Jak i dlaczego warto ćwiczyć mięśnie Kegla ?

By grudnia 01, 2017 ,

Ostatnio w programie medycznym 36,6°C prowadzonym przez gwiazdę talk-show Ewę Drzyzga  poruszony został bardzo ciekawy temat, który na pewno zainteresuje także nie jedną z Was. Mięśnie dna miednicy potocznie zwane mięśniami Kegla. Ma je każda z nas czyli ponad 50% społeczeństwa i 90% czytelników tego bloga. Babski Kącik to miejsce, w którym chcę poruszać ważne dla nas kobiet tematy nie tylko o modzie, urodzie ale także o zdrowiu. To ono jest najważniejsze.
O mięśniach Kegla do niedawna mówiło się wyłącznie w kontekście nietrzymania moczu po porodzie. Jak wicie nie rodziłam dzieci, nie byłam nigdy w ciąży ale w otoczeniu innych kobiet, na różnych babskich spotkaniach ten temat się przewijał. Dotyka kobiet w różnym wieku, nie tylko starszych.  Nietrzymanie moczu może pojawić się podczas śmiania, kichania lub przy aktywności fizycznej (wysiłkowe). Domyślam się jak bardzo kłopotliwy i wstydliwy jest to problem. Okazuje się, że przez wzmocnienie mięśni, wyćwiczenie ich można się go całkowicie pozbyć. Wzmocnione i bardziej elastyczne mięśnie ułatwiają poród, zapobiegają opuszczaniu się narządów i wysiłkowemu nietrzymaniu moczu zwiększają też satysfakcję seksualną kobiet. (Wikipedia. )
Jak ćwiczyć mięśnie dna miednicy?  W latach 40. XX wieku powstał specjalny ciężarek dopochwowy wymyślony przez wspomnianego już doktora Kegla. Popularna też była stymulacja za pomocą prądu elektrycznego. Nie było to jednak komfortowe dla pacjentek. Oczywiście cywilizacja postępuje i przez te lata wiele się zmieniło, szczególnie w medycynie. Obecnie za najbardziej skuteczne i wygodne uznawane są kulki waginalne, potocznie zwane kilkami gejszy. Zalecane są przez położne, ginekologów i seksuologów.  Ćwiczenia rozpoczyna się od noszenia ich przez kilka minut dziennie. Do wprowadzenia w ruch kulek wystarczy energiczny chód. Regularny trening zwiększa sprawność mięśni dna miednicy co skutkuje większą kontrolą nad pęcherzem oraz wpływa na lepsze doznania seksualne.
Kulek gejszy nie należy się bać. Najważniejsze aby były wykonane z dobrej jakości gumy. Nie polecam tych najtańszych. Mają one kontakt z naszymi najdelikatniejszymi i podatnymi na infekcje miejscami. Ważne aby były  hipoalergiczne, zrobione z  silikonu medycznego, takie jak np. OVO Loveballs L1. Kulki gejszy tej marki dodatkowo mają różne, przyjemne dla oka kolory. Moje są turkusowe. W zestawie znalazły się aż cztery kuleczki, plastikowe i metalowe, o różnej wadze. Łatwo się je wymienia. Aplikacja tez jest banalnie prosta. Idzie łatwiej niż z  tamponem, który wchłania od razu całą wilgoć. Jestem pewna, że każda z nas poradzi sobie z nimi bez problemu. Jakie odczucia dają w trakcie noszenia? Prawie żadne. Na początku bałam wręcz zdziwiona. Wujek Google szybko rozwiał moje wątpliwości. Okazało się, że to jest normalne. Kobiety zazwyczaj ich nie czują lub czują w stopniu minimalnym. Oczywiście podczas ich noszenia warto się ruszać i wykonywać ćwiczenia biodrami. Efekty korzystania z kulek przychodzą dość szybko. Zdecydowanie łatwiej jest wyćwiczyć sobie mięśnie Kegla korzystając z pomocy kulek niż inne partie ciała na siłowni.
Silne mięśnie Kegla to także udany seks i gwarantowany orgazm. Tak przynajmniej podają źródła, które czytałam przygotowując się do tego wpisu. Ja swoje nadal ćwiczę i nie narzekam na brak satysfakcji w alkowie. Nie będę za bardzo rozpisywać się w tym temacie choć wiem, że są tu w większości czytelniczki świadome swojej kobiecości i pewne siebie, którym żadne tematy nie są obce oraz zbyt wstydliwe. Zabawka ze zdjęć, a raczej przedmiot terapeutyczny należy do mnie i pochodzi z Greenerpharma.com, gdzie po za kosmetykami tradycyjnymi znajdziecie szeroki asortyment drogerii intymnej. Zapraszam
UWAGA: Mam dla Was kod rabatowy -5% na hasło babski-kacik, na cały asortyment sklepu Greenerpharma.com. Warto skorzystać. Polecam 

ZOBACZ TAKŻE

51 komentarze

  1. Nigdy nie używałam kulek gejszy, choć niejednokrotnie spotkałam się z artykułami czy programami, które przemawiają na ich korzyść. Też oglądałam ten odcinek 36,6* i nie wykluczam, że w niedalekiej przyszłości chętnie kupię takie kulki. Zacofani ludzie kojarzą je z jakąś perwersją, ale w moim odczuciu, to właśnie produkt leczniczy i medyczny, który może pomóc na tylu płaszczyznach, że żal nie skorzystać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Natko. Sama na początku podchodziłam do nich nieco sceptycznie. Od wielu lat ich temat się przewija. Ostatecznie przekonał mnie ten program i naprawdę nie żałuję. Nie spodziewałam się, że to wszystko będzie tak proste. Polecam.

      Usuń
  2. Kochana, bardzo dobrze że poruszasz tutaj takie tematy! Myślę, że dziewczyny tutaj zaglądające chętnie czytają takie artykuły :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie używałam tego typu kuleczek ani nie zastanawiałam się nad ich działaniem także bardzo przydatny post :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie poużywam takich kulek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Już po porodzie miałam problem z nietrzymaniem moczu, który ustał lecz nie do końca i faktycznie przy mocniejszym kichnięciu problem powraca. Myślałam nad wzmocnieniem mięśni Kugla, więc zakup takich kulek rozważę :) Dziękuję za pomocny wpis, teraz wiem gdzie szukać dobrych jakościowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam, na pewno z czasem zauważyłabyś różnicę. ja nie rodziłam ale teraz mam kuleczki i ćwiczę :)

      Usuń
  6. Myślałam o nich. Nawet wczoraj przeglądałam ofertę katalogową z różnymi gadżetami i wśród nich znalazły się kulki. Myślę, że w przyszłości w nie zainwestuję. W końcu nie ma czego się wstydzić ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie, że poruszasz takie tematy. Niektóre osoby uważają takie rzeczy za temat tabu. Ja uważam wręcz przeciwnie trzeba rozmawiać o takich rzeczach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, choć w internetach temat majtek i podpasek czasami wzbudza kontrowersje :)

      Usuń
  8. Mialam cwiczyc te miesnie w ciazy, ale za kazdym razem gdzies mi to umykalo. Na szczescie po porodzie nie mam zadnych problemow. Dobrze jest czytac o takich rzeczach, bo lepiej zapobiegac niz leczyc o czym nie raz sie przekonalam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to świetnie, że nie masz żadnych problemów. oby tak dalej.

      Usuń
  9. Też ogladałam ten program :)))))

    www.natalia-i-jej-świat.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Po tym co napisałaś aż sama się zastanawiam nad zakupem :D Co prawda nie mam żadnych problemów ale lepiej zapobiegać niż leczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też nie mam problemów ale mięśnie kegla są przydatne i wyćwiczone dają mocniejsze wrażenia :)

      Usuń
  11. temat jak każdy inny i nie widzę w tym nic złego, tak jak piszesz tylko zacofani ludzie wstydzą i wyśmiewają
    a programu nie znam, tv nie oglądam:D

    OdpowiedzUsuń
  12. a wiesz że myślałam o przetestowaniu takiego produktu

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie widzę nic złego w poruszaniu takich tematów, wręcz przeciwnie zawsze dowiem się czegoś ciekawego :) Takich kulek nigdy nie używałam i szczerze mówiąc nie brałam ich do tej pory pod uwagę, ale kto wie co będzie w przyszłości. Teraz przynajmniej ten temat będzie mi bliższy, muszę oglądnąć ten odcinek, o którym wspominasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam, odcinek był super a korzystanie z kulek jest prostsze niż się wydaje.

      Usuń
  14. Świetny post! i ważny temat :) w obecnych czasach my kobietki jesteśmy odważniejsze,i nie bulwersujemy się rozmawiając o takich rzeczach :) chętnie spróbowałabym takich kulek,mam już trochę lat i moje narządy trzeba ratować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u każdej z nas się opuszczają, a Ty wyglądasz jak nastolatka :)

      Usuń
  15. Kolor bardzo przyjemny dla oka 😆

    OdpowiedzUsuń
  16. nigdy nie używałam kulek gejszy, nie wczytywałam się też w ich właściwości, ale wiem, że takie normalne napinanie tych mięśni też jest dobre.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy nie ćwiczyłam mięśni kegla, ani za pomocą kulek gejszy, ani za pomocą ćwiczeń.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem osobą otwartą więc chętnie bym takie kule poznała.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ha, to tylko ja znam kulki gejszy? Powiem Wam dziewczyny tak, kupiłam pojedynczą kulkę chyba z rok temu jak nie dłużej i nawet nie wiem gdzie ona jest.. Na początku trochę ją nosiłam, potem albo zapominałam albo było to dla mnie po prostu kłopotliwe. Na początek najlepiej nosić takie kulki kilka godzin aż dojdziemy do wprawy, ale mnie najbardziej denerwowało to, że nie dało się w nich swobodnie zrobić siku, a ja pęcherz mam słaby. Muszę ją odnaleźć i znowu spróbować hmm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam te ze zdjęcia, podwójne, prawie w ogóle ich nie czuję i noszę max pół godz. nigdy tak długo jak ty więc z sikaniem nie ma problemu.

      Usuń
  20. Nigdy nie używałam takich kuleczek, nie wykluczam też że kiedyś spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Oglądałam i ja ten odcinek programu, który poruszał tą ważną tematykę.

    OdpowiedzUsuń
  22. Dobrze że poruszasz taki temat, bo niewiele kobiet chce o tym rozmawiać. Ja uważam, że to naturlana sprawa : I nie powinnyśmy się tego bać :)
    Brawo dla Ciebie

    OdpowiedzUsuń
  23. Mi sama ginekolog mówiła że takie ćwiczenia warto wykonywać :) wprawdzie próbowałam ale bez kuleczek :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kobiety boją się o tym mówić glosno. Dlaczego? Nie wiem.. to przecież żaden wstyd i dotyka kazda z nas (mam na myśli nietrzymanie moczu). Jeśli możemy pomóc sobie i uchronić się przed ta przykra dolegliwościa to warto sięgnąć po pomoc!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda a tak naprawdę niewiele trzeba aby mięśnie sobie wyćwiczyć. większy problem mam z właściwym umieszczeniem tamponu nyż tych kulek choć są znacznie większe.

      Usuń
  25. Nigdy nie używałam i jakoś chyba mnie nie kusi ;) choć słyszałam, że warto i nie ma się czego wstydzić.

    OdpowiedzUsuń
  26. nigdy nie doceniałam roli mięśni kegla. aż do porodu... powiem tyle, naprawdę warto je ćwiczyć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. łatwiej jest nimi wypchnąć dziecko czy po prostu uniknąć nietrzymania moczu?

      Usuń
  27. Program oglądałam właśnie na ten temat, ale na kulki mam już ochotę od dawna i może poproszę Mikołaja o nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Według mnie takie kulki są naprawdę pomocne. Regularny trening mięśni Kegla pozwala zapobiegać wielu przykrym dolegliwością jak np. właśnie to nietrzymanie moczu.

    OdpowiedzUsuń
  29. Żartowałam! Właśnie że zamówię, bo urodziłam dwójkę dzieci, więc trzeba się zabezpieczyć na przyszłość przed niechcianymi niespodziankami podczas ataków śmiechu! XD

    OdpowiedzUsuń
  30. Zaciekawił mnie bardzo ten post.

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja czytałam właśnie wiele artykułów na ten temat i uważam , ze właśnie każda Kobieta powinna się zaopatrzyć w takie kulki. Ja właśnie się przymierzam do kupna tych kuleczek. Do kiedy będzie ten rabacik ważny? Buziaczki Kochana

    OdpowiedzUsuń
  32. Próbowałam kilka razy, ale jednak zdecydowanie nie jest to dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  33. Takie kuleczki powinna mieć każda kobieta ;) Muszę popróbować z takimi ćwiczeniami ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo mnie zainteresowałaś tym wpisem, ja już wcześniej słyszałam o potrzebie ćwiczenia mięśni Kegla, ale teraz dopiero zaczynam myśleć o tym poważnie :) Dzięki!
    www.camesss.pl

    OdpowiedzUsuń
  35. Muszę pomyśleć nad tymi kuleczkami :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.