FEMFRESH

By lipca 06, 2016 ,

Stosowanie produktów do higieny intymnej jest tak samo oczywiste jak mycie włosów szamponem, ciała żelem a twarzy emulsją. Każdy kosmetyk ma swoje przeznaczenie. Szczególnie my kobiety przestrzegamy tych zasad. Wiem, że mężczyźni potrafią funkcjonować z jednym żelem- wszystko w jednym. Jednak wcale nie jest to korzystne. Strefy tak wrażliwe jak nasze kobiece miejsca intymne, wymagają specjalnej troski. Zdecydowanie częściej od mężczyzn łapiemy infekcje i przeziębiamy pęcherz (sama wiem o tym najlepiej :/).  W torebce zawsze mam chusteczki nawilżające, odświeżające strefy intymne dla większego komfortu. W pracy spędzam 12 godzin więc naprawdę są dla mnie niezbędne, szczególnie podczas takich upałów jakie mamy ostatnio. Dziś opowiem Wam o produktach FEMFRESH, które są dla mnie nowością i zostały mi przekazane do testów. Znajdziecie je w Rossmannie w bardzo korzystnych cenach.


FEMFRESH dezodoranty do higieny intymnej w sprayu zapewniają uczucie świeżości i komfortu w każdych warunkach. Dostępne w dwóch wersjach: Everyday Care Freshness z kwiatem nagietka i nawilżającym ekstraktem z jedwabiu oraz Active Fresh z jonami srebra i formułą MultiActif. Dezodoranty można stosować zarówno bezpośrednio na skórę jak i na bieliznę. Odpowiednie także dla wrażliwej skóry. Cena: 11,99 zł (125 ml)
Przyznam, że do obu kosmetyków podchodziłam jak pies do jeża. Bardzo często sięgam po chusteczki ale do dezodorantu byłam nastawiona sceptycznie. Moje obawy były abstrakcyjne i niczym nieuzasadnione. Teraz uważam, że to jeszcze wygodniejsza forma odświeżenia. Szczególnie mini wersja zmieści się do każdej torebki.  Dezodorant ma delikatny kwiatowy zapach. Odświeża ale nie pozostawia białego osadu. Nie przesusza. Nadaje się do skóry wrażliwej. 
FEMFRESH puder do higieny intymnej Re-Balance to delikatnie perfumowany puder dający uczucie świeżości na skórze oraz absorbujący wilgoć. Bez zawartości talku. Testowany dermatologicznie i ginekologicznie, odpowiedni do stosowania na skórze w okolicach intymnych. Stworzony do codziennego użytku bezpośrednio na skórę. Cena: 22,99 zł (200 g)
Butelka pudru spokojnie mogłaby być o połowę mniejsza ponieważ opakowanie nie jest zapełnione po brzegi a mniej więcej do połowy. Kosmetyk jest bardzo drobno zmielony. Absorbuje wilgoć. Odświeża. Przyjemnie pachnie. Podobnie do dezodorantu jednak mniej kwiatowo a bardziej świeżo. Używa się go jeszcze przyjemniej od aerozolu i daje większe efekty i poczucie komfortu. Mogłaby zostać wprowadzona jakaś mini wersja. Jest bardzo drobno zmielony. 
Oba kosmetyki zrobiły na mnie dobre wrażenie, choć wcześniej nie zastanawiałabym się nad potrzebą ich zakupu. Teraz widzę, że warto je mieć. Są wydajne (szczególnie puder). Nie podrażniają miejsc intymnych i nie wysuszają  a odświeżają. Wszystkie kosmetyki FEMFRESH znajdziecie w Rossmannach. Powyżej podałam ceny regularne jednak to nowość i na pewno wkrótce będą w promocji. 

ZOBACZ TAKŻE

55 komentarze

  1. Miałam okazję próbować te produkty, ale nie zdecydowałam się, bo nie ma w ofercie nic dla mnie odpowiedniego :( Opakowania są ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda, że się nie zdecydowałaś. Fajne są i przydatne.

      Usuń
    2. Niestety nie ma dla mnie w ofercie nic odpowiedniego na ten moment i to przeważyło :(

      Usuń
  2. Oj puder to faktycznie coś ciekawego szczególnie na upały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie spodziewałam się, że się u mnie sprawdzi i , że w ogóle będę chciała z niego korzystać a jest ok.

      Usuń
  3. Pierwszy raz czytam o produktach tej firmy :-) ciekawe :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Raczej nie zdecydowałabym się na takie produkty. Nie wyobrażam sobie stosowania tam dezodorantu i pudru na co dzień :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na co dzień nie ale od czasu do czasu dla odświeżenia się już tak.

      Usuń
  5. Produkty tej firmy są mi jeszcze nieznane :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widziałam je w Rossmannie i zastanawiałam się czy właściwie mi się przydadzą czy będą leżeć i zbierać kurz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno żele do higieny intymnej się przydadzą, wkrótce o nich napiszę

      Usuń
  7. Powiem szczerze, że pierwszy raz słyszę o tych produktach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że mało osób pisze o tego typu produktach.
    Z marką Femfresh jeszcze nigdy się nie spotkałam, ale jeśli tylko wpadnie mi w ręce, to chętnie ją przetestuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla niektórych osób kosmetyki do higieny intymnej są zbyt kontrowersyjne. też tego nie rozumiem

      Usuń
  9. nie znam ale z chęcią bym przetestowałą i sprawdziła na własnej skórze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwszy raz słyszę o tej firmie :) Na ten dezyderat z chęcią bym się skusiła.

    OdpowiedzUsuń
  11. Używam już kilka lat :) jestem zadowolona;)

    OdpowiedzUsuń
  12. O dezydorancie pierwszy raz słyszę, nie wiedziałam, że takie produkty są na rynku ;)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. zastanawiałam sie nad płynem do intymnej ale ostatecznie wybrałam inny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam oba ich warianty płynów i jestem zadowolona

      Usuń
  14. Ja się chyba skuszę na dezodorant :) Nigdy nie miałam do czynienia z takim produktem jeśli chodzi o strefy intymne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też, to mój pierwszy dezodorant i talk.

      Usuń
  15. Pierwszy raz widzę, ale raczej nie zdecydowałabym się na zakup :)

    OdpowiedzUsuń
  16. O kurcze pieczone ale nowinki. Sama bym je spróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam dezodorant, kupiłam z ciekawości i stał się moim ulubieńem :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ooo nie znałam marki, wypróbowałabym :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja nie słyszałam jeszcze o tych produktach, ale z chęciom bym wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawe kosmetyki. Ja zawsze używałam chusteczek odświeżających i żelu. Puder gdybym miała w swojej kolekcji, myślę że by mi się spodobał :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie znam tych produktów, nawet nie widziałam ich u innych dziewczyn na blogach. Jak tylko je spotkam to chętnie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  22. w piątek lub w poniedziałek będę w rossmannie to przyjrzę się im bliżej

    OdpowiedzUsuń
  23. na pewno przydałyby się takie kosmetyki ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Strasznie mnie one ciekawią ;) Chyba będę zmuszona po jakiś sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Yyy dezodorant? Dobre, ale nie wiem czy bym się odważyła użyć go.

    OdpowiedzUsuń
  26. pierwszy raz widzę te produkty ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam i uwielbiam je ;) cudnie pachną te kosmetyki i dobrze się sprawdzają

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, jeszcze bardziej do gustu przypadły mi żele.

      Usuń
  28. heh, dla mnie kosmetyki w takiej formie do higieny intymnej to jakaś abstrakcja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dl mnie do niedawna też to była abstrakcja

      Usuń
  29. Ciekawe są !
    widzę je po raz pierwszy

    OdpowiedzUsuń
  30. nie znam firmy ale może kiedyś poznam:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Pierwszy raz widzę tą markę, ale nie czuję potrzeby używania deo. Za to puder mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie znam tek marki, ale recenzja jest bardzo ciekawa :) Od dłuższego staram się wybierać płyny do higieny intymnej nie zawierające w składzie m.in.: SLS, parabenów,sztucznych zapachów lub barwników. Bardzo lubię płyn do higieny intymnej oraz zasypkę dla dzieci Sylveco - pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też unikam sls, jednak w płynach do higieny intymnej bardzo często występuje, nawet w tak kultowym lactacydzie . też lubię produkty sylveco. buziaki

      Usuń
  33. Marka jest dla mnie nieznana, ale muszę się jej bliżej przyjrzeć :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.