił trafił, szczególnie przy kumulacji. Niby pieniądze szczęścia nie dają a jednak gdyby było ich więcej na pewno rozwiązałyby sporą część naszych problemów. Mój szef każdą loterię nazywał podatkiem od marzeń. Bo wydając kilka złotych możemy zyskać bardzo wiele… lub nic. To zależy od szczęścia. Prawdopodobieństwo dużej wygranej jest bardzo niewielkie. Wszyscy jednak lubimy wierzyć od kupienia zakładu do losowania, że to właśnie nam się uda. Już w wyobraźni wydajemy te miliony. Takie myślenie może być jednak groźne. Ja nigdy nie byłam podatna na żadne uzależnienia. Może po za słodyczami ale to raczej omamienie cukrem. Problem zaczyna się gdy wydajemy spore sumy, nie tylko własne ale i pożyczone pieniądze na karty (poker), maszyny- automaty, ruletkę, konie lub inne formy hazardu. Jak sobie poradzić gdy dopada nas lub bliskich takie uzależnienie?
Hazard zaliczany jest do chorób, uzależnień. Jest to rodzaj zaburzeń z  zaburzeń nawyków i popędów. Początki zazwyczaj są niewinne. Wysyłamy pierwszego smsa, dzwonimy pod audiotele, gramy ze znajomymi na pieniądze. Dopiero później osoby uzależnione wpadają w ciąg. Paradoksalnie cały czas myślą, że  w każdej chwili mogą przestać i panują nad swoimi skłonnościami. Wydają nie tylko to co mają a koncie, sprzedają majątek ale i zapożyczają się. Hazard przypomina uzależnienie od alkoholu jednak tłumaczony jest chęcią poprawy sytuacji materialnej. Obstawianie zakładów i wszelkie gry podwyższają adrenalinę. Zazwyczaj są banalnie proste np. gra na automatach czy puszczenie zakładu, kuszą łatwymi pieniędzmi za włożenie niewielkiego wkładu. Niestety potencjalna wygrana zdarza się rzadko. Zamiast przybywać co raz więcej ubywa.
Światowa Organizacja Zdrowia WHO podnosi patologiczny hazard do rangi osobnego zaburzenia psychicznego. Jak jednak go zdiagnozować? Wystarczy aby w ciągu roku wystąpiły co najmniej trzy zachowania/ odczucie z poniższej listy:
-silna potrzeba lub poczucie przymusu hazardowego grania,
-subiektywne przekonanie o istnieniu trudności w kontrolowaniu zachowani związanych z hazardowym graniem,
-występowanie niepokoju, rozdrażnienia lub gorszego samopoczucia przy próbach przerwania czy ograniczania grania oraz ustępowania tych stanów z chwilą powrotu do gry,
-spędzanie coraz większej ilości czasu na graniu w celu uzyskania zadowolenia lub dobrego samopoczucia, które poprzednio uzyskiwane były w krótszym czasie,
-postępujące zaniedbywanie alternatywnych źródeł przyjemności lub dotychczasowych zainteresowań na rzecz grania,
-kontynuowanie hazardowego grania pomimo szkodliwych następstw (fizycznych, psychicznych i społecznych), o których wiadomo, że mają związek z hazardem.
Czy zatem najlepiej będzie odciąć się od wszelkich gier i zakładów? Może i tak ale uważam, że wszystko wolno ale w granicach logiki. Hazard jest formą rozrywki, która może przynieść destrukcyjne żniwo gdy zabraknie  zdrowego rozsądku oraz odpowiedzialnego podejścia.  Więcej o tym jak korzystać z zakładów bukmacherski w bezpieczny sposób przeczytacie tu: https://www.legalsport.pl/newsy/hazard-uzaleznia-graj-odpowiedzialnie/  Hazard jak każde uzależnienie można leczyć. Obstawianie zakładów sportowych czy gra na popularnych automatach może być zupełnie niegroźna o ile odbywa się to w sposób kontrolowany, rozsądny, w legalnych miejscach do tego przeznaczonych. 

ZOBACZ TAKŻE

34 komentarze

  1. Oj wygrana w lotto by się przydała, ale niestety nie mam szczęścia do gier:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każdemu by się przydała, też nie mam szczęścia.

      Usuń
  2. ja gram raz na miesiąc za 20 Zł i nic....:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Kilka razy miałam trójki, zazwyczaj biorę ekstra pensję lub lotto z plusem.

      Usuń
  3. W sumie tak na prawdę od wszystkiego można się uzależnić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz rację ale niektóre uzależnienia są bardziej szkodliwe od innych

      Usuń
  4. mój tata lubi często puszczać losy, dawniej to było bardzo często, teraz już od czasu do czasu, chyba wiedział kiedy powiedzieć stop i puszcza teraz dla rozrywki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi się czasami zdarza puścić lotka, czy zagrać w czymś hazardo-podobnym, jednak bardzo rzadko, bo zwyczajnie szkoda mi na to pieniędzy, skoro i tak nic nie wygram ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie na szczęście nie ciągnie do hazardu 😋

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniale że poruszasz temat społecznie w jakis sposób ważny dotyka on bowiem ludzi. Pani Kasia Miller - psycholożka i psychoterapeutka wyjaśniła dlaczego ludzie grają: bo nie wierzą w siebie że mogą te pieniądze zarobić a hazard jest taki łatwy.... czynności prawie żadne, koszty już też niektóre zakłady czy zdrapki to "prawie darmo" no i tu pułapka bo to właśnie w ilości tkwi pułapka... a to wciąga...
    Ja osobiście nie gram...bo mi szkoda nawet złotówki bez sensownie wydanej w końcu jakie prawdopodobieństwo że to sie zwróci...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Tobie posłuchałam Pani Kasi. Najbardziej utkwiło mi zdanie, że gramy dlatego, że nie wierzymy, że możemy zarobić te pieniądze. nie wierzymy w sienie!

      Usuń
  8. Ja czasami kupię zdrapkę za 2 zł i wygram złotówkę. Tak to się zazwyczaj kończy ;D Ale teraz już od kilku lat nie kupiłam żadnej, totalnie mnie do tego nie ciągnie ;D Ja jestem osobą, która uważa że żeby mieć trzeba pracować, a jak się pracuje to się zawsze ma! Tego się trzymam i chyba na dobre mi to wychodzi :)

    Dziękuję kochana! Nawet nie zmarzłam, temperatura była plusowa, a z racji że pod spodniami mam rajstopy to było całkiem ciepło :) Niby tylko kabaretki a jednak są! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedyś się prawie wciągnęłam ;p uwielbiałam puszczać lottki i mullti ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. nie mam ciągutek do hazardu, ogólnie nie gram w gry, zdrapki, totka, to nie dla mnie. o wiem jak się to kończy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Na szczęście u mnie i u moich bliskich nie zauważyłam ciągotek w kierunku uzależnień tego typu,uzależniona jestem natomiast od internetu i kawy :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Znam osoby, ktore w maszyny graly całymi dniami. Wygrywaly to bylo super, ale za chwilę cala wygrana przegraly i wtedy zaczynaly sie problemy...
    Kiedyś kupowalam zdrapki i jak nic nie wygrywalismy to w podstawowce probowalismy wyciąć z jednego kartkonika i wkleic do drugiego, ze niby wygrana, ale nigdy to nie przeszlo :D. Takie dziecinne zabawy.
    W pokera gralam tylko dla zabawy z rodzina, ale ogolnie do hazardu ani mnie, ani bliskich juz nie ciagnie wiec niech tak zostanie: )

    OdpowiedzUsuń
  13. Niestety, mam w rodzinie osobę uzależnioną od hazardu i wiem jak to potrafi zniszczyć życie nie tylko tej osobie, ale również domownikom i bliskim :(((....

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja nawet nie próbuję grać w lotto, nigdy nic nie wygrałam :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Niestety są osoby, które łatwo się uzależniają. Ja czasami kupuję zdrapki, ale nigdy nic nie wygrałam :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Znam kilka osób, które na potęgę kupują zdrapki. Jedna z nich potrafi przeznaczyć na to sporą sumę z wypłaty. Niestety hazard to okropne uzależnienie, wielu ludzi nie zdaje sobie z tego sprawy :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Hazardu nigdy nie próbowałam, za bardzo oszczędna jestem ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Raczej nie grozi mi uzależnienie od hazardu (kilka razy puściłam lotka i tyle), ale jeśli chodzi o słodycze, to czasem urasta to u mnie do rangi problemu, choć staram się nad tym panować:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że ogólnie stronię od hazardu - zazwyczaj szkoda mi pieniędzy na tego typu gry, bo rezultatów żadnych nie przynoszą. Oczywiście nie powiem, że nigdy nie grałam, bo to by było kłamstwo, ale ilość tych gier mogłabym zliczyć na palcach jednej ręki :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Od czasu do czasu kupuje zdrapki :)

    OdpowiedzUsuń
  21. To bardzo ważny temat, ale nadal niezbyt popularny.. A szkoda. Często mamy w bliskim otoczeniu osobe uzależniona i nawet o tym nie wiemy. Trzeba wszystko robic z glowa i zdrowym rozsądkiem

    OdpowiedzUsuń
  22. Całe szczęście nie miałam nigdy do czynienia z hazardem, ale to poważny problem. W moim mieście jest wiele możliwości by grać, nie mówię tylko o zdrapkach czy kuponach, ale maszynach w pubach czy róznych podejrzanych punktach

    OdpowiedzUsuń
  23. Faktycznie jest to typ uzależnienia gdzie bardzo często nie wiemy gdzie Kończy się granica zdrowego rozsądku

    OdpowiedzUsuń
  24. Hazard est na prawdę bardzo powoważnym uzależnienie bo człowiek bardziej uzależnia się od myśli posiadania dużej ilości majątku niż od używek .. :(

    OdpowiedzUsuń
  25. Uzależnienie od hazardu to poważna sprawa. Nikomu nie życzę takiego zaburzenia. Dobrze, że o tym napisałaś. Najgorsze u hazardzistów jest myślenie, że prowadzi ich rozsądek i ambicja. Dużo lepiej, gdy już wiedzą że to uzależnienie. Świadomość jest istotna w każdej chorobie psychicznej, inaczej człowiek myśli że jego punkt widzenia jest prawidłowy i jak najbardziej logiczny.

    OdpowiedzUsuń
  26. Oj znam kilka osób, które uwielbiają grać na maszynasz, czasem się im udaje wyrac, ale o tym ile przegrywają zazwyczaj nie mówią, o tym się zwykle nie mówi. Znam też starszą osobę, która musi zawsze puścić kupon lotto i jest w stanie nawet rowerek pojechać kilka km do najbliższego sklepu, gdzie jest ta możliwość. Ja czasem kupuję zdrapki, ale to naprawdę sporadycznie, może dlatego że zazwyczaj przegrywam, ale to może i lepiej bo można się faktycznie wciągnąć nawet w tak wydawałoby się banalne zdrapki ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.