EOS, Krem do rąk Fresh Flowers

By 10:23:00 , ,

Krem do rąk Eos długo  za mną "chodził". Znalazł się na co najmniej jednej blogowej wish liście. Po wypróbowaniu i zużyciu balsamu do ust tej marki wiedziała, że na tym jednym kosmetyku moja przygoda z  EOSem się nie zakończy. Przy okazji zakupów w jednej z drogerii internetowych a dokładnie E-glamour.pl wrzuciłam go do koszyka. Moja radość jest tym większa, że zauważyłam wyraźny spadek cen tych produktów. Jeszcze kilka miesięcy temu gdy Eos nieśmiało podbijał nasz rynek był znacznie droższy. Teraz można go kupić w znacznie korzystniej.
Od razu wiedziałam, że zdecyduję się na wariant świeże kwiaty choć jest jeszcze dostępny zapach ogórkowy oraz kwitnąca jagoda.  Tak jak w przypadku balsamu do ust zapach jest bardzo przyjemny i naturalny ale nie jakoś szczególnie intensywny. Nie ogrywa ważnej roli, krótko go czuję. To co wyróżnia ten krem gdy na niego patrzymy to kosmiczne opakowanie, które trudno sklasyfikować. Tubka to, to nie jest, słoiczek tym bardziej. Wiele osób produkty EOS o dziwnych kształtach opakowań nazywa jajeczkami więc ja też chyba tą nazwą się posłużę. Pojemność to 44 ml. znów niestandardowa. Otwierając krem należy uważać na paznokcie. Zamknąć jest znacznie łatwiej. Plastik jest dość elastyczny, nie bardzo sztywny więc  da się go wyciskać. Już go zużyłam. Pod koniec musiałam przeciąć opakowanie aby wydobyć krem do ostatniej kropelki. Właściwie to zawsze tak robię aby wykorzystać kosmetyk w 100% . Był to mój krem do torebki, z którego rzadko korzystam w domu. Zajmuje mało miejsca i jest poręczny. Konsystencja kremu jest puszysta. Daje wrażenie lekkości i kremowości. Bardzo szybko się wchłania i na moich dłoniach nie tworzy żadnej wyczuwalnej, ochronnej bariery czy tłustego filmu. Dłonie są po prostu nawilżone ale też suche (nie mokre :P).
Eos Hand Lotion to wyjątkowy kosmetyk, który skutecznie zadba o Twoje dłonie. EOS Fresh Flowers jest produktem do rąk o zapachu świeżych wiosennych kwiatów. Krem EOS  jest w 96 % z naturalnych składników. Zawiera masło shea, ekstrakt z owsa i aloesu. Długotrwale nawilża, głęboko odżywia i wygładza skórę rąk. Produkt nie zawiera parabenów ani glutenu. Łączy w sobie wiele cech, które sprawiają, że staje się niezbędny przez cały rok:
- nawilża skórę sprawiając, że dłonie stają się aksamitnie gładkie
- jest hipoalergiczny
- testowany dermatologicznie
- zapakowany jest w estetyczne i miłe dla oka opakowanie
- balsam jest bardzo poręczny, zmieści się w każdej torebce
- można wybrać swój ulubiony zapach
Gdybym używała go regularnie w domu to pewnie po 2 tygodniach zostałoby po nim jedynie opakowanie w torbie na denko. Jest to mała pojemność więc nie oszukujmy się, że będzie nam służył miesiącami. Na pewno nie mnie bo w ciągu dnia kilkanaście razy dziennie kremuję dłonie. Plusem jest to, że nie trzeba go wiele aby poczuć ulgę. Daje dłoniom dobre nawilżenie bez lepkości, tłustości czy filmu. Aby nasze dłonie były gładkie bez cienia szorstkości po za kremowaniem ich konieczne są peelingi. Ja staram się pamiętać o nich raz w tygodniu. Od razu po takim zabiegu dłonie są znacznie gładsze i jeszcze lepiej przyjmują pielęgnację. Z kremu EOS jestem zadowolona. To kolejny kosmetyk- gadżet, któremu uległam. 
Krem EOS ma same plusy. Ładne i jednocześnie oryginalne, przykuwające wzrok opakowanie, pojemność idealną aby nosić go w torebce i skuteczne działanie. Na pewno znajdziecie tańsze kremy do rąk w drogeriach ale raczej nie o tak dobrym, naturalnym składzie. Ja nie żałuję, że go kupiłam i jestem zadowolona z jego działania. Możliwe, że skuszę się na kolejne opakowanie o innym zapachu na E-glamour.pl bo już za tym kremem troszkę tęsknię. 

ZOBACZ TAKŻE

74 komentarze

  1. Ja jeszcze nic z EOSów nie stosowałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam, zarówno balsam do ust jak i krem do rąk.

      Usuń
  2. Śmieszny gadżet :) Chyba jednak wolę tradycyjne opakowania kremów do rąk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest ok, taka spłaszczona tubka. ja zużyłam opakowanie w całości i musiałam przeciąć aby wydostać wszystko

      Usuń
  3. Ma super fajny wygląd, może skuszę sie na niego. Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale mnie kusi, by go wypróbować :) piękne ma opakowanie!

    OdpowiedzUsuń
  5. jak tylko przyjdzie do Douglasa to kupię :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie używałam jeszcze ani balsamów ani kremu. Produkty mają ciekawe opakowania, może jak zużyje wszystkie zapasy to się skuszę :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja bardzo lubię ten krem a balsam do ust jeszcze bardziej

      Usuń
  7. Chciałabym wypróbować, ale bardziej jeszcze balsam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. balsam jest super, ma świetny skład i jest znacznie lepszy od balmi

      Usuń
  8. Chyba jestem jedyną osobą, której EOSy nie kuszą w żadnej postaci :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdybyś wypróbowała np. balsam to szybko zmieniłabyś zdanie

      Usuń
  9. Świetne opakowanie , urzekło mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie, że się sprawdził. Mimo, że piszesz o nim w samych superlatywach, jakoś mnie nie kusi, ale może to i dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są na pewno tańsze kremy do rąk. ja często kupuję takie zwyczajne drogeryjne ale pozwalam sobie na droższe od czasu do czasu.

      Usuń
  11. Kusi mnie od długiego czasu, ale to w końcu tylko krem do rąk.. :D Balsam do ust mam i lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Raczej się nie skuszę na niego, choć bardzo ładnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Już czytalam pozytywna recenzję na temat tego kosmetyku.

    OdpowiedzUsuń
  14. Już czytalam pozytywna recenzję na temat tego kosmetyku.

    OdpowiedzUsuń
  15. opakowanie świetne, a skoro wnętrze też się sprawdza to muszę w końcu wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  16. ciekawił mnie mega ;D a początku myślałam, że to wygląda jak takie mydło i sobie smarujemy nic ręce jak byśmy mieli myć :DDD

    OdpowiedzUsuń
  17. Jakoś niespecjalnie mnie kuszą produkty EOS ;/

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie mam ciągotek do EOS ale produkt sam w sobie ciekawy :)
    Przypominam o konkursie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja lubię bardzo treściwe kremy do rąk :)

    OdpowiedzUsuń
  20. nie ma mocznika, a moje dłonie kochają mocznik ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo mnie ten krem kusi :) I też chyba ten wariant najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
  22. Myślę nad ogórkowym zapachem, bo strasznie mnie intryguje, poza tym też lubię takie gadżeciarskie kosmetyki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja najbardziej lubię zapach kwiatów dlatego zdecydowałam się na ten wariant

      Usuń
  23. Rzeczywiście opakowanie ma oryginalne :) Jeszcze nic z EOS nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Opakowanie bardzo mi się podoba ;]

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie miałam nigdy ani balsamów do ust ani kremów EOS, ale przyznam że kremy kusza mnie bardziej ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Baaardzo bym chciała przetestować ten KREM :)

    OdpowiedzUsuń
  27. oj moje pazurki mogłyby nie przetrwać otwierania :D ale wygląda ciekawie, może kiedyś znajdzie się u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też na początku bałam się o paznokcie ale nie jest tak strasznie z tym otwieraniem.

      Usuń
  28. Malutki ten kremik, ale opakowanie zwraca uwagę :) Uwielbiam puszystą konsystencję kremów. Myślę, że byśmy się polubili :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Fikuśne to opakowanie i fajne trzeba przyznać :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo fajne opakowanie :) zachęcające do zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam ten kremik tylko w wersji różowej. zawsze mam go przy sobie w torebce :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Od dawna mnie ciekawi ten gadżeciarski krem. Do ust lubię wiec kto wie;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie miałam pojęcia, że Eos ma też kremy do rąk. Opakowanie wygląda uroczo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eos to także balsamy do ciała i żele do golenia :)

      Usuń
  34. w identycznym kolorze mam brushegg:P

    OdpowiedzUsuń
  35. Chętnie bym go wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Podoba mi się jego opakowanie, bardzo ładnie i elegancko wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. W sumie skład mnie nie powalił.

    OdpowiedzUsuń
  38. podoba mi się opakowanie tego kremu :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Bardzo podoba mi się opakowanie, idealne do torebki :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie słyszałam jeszcze o kremach do rąk Eos, ale wyglądają super :)

    OdpowiedzUsuń
  41. EOSy do ust bardzo lubię, więc na krem do rąk też będę musiała się kiedyś skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Eos bardzo mnie kusi, zwłaszcza kremy do rąk, chociaż do ust też mnie ciekawią.

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie miałam ani jajeczka do ust, ani tego do rąk. Świetne ma opakowanie ten kremik, idealne do torebki! :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Mam jajeczka eos do ust i są świetne, więc się chyba skuszę na ten krem :)

    https://passionismygreatlove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  45. Bardzo lubię kremy, które nie pozostawiają tłustej warstwy. Przyznam, że strasznie kuszą mnie kosmetyki Eos.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.