Dziegieć brzozowy i odszkodowanie

By października 28, 2017 , ,

Cześć Dziewczyny,  Dziś przychodzę do Was z luźnym wpisem poruszającym dwa tematy. Będzie i przyjemnie i pożytecznie. W jednym z ostatnich ShinyBoxów, prawdopodobnie w sierpniowym  (na 100% nie jestem pewna) otrzymałam dodatkowy kosmetyk. Jest nim Serum Vis Plantis Betula  Alba Care do skóry głowy z naturalnym dziegciem brzozowym.  Z uwagi na dość krótką datę przydatności od razu przystąpiłam do testów tego produktu i dziś Wam o nim opowiem. Zapraszam. 


Kosmetyk mieści się w tubie o pojemności 200 ml. Posiadał opakowanie kartonowe. Kosztuje ok. 10- 15 zł. więc jest tani i dostępny w aptekach, sklepach zielarskich, być może także w drogeriach ale ja się z nim tam nie spotkałam. Zapach dziegcia jest nieprzyjemny. Mnie kojarzy się z ropą.  Jest też dość intensywny i wnika we włosy. Nawet na drugi dzień go na siebie czuję. Konsystencja jest kremowa, gęsta, śliska. Nie jest to produkt , który stosuję się dla przyjemności a raczej należy potraktować go jak lek.  Serum można nałożyć na 5 min na skalp lub nawet na 5- 6 godzin. Ja zazwyczaj używam go rano i zmywam dopiero popołudniu. Nałożony na skalp daje przyjemną ulgę. Przestaję odczuwać swędzenie. Reguluje pracę gruczołów łojowych. W moim przypadku nawilża skalp. Wysuszony, łuszczący się i suchy -swędzi. Może też zmniejszać przetłuszczanie włosów. Moje zawsze są suche. Nie mam łupieżu jednak serum w jego przypadku też może pomóc. Skóra jest mniej podatna na świąd. Działanie tego kosmetyku jest pozytywne jednak smród ciężko znieść.
W listopadzie kończy mi się ubezpieczenie auta. Zostaję przy swoim ubezpieczycielu ponieważ miałam już stłuczki i cały proces uzyskiwania pomocy był szybki i sprawny. Po za tym w wielu biurach problemem jest zaniżone odszkodowanie, które uniemożliwia naprawienie szkody w 100%. Jedną z firm , które pomagają w takich sytuacjach jest AUTOMOBILIS, która działa na terenie całego kraju. 

ZOBACZ TAKŻE

50 komentarze

  1. Zupełnie nie znana mi marka ale kosmetyk wydaje się być obiecujący 😊 świetny post, coś nowego.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam pojęcia, że dziegieć tak brzydko pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rajciu... zapach ropy aż normalnie mnie mdli :(:(

      Usuń
  3. Ja przez ten zapach nie mogłabym go używać, ale babcia była chętna i ponoć jest zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja używam i znoszę go bo ma fajne działanie.

      Usuń
  4. Nienawidzę jak cos mi w kosmetykach smierdzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziegieć brzozowy tak ma, zawsze śmierdzi.

      Usuń
  5. no ten zapach, a raczej smrodek jest nie miły i nie zachęca do stosowania

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że zapach jest kiepski bo samo działanie bardzo mnie zainteresowało i kosmetyk mógłby się u mnie dobrze sprawdzić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja przymykam oko na ten zapach i używam.

      Usuń
  7. Opis brzmi fajnie, ale szkoda że ten zapach się utrzymuje 😢 bo jeszcze takie kiepski zapach przy nakładaniu okej, ale skoro się utrzymuje 😢

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwszy raz widzę ten produkt :D
    Odpowiedziałam na Twój komentarz u mnie na blogu - zapraszam <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z tym produktem.

    OdpowiedzUsuń
  10. z czystej ciekawości spróbowałabym tego serum :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochana!! Ale ładne zdjęcia :D

    OdpowiedzUsuń
  12. W ogóle nie znam tego kosmetyku :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy nie slyszalam o tym produkcie :) fajnie ze go opisalas

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten zapach spowodował że produkt poszedł pierwszego dnia w świat ;p

    OdpowiedzUsuń
  15. ja to już boję sie takich specyfików do skóry głowy.

    OdpowiedzUsuń
  16. Chętnie bym go poznała, nawet mimo zapachu, bo moja skóra głowy jest ostatnio trochę zaniedbana :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Właśnie nie wiem czy byłabym w stanie zmierzyć się z tym zapachem.

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam to serum, ale nie używałam. Przeraża mnie ten zapach :/

    OdpowiedzUsuń
  19. Muszę wreszcie po niego sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  20. Zaciekawił mnie ten produkt, tylko szkoda, że niezbyt przyjemnie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ze względu na zapach raczej po niego nie sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja go jeszcze nie używałam, bo mam w użyciu peeling do skóry głowy z Natura Siberica, ale skoro krótka data ważności to muszę się zabrać za testy czym prędzej... :)

    OdpowiedzUsuń
  23. U mnie ten kosmetyk wylądował w koszu - nie mogłam znieść jego zapachu. Okropny!

    OdpowiedzUsuń
  24. Muszę spróbować tego serum, fajny skład.

    OdpowiedzUsuń
  25. Szkoda, że ma taki nieprzyjemny zapach. Moje włosy bardzo chłoną wszelkie zapachy, pewnie nie mogłabym z nim na głowie wytrzymać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje chłoną głównie te brzydkie niestety

      Usuń
  26. Słyszałam właśnie sporo na temat jego zapachu i nie były to zbyt pozytywne opinie :D

    OdpowiedzUsuń
  27. zapach dziegciu jest okropny- gdy pracując w aptece robiłam maści z dziegciem to później czułam go kilka dni :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.