Lanaline- naturalne woski świec

By września 20, 2017 , , ,

„Mimozami jesień się zaczyna, 
Złotawa, krucha i miła,

To ty, to ty jesteś ta dziewczyna, 
Która do mnie na ulicę wychodziła…”


Uwielbiam jesień za takie ponadczasowe, piękne utwory, które nastrajają mnie nostalgicznie. Ale nie tylko za to. Lubię ją za kolorowe liście, za czerwoną jarzębinę, ciepły kocyk i świece. To właśnie w tym okresie palę je najchętniej. Po lecie gdy wybierałam lampę katalityczna wracam do nich stęskniona. Tegoroczny sezon otwiera u mnie w domku marka Lanaline swoimi naturalnymi wyrobami. Zapraszam na ich recenzję. 


Lanaline to mała rodzinna firma tworząca z pasją i sercem świece zapachowe. Od samego początku były one wykonywane z  naturalnego i ekologicznego wosku sojowy oraz palmowego. Już kilka razy miałam styczność z woskami sojowymi ale palmowe to dla mnie nowość. Produkty naturalne nie dymią się przyzna to każdy kto ich próbował choć raz. Nie wywołują reakcji alergicznych, a ich czas spalania jest nawet dwukrotnie większy w porównaniu ze świecami z wosków parafinowych. Każda świeca tworzona jest ręcznie w niewielkich seriach. Marka dba o najdrobniejsze szczegóły, tak aby świece  mogły nie tylko pięknie pachnieć ale również efektownie  prezentować się i być elementem dekoracji. 
Black&White to seria, z której pochodzi moja czarna świeca. Od razu po otrzymaniu paczki, której zawartość była dla mnie niespodzianką wiedziałam, że to tzw. klasa premium. Świecę umieszczono w osobnym kartoniku a jej design jest jednoczenie prosty i nowoczesny. Tak, że idealnie wpasuje się w wystrój każdego wnętrza od spokojnego stylu skandynawskiego po bogate glamlour. Może być to doskonałym pomysłem na prezent. Myślę, że taka wspaniała świeca ucieszy każdego. Szklana osłonka w moim przypadku jest czarna. Bardzo mi to odpowiada. Do  wyboru są też białe. Dla kontrastu umieszczono w niej biały wosk. Knot „fabrycznie” został przycięty do odpowiedniej długości. Tak samo jest w przypadku drugiej świecy. Nie każdy wie ale aby świece się dobrze paliły i jest to niezależne od marki nalży przyciąć knot tak aby miał kilka mm. Nie może być zbyt długi. Moja świeca pachnie zieloną herbatą. Zapach jest naprawdę przyjemny, relaksujący, wyciszający i … naturalny. Nie czuć w nim chemicznej modyfikacji. Bardzo przypomina dobrej jakości zieloną herbatę  ale ma mocniejszy aromat.
Druga świeca zapachowa pochodzi z kolekcji Enjoy. Wosk palmowy mieści się w małym szklanym opakowaniu. Na powierzchni wydziela się coś ala rosa ale nietłusta. Nie przenoszę jej palcami. Kolor wosku jest dostosowany do jego zapachu, a może odwrotnie. Ja mam świecę lawendową. Podobno tą roślinę można kochać lub nienawidzić. Dla mnie od zawsze kojarzyła się dobrze i jest jedną z moich ulubionych nut. Niewiele aromatów tak mnie uspokaja, wycisza i relaksuje. Zapach wąchany na sucho jest intensywny i urzekający. Po rozpaleni delikatnieje. Jest przyjemny ale nie ostry.  Płomień jest spokojny. Najpierw wosk topi się szybko a później trzyma temperaturę i oddaje zapach. Zawsze należy palić tak aby świeca wypaliła się aż do brzegów, następnie gasić bo zostaną brzydkie "studnie". Jest jednak na to rada. Gdy mi się to zdarza to owijam świecę folią aluminiową i zapalam. Folia zwiększa jej temperaturę i wosk, który wypalił się krzywo, topi się i wszystko jest później ok. 
Pierwsze zetknięcie z produktami naturalnymi Lanaline uważam za udane. Świece wyglądają pięknie i pachną przyjemnie. Moim faworytem jest zielona herbata z kolekcji Black&White. Jeśli chcecie poznać je bliżej lub dowiedzieć się więcej to zapraszam do sklepu internetowego. Miłego dnia. 

ZOBACZ TAKŻE

77 komentarze

  1. Skusiłam się na świece Lanaline i nie żałuję, są fantastyczne! 😘

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam takie świeczuszki, idealne na jesienne wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie się prezentują te świece.

    OdpowiedzUsuń
  4. Great review and beautiful photos!
    Have a nice day, dear!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ piękne, na pewno zapachy cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. produkty lanaline zaczynają się chyba od 20 zł. cena świecy czarnej w szkle to 55 zł.

      Usuń
  7. nawet jako sama ozdoba prezentują się przepięknie!
    uwielbiam świece, muszę ich mieć duuużo :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zieloną herbatą bym się pewnie polubiła :). Swoją drogą bardzo ładnie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ładnie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie prezentują się te świece i na pewno bardzo ładnie pachną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, szczególnie zielona herbata choć lawendę też bardzo lubię

      Usuń
  11. Czytalam juz o nich tyle dobrego, ze chyba w koncu tez się skusze. A piosenke uwielbiam <3. Byla spiewana jako jedna z pierwszych na moim weselu dlatego mam do niej taki sentyment :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale piękne zdjęcia :) A te świece bardzo kuszące, chciałabym je wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam, ale wyglądają ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne te świece no i przede wszystkim naturalne :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo polubiłam świece Lanaline. Choć wyglądają dość klasycznie, są piękne w swojej prostocie. Dodatkowo tak pięknie pachną! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Widziałam je u Natalii, chociaż jej wersja miała białe opakowanie i podobało mi się bardziej ze względu na moje zboczenie na biel w ostatnim czasie ;)
    Genialne zdjęcia we wrzosach! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem, ja jestem zadowolona z czarnej ale białą rzeczywiście piękna

      Usuń
  17. Ciekawy patent z folią aluminiową, najgorzej jak knot się wypali a wosku jeszcze sporo :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo takiego przypadku jeszcze nie miałam

      Usuń
  18. Uwielbiam świece, a wosków jeszcze nie używałam. Przyjemnie jest umilać sobie wieczór takimi dodatkami :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja akurat uwielbiam lawendowe nuty więc druga świeczuszka by była idealna :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Śliczne zdjęcia, lubię palić świece zapachowe głównie jesienią i zimą. Ta o zapachu zielonej herbaty na pewno przypadałaby mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. ja zdecydowanie od jakiegoś czasu wolę wypalać woski :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ale masz ładną kurtkę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Lubię wieczory przy świecach, myślę że by mi się spodobały :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nigdy nie kupowałam tych świec. Trzeba przyznać, że wyglądają bardzo ładnie.

    OdpowiedzUsuń
  25. Dzisiaj się poznam z ich zapachami ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Przepiękne opakowania :)
    Śliczne zdjęcia, pasują jak ulał, taka jesienna aura ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Wyglądają naprawdę pięknie! Bardzo eleganckie ;) Ja uwielbiam takie świece.

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo ładnie wyglądają, ta lawedowa to coś dla mnie - lawenda to jeden z moich ulubionych zapachów:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Miałam właśnie kiedyś sojowe woski do kominka i bardzo dobrze je wspominam - nie wyczuwało się tego charakterystycznego zapachu parafiny.

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja właśnie rozpoczęłam sezon świecowy :)

    OdpowiedzUsuń
  31. bardzo pięknie wygladają te świece, mogę zdobić pomieszczenie ;) ja jesieni akurat nie lubię :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie lubię pochmurnej i deszczowej jesieni ale złotą uwielbiam

      Usuń
  32. Uwielbiam świeczki porą jesienną i zimową, od razu przytulniej się robi:)

    www.justcleo.pl

    OdpowiedzUsuń
  33. Kocham świece :) Super wyglądasz !

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie znam tej marki, a szkoda :)
    Ślicznie wyglądasz:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo jestem ciekawa jak pachną, bo wyglądają pięknie 😊 uwielbiam wieczory przy świecach :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Z chęcią bym je sobie zapaliła w pokoju. Tym bardziej, że jesień rozgościła się nam na dobre i nadszedł czas na świeczki :) Wiesz, że nigdy nie miałam świecy sojowej? A tym bardziej palmowej. Bardzo mnie zainteresowały! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sojowe już miałam ale to moja pierwsza z wosku palmowego

      Usuń
  37. Wygląda przepięknie, chociaż ja za lawendą nie przepadam :).

    OdpowiedzUsuń
  38. Też lubię świece zapachowe, ale tych nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  39. Kocham świece i woski, szczególnie kiedy robi się chłodniej. Wnętrze zaraz robi się bardziej przytulne. Bardziej podoba mi się design black and white, choć bardziej pasowałby mi drugi zapach.

    OdpowiedzUsuń
  40. wyglądają cudnie aż szkoda je palić :) jako ozdoba do salonu lub sypialni extra :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja kocham świece i jak się palą ;) Ten zapach, który się dzięki im unosi ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Przepięknie się prezentują te świece! Kocham świece, jesień i zima to szczególny czas do ich palenia :) Piękne zdjęcia Żanetko ♥

    OdpowiedzUsuń
  43. Wyglądają niezwykle elegancko i myślę, że także zapachy przypadły by mi do gustu

    OdpowiedzUsuń
  44. Poznaję zapachy tej marki i uważam je za bardzo udane:)

    OdpowiedzUsuń
  45. Uwielbia, po prostu uwielbiam woski i świece !! Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  46. super że od razu są przycięte optymalnie gotowe do odpalenia

    OdpowiedzUsuń
  47. Świece wyglądają naprawdę pięknie. Ciekawa jestem tej zielonej herbaty.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  48. Ależ to musi pięknie pachnieć! Pozdrawiam!^^

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.