Delia, Nowe spojrzenie na makijaż oczu

By 10:29:00 ,

Dla mnie tusz do rzęs jest kropką nad „i” w makijażu. Bardzo często jest jedynym jego elementem. Moja skóra wymaga jedynie ujednolicenia kolorytu. Nie mam  wyprysków czy widocznych przebarwień. Wiele razy zdarzało mi się pójść do pracy zupełnie bez make up’u. Wiem, że nie jestem w tym odosobniona. Wiele kobiet w okolicy 30 lat cenie sobie naturalność i narzeka na wieczny brak czasu, także na bardziej konkretny makijaż. Jednak uwielbiam podkreślać rzęsy. Nie jest to zaawansowana technika jak malowanie powiek, nie wymaga filozofii. Jestem szczęśliwą posiadaczką całkiem zalotnych, długich i gęstych rzęs. Od kiedy się pojawiły, jestem zakochana w serach, które doskonale je odżywiają. Większość mascar się u mnie sprawdza choć najchętniej sięgam po te wodoodporne. Dziś opowiem Wam o niespodziewanym prezencie od Delii, który pokazywałam Wam już na FB. 


Maskara New Look 3D Lashes - trójwymiarowe rzęsy przez cały dzień Nowoczesna, ultralekka formuła pozostawia na rzęsach elastyczny film, który perfekcyjnie pokrywa każdą rzęsę. Specjalna kombinacja miękkich wosków daje niezwykłą trwałość maskary i intensywnie czarny kolor. Stożkowa, silikonowa szczoteczka dociera do wszystkich rzęs, wyciągając je ku górze i dodając objętości.
Maskara New Look Max Volume- ekstremalne pogrubienie i niewiarygodna lekkość rzęs Nowoczesna, ultralekka formuła pozostawia na rzęsach delikatny film, który pogrubia bez sklejania. Specjalna kombinacja miękkich wosków daje niezwykłą trwałość maskary i intensywnie czarny kolor. Gęsta, silikonowa szczoteczka precyzyjnie rozprowadza maskarę, rozdzielając rzęsy. 
Obie mascary mają fajne, silikonowe szczotki, z którymi dobrze się pracuje. Moją ulubioną jest Max Volume. To pierwszy wygięty w ten sposób tusz jaką mam. Mają odpowiednie konsystencje i nie są przesadnie mokre. Szybko wysychają na rzęsach co jest dla mnie ważne. Często niestety zdarza mi się kichnąć podczas malowania i zrobić ślad pod oczami ale nie w tym przypadku. Max Volume lepiej unosi i podkręca rzęsy, lekko wydłuża. A 3D Lashes perfekcyjnie rozdziela, nie powoduje sklejania, osypywania się tuszu i nadaje objętość. Mam długie rzęsy więc obie mascary dobrze się na nich prezentują. Nie dają jednak teatralnego efektu a naturalny. Są bezpieczne nawet dla wrażliwych oczu. Wiem co mówię bo moje są bardzo  wrażliwe i podatne na alergie. Nie dodaję zdjęcia rzęs bo i tak nie wiele byście zobaczyły. Nie wiem czy to moja wina czy aparatu ale twarz nigdy nie wychodzi mi dobrze ani jej cześć na zdjęciach. Wybaczcie. 
Cena każdej z mascar to ok 10-15 zł. ja dostałam je w przesyłce niespodziance. Okazały się dobre jednak i tak wolę wodoodporne tusze. Dają mi większy komfort psychiczny. Te są ok jednak bez zachwytu. Dają ładny efekt dzienny. Znacie je?

ZOBACZ TAKŻE

64 komentarze

  1. Nie znam ale szczoteczki obu bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja się obawiam, że to jednak strata kasy;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że nie, tusze są ok, przeciętne.

      Usuń
  3. Szczoteczki wyglądają interesująco.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam okazji używać tych maskar, jednak lubię mocno podkreślone rzęsy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam ale lubię silikonowe szczoteczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam ich, ale takie szczoteczki lubię :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam tych produktów, ale wyglądają ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę pierwszy raz. Zastanawia mnie to wygięte opakowanie... każdy taki jest czy tylko Twój egzemplarz ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to wygląda ciekawie, każdy model taki jest :)

      Usuń
  9. Czytałam już pozytywne recenzje na ich temat :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tych akurat nie znam, ale dostałam trzy inne i dają u mnie przyjemne efekty:) Szkoda, że te Cię szczególnie nie zachwyciły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale nie są złe. czytałam Twoją opinię.

      Usuń
  11. Delia kojarzy mi się z tuszem do rzęs w tubce, który pamiętam z dzieciństwa ;) Osobiście od kilku miesięcy moim absolutnym ulubieńcem jest tusz pogrubiający do rzęs marki bell hypoallergenic - pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za polecenie, chętnie poznam ten tusz. a tego w tubce nie bardzo pamiętam

      Usuń
  12. Nie miałam ich wcześniej, jednak czytałam już o nich pozytywne opinie. Jak za taką cenę to warto chyba spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczególnie na promocji - 49% w rossmannie

      Usuń
  13. Tych akurat nie znam, ale testuję aktualnie tusze Delii z innej serii i są takie w miarę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam ich, ale lubię lekkie podkreślenia rzęs.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam, ale wolę duże i klasyczne szczotki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. duże szczotki są super przy długich rzęsach

      Usuń
  16. mają super szczoteczki, które ogromnie mi pasują

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawe jak poradziłyby sobie z krótszymi rzęsami:)

    OdpowiedzUsuń
  18. nie znam, ale ta wygięta szczoteczka wygląda bardzo ciekawie :)
    pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  19. bardzo lubię silikonowe szczoteczki:)

    OdpowiedzUsuń
  20. takie szczoteczki sprawdzają się u mnie bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Odpowiedzi
    1. serio? Jest bardzo popularna, drogeryjna, znana od lat , do tego polska

      Usuń
  22. Nie znam tych produktów, chociaż samą firmę tak. Ja mam krotkę i rzadkie rzęsy i mało która masakra się u mnie niestety sprawdza. Być może te by się u mnie sprawdziły.

    OdpowiedzUsuń
  23. Do maskar Delia nie jestem jeszcze przekonana, może trzeba to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są ok, ale nie zrobiły na mnie mega wrażenia.

      Usuń
  24. Nie znam, ale ciekawe jakby spisały się u mnie, moje rzęsy są bardzo wymagające, generalnie jest ich mało i są krótkie i jak chcę by były widoczne to muszę się nagimnastykować ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam sera do rzęs, dają świetne efekty jednak, trzeba na nie poczekać ok 1-3 miesięcy

      Usuń
  25. nie znam ale mają fajne szczoteczki ;D

    OdpowiedzUsuń
  26. nie przypomonam sobie, abym kiedykolwie trafiła na kosmetyki Delii i Celii stacjonarnie, a to wielka szkoda, bo chętnie poczyniłabym jakieś zakupy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem, ja bardziej lubię zakupy internetowe niż w stacjonarnych drogeriach.

      Usuń
  27. Ja jakoś nie lubię wodoodpornych tuszy ;) A te mnie jakoś nie kuszą.

    OdpowiedzUsuń
  28. jestem oczarowana ich tuszem wodoodpornym i rozświetlającym korektorem pod oczy ;) z chęcią poznam inne ich kosmetyki do makijażu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo jak już wspomniałam wole tusze wodoodporne więc muszę się rozejrzeć, korektorem też mnie zainteresowałaś , bo dobre z reguły są drogie, a Delia do drogich masek nie należy

      Usuń
  29. Mam taki sam problem z robieniem zdjęć twarzy.
    Tusze wyglądają na bardzo fajne.

    OdpowiedzUsuń
  30. szkoda że na zdjeciach nie pokazałaś:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie miałam ich ale samą markę lubię :) jednak też wolę wodoodporne tuszę bo czuję się bardziej "bezpieczna". Może wypróbuję aby sprawdzić je na sobie, przynajmniej jeden z nich ale to jeszcze zobaczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mam tak samo z wodoodpornymi, wolę właśnie je.

      Usuń
  32. Zapowiadają się interesująco, chętnie spróbowałabym mascarę w fioletowym opakowaniu.

    OdpowiedzUsuń
  33. Nigdy nie miałam z Delii mascary, jednak mam cienie do oczu, błyszczyki czy np. bronzer i bardzo sobie chwalę.

    OdpowiedzUsuń
  34. Ta fioletowa bardzo mnie zaciekawiła ze względu na szczoteczkę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.