Mascara longue tenue, Avril

By grudnia 16, 2016 ,

Cały zestaw kosmetyków marki Avril to niespodzianka od właściciela sklepu spadomowe.pl . Nie wybierałam tych produktów. Dużym zaskoczeniem okazała się ich obecność w paczce a jeszcze większym kolor zarówno tuszu jak i pomadki. Dziś opowiem Wam o naturalnej mascarze longue tenue Marron Certifié bio. Zapraszam.


Otwierając tusz byłam święcie przekonana, że jest czarny- nie uznaję żadnych innych kolorów. Francuski opis nic mi nie mówił. Nie znam tego języka i nawet nie próbowałam rozszyfrować co oznacza Marron. Teraz już wiem- brązowy. Mascara ma brązowy kolor. Nie wiedziałam czy wyjdę do ludzi z brązowymi rzęsami. Nie jest to nic krzykliwego czy dziwnego ale jestem tradycjonalistką i lubię kolor czarny. Podczas zdjęć okazało się, że ten odcień wcale nie jest taki zły. Po pierwsze jest zimny, po drugie ciemnieje. Zdjęcie na dłoni jest „świeże” . Pod koniec sesji całkowicie wysechł i stał się o kilka tonów ciemniejszy, niemal czarny. Od razu rano pomalowałam się nim do pracy. Okazało się, że na rzęsach nie widzę różnicy. Wygląda jak czarny. Tusz daje ładny naturalny efekt. Nie pogrubia rzęs ale mocno je wydłuża. Szczoteczka wykonana jest z syntetycznego włókna. O dziwo dla mnie jest wygodna, polubiłam ją choć moimi ulubionymi są silikonowe. 
INGRÉDIENTS Aqua (water), cera alba (beeswax)*, jojoba esters, glyceryl behenate, isostearic acid, glycerin, glyceryl stearate, rubus idaeus (raspberry) fruit water *, alcohol, copernicia cerifera cera (carnauba wax)*, acacia senegal gum*, sodium hydroxide, benzyl alcohol, glyceryl caprylate, xanthan gum, helianthus annuus (sunflower) seed oil, tocopherol, sclerocarya birrea seed oil, phospholipids, citric acid, sodium phytate, sodium benzoate, dendrobium phalaenopsis flower extract, dehydroacetic acid, potassium sorbate.
Mascara ma bardzo dobry skład. Jest naturalna. Po za ładnym efektem, działa pielęgnując rzęsy. Ja tego po swoich nie widzę bo używam jednocześnie serum pobudzającego ich wzrost. Najbardziej bałam się efektu pandy. Nawet się na niego nastawiłam. Przeważnie używam trwałych, wodoodpornych tuszy. Obawiałem się, że ten szybko mi spłynie. Okazało się, że przy upalnych, sierpniowych dniach bardzo dobrze się spisał. Przez wiele godzin miałam go na rzęsach i nie spłynął. Nie podrażnił mi moich wrażliwych oczu i nie kruszył się. Pomyślnie przeszedł pierwszą próbę oraz kolejne, już przy bardziej sprzyjającej pogodzie. Jeśli macie skłonność do odbijania się tuszu najlepszym wyjściem jest przypudrowanie dolnych i górnych powiek. Założyłam sobie, że jeśli nie sprawdzi się na moich rzęsach zużyję go do brwi. Z ciekawości i tego spróbowałam i muszę przyznać, że efekt jest znakomity. Bardzo pasuje mi ten odcień i doskonale wygląda na brwiach. Malując je szczotką jednak trzeba uważać aby się nie upaćkać. Na szczęście łatwo jest skorygować niedoskonałości patyczkiem kosmetycznym.
Myślę, że Avri to dobra i wszechstronna mascara dla osób, które minimalizują używanie chemii. Skłaniają się  nie tylko ku naturalnej pielęgnacji ale także naturalnemu, organicznemu makijażowi. Mascara pozytywnie mnie zaskoczyła i  nawet nie liczyłam na to, że tak dobrze się sprawdzi. Czy przerzucę się na takie tusze ? Nie, najbezpieczniej czuję się z wodoodpornymi. Wiem jednak, że wiele z Was lubi takie kosmetyki więc polecam. 

ZOBACZ TAKŻE

44 komentarze

  1. Nie znam tego sklepu, ani tej marki. Ja również preferuję czarne mascary, ale skoro piszesz, że ciemnieje więc warto wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam ich szminkę do ust w kredce fajnie się sprawdza, a na maskarę też bym się skusiła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też mam ich szminkę w kredce, bardzo ją lubię :)

      Usuń
  3. Nie znam tej marki, ale ten tusz mnie zaciekawił i chętnie bym spróbowała takiego koloru, zamiast klasycznej czerni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem z niego zadowolona od kilku miesięcy :)

      Usuń
  4. Nie znam marki, ale w brązowej maskarze wyglądam śmiesznie, więc na pewno się nie zdecyduję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten brąz jest ładny, bardzo ciemny i nie rzuca się w oczy.

      Usuń
  5. Nigdy nie miałam naturalnego i do tego brązowego tuszu, ale skoro piszesz że różnica w kolorze jest niewidoczna a sam produkt fajnie się spisuje to z ciekawości bym go wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. brązowego tuszu nigdy nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to mój pierwszy w tym kolorze. gdy byłam nastolatką miałam niebieski i fioletowy :)

      Usuń
  7. Lubię tusze naturalne, ale brazowego jeszcze na swoich rzęsach nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zawsze sięgam po czarny tusz ;) Ale przyznam szczerze że po ten bym sięgnęła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli sama go wybieram to też zawsze decyduję się na czarny :)

      Usuń
  9. Ja sięgam jedynie po czarne tusze.

    OdpowiedzUsuń
  10. ja szukam w maskarach objętości :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam marki, ale ta mascara wyglada ciekawie i fajnie, ze sprawdza sie tez w przypadku brwi :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawy produkt, ale dla mnie mimo, że ciemnieje :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpowiedzi
    1. ten jest bardzo ciemny i na pewno by Ci pasował :)

      Usuń
  14. Nigdy o niej nie słyszałam ale jakoś mnie nie ciągnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Niby brąz a jednak nie do końca ;) Całkiem ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem zwolenniczką naturalnych kosmetyków do makijażu więc ten tusz mogę wpisać na listę .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, jak go dostałam to od razu pomyślałam o Tobie :)

      Usuń
  17. Nigdy nie używałam brązowej maskary ale mogłabym spróbować natomiast np niebieskiej bym nigdy nie użyła :P

    OdpowiedzUsuń
  18. maskara z naturalnym składem ? No bravo dla producenta ;-)
    faktycznie widać że robi się ciemniejszy
    sama osobiście też wole czarny ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. ciekawy, ja też najpewniej czuję się w wodoodpornych czy tam wodoopornych mascarach ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Interesująco sie prezentuje ta mascara :o)

    OdpowiedzUsuń
  21. kolor sam w sobie jest przpeiękny :3 ale mnie przerażają kolorowe mascary :D

    OdpowiedzUsuń
  22. ciekawe jak by sie u mnie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie lubie kolorowych tuszy,wiec na ten wersje bym sie nie skusila.

    OdpowiedzUsuń
  24. Fajnie że znalazłaś dla niego inne zastosowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nigdy nie miałam brązowej maskary, ale ponoć daje piękny naturalny efekt:) Musze koniecznie spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Zaskoczyłaś mnie, że wygląda jak czarna :) Ja pamiętam jak x lat wstecz zaczynałam od brązowych maskar, bo czarne były dla mnie za intensywne i widziałam dużą różnicę :)) Ale teraz to dla mnie bez znaczenia, jako nastolatka było to dla mnie istotne by ten makijaż był delikatniejszy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.