3 miesiące ze Studiem Figura

By 08:24:00 ,

Witajcie Dziewczyny, Przychodzę dziś do Was z kolejnym , osobistym wpisem. Obiecałam podsumowanie swojej „metamorfozy” wynikającej z redukcji wagi i myślę, że to dobry moment na taki wpis. Jestem jak rozpędzony pociąg towarowy i nie zamierzam się zatrzymywać. Nie spocznę na laurach. Moim celem jest nie tylko dojście do 55 kg. ale przede wszystkim utrzymanie tej wagi. Takie założenie znalazło się nawet na pierwszej stronie mojego kalendarza na 2017 rok wraz z masą pozytywnych, motywujących haseł, które będą mnie ciągnęły w górę w te gorsze dni.


Moja przygoda ze Studiem Figura trwa w najlepsze. Zaczęła się w październiku 2016 roku. Minęły już dokładnie 3 miesiące podczas, których zmieniło się naprawdę sporo. Stałam się bardziej aktywna i zaczęłam zwracać uwagę nie tylko na to co jem ale jak jem. Regularność posiłków jest bardzo ważna. Lepiej jeśli jemy mniej a częściej. To bardzo podkręca metabolizm. Staram się  rozłożyć posiłki tak aby między nimi cały czas nie czuć głodu. Gdy jadłam dwa razy dziennie, czasami trzy , przerwy między posiłkami były zbyt długie jednocześnie ilość jedzenia na talerzu zbyt duża, a mimo wszystko trafiała do mojego żołądka, rozciągała go. Początki są zawsze trudne. Jeszcze ciężej jest zdrowe nawyki na stałe wprowadzić do swojego życia a nie na krótką chwilę trwania diety...
Przypomnę, że pierwszym etapem mojego odchudzania było oczyszczanie, które naprawdę bardzo wiele mi dało. Podejrzewam, że to kluczowy element w drodze do osiągnięcia sukcesu.  Suplementy Go Clean i młody jęczmień bardzo zahamowały moją chęć na podjadanie. Przestałam sięgać między posiłkami po przekąski. Nie czułam się nigdy głodna. Przez kolejny miesiąc , a nawet więcej towarzyszył mi zestaw GO SLIM. Wspomaga przemianę materii, usuwanie wody z organizmu, dodaje siły do aktywności fizycznej. Składa się z tabletek, które przyjmuje się przed posiłkiem oraz smacznego syropku. Już dawno go zużyłam i wyrzuciłam opakowanie. Okazało się też, że nie zrobiłam też zdjęć samego płynu. Umknęło mi to. Miał barwę brązową, przypominającą mocną herbatę ale był znacznie gęstszy. Smaczny. Nie miałam najmniejszych problemów z piciem go. Przed każdą wizytą w Studio Figura Lubicz nadal używam Go Celullite Buster czyli skondensowane serum antycellulitowo-ujędrniające. Jest to kosmetyk tak wydajny, że została mi jeszcze co najmniej połowa opakowania! Rozgrzewa skórą przez co działanie jest intensywniejsze, zarówno produktu jak i maszyn, na których ćwiczę.

Dieta. Jak wiecie po zapisaniu się do Studia Figura otrzymałam bezpłatny plan żywieniowy. Stosowałam się do najważniejszych założeń takich jak ilość posiłków i wypijanej wody, pory jedzenia. Inspirowałam się, jadłospisem jednak nie trzymałam się go w 100%. Po miesiącu otrzymałam kolejny plan dietetyczny, który jeszcze bardziej przypadł mi do gustu. Wszystkie dania były szybko i proste w przygotowaniu. Opierały się na łatwo dostępnych i tanich produktach. Zaczęłam prowadzić notes, w którym zapisywałam wszystko co jadłam dla własnych potrzeb. Jeśli się odchudzacie polecam Wam robić to samo. Wszystko zapisywać, pstrykać fotki. Różnicy nie zobaczycie od razu ale po 2- 3 miesiącach na pewno. Zdjęcia wagi robiłam telefonem w najdziwniejszych momentach, również dla siebie. Żałuję, że nie sięgnęłam wtedy po aparat i nie robiłam ich regularnie. Mimo wszystko, pomijając jakość fotek widać efekty czarno na białym.
Efekty. Dla Wielu z Was mogą nie być powalające. Mnie jednak bardzo satysfakcjonują. To nie tylko utrata kilku kg. ale przede wszystkim centymetry i jędrniejsza skóra ze znacznie zredukowanym cellulitem. Szczególnie w okolicy ramion nie jest już taka wisząca a bardziej zwarta i lepiej wygląda. Jak się czuję? Jestem szczęśliwa.  Los przyniósł mi ostatnio sporo zmian. Lubię gdy w życiu coś się dzieje. To dodatkowo mnie nakręca, motywuje, dodaje energii. Okazało się, że aktywność mnie cieszy i sprawia mi przyjemność. Każda wizyta w Studio jest dla mnie ważna. Zaprzyjaźniłam się z pracującymi tam Dziewczynami a także Klientkami. Czas w miłym towarzystwie, spędzony na pogawędkach przy ćwiczeniach bardzo szybko płynie. Teraz bywam tam nie trzy a dwa razy w tygodniu. Wybrałam za to intensywniejszy pakiet, który trwa blisko dwie godziny. Zdecydowałam się dodatkowo na limfo-drenaż i elektrostymulację. Uwielbiam oba te zabiegi.
Po świętach i sylwestrze zaliczyłam przyrost wagi o + 1 kg. Na szczęście wracając do normalnego żywienia, z mniejszą zawartością cukru i tłuszczu szybko się z nim uporałam. Teraz ważę 62 kg. przy wzroście 165 cm. Moja BMI jest w normie. Moim marzeniem jest 5 z przodu na wadze. Nie widziałam jej już wiele lat. Myślę, że jest cel, który uda mi się na pewno osiągnąć jeszcze przed wiosną. To w końcu tylko 3 kg. a później jeszcze 3... Damy radę. Jeśli macie w  swojej okolicy takie miejsce jak Studio Figura a jednocześnie chcecie poprawić wygląd swojego ciała, ujędrnić je lub schudnąć  to polecam tam zajrzeć. W Studio Figura otrzymacie kompleksową pomoc i przede wszystkim wsparcie. Przestaniecie czuć się osamotnione, tak jak ja. Teraz wiem, że idę we właściwym kierunku. Nie jestem już zagubiona.
Za jakiś czas kolejna porcja moich przemyśleń na temat odchudzania i ćwiczeń, a także nowe zdjęcia. Może nadejdzie taki dzień, że pokażę się Wam w bikini, tym nowym z BonPrix. Jak widzicie, buty sportowe z ostatniego zamówienia świetnie się prezentują i spisują więc mogę je Wam polecić.  :) Wierze, że każda z nas jest w stanie osiągnąć zamierzony cel. Wystarczy zrobić jeden krok we właściwym kierunku, skorzystać z pomocy, rady, wsparcia a na pewno się uda. Porodzenia Dziewczyny! 

ZOBACZ TAKŻE

76 komentarze

  1. Małymi kroczkami I dojdziesz do upragnionej wagi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podziwiam. Ja chciałabym zrzucić pociążowy brzuszek i ujędrnić oraz wymodelować ciało jednak brak mi mobilizacji niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  3. moim zdaniem Twoje wyniki są wspaniałe :) a Twoje wpisy działają na mnie motywująco - muszę wygrać ze złymi nawykami żywieniowymi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, ja liczyłam na więcej ale i tak jest dobrze. Szkoda, że nie można schudnąć zdrowo 10 kg w tydzień :p

      Usuń
  4. Wierzę, że osiągniesz cel, talk zmotywowanej osoby nie znam jak Ty:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Najciężej zacząć więc gratuluję że nadal masz motywacje. Ja niestety prze operację musiałam dać sobie troszkę czasu na regenerację i mam nadzieje, że już nie długo będę mogła znowu biegać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. współczuję, życzę powrotu do zdrowia

      Usuń
  6. Mój cel jest podobny do Twojego, w zeszłym roku udało mi się zejść z 68 kg do 60,5 ale przez okres świąteczny i moje zamiłowanie do słodyczy połowa kg wróciła :P Teraz zabieram się za dietę na nowo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też wróciła, nie martw się, damy radę. powodzenia

      Usuń
  7. podziwiam za ciągłą drogę do przodu do celu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasami się też cofam, nikt nie jest idealny ale dzięki :)

      Usuń
  8. Pięknie schudłaś, szczególnie patrząc na centymetry:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie :D Oby tak dalej :D Trzymam za Ciebie mocno kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratki i powodzenia. Ładnie Ci cm spadły z bioderek :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale cuda tam mają ;) Wiem, że ci się uda. Już teraz wyglądasz wspaniale ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudownie :) WYglądasz super już teraz :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluję i oby tak dalej :* z całego serducha życzę ci tej 5 z przodu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratulację ! Swietne wyniki !! ;) Brakuje mi takiego miejsca u mnie w mieście ;(

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale energia, gratki <3 Jak tam ładnie jest!

    OdpowiedzUsuń
  16. Podziwiam Twoją wytrwałość i konsekwencję! Ciesze się, że tak dobrze Ci idzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja od zawsze byłam pulchna ale chciałabym to w końcu zmienić

      Usuń
  17. Gratulacje Kochana! :) Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Brawo Kochana, super wyniki. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Powodzenia ! Idzie super ! 3m kciuki cała blogosfera !! :*

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo motywujący wpis,szczególnie jego końcówka - a już chciałam dzisiaj odłożyć trening! Wskakuję w legginsy i ćwiczę! Muszę sprawdzić czy gdzieś w okolicy nie mam Studio Figura. Chociaż jak już wspominałam w swoim poście zdecydowanie bardziej wolę ćwiczenia w domu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wolę ćwiczyć razem z innymi kobietami. Buziaki :)

      Usuń
  21. Świetna metamorfoza. Już pięknie jest!

    OdpowiedzUsuń
  22. Zmotywowałaś i mnie! Przystępuję do ataku!

    OdpowiedzUsuń
  23. Powodzenia w realizacji planów :)!

    OdpowiedzUsuń
  24. gratulacje! tez by mi się przydało :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Waga spada,cudownie! 55 mówisz...to chyba tyle teraz ważę,choć nie wiem w sumie,ostatnio było 53 ale czuję że mi mogło przybyć :D Powodzenia! Widzę że dasz radę i podziwiam Cię bo ja tak nienawidzę ćwiczyć :(

    OdpowiedzUsuń
  26. Fajnie :D Tak się składa , że mam u siebie studio figura i już jakiś czas biłam się z myślami czy do niego pójdę :D więc jednak to zrobię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powodzenia, warto, Studia często organizują dni otwarte jednak tak naprawdę możesz odwiedzić je w każdej chwili

      Usuń
  27. Super, ja w tym roku też planuję już na poważnie tez zrzucić chociaż kilka kilogramów :)

    OdpowiedzUsuń
  28. BRAWO :o) Jestem z Ciebie dumna i trzymam kciuki za dalsze działania i utrzymanie wagi :o)

    OdpowiedzUsuń
  29. Pamiętam, jak pierwszy raz pisałaś o diecie i odchudzaniu, droga jaką przeszłaś od tamtego czas jest bardzo efektowna i motywująca :) Brawo! Ja też dążę do 55 kg, z nowym rokiem jestem na początku drogi, ale tym razem jestem naprawdę zmotywowana i już widzę pierwsze efekty :). Życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super, powodzenia, 55 to moja wymarzona waga ale z 58 też byłabym zadowolona :)

      Usuń
  30. trzymam kciuki;* powodzenia, wierzę, że niedługo osiągniesz wymarzoną wagę, chociaż ja bym bardziej stawiała na lepsze samopoczucie w swoim nowym ciele niż cyferki:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Wow Ale fajnie. Trzymam kciuki za dalsze sukcesy.

    OdpowiedzUsuń
  32. No i super! Najważniejsze, że masz motywację, a to przekłada się na efekty- gratuluję i trzymam kciuki za dalsze postępy w drodze do upragnionej wagi ! :*

    OdpowiedzUsuń
  33. Świetnie Ci idzie ! gratuluję osiągnięć i trzymam kciuki za dotarcie do celu :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Rewelacja! Świetna sprawa -gratulacje Kochana!

    OdpowiedzUsuń
  35. super trzymam kciuki za dalsze postępy!:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Mam pytanko odnośnie serum antycelulitowo-... smarujesz się w domu czy w na miejscu?
    Pytam ponieważ korzystam z usług studia figury i zastanawiałam się nad kremem :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Mam pytanko odnośnie serum antycelulitowo-... smarujesz się w domu czy w na miejscu?
    Pytam ponieważ korzystam z usług studia figury i zastanawiałam się nad kremem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć, smaruję się nim na miejscu. ale jeśli swoje studio masz bardzo blisko to możesz zrobić to w domu przed zabiegami.

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.