Profesjonalny krem peelinujący od Chantarelle

By stycznia 30, 2016

Typy skóry są różne jednak każda wymaga troski i złuszczania przed nałożeniem odpowiedniej pielęgnacji.To pierwszy krok w osiągnięciu pięknej i zdrowej skóry. Dziś zrecenzuję Wam kolejny kosmetyk marki, która lepiej znana jest profesjonalistom ale dostępna także dla nas- Chantarelle


Peeling ma gęstą, stałą konsystencję. Jest dużo bardziej zbity od typowego kremowego peelingu. Jednak nie jest to jego wadą ani zaletą. Po prostu jest inny. Ma białe zabarwienie i nie posiada drobinek. Działa na zasadzie enzymatycznej- enzymy podczas nakładania peelingu i masowania twarzy  aktywują się i rozpuszczają martwy naskórek, który mamy na powierzchni twarzy. Kosmetyk według mnie nie pachnie w ogóle. Ja nic nie czuję. Opakowanie jest szklane i eleganckie. W plastikowej zakrętce można się przejrzeć. Słoiczek ma pojemność 50 ml.
Peeling nakładam tak jak krem do twarzy. Może w minimalnie większej ilości. Na twarz oraz szyję. Producent informuje, że można używać go także do okolicy oczu, na powieki. Bardzo mnie to zaskoczyło i postanowiłam spróbować mimo, że mam bardzo wrażliwe oczy, które nie zawsze dobrze reagują na nowości w mojej pielęgnacji.
Peeling nie wywołał u mnie żadnego niepokojącego objawu. Nic mnie nie szczypało, nie piekło. Oczy przez całe 5 min oraz po tym jak zmyłam kosmetyk nie były zaczerwienione ani nie łzawiły. Wszystko robiłam bardzo ostrożnie aby nie dostał się do oczu. Peeling w żaden sposób ich nie podrażnił. Nie zauważyłam efektu wow w tej okolicy dlatego nie będę więcej nakładać go na powieki, jednak chciałam spróbować i z tego eksperymentu wyszłam bez szwanku. 
Peeling na pozostałej, mniej wrażliwej części twarzy spisał się jeszcze lepiej. Bardzo szybko rozpuszcza te widoczne a także niezauważalne dla mnie suche skórki. Sprawia, że twarz staje się gładka, przyjemna w dotyku i niepodrażniona tarciem jak w przypadku peelingów ziarnistych. Zauważyłam, że zmywam go znacznie mniej niż nałożyłam. Część prawdopodobnie się wchłania lub to tylko moje złudzenie. Kosmetyk należy stosować raz w tygodniu. Myślę, że w przypadku suchej skóry takiej jak moja, która szybko się złuszcza mogę pozwolić sobie na używanie go częściej, np. co 5 dni.
Od wielu lat się nie opalam. Dbam o skórę i nie mam na niej widocznych przebarwień więc nie zauważyłam wyraźnego wyrównania kolorytu czy rozjaśnienia. Myślę, że taki efekt mogą uzyskać osoby o ziemistym odcieniu spowodowanym paleniem lub chorobą z przeszłości. 
Peeling niestety nie należy do tanich kosmetyków. Jego standardowa cena to 89 zł. za  słoiczek 50 ml. Jest to produkt z linii profesjonalne, który można zakupić w E-sklepie Chantarelle. Często pojawiają się w nim promocje. A kosmetyki, z krótszym terminem ważności wyprzedawane są nawet za 30% ceny
Czy będąc w gabinetach medycyny estetycznej lub SPA miałyście kontakt z produktami oraz urządzeniami laserowymi CHANTARELLELaboratory Derm Aesthetics ?  Ja niestety nie bywam w takich miejscach dlatego cieszę się, że kosmetyki tej marki są sprzedawane  także na własny, domowy użytek.

ZOBACZ TAKŻE

58 komentarze

  1. Kosmetyk bardzo dokładnie opisany, jednak można w znacznie niższej cenie dobrać sobie peeling enzymatyczny i krem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawią mnie te kosmetyki bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mam 3 peelingi enzymatyczne na stanie, ale zapamiętam, żeby kupić ten w przyszłości. brzmi naprawdę zachęcająco, a moja cera reaguje rumieniem na najdelikatniejszy nawet peeling mechaniczny, więc po nie praktycznie już nie sięgam.

    pierwszy raz widzę też tego typu produkt, który może być stosowany na okolice oczu. intryguje mnie to :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też się teraz nazbierało tych peelingów. szczególnie do ciała. byłam w szoku gdy przeczytałam, że nadaje się do okolicy oczu. Naprawdę ich nie podrażnia ale jednak nie mam potrzeby peelingować powiek.

      Usuń
  4. Nie używam takich peelingów, jakoś nie lubię ich, nie wiem, dziwak ze mnie, wiem, wiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie piękne są te zdjęcia! Te szyszki cudownie pasują!

    OdpowiedzUsuń
  6. Z jednej strony fajny produkt, z drugiej bałabym się trochę że zrobię sobie nim krzywdę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w jaki sposób? przecież to tak delikatny kosmetyk,że można nakładać go również na okolice oczu.

      Usuń
  7. Odważna jesteś, ją chyba nie zdecydowałabym się na nałożenie produktu na powieki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też miałam chwilę wahania bo mam bardzo wrażliwe oczy, wyszłam z tego na szczęście bez szwanku.

      Usuń
    2. Ja też bym się nie odważyła.

      Usuń
  8. Nie znam go. Ale ta cena jakoś do mnie nie przemawia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cena jest ok. nasze zarobki są za niskie.

      Usuń
  9. Bałabym się, że zrobię sobie krzywdę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to nie jest żrący kwas tylko peeling.

      Usuń
  10. Jestem fanką raczej peelingów mechanicznych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mechaniczne też mam, u mnie jest różnie. teraz przechodzę fazę enzymatycznych :)

      Usuń
  11. Lubię peelingi enzymatyczne.Zaleta Tym bardziej większa że ten jest z serii profesjonalnej.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też nie bywam niestety w salonach:D ale lubię profesjonalne kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie, same musimy o siebie dbać :)

      Usuń
  13. O firmie słyszałam, ale jak na razie nic od nich nie miałam ;/

    OdpowiedzUsuń
  14. czasami dobrze jest poeksperymentować, jeśli produkt nie wywołał niepokojących objawów na powiekach to dobrze :) ja tego peelingu osobiście nie znam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze, ale jednak więcej go na powieki nie położę, nie ma takiej potrzeby

      Usuń
  15. bałabym sie na maksa go używać ;o

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy w życiu nie użyłam peelingu na okolicę oczu! Także ja też jestem bardzo zdziwiona, że w ogóle nie podrażnił tak cienkiej skóry w tych rejonach:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja akurat nigdy się z nim nie spotkałam i chyba mimo wszystko bałabym się nałożyć go na powieki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też się bałam ale okazało się, że nie ma czego.

      Usuń
  18. Testuje kremy i serum i przyznam że pozytywnie mnie zaskakaują :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Super opakowanie! idealnie nadawałby się na jakiś prezent:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kiedy chodziłam do szkoły kosmetycznej miałyśmy szkolenia z Chantarelle.

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie znam tych produktów z własnego doświadczenia, jedynie z blogów bo ostatnio głośno o tych kosmetykach ;)
    Peeling może bym wypróbowała, ale cena faktycznie dość wysoka i ten skład jest strasznie długi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skład azjatyckich kremów bb też jest długi a są rewelacyjne.

      Usuń
  22. prezentuje się niesamowicie :) piękne zdjęcia :) podziwiam zwłaszcza teraz, kiedy sama nie mam mojego aparatu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, i współczuję braku aparatu bo zawsze lubiłam oglądać Twoje zdjęcia.

      Usuń
  23. ja też niestety nie bywam w takich miejscach...

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie znam tych kosmetyków niestety :) Trochę tą idealną wizję zepsuły mi te parabeny w składzie :(

    OdpowiedzUsuń
  25. taki produkt z chęcią zaproszę do siebie!

    OdpowiedzUsuń
  26. Zaciekawiłaś mnie tym produktem.

    OdpowiedzUsuń
  27. Wygląda pięknie i mega profesjonalnie.

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie używałam jeszcze kosmetyków tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  29. Używam tego peelingu i jestem bardzo zadowolona, bo łączy delikatność ze skutecznością. Zdecydowanie mój nr 1 wśród kosmetyków tej marki, które używałam.

    OdpowiedzUsuń
  30. Zastanawiałam się nad tym peelingiem, ale póki co nie przekonałam się do tych enzymatycznych i pozostaję wierna tradycyjnym zdzierakom :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.