Nawilżacz powietrza Pure Air

By 12:57:00

W moim domu powietrze jest nieprawdopodobnie suche. To stare budownictwo, dobrze ocieplone więc cała wilgoć z murów wiele lat temu zdążyła już ujść. Szczególnie teraz, w okresie grzewczym jest to dla mnie bardzo męczące. Suche, nagrzane powietrze wiruje i unosi kurz. Wysusza mi drogi oddechowe, podrażnia oczy. Jak na pewno wiecie jestem alergiczką. Okres wiosenno- letni jest dla mnie najbardziej uciążliwy jednak podczas zimy niektóre alergeny ciągle są aktywne jak wspomniany kurz.


Wiele razy przy wpisach o olejkach eterycznych wspominałam Wam, że używam ich nie w kominku a w nawilżaczach powietrza. Wtedy miałam na myśli ozdobne, kamionkowe pojemniki z wodą wieszane na kaloryferze. Byłam zmuszona uzupełniać je codziennie. Woda szybko parowała i delikatnie nawilżała powietrze jednak nie tak jak ultradźwiękowy nawilżacz powietrza Pure Air  Diagnosis, o którym dziś Wam opowiem.

Nawilżacz powietrza Pure Air jest bardzo prosty w obsłudze. Wystarczy do pojemnika, przez odpowiedni otwór wlać wodę i podłączyć zasilanie. Jeśli wody jest za mało dioda zapali się na czerwono. Jeśli jest odpowiednia ilość- będzie zielona. Poprzez pokrętło regulujemy strumień pary. Ja na początku użyłam małego dlatego niestety nie widać go nawet na zdjęciach robionych początkowo. Później zwiększyłam ustawienia i para jest już doskonale widoczna.
Urządzenie pracuje zaskakująco cicho. Słychać bardzo słaby szum ale to wszystko. Do snu potrzebuję idealnych warunków. Nie przeszkadza mi to w dzień i sądzę, że nawet w nocy by mi ten dźwięk nie przeszkadzał. Nawilżacza powietrza nie planuję jednak używać całodobowo a jedynie kilka godzin w ciągu dnia. Jego maksymalny czas pracy to 10 godzin. 
Nawilżacz powietrza to urządzenie, które powinno znaleźć się szczególnie w pokoju dziecięcym. Suche powietrze może przyczynić się do obniżenia odporności i  nawracających infekcji dróg oddechowych. Wysusza śluzówki nosa, oczy i powoduje kaszel. Negatywnie wpływa też na skórę, która jest naszym największym organem. Ja do nawilżacza dodaję olejki eteryczne. Staram się aby zawsze były naturalne i odpowiadały moim potrzebą, łagodziły ból głowy lub wspomagały leczenie przeziębienia. W ten sposób uzyskuję nawilżone, pachnące powietrze a przede wszystkim zdrowe.
Nawilżacze powietrza dzielą się na trzy grupy: ultradźwiękowe , parowe oraz mechaniczne (ewaporacyjne) . Mój należy do tej pierwszej. Charakteryzuje go duża wydajność i energooszczędność oraz najcichsza ze wszystkich trzech praca. Ultradźwięki rozbijają wodę na drobne cząsteczki, zostaje uwalniana w formie chłodnej mgiełki wodnej. Podobno ultradźwięki, których my ludzie nie słyszymy mogą być uciążliwe dla zwierząt domowych. Ja mam 4 koty i 3 psy, którym pracujący nawilżacz w ogóle nie przeszkadza. Psom jest obojętny a koty na początku tylko interesował. 
Moje życie z nawilżaczem powietrza, choć mam go od niedawna bardzo zyskało na jakości. Moje drogi oddechowe mają się dobrze, nie czuję drapania w gardle. Powietrze jest znacznie przyjemniejsze podczas jego pracy. Myślę, że z czasem może także wpłynąć pozytywnie na skórę. Używam go przez kilka godzin w ciągu dnia. Model PureAir marki Diagnosis dostępny jest przede wszystkim w aptekach. Cena sugerowana to ok. 120 zł.  Dane techniczne oraz dokładny opis znajdziecie na stronie producenta. Co myślicie o tym produkcie? Używacie nawilżaczy? Macie problem z suchym powietrzem? 

ZOBACZ TAKŻE

59 komentarze

  1. Miałam alergie i astme jako dziecko. Teraz podczas choroby zawsze muszę nawilżać powietrze. Jednak od kiedy mieszkam w domu staram się utrzymywać taka temperaturę aby nie było za sucho i gorąco w nim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też staram się nie mieć zbyt wysokiej temperatury. bo źle to na mnie wpływa. czuję ten kłębiący się kurz w powietrzu

      Usuń
  2. U mnie w mieszkaniu nie ma aż takiego suchego powietrza bym musiała uruchomić nawilżacz, ale teraz zimą raz na jakiś czas susze pranie i to mi starcza.

    OdpowiedzUsuń
  3. mój syn jest alergikiem i właśnie potrzebuję takiego nawilżacza. Ostatnio właśnie się nad nim zastanawiałam, chętnie bym go spróbowała. Nocą najgorsze jest powietrze: suche, drze gardło, kaszle i nawet ja sama zauważyłam, że jak nie namoczę ręczników na grzejnik (bo w ten sposób się ratujemy) to sama się męczę. Mam nos zatkany i suchy kaszel. Okropność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też moczyłam ręczniki i wieszałam na grzejniku. dokładnie znam ten ból bo suche powietrze bardzo źle wpływa na moje gardło, skórę i samopoczucie. Polecam nawilżacz.

      Usuń
  4. Nigdy nie zastanawiałam się nad tym, czy przypadłoby mi się takie cudo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli nie masz problemów z oddychaniem i nadmiernie suchego powietrza w domu to pewnie nawilżacz jest Ci zbędny

      Usuń
  5. Mi się nie przyda, ale wiem, że dla niektórych ma zbawienny wpływ.

    OdpowiedzUsuń
  6. Super ze się sprawdził, przydatne urządzenie :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. u moich rodziców tez w domu sucho i trzeba nawilżać powietrze. W Anglii zaś odwrotnie, wilgoć, okropna wilgoć i trzeba ją sćiagać. U mnie i moich różnych znajomych maszyna do ścigania wilgoci zimą chodzi non stop. Nie wiem co gorsze, za sucho czy za wilgotno? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znam tą maszynę ściągającą wodę. działała u mojej siostry po wylaniu posadzek aby szybciej można było robić kolejne prace budowlane. Wilgoć jest chyba jeszcze gorsza bo prowadzi do pleśni.

      Usuń
  8. Mi by się przydało takie urządzenie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Przydałby mi się zdecydowanie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Powinnam zainwestować w taki nawilżacz... Mam astmę więc suche powietrze jest dla mnie katorgą... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak jak dla mnie, teraz wiem , że nawilżacz na prawdę jest bardzo przydatny i przynosi ulgę.

      Usuń
  11. Warto by było mieć ;D To jest jeden z kolejnych gadżetów który nie jest niezbędny, jednak fajnie mieć coś takiego w domu :)

    Granat jest ciemny, a jak słońce wychodzi to delikatnie się rozjaśnia i widać ładny odcień granatu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasami jest niezbędny, przy alergiach.

      Usuń
  12. bardzo przydatna rzecz i warto mieć w domu taki nawilżacz :)

    OdpowiedzUsuń
  13. My mamy nawilżacz w pokoju córki i również używamy z olejkami :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam ten sam problem :( Przez suche powietrze rano, kiedy wstaje szczypią mnie oczy, ciężko jest mi je otworzyć, mam sucho w ustach, masakra. Myślimy z mężem nad kupnem nawilżacza. Świetna recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, ja w nocy wypijałam pół litra wody przez tą suszę w pokoju.

      Usuń
  15. Super :) mam podobne problemy :/ strasznie sucho w ustach mam gdy się budzę :p

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja chyba nie mam suchego powietrza w mieszkaniu, tak mi się przynajmniej wydaje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli tego nie czujesz to pewnie z Twoim powietrzem jest wszystko ok. Minimalna wilgotność to 30% a optymalna ok 50%.

      Usuń
  17. Ja mam astme od zawsze. I od kilku lat towarzysza mi na przemiennie krople do nosa, bo ciagle mam zapchany i nie da sie oddychac. . byc moze znalazlam rozwiazanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też biorę leki na astmę oskrzelową. wiosną to dla mnie najgorszy okres. zaostrzenie wszystkiego, aż się boję.

      Usuń
  18. Ja właśnie dumam nad zakupem takiego produktu...może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. hmm no ciekawy! może kiedyś i u mnie się pojawi :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Przydałby mi się, zima to zgroza dla moich włosów z tym suchym powietrzem w domu.

    OdpowiedzUsuń
  21. U mnie raczej nie ma suchego powietrza i potrzeby stosowania nawilżacza.

    OdpowiedzUsuń
  22. my coś takiego kupiliśmy ale leży i się kurzy;p

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam innej marki, w upały super sprawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Przydał by mi się taki nawilżacz <3

    OdpowiedzUsuń
  25. ja mam na grzejnikach takie nieduże nawilżacze powietrza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na grzejnikach też mam ale one nie wiele dają . jednak zawsze lepsze to niż nic

      Usuń
  26. Mi by się przydał, bo mam w domu koszmarnie suche powietrze :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam, poczujesz różnicę i zaczniesz oddychać z łatwością.

      Usuń
  27. Ciekawy produkt, ja robię sobe sannę w łazience.

    OdpowiedzUsuń
  28. Nigdy nie używałam nawilżacza powietrza, teraz będe musiałam zainteresować się tematem i poczytać za i przeciw :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przeciw chyba nie ma. To urządzenie ma same plusy, nie działa na nikogo negatywnie.

      Usuń
  29. Cena jest zachęcająca. Na przyszłą zimę na pewno muszę się zaopatrzyć w takie cudo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego zimę? Latem powietrze jest bardziej suche i jeszcze nagrzane.

      Usuń
  30. ja go nie mam, ale suzkam z mama właśnie jakiegoś.. osstatnio mam mega suche gardło i przydałoby mi się coś takiego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to niewielka inwestycja a wiele zmienia

      Usuń
  31. Przydatna rzecz przy suchym powietrzu, u mnie w domu odwrotnie - były problemy z wilgocią, więc akurat dla mnie byłby zbędny ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. nigdy nie myślałam o zakupie nawilżacza

    OdpowiedzUsuń
  33. u nas w domu taki sprzęt również by się przydał

    OdpowiedzUsuń
  34. Też muszę pomyśleć o takim cudeńku!

    OdpowiedzUsuń
  35. też mam zamiar zaopatrzyć się w jakiś nawilżacz powietrza:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.