GlySkinCare- Hydrotone

By 09:46:00

Bardzo polubiłam balsam z kwasem glikolowym, który uwolnił mnie od problemu wrastających włosków dlatego gdy mama poprosiła mnie o jakiś krem odpowiedni dla jej cery i wieku zdecydowałam się zamówić dla niej dwa kosmetyki do twarzy GlySkinCare- Diagnosis . Dziś opowiemy Wam o Hydrotone, którego skład jest dużym zaskoczeniem. 


Krem mieści się w opakowaniu w formie tubki o standardowej pojemności 50 ml. Jego cena to ok 40 zł. Można go stosować zarówno na dzień jak i na noc. Nie zawiera filtrów UV. Przeznaczony jest do skóry dojrzałej, której brakuje nawilżenia oraz po zabiegach złuszczających. Jest bezzapachowy. Zanim przekazałam go mamie sama się z nim zapoznałam. Bardzo spodobała mi się jego ciężka, gęsta i bogata konsystencja. Przypominająca mocznikowe kremy do rąk. Pomyślałam, że to będzie idealny krem na noc.
Skład tego kremu wydaje mi się przedziwny. Z jednej strony pertolatum, które świetnie nawilża. Jest przeze mnie i przez mamę bardzo pożądanym składnikiem, komedogennym ale nas nie zapycha.  Zaraz za nim pojawia się parafina (też komedogenna). Po co ? Tego nie wiem. Miałam ochotę przekreślić ją na opakowaniu i udoskonalić w ten sposób INCI jednak to by przecież nic nie zmieniło bo już w tym kremie jest. Patrzę dalej i oczom nie wierzę. Detergent myjący SLS w kosmetyku pielęgnacyjnym? Wszystko to dla mnie jest dość dziwne ale specjalistką od chemii i składów nie jestem więc zaniechałam dalszej analizy. Jestem ciekawa co Wy o tym myślicie i jak oceniacie ten skład? 
Ten sam krem dostępny jest także w wersji Lite przeznaczonej do skóry mieszanej i tłustej . Nie pozostawia tłustej warstwy na powierzchni twarzy (oil free). Nie znam jego składu. 
Krem nie klei się i bardzo szybko wchłania. Zostawia na twarzy minimalny błysk- warstewkę. Mama jest z niego zadowolona. Nawilżą dobrze twarz a ta bariera, która na niej zostaje chroni ją. Myślę, że ten krem najlepiej sprawdziłby się zimą, na wyjścia oraz w pielęgnacji zaniedbanych, problematycznych dłoni. Nie odznacza się w szczególny sposób na tle innych znanych nam kosmetyków pielęgnacyjnych w tej cenie. Jego zaletą jest łagodzenie ściągnięcia skóry, duża wydajność i uniwersalność. 
Jestem ciekawa czy go znacie i co sądzicie o składzie? 

ZOBACZ TAKŻE

44 komentarze

  1. dziś wąłsnie pierwszy raz uzyłam żel do mycia twrayz ztej serii i kurde jestem zahywcona ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jestem zachwycona ich balsamem z kwasami. dzięki za polecenie żelu. może go wypróbuję.

      Usuń
    2. balsam z kwasami mnie zaintrygował!

      Usuń
  2. Zupełnie nie znam choć o samej marce już słyszałam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie używałam jeszcze kosmetyków tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  4. SLSy i parafina w kremie już przekreślają dla mnie taki produkt...

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziwnie, że jest SLS w składzie kremu...

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawiera parafinę więc zdecydowanie nie dla mnie :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Marki totalnie nie kojarzę ;/ Klikniesz w link w moim poście, będę bardzo wdzięczna! A jeśli to zrobisz koniecznie napisz komentarz z ceną produktu! Dziękuję:*****

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwszy raz spotykam sie z tym kremem, ale coś czuję, że bym go polubiła; )

    OdpowiedzUsuń
  9. Rzeczywiście dziwny ten SLS w składzie produktu pielęgnacyjnego ...

    OdpowiedzUsuń
  10. Z tej marki mam krem pod oczy i sprawdza się u mnie znakomicie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że ma parabeny i parafinę- unikam ich od dawna :) Jeśli chodzi o SLS to pojęcia nie mam skąd się tam wziął:o

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeszcze nie słyszałam o tej firmie kosmetycznej.

    OdpowiedzUsuń
  13. dosyć ciekawie się prezentuje

    OdpowiedzUsuń
  14. nie znam, za tą cenę nie chcę ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wygląda na całkiem porządny krem:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Z tej firmy mam maskę na noc z kwasem glikolowym, którą uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę ją poznać. ja uwielbiam ich balsam do ciała właśnie z tym kwasem

      Usuń
  17. Ten skład faktycznie ciekawy... niby taki fajny krem,a niepotrzebnie np sls :/

    OdpowiedzUsuń
  18. Skład faktycznie dziwny. Po co w kremie detergent? Nie wiem :(

    OdpowiedzUsuń
  19. hm mnie również skład dziwuje

    OdpowiedzUsuń
  20. Skład kremu to albo pomyłka albo wielkie dno. Ja bym nim stopy smarowała, sorki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem, mnie ten skład wydawał się co najmniej dziwny i dlatego wspominałam o kremowaniu nim dłoni.

      Usuń
  21. Choć znam kosmetyki tej marki,to nigdy wcześniej nie miałam styczności z tym produktem.

    OdpowiedzUsuń
  22. czytałam dużo pozytywnych opinii.Chętnie bym wypróbowała,b obecnie mam ich inną serie
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  23. Markę kojarzę tylko z blogów.

    OdpowiedzUsuń
  24. Skład faktycznie zaskakujący, szczególnie przez SLS, ale koniec końców dobrze że sprawdził się u Twojej mamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie, działanie ma dość przeciętne.

      Usuń
  25. Aktualnie przydałby się mojej koleżance :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Uuu parafina w składzie i SLS mi się nie podobają :(

    OdpowiedzUsuń
  27. Fajny krem ale ten skład trochę przeraża :-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Taki krem z pewnością odpowiadał by także moje mamie, lubi treściwe kremy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też lubię treściwe jednak z innym składem

      Usuń
  29. Specem nie jestem, ale dziwny mi się ten skład wydaje :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.