Ducray Keracnyl, balsam do ust

By grudnia 02, 2015 ,

Markę Ducray poznałam nie dawno bo latem tego roku i dziś chciałabym Wam ja przybliżyć oraz zrecenzować kosmetyk do pielęgnacji ust, który zaskoczył mnie podwójnie. Wszystko zaczęło się od wygranego rozdania. Ostatnio nie dopisuje mi tak bardzo szczęście ale mam nadzieję, że los się wkrótce odwróci może w Lotto :). Zapraszam na recenzję. 
balsam do ust
Opakowanie przypomina kosmetyki apteczne. Kartonik jest ładny i zawiera wszystkie informacje o kosmetyku. W środku jest też ulotka, której do tej pory nie przeczytałam. Balsam znajduje się w plastikowym, elastycznym opakowaniu, które można nazwać tubką. Kosmetyk wydobywamy wyciskając go. Według mnie jest bezzapachowy. Pachnie jak naturalna wazelina. Jego konsystencja w dużej mierze zależy od temperatury otoczenia. Jest bardziej albo mniej wazelinkowata, kremowa ale nigdy nie płynna.
balsam do ust
Balsam do ust Ducray zaczęłam stosować latem, w okresie wakacyjnym, w pracy gdzie nie mam klimatyzacji. Było ciężko i gorąco. Symulowałam nawet udar ale to nie przekonało kadry do zakupu klimatyzatora. Mniejsza o tym. Jak wiecie przechodziłam kurację lekiem axotret. Obecnie właściwie już go nie biorę. Ma on bardzo wysuszające działanie, sprawia , że skóra się łuszczą a najgorzej wyglądają usta. Ciągle spękane. W moim przypadku nie było aż tak ekstremalnie bo brałam nie dwie tabletki dziennie a jedną na tydzień. Zawsze bardzo dbam o pielęgnację ust tak samo maniakalnie jak i dłoni. Właśnie do stosowania w takich przypadkach jak mój ten balsam został stworzony. Szkoda, że nie wiedziałam o tym gdy zaczynałam swoją przygodę z retinoidami i byłam sucharem.
W tamtym- letnim okresie zaczęłam używać balsam regenerujący do ust podczas kuracji antytrądzikowej  Ducray Keracnyl. Zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Nadal świetnie nawilża i chroni usta przed czynnikami zewnętrznymi. Moje nie są spękane. Zostało mi go całkiem sporo. Znów do niego wróciłam bo chcę zdenkować pootwierane kosmetyki. To co mnie zaskoczyło to… skład. Byłam w szoku, gdy okazało się, że na pierwszym miejscu jest parafina. Balsam używałam nie czytając go wcześniej. Ten składnik nie kojarzy mi się dobrze. Nie toleruję go w kremach do twarzy, unikam w peelingach do ciała ale w przypadku ust sprawdził się doskonale
balsam do ust
Cienka warstwa parafiny zabezpiecza usta. Tworzy barierę ochronną przed mrozem i  wiatrem. W składzie nie ma wody dlatego jest to balsam idealny do stosowania szczególnie o tej porze roku. Kosmetyki z dużą ilością wody podczas mrozów, nie pomagają a szkodzą skórze. Moje usta podczas okresu gdy stosuję ten balsam są miękkie, zdrowe i odżywione.  
balsam do ust
Balsam regenerujący do ust podczas kuracji antytrądzikowej Ducray Keracnyl dobrze się u mnie sprawdził i mocno mnie zaskoczył. Jest na bazie parafiny jednak jego działanie okazało się zaskakująco skuteczne. Jego wydajność jest olbrzymia. Mnie wystarczy maleńka kropelka. Oczywiście w ciągu dnia używam go kilkukrotnie bo szybko się  zjada. Jest to na tyle tani balsam, że warto go wypróbować. W drogerii iperfumy w cenie regularnej znajdziecie go za 16,90 zł. zdarzają się jednak promocje.

ZOBACZ TAKŻE

41 komentarze

  1. Ja czytałam teraz o balsam z samą lanolina chyba dr lips, podobno działa cuda :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Może faktycznie na zimę parafina może się sprawdzić ochronnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam wcześniej o nim :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Parafinę moja skóra znosi bardzo dobrze, więc jej nie unikam, szczególnie w smarowidłach do ciała i ust :) Nie znam jeszcze tej marki, ale balsam wydaje się być ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to super, w tym balsamie zaskoczyła mnie ale działanie jest pozytywne

      Usuń
  5. Nie miałam z nim styczności, ale podoba mi sie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. parafina na usta może być ale na twarz bym tego nie zniosła :) dosyć ciekawy balsamik , niestety nie kojarzę firmy.
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też na twarz bym jej nie nałożyła.

      Usuń
  7. Nie dla mnie, na ustach unikam parafiny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ma super właściwości ochronne, ja na pewno dalej podczas mrozu będę używała ten balsam

      Usuń
  8. Parafina w produktach do ust według mnie jest całkiem okay, dobrze chroni przed wiatrem i zimnem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oo, nie wiedziałam, że Ducray ma też balsamy do ust ;) Ja teraz używam ogólnie wszystkiego co mam do ust namiętnie, bo moje usta coś ostatnio podupadły na wyglądzie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam też szampon i inne kosmetyki tej marki. :) moje usta też mają lepsze i gorsze dni ale ten balsam jest bardzo pomocny

      Usuń
  10. Nie znałam tego balsami wcześniej

    OdpowiedzUsuń
  11. w kremach do twarzy teżunikam parafiny, ale w balsamie do ust mogę ją znieść

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie słyszałam o nim. Parafina źle na mnie nie działa wiec chętnie go wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  13. Balsamy do ust ratują moje usta w chłodne dni:) Parafina jako tako mi nie przeszkadza

    OdpowiedzUsuń
  14. jeślii chodzi o stopy, dłonie i usta, parafiny nie demonizuję :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zaciekawił mnie ten kosmetyk.

    OdpowiedzUsuń
  16. Na mnie bardzo dobrze działa masełko z TBS :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jesień i zima to czas, gdy często lubię zmieniać i wypróbowywać balsamy...tego nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kurację antytrądzikową mam już za sobą, a produkt do ust miałam od razu z lekami dodany :) Niestety nie lubię takiej formy balsamów, no i raczej nie szukam już takiego produktu więc sie nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie słyszałam o nim, ale fajnie, że działa. :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Też pierwszy raz o nim czytam, ale szczerze mówiąc nie zaciekawił mnie mimo tego, że dobrze się spisał :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jeszcze się nie spotkałam z balsamem do ust w takiej formie.

    OdpowiedzUsuń
  22. Wygląda na porządny regenerator.

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo zachęcający balsamik.

    OdpowiedzUsuń
  24. Parafina przy zimowej temperaturze dobrze się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Chętnie spróbowałabym go na okres zimowy bo mam strasznie spierzchnięte usta.

    OdpowiedzUsuń
  26. Pierwszy raz widzę ten balsam. Ja zazwyczaj używam Carmexa a na ekstremalne dni mam Blistex.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.