Vita Liberata, puder mineralny

By lipca 21, 2016

Vita Liberata to jedna z 3 moich ulubionych marek. Wszystkie kosmetyki, które od niej miałam sprawdziły się lepiej niż mogłam przypuszczać. Było tak zarówno z produktami do ciała jak i do twarzy. Szczególnie polecam maseczkę nocną, która nie ma sobie równych. Daje stopniową, naturalną opaleniznę ale ma też rewelacyjne działanie nawilżające. Mimo, że nie jestem zakręcona na punkcie makijażu a moim największym hobby jest pielęgnacja to zapragnęłam przetestować samoopalający puder mineralny, który jest innowacją technologiczną na skalę światową.


Trystal3TM Minerals łączy zalety lekko kryjącego pudru brązującego z natychmiastowym efektem i pudru mineralnego o nieskazitelnie naturalnym wykończeniu. Formuła zawiera mikrokryształki, które odbijają światło, jest matowa i nie zawiera olejków, dzięki czemu cera staje się natychmiastowo świeża, gładka i promienna. Nadaje się do każdego typu skóry. Daje efekt wypoczętej twarzy trwający aż do 5 dni. Dostępny w dwóch odcieniach – Sunkissed (jasny) i Bronze (średni), wraz z luksusowym pędzlem kabuki. Znajdziecie go w perfumeriach Sephora za 175 zł w cenie regularnej. 
Puder sprzedawany jest w zestawie z pędzlem kabuki. Dostępny jest w dwóch odcieniach. Mój to ten jaśniejszy tzn. sunkissed. Nadaje się przede wszystkim dla osób z bardzo bladą karnacją. Zaskoczyło mnie to że rzeczywiście jest brązujący ale jasny. Na twarzy daje taki efekt jak maseczka. Naturalny, złotawy i zdrowy. Nie wyróżnia się ale upiększa. Jest bezpieczny, nie robi plam. Łatwo się rozciera i można go nabudowywać gdy chcemy zrobić ostrzejszy kontur. Przypuszczam, że wersja ciemniejsza bronze też by się u mnie sprawdziła, mimo, że jestem blada. Jeśli Wasza skóra nie jest bardzo jasna, nie macie problemów z doborem odpowiedniego odcienia podkładu to polecam puder w wersji bronze. Kosmetyk jest bezzapachowy. Nie pyli i używanie go jest prawdziwą przyjemnością. 
Puder jest kosmetykiem o wielu właściwościach i realizuje różne zadania. Można stosować go do konturowania ale także na całą twarz, dekolt i ramiona. Pełna dowolność. Puder to sypki proszek, pyłek. Bardzo drobniutki, idealnie zmielony. Lepiej od mąki. Pędzel kabuki dołączony do kosmetyku świetnie sprawdza się do nanoszenia go. Jest bardzo wygodny, miękki. Wykonany z doskonałej jakości włosia. Dobrze się nim pracuje, nawet gdy ktoś jest tak niedoświadczony jak ja.
Puder wchodząc w reakcję ze skórą odbija światło. Od razu daje efekt gładkiej, zdrowej i pełnej blasku skóry. Twarz wygląda na wypoczętą. Bardzo wyraźnie zmniejsza widoczność porów. Nakładam go najczęściej na krem do twarzy pomijając inną kolorówkę. Ma właściwości matujące, które widzę na mojej normalnej w stronę suchej skóry. Moja twarzy w ogóle się nie błyszczy.  Nie wiem jak będzie w przypadku tłustej. Puder zaprzyjaźnia się ze skórą. Upiększa ja pod każdym kątem. Nie podkreśla suchych skórek. Gdy pierwszy raz pojawiłam się w pracy pomalowana tym kosmetykiem po kilku dniach wolnego od razu usłyszałam wiele komplementów od płci przeciwnej. M.in., że pięknieję i opaliłam się :) Oczywiście nie tłumaczyłam Panom, co spowodowało u mnie taką zmianę. Teraz puder mineralny Vita Liberata używam codziennie na całą twarz. Więcej nakładam na kości policzkowe.
Nie jest to kosmetyk, z którym można przesadzić. A przynajmniej byłoby to bardzo trudne. Jednak polecam nakładać bardzo małe ilości i w razie potrzeby sięgać po kolejne porcje przy aplikacji na całą twarz. Po chwili buzia nabiera bardzo ładnego, naturalnego koloru, który w moim przypadku nie odcina się od reszty ciała. Jest naprawdę jasny a jednocześnie złotawy. Przy konturowaniu nanoszę od razu większą ilość i rozcieram pędzlem. Pudrem w tym kolorze wymodelujemy delikatnie twarz. Taki efekt będzie korzystny dla każdego typu urody. Aby był bardziej widoczny należy nanieść trochę więcej, kilka warstw.
Puder po za swoim oczywistym zadaniem jakim jest nadanie skórze bardziej opalonego wyrazu oraz konturu, daje o sobie znać także po zmyciu.  Opala. Jest to efekt bardzo subtelny. Tym bardziej, że co najmniej dwa razy w tygodniu stosuję maseczkę, która utrzymuje zdrowy koloryt mojej buzi. Ja prawie go nie zauważam.  Producent informuje, że efekt opalenizny utrzymuje się od 3- 7 dni. Nie mogę tego z pewną odpowiedzialnością potwierdzić.  Jednak przypuszczam, że właśnie tak jest.
Ilość kosmetyków Vita Liberata dostępnych na naszym polskim rynku w perfumerii Sephora stopniowo się powiększa. Można je też zamówić w mojej ulubionej perfumerii iperfumy online. Obecnie niesamowitym zainteresowaniem cieszy się serum, które pojawiło się stosunkowo niedawno. Jeszcze go nie testowałam. Moimi hitami, które gorąco Wam polecam jest maseczka samoopalająca na noc oraz puder mineralny, którego głównie dotyczy dzisiejszy post. Jego koszt to ok 175 zł. w cenie regularnej. Z niecierpliwością czekam na mgiełkę peptydową oraz suchy olejek do opalania z faktorem spf 50. Zapraszam Was na fb Vita Liberata Polska.  Też jesteście fankami tej marki? 

ZOBACZ TAKŻE

76 komentarze

  1. Też jestem wielbicielką tej maseczki :) Puder jest kuszący :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Swoją cenę ma ale może wypróbuję bo mam kupon z sephory na -30% to może go wykorzystam bo jak liczyłam to wyszedłby 122.50 :) czyli o 52.50 taniej więc cena bardziej przyjazna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowanie polecam ! super, że masz tak wysoki kupon rabatowy

      Usuń
  3. Nie miałam jeszcze nic z tej marki, ale bardzo lubię kosmetyki mineralne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam nie tylko ten puder ale i maseczkę.

      Usuń
  4. nie znam ale wyglądają fajnie :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja z Vita Liberta miałam jedynie piankę brązujacą do stóp i spisywała się świetnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. piankę brązującą do ciała chyba :)

      Usuń
  6. Miałam ten puder i byłam nim zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po jakim czasie zużyłaś? na jak długo Ci wystarczył?

      Usuń
  7. Fajny puder ale cena mnie nie kusi :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawy puder, idealny na lato :)

    OdpowiedzUsuń
  9. znam tylko ich samoopalacz który uwielbiam :D chętnie bym spróbowała tego pudru

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem pewna, że zachwyciłyby Cię wszystkie pozostałe produkty Vita Liberata

      Usuń
  10. Mam ten puder; dostałam "w spadku" po teściowej, której nie przypasował, zupełnie ne rozumiem dlaczego :) Jest świetny i mam ochotę na więcej kosmetyków tej marki. gomuummygo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię,daje naturalny efekt i przydaje się wtedy kiedy nie chcemy opalać buzi :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wygląda pięknie, zazdroszczę, że możesz go poznać i niech służy jak najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  13. fajna sprawa taki puder, ma ładny naturalny odcień

    OdpowiedzUsuń
  14. uwielbiam VL i ich produkty. Pudru jeszcze nie miałam, ale ogromnie mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kocham go nad życie, teraz kiedy się opaliłam, znowu będzie fantastycznym uzupełnieniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam nieopaloną buzię a i tak wygląda rewelacyjnie

      Usuń
  16. Jeszcze nie miałam nic z tej marki, ale fajnie że jesteś zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  17. mam ten puder, jest super, ale nie sposób go zużyć w 6 miesięcy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, nawet nie będę próbować, zamierzam używać go dalej po terminie. jestem pewna, że to mi nie zaszkodzi

      Usuń
  18. Mam go i bardzo lubię :) Daje naturalny efekt na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, efekt jest cudny ale naturalny

      Usuń
  19. Słyszałam już o nim. Jednak dla mnie za drogi.

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetnie sie zapowiada. MAm go na liście ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Markę uwielbiam ale tego kosmetyku jeszcze nie miałam okazji testować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każdy kto spróbował jakiś kosmetyk tej marki na zawsze pozostanie jej fanem :)

      Usuń
  22. jeszcze nic nie miałam z tej marki

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam i lubię ten puder :-) Aczkolwiek nie używam go na całą twarz, jedynie jako brązer. Choć nie mam jakiejś bardzo jasnej cery, to ten puder jest dla mnie zdecydowanie zbyt ciemny, aby aplikować go na całą twarz, a mam ten sam odcień :-) Pierwsza aplikacja tego pudru skończyła się u mnie demakijażem ;-)
    Zupełnie bezzapachowy też nie jest w moim odczuciu. Ja tam wyczuwam woń, taką mineralną ;-) Czasem mi przeszkadza, czasem nie. No o dziwi mnie, że produkt należy zużyć w ciągu 6 miesięcy - bo przecież minerały się nie psują ;-) A produkty mineralne, które znam, mają okres trwałości przynajmniej 24 miesiące, i mam na myśli prawdziwe kosmetyki mineralne, a nie tylko takie z ich dodatkiem :-)
    Na pochwałę zasługuje zdecydowanie pędzelek - jest świetny!
    Moim zdaniem nie jest to produkt pozbawiony wad, nie jest idealny, ale o tak go lubię :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jeszcze nie dostrzegłam w nim wad. Używam głównie na całą twarz cienką warstwą, a więcej na kościach policzkowych. Gdybym miała krem bb o tym odcieniu to bym go nie używała i też uznała za zbyt ciemny jednak z tym pudrem czuję się doskonale. Zamierzam używać go znacznie dłużej, właściwie aż się skończy nie zwracając uwagi na sugestie producenta. Dziękuję za komentarz

      Usuń
    2. Ja też zdecydowanie będę uzywać go dłużej, niż 6 miesięcy ;)

      Usuń
  24. Jeden z moich naj, ten pędzelek skradł me serce :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Dla mnie byłby stanowczo za ciemny do stosowania na całą twarz i zbyt ciepły do stosowania pod kości jarzmowe. Raczej nie jest to kosmetyk dla mnie i pewnie po niego nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wydaje się tylko że jest ciemny, to rzeczywiście ciepłe złoto

      Usuń
  26. Super ten puderek, miałam balsam brązujący z Vita i był świetny, ech 😍

    OdpowiedzUsuń
  27. Świetne mają samoopalacze, a ten puder mam wielką ochotę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Skoro mężczyźni nawet zauważyli zmiany, to muszą być one konkretne! :) Super, że tak dobrze się u Ciebie sprawdza ten puder ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ten pędzelek kusi mnie i kusi :) aż skusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ojjj - chyba bym sobie nie poradziła z jego poprawną aplikacją.

    OdpowiedzUsuń
  31. Przyznam szczerze, że nigdy nie słyszałam o tej marce... puder wygląda interesująco, jednak jako posiadaczka bardzo jasnej cery raczej nie zdecyduję się na jego zakup - pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Uwielbiam ten puder, a latem praktycznie się z nim nie rozstaję :) Na to nowe serum też mam ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Dla mnie zdecydowanie za ciemny, ale koleżance chętnie go polecę.

    OdpowiedzUsuń
  34. Uwielbiam ten puder, używam go już prawie rok i jest ok. :)

    OdpowiedzUsuń
  35. uwielbiam ten puder a ostatnio jeszcze olejek marula <3

    OdpowiedzUsuń
  36. Chciałabym go kupić, ale szkoda, że jest taki drogi

    OdpowiedzUsuń
  37. Jeszcze nie miałam okazji testować tej marki, ale to już któryś z kolei pozytywny wpis, więc warto chyba się nia zainteresować :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Marka ma chyba same perełki w swojej ofercie :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Uwielbiam kosmetyki tej marki i co jakiś czas dokupuje kolejne :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.