Dermedic OILAGE żel oczyszczający

By listopada 18, 2017

Do tej pory miałam dwa żele myjące do twarzy Dermedic. Tolerans sensitive i  HYDRAIN 3. Oba sprawdziły się rewelacyjnie. Dlatego sięgnęłam po kolejny, z najnowszej linii  Oilage. Jest to seria przeznaczona do skóry dojrzałej i wrażliwej. Innowacyjne, olejowe receptury OILAGE regenerują skórę oraz chronią przed szkodliwym wpływem zanieczyszczonego powietrza. 


Żel mieści się w plastikowej i przezroczystej butelce. Pojemność opakowania to 200 ml. Zostało ono wyposażone w wygodną i sprawnie działającą pompkę. Ma ona możliwość blokady. Ja z tego patentu nie korzystam bo kosmetyk  stoi w mojej łazience, nigdzie go nie zabieram. Żel ma średnią gęstość. Nie jest lejący ani bardzo gęsty, standardowy. Przypomina olejek ale nie jest tłusty, za to trochę śluzowaty. Jak widać jest koloru pomarańczowego. Pachnie lekko, przyjemnie i świeżo. Podczas mycia nie zwracam uwagi na jego zapach.
Maluję się lekkimi kosmetykami. Moja kolorówka opiera się na kremach BB oraz podkładach mineralnych. Olejowy syndet do mycia twarzy służy mi do usuwania makijażu i doskonale sobie w tej roli radzi.  Nie chcę osiągać efektu skrzypienia. Nie czułam go już od lat. Kiedyś myślałam, ze jest pożądany, teraz wiem, że absolutnie nie bo świadczy o usunięciu ochronnej, hydro- lipidowej warstewki ze skóry i zaburzeniu jej pH.  Bardzo ważna jest dla mnie czystość skóry. Odpowiednie oczyszczanie oraz pielęgnacja. Po myciu zazwyczaj twarzy przecieram tonikiem/ hydrolatem i na płatku nigdy nie zostają zabrudzenia. Byo tak wcześniej gdy stosowałam piankę innej marki i jest tak teraz. Z syndetem oilage mam pewność, że wszystko jest ok. Skórę myję zazwyczaj dwa razy. Kosmetyk pieni się średnio. Tworzy emulgującą emulsję. Rozpuszcza nieczystości i nie rozmazuje ich. Żelu nie używam razem z płatkiem bo to według mnie bardzo niewydajne a z wodą. Zawsze sięgam wyłącznie do produktów, które nie zawierają mocnych, drażniących detergentów i są delikatne dla skóry, szczególnie jeśli chodzi o twarz.  Po umyciu skóra nie jest ściągnięta. Jest zupełnie ok. Obecnie nie muszę się nawet natychmiast kremować bo z baaardzo suchej stała się normalna. Nie wiem czy to kwestia stosowania dobrze dobranych kosmetyków w ciągu ostatnich kilku lat czy po prostu to przyszło samo z wiekiem. Żel nie dostał mi się do oczu. Zawsze uważam na tą okolicę więc nie wiem czy szczypie czynie szczypie. Lepiej się o tym nie przekonać na własnym oku. 
Zdjęć jest tak mało ponieważ byłam pewna, że wgrałam je do bloggera. Niestety okazało się, że nie ale było już za późno ponieważ "sesję" usunęłam z karty i kompa :/ Niestety to się mi zdarza. Nawet często. Linia Oilage jest najnowszym dzieckiem Dermedic. Miała okazję poznać ją znacznie wcześniej, zanim stała się ogólnie dostępna. Teraz miała już swoją premierę i powoli zaczyna pojawiać się w aptekach. Warto się nią zainteresować. Posiadam jeszcze dwa kosmetyki z tel linii- kremy na dzień i na noc, o których wkrótce wspomnę. 

ZOBACZ TAKŻE

62 komentarze

  1. Też bym go używała z wodą, bardzo fajny produkt Dermedic:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, fajny żel.dla mnie mycie bez wody to nie mycie.

      Usuń
  2. na razie zapas tego typu produktów mam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem, aktualnie mam zapas kremów do twarzy, nie mam peelingów i tylko ten żel.

      Usuń
    2. ech ja mam za dużo wszystkiego... a rozdaję ziomkom na bieżąco;p

      Usuń
  3. także go teraz uzywam i uwielbiam!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Planuję go wypróbować i jestem bardzo ciekawa jak się u mnie sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że tak samo dobrze jak i u mnie. :)

      Usuń
  5. Produkt jest fajny, ale nie do mojej cery :p

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba też wolałabym używać z wodą tego produktu ;) generalnie brzmi bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie też czasem wydaje się, że coś zrobiłam a nie zrobiłam XD Tak jakby wyobraźnia mieszała się ze wspomnieniami XD

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmm no nie wiem czy bym się skusiła.

    OdpowiedzUsuń
  9. Chętnie bym go poznała :) bo nie znam tego żelu oczyszczającego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to nowość, polecam wszystkie syndety Dermedic :)

      Usuń
  10. Lubię produkty tej marki :)
    Odpowiedziałam na Twój komentarz u mnie na blogu - zapraszam <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam kiedyś inny produkt tej marki, był ok, ale skład mi się nie podobał ;) super, że ten żel się u Ciebie sprawdził.
    W ogóle świetna zmiana - na początku byłam pewna, że trafiłam na inną stronę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo, to baner a jednak zmienił dużo.

      Usuń
  12. uuu nie pamiętam kiedy skóra mi skrzypiała ;P

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam tego produktu, ale bardzo by mi się przydał, lubię mieć dobrze oczyszczoną skórę twarzy po makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też ale ważne jest aby nie była wysuszona.

      Usuń
  14. Moja mama go uzywa i bardzo sobie chwali!

    OdpowiedzUsuń
  15. lubię delikatne myjadła do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wygląda zachęcająco :) Myślę, że gdybym miała okazję to bym wypróbowała

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię produkty z Dermedic i jestem go ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  18. nie przepadam za micelami Dermedic ale ten żel olejkowy bardzo mnie zainteresował, lubię taki sposób zmywania makijażu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie lubię demakijażu olejkami ale ten produkt bardzo mi dopowiada.

      Usuń
  19. Ostatnio troche zawiodłam sie na tej firmie :/ Moze jeszcze kiedys cod od niej sprobuje, bo ten zel wydaje sie ciekawy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przykro mi, co Ci się nie sprawdziło ?

      Usuń
  20. Markę znam i lubię, ale tego produktu nie miałam okazji stosować.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ostatnio wszędzie widzę tą firmę i bardzo chciałabym się w nią zaopatrzyć :*:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poleca, ja Dermedic używam już od ok 4 lat .

      Usuń
  22. Jak pokończę zapasy będę miała go na uwadze. Piękny nagłowek na blogu.

    OdpowiedzUsuń
  23. i've never heard about this brand before but it sounds like a nice product to try! Anyway, just saying hello all the way from Southeast Asia! I hope you can drop by my blog too and follow if you like. Have a wonderful day!

    xoxo, rae
    http://www.raellarina.net/

    OdpowiedzUsuń
  24. nie znam tego olejku, ale nie ciekawi mnie, wolę płyny, i akurat mam z tej firmy i sobie chwalę
    usuwasz zdjęcia z kompa? ja wszystkie nagrywam na płytę zazwyczaj po 1 stycznia. Robię takie zsumowanie roku. Ale to wtedy wychodzi 10 płyt DVD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zawsze usuwam bardzo szybko bo nie lubię mieć zawalonego kompa, a zdjęcia raczej nigdy później mi się nie przydają. myślałam o dysku zewnętrznym, może jeszcze kiedyś kupię.

      Usuń
  25. Brzmi zachęcająco, jestem też ciekawa kremów, o których wspominasz :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Wyglada bardzo zachęcająco i opakowanie jest bardzo eleganckie :)

    Pozdrawiam - http://izabiela.pl/

    OdpowiedzUsuń
  27. Oo nie slyszalam wcześniej o nim.:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Totalna nowości dla mnie tak samo jak marka :)

    OdpowiedzUsuń
  29. nie używałam, ale brzmi ciekawie ;)

    Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru ;)
    ANRU,

    OdpowiedzUsuń
  30. Z pewnością go Kiedyś wypróbuję ale muszę wykończyć te które teraz mam :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Muszę kupić :) Markę znam i lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Już z wyglądu bardzo mi się podoba. Opakowanie bardzo minimalistyczne, ale i tak robi wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ostatnio nawet zastanawiałam się nad tym żelem :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Fajnie wygląda ale konsystencja nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo sobie cenię markę dermedic, więc z miła chęcią poznam ten żel :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Fajny produkt chętnie się skuszę

    OdpowiedzUsuń
  37. brzmi kusząco i z chęcią bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Coraz częściej sięgam po kosmetyki tej firmy, ponieważ miałam krem i mi się sprawdził ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.