Lavera Bio, naturalna pielęgnacja

By stycznia 13, 2018 ,

Wydaje mi się, że każda z Blogerek kosmetycznych ma takie miejsce jak kartonik, skrzyneczka, torba czy po prostu kącik na produkty aktualnie testowane i przeznaczone do recenzji. Ja również mam taki swój rewir. Ostatnio na moim blogu pojawia się wiele wpisów lifestylowych przez co zaniedbałam trochę pielęgnacyjne.  W najbliższych tygodniach postaram się to zmienić i opowiedzieć Wam o produktach, głównie do pielęgnacji twarzy, których używam od ostatnich miesięcy. Dzisiejszy wpis poświęcam duetowi Lavera, który szczerze polubiłam. Zapraszam do dalszego czytania.

Tak samo chętnie sięgam po kosmetyki naturalne, ekologiczne jak apteczne. Czasami jedne i drugie pokrywają się. Daję swojej skórze to czego aktualnie potrzebuje. Jeszcze w listopadzie, mając w głowie wizję tęgiej zimy zaopatrzyłam się w krem do twarzy Lavera SOS z mikrosrebrem. Jest on idealny do skóry wrażliwej i alergicznej.  To produkt wegański. Nie zawiera barwników, zapachów ani konserwantów. Ma za to  mikrosrebro, które regeneruje naturalną florę bakteryjną skóry. Krem znajduje się w wygodnej tubce o standardowej pojemności 50 ml. Konsystencja jest nietłusta ale bogata. Nie jest to produkt z lekkich/ wodnistych. Na skórze nie zostawia żadnego błysku. Nie jest idealnie biały, raczej szarawy. Nie barwi twarzy. Nakładam go tylko odrobinę na całą buzię, często z szyją a nawet powiekami. Nie wywołuje żadnych reakcji alergicznych, pieczenia czy łzawienia. Co z zapachem? Jest przyjemny ale praktycznie niewyczuwalny. Bardzo słaby co akurat jest według mnie zaletą. Kosmetyk nie jest sztucznie perfumowany.
Krem do twarzy Lavera SOS z mikrosrebrem, nie jest produktem, który spłyca zmarszczki, liftinguje skórę czy działa przeciwstarzeniowo. Jego zadaniem jest wydobycie jej naturalnego piękna i zachowanie dobrej kondycji. Według mnie to kosmetyk do stosowania w każdym wieku. Zarówno u nastolatek (gównie na noc)  jak i pań w podeszłym wieku. Myję twarz delikatnymi produktami, które nie wywołują ściągnięcia jednak zawsze po nałożeniu kremu SOS czuję wyraźną ulgę i efekt wow. Krem wzmacnia barierę ochronną skóry, czuć go przez pierwszą chwilę. Następnie wchłania się- u mnie do matu. Idealnie nadaje pod makijaż. Jest świetną bazą szczególnie dla produktów mineralnych, które wyglądają doskonale ale tylko na dobrze wypielęgnowanej i nawilżonej twarzy. Producent wspomina, że zmniejsza łuszczenie się skóry, rogowacenie naskórka, świąd i likwiduje stany zapalne. Moja skóra jest teraz w dobrej kondycji a krem nadał jej mięsistości, nawilżył i wypielęgnował. Jeśli chodzi o stronę wizualną to nie zaobserwowałam żadnych zmian jednak krem SOS z mikrosrebrem, zdecydowanie polecam. 
Skład: Woda zdemineralizowana, oliwa z oliwek*, roślinna gliceryna, ekologiczny wyciąg z wina, masło shea, alkohol tłuszczowy, ester glicerynowego kwasu tłuszczowego, trójglicerydy (mieszanka roślinna), kwas lewulinowy, ksantan, olej z wiesiołka*, lecytyna, srebro, uwodorniony olej kokosowy*, witamina E, sterole roślinne, olej z kwiatu słonecznika, witamina C.     *składniki pochodzące z upraw ekologicznych
Moje dłonie są z natury szorstkie, w kontakcie z detergentami ten stan się pogarsza. Mam alergię kontaktową na płyny do mycia np. szyb. Po ich użyciu bez rękawiczek, o których zazwyczaj nie pamiętam wyglądają jak poparzone, swędzące z małymi bąbelkami wypełnionymi płynem. Być może powinnam oszczędzić Wam tych szczegółów ale pewnie nie jedno już widziałyście. Obecnie nie jest bardzo źle. Najgorzej ma się u mnie przestrzeń między niektórymi palcami, do której nie zawsze sięgam i omijam podczas pielęgnacji. Od około miesiąca  używam kremu do rąk Lavera. Jest to kosmetyk dobry i odżywczy. Nie jest wodnisty i mokry bo takich kremów nie znoszę, nie używam i nawet nie wspominam na tym blogu. Jak coś takiego mi się trafi np. Kallos GoGo to od razu puszczam dalej w świat, oddaję mniej wymagającym koleżankom. Lavera Bio krem do rąk z olejkiem  migdałowym i masłem shea spełnia wszystkie moje obecne wymagania. Ma gęstą bogatą formułę, nie jest tłusta. Szybko się wchłania. Na dłoniach zostaje warstwa ochronna ale jest ona kojąca i przyjemna. Nie taka jak w niektórych kremach- klejąca, wzmagająca potliwość i niewchłaniająca się. Krem jest wydajny choć używam go kilka razy w ciągu dnia. Ma przyjemną pojemność 75ml. co sprawia, że spokojnie zmieści się do prawie każdej torebki. Ja zawsze mam przy sobie krem do rąk i używam go częściej niż po każdym myciu dłoni. Zapach jest prawie niewyczuwalny. 
Lavera ma też koncentrat, krem do rąk dla wymagającej skóry z wyciągiem z biowiesiołka i biomasłem shea, który w niedalekiej przyszłości również zamierzam poznać. Wszystkie linie kosmetyków tej marki i wiele innych naturalnych produktów a także zabawki dla dorosłych :P znajdziecie w drogerii https://greenerpharma.com/ Gdzie Was zapraszam. UWAGA: Mam dla Was kod rabatowy -5% na hasło babski-kacik, na cały asortyment sklepu.  Warto skorzystać. Polecam 

ZOBACZ TAKŻE

48 komentarze

  1. Mam z tej firmy kosmetyki z dzika róża i u mnie są w fazie testów teraz :).
    Ten zestaw mnie tez bardzo ciekawi. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że dzika róża dobrze się sprawdza :)

      Usuń
  2. mialam z tej serii paste do zebow jedynie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo dobrze, że mi przypomniałaś, pastę też miałam :)

      Usuń
  3. Miałam ich kremy do rąk i pod względem nawilżania i regeneracji były świetne.

    OdpowiedzUsuń
  4. z Lavery miałam chyba kiedyś szampon do włosów;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubie ta marke ale najbardziej znana i lubiana jest przeze mnie pasta bez fluoru :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie bym wypróbowała krem do twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam pomadkę z tej serii i miło wspominam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Woo, amazing photos!
    Great, review, dear. I don't know this product but looks very nice!

    Have a nice day!

    Visit --> Zujalica.ba

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy raz widzę te produkty, kolejne, które odkryłam u Ciebie! Ja przyznam, że z kremowaniem, tym regularnym, jest u mnie kiepsko ;D Oliwkę na skórki to inna sprawa, ale z kremami gorzej, muszę mieć wyjęty na wierzchu wtedy pamiętam ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja nigdy o oliwce nie pamiętam, masz piękne dłonie.

      Usuń
  10. Ja jeszcze nie znam w ogóle tej marki, ale moje postanowienie noworoczne jest takie, by sięgać po dobre, sprawdzone produkty godne zaufania :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajne kosmetyki, firma jak dotąd mi nie znana:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zaciekawiłaś mnie tymi produktami :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam w zapasach kilka kosmetyków tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie używałam kosmetyków tej marki, choć nazwa jakoś jest mi dziwnie znajoma. Najważniejsze, że się sprawdziły :)

    OdpowiedzUsuń
  15. wyglądają fajnie, chętnie je poznam
    zabawki dla dorosłych? no nie, skusiłaś mnie idę:P

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam kilka kosmetyków tej marki i przyznam,że bardzo mi przypasowały.Krem do rąk stale gości w mojej torebce.

    OdpowiedzUsuń
  17. Kilka ich produktów poznałam i miło wspominam. Za koncentratem się rozejrzę, swojemu bym kupiła, bo mu strasznie dokucza temperatura :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Z kosmetykami Lavera miałam kontakt raz czy dwa i jakoś nie skusiły mnie na więcej ;/

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja mam wydzielone miejsce w pojemniku pod łóżkiem :) Miałam kilka produktów z lavery, ale te serii nie znam, choć po Twoim wpisie mnie kusi :

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiedziałam, każda z nas ma takie miejsce :)

      Usuń
  20. Bardzo lubię kosmetyki naturalne i przyznaje że coraz częściej ponie sięgam ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. nie używałam nic z tej firmy, jednak lubię kiedy kosmetyki mają słaby zapach lub w ogóle go nie mają :)

    dodaję do obserwowanych i zapraszam do mnie na bloga :)
    https://pani-blondynka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. ja mam alergię na płyn do mycia naczyń, heh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty to w ogóle masz "wyjątkowe" dłonie. ..

      Usuń
  23. coś kojarzę od nich miałam chyba:D

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo zaciekawił mnie ten krem do rąk ;) Wydaje się być taki, jakiego właśnie szukam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Kiedyś chyba miałam coś z tej firmy, ogólnie bardzo ciekawe kosmetyki :) ja również mam alergie, moje dłonie identycznie reagują na detergenty.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ciekawe produkty , prawdę mówiąc nie słyszałam jeszcze o tej marce , więc bardzo mnie zaciekawiła :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Miałam kilka produktów tej marki i byłam zadowolona. Tych akurat jeszcze nie, więc chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Cieszę się, że produkty Lavera zadowoliły Cię w pewnym stopniu. Niestety, każdy reaguje na różne środki inaczej, mnie kosmetyki te odrobinę podrażniły.
    Zapraszam do siebie♥ staying true to myself

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, szkoda, to zaskakujące, u mnie super się sprawdzają.

      Usuń
  29. Muszę koniecznie je sprawdzic! Ciekawe jak sie u mnie sprawdza ❤

    OdpowiedzUsuń
  30. Zgadza się, też mam takie miejsce jest nim karton w którym trzymam produkty do recenzji:) Krem do dłoni chętnie bym chciała poznać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i mam też karton na dodatki do zdjęć, ale ten jest znacznie większy :)

      Usuń
  31. Nie znam tej marki, a chyba powinnam :)

    OdpowiedzUsuń
  32. nigdy nic nie używałam z tej marki

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie wiem jak w takim przypadku można zapomnieć o rękawiczkach ale słyszałam że można myć okna octem. Mówię, że słyszałam bo ja myję płynem do luster ale dobra XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. płyn do szyb/ luster wywołuje u mnie alergię ala poparzenie, przypominam sobie o tym gdy jest już za późno, wrażliwy mam wierzch dłoni a nie wewnętrzną część

      Usuń
  34. Ciekawa seria. Miałam kiedyś coś tej marki ale za Chiny ludowe nie pamiętam co. Muszę sobie czymś nowym odświeżyć pamięć.

    OdpowiedzUsuń
  35. Wonderul post darling, so nice,original and interesting!
    I just follow the blog, follow back?
    Kisses
    https://elenabienvenido.blogspot.com.es/

    OdpowiedzUsuń
  36. Lavera- ta firma obiła mi się uszy. Bardzo chętnie spróbowałaby tego kremu do rąk . Buziaczki :*

    OdpowiedzUsuń
  37. Widzę, że kosmetyki są godne uwagi. Krem do rąk szczególnie mnie zainteresował, bo z pielęgnacji twarzy mam takie zapasy, że chyba starczą mi do wiosny :D W kremach do rąk też zależy mi na treściwej formule, bo takie najlepiej pielęgnują wymagającą skórę dłoni. Do tej pory z Lavery miałam jedynie pasty do zębów, także nie znam zbyt dobrze ich produktów :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.