Skin79 Snail Nutrition BB Cream

By października 23, 2015

Moja przygoda z kremami BB rozpoczęła się ok. 5 lat temu od Garniera, który jako pierwszy wszedł na nasz rynek. Najjaśniejszy odcień Light niestety okazał się dla mnie znacznie za ciemny a ponad to miał pomarańczowe tony. Dodatkowo zerowe krycie i absurdalnie duży połysk na mojej suchej skórze całkowicie go skreśliły. Później testowałam jeszcze kilka innych pseudo kremów BB. Żaden z nich jednak nie okazał się dla mnie odpowiedni. Dopiero w tym roku po użyciu kilku próbek prawdziwych azjatyckich kremów BB Skin 79 zdecydowałam się na zakup pełnowymiarowego opakowania na Puderek.com.pl przy okazji kupiłam lakiery hybrydowe Semilac i dzięki temu nie płaciłam za wysyłkę bo przy zakupach powyżej 150 zł. Jest darmowa.
Skin79 Snail Nutrition BB Cream to odżywczy krem BB zawierający 45% wyciągu ze śluzu koreańskiego ślimaka, który regeneruje skórę, odżywia ją i dogłębnie nawilża. Bogaty w wyciągi roślinne takie jak wąkrotka indyjska, która przyspiesza regenerację i zapobiega mikrouszkodzeniom skóry, wyciąg z brzozy wspomaga nawilżanie, a Linaria japonica chroni skórę przed czynnikami zewnętrznymi. Krem dodatkowo zawiera adenozynę oraz peptydy, które wygładzają zmarszczki. Działa rozjaśniająco, kojąco i przeciwzmarszczkowo. Zatrzymuje wilgoć w głębszych warstwach skóry. Przeznaczony dla cery wrażliwej, suchej, z przebarwieniami bliznami. Skóra jest rozświetlona, wygląda młodziej. Waga 40 g
Biorąc pod uwagę odcienie oraz właściwości różnych kremów BB zdecydowałam się na krem ze śluzem ślimaka. Używam go od lipca albo sierpnia za każdym razem gdy się maluję. Nie potrzebuję już żadnego innego podkładu bo ten w 100% spełnia moje oczekiwania. Ponad to korzystając z promocji kupiłam wyprzedażowego Shinybox’a INSPIRED BY CHARLIZE MYSTERY, w którym także znajdował się krem BB Skin 79 ale w wersji GOLD. Choć mam go już ponad 3 miesiące, jeszcze nie otwierałam. Chcę najpierw zużyć co najmniej połowę tego ze śluzem ślimaka bo ich ważność to 12 miesięcy od rozpoczęcia, a ja bardzo wolno zużywam kolorówkę.
Krem znajduje się w bardzo ładnym opakowaniu z pompką. Jest ono nieprzezroczyste przez co nie widać zużycia. Ma kremową konsystencję, nie jest zbyt gęsty. Ładnie pachnie ale na szczęście tylko przez chwilę jest wyczuwalny. Kolor mógłby wydawać się ciemny ale po rozsmarowaniu doskonale wtapia się w skórę, wyrównuje koloryt i nigdzie się nie odcina. Krycie jest małe w stronę średniego. Jeśli chcemy zatuszować duże niedoskonałości to konieczny będzie korektor. Krem BB nakładam na wchłonięty krem na dziej choć zdarzało mi się go w największe upały stosować samodzielnie. Daje bardzo dobre nawilżenie . Po za upiększaniem twarzy i ukrywaniem zaczerwienień ma doskonałe właściwości pielęgnujące skórę i właśnie dlatego się na niego zdecydowałam. Nie znoszę stosować osobnych filtrów a z tym kremem zupełnie można to ominąć, ma spf 45 więc to dość wysoki faktor.
Jeśli potrzebujecie dużego krycia to ten krem BB na pewno Wam tego nie da. Jeśli tak jak ja lubicie czuć się i wyglądać naturalnie, akceptujecie drobne niedoskonałości i zależy Wam na ujednoliceniu kolorytu, zakryciu zaczerwienień i nawilżeniu skóry a ponad to macie jasną karnację polecam Wam kremy BB Skin 79. Niestety nie jest to najtańszy produkt bo kosztuje ok 99 zł. ale jednak jest wart tej ceny. Ten i inne kremy BB Skin 79 znajdziecie na Puderek.com.pl ja tam go kupiłam. 

ZOBACZ TAKŻE

75 komentarze

  1. Miałam próbkę, bardzo dobrze wyglądał na cerze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, pięknie a zarazem naturalnie.

      Usuń
  2. Ciekawy ten krem. Ostatnio bardzo polubiłam te azjatyckie kremy BB.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja uwielbiam kremy skin 79 odkąd zaczęłam ich używać i nie planuję przejścia na zwykłe podkłady

      Usuń
    2. kurcze czuję się bardzo zachęcona:D

      Usuń
  3. Miałam kilka próbek tych kremów, różnych serii i zupełnie nie mogę trafić z kolorem a szkoda, bo na buzi wyglądają świetnie i wcale ich nie czuć. Bardzo przyjemne lekkie produkty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda, ja szybko odnalazłam swój. są dość niestandardowe bo bardziej szare niż nasze europejskie

      Usuń
  4. Ale fajne opakowanie, a ja widzę go pierwszy raz :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bałam się zaryzykować i kupić pełnowymiarowy produkt więc zdecydowałam się na próbki. Jedynie klasyczna różowa spełniła moje oczekiwania, ale "ślimakowej" nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem, też miałam próbki, mnie najbardziej kolorystycznie odpowiada zielony

      Usuń
  6. Lubię kremy BB, teraz używam próbek koreańskich, ale bez śluzu ślimaka :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Żel ślimakowy mam i jestem zadowolona z jego działania. W kremie BB, to też fajna opcja. Przyznaję, że te koreańskie mnie coraz bardziej intrygują :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ooo takiej wersji jeszcze w żadnej internetowej drogerii nie spotkałam :) w ogóle te kremy były jeszcze rok temu sporo tańsze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, były tańsze. dużo różnych kremów bb znajdziesz na puderek.com.pl opisy wszystkich są świetne, wiadomo który, do jakiej cery pasuje.

      Usuń
  9. kurcze kuszą mnie te BB strasznie, chyba też sobie zafunduję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapomniałam dodać , ze ja go sobie na urodziny sprawiłam :) polecam.

      Usuń
  10. Ja z azjatyckimi kremami BB mam ten problem, że na mojej skórze mają za bardzo ziemisty kolor co niestety tylko zimą jakoś mogę wyrównać. Ale same w sobie są świetne, chociaż nie używałam zbyt wielu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz rację, one są bardziej jasne ale też szare od tych europejskich pseudo bb i podkładów.

      Usuń
  11. Tego Bebika jeszcze nie poznałam, ale kuszący jest nie powiem, filtr ma wysoki, więc chętnie zaopatrzę się w niego latem :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Najtrudniej jest pewnie trafić z kolorem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystkie są jasne. myślę, ze łatwiej dobrać sobie odcień kremu bb niż podkładu, bo one tylko wyrównują koloryt. nie tworzą maski i nie daję mega krycia

      Usuń
  13. Nie miałam produktów tej firmy, ale jestem ich coraz bardziej ciekawa :) Same dobre rzeczy o tych produktach czytam :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Zamówiłam właśnie pomarańczowy i zaczynam testowanie. Próbka, którą miałam mnie zachwyciła :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Za ciekawił mnie ten produkt z wyciągiem ślimaka, będe paczyć na składy tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  16. Śluz ślimaka jest bardzo zachęcający i takie ładne estetyczne opakowanie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawie wszystkie kremy bb skin 79 tak ładnie wyglądają, są też bardziej kolorowe.

      Usuń
  17. Używałam kremu BB różowego i byłam z niego zadowolona teraz już do Mnie idzie właśnie ten krem BB i mam nadzieje,że będę z niego zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam próbkę - tubeczkę tego kremu i powiem tyle - genialny. Mam wielką ochotę na pełowymiarowe opakowanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super, u mnie sprawdza się równie dobrze

      Usuń
  19. Mam złotą wersję i jestem zadowolona, ale jak mi się skończy planuje zakupić próbki i zobaczyć, który najbardziej mi odpowiada;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mam wersję gold ale na razie nie otwierałam jej.

      Usuń
  20. O tej wersji chyba jeszcze nie czytałam :). Wygląda fajnie i plus za filtr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie o te filtry mi chodziło bo bardzo nie lubię używać filtra dodatkowego, wolę gdy już jest w kosmetyku kolorowym lub kremie na dzień

      Usuń
  21. ja mam wersje w rozowm opakowaniu i jest boski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam próbki i też zrobiła na mnie dobre wrażenie, jest najpopularniejszy

      Usuń
  22. Miałam próbki dwóch kremów BB Skin79 ale u mnie jakoś się on nie spisał. Ciekawa jestem jak ta wersja by u mnie zdała egzamin. Moja przygoda z BB tez zaczynała się od nieszczęsnego Garniera ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. jestem ciekawa jakby u mnie się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo ciekawią mnie kremy BB tej marki, ale ciągle się nie zdecydowałam ze względu na cenę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są dość drogie ale w moim przypadku opakowanie pewnie starczy na rok więc wychodzi korzystnie.

      Usuń
  25. Muszę w końcu się skusić na jakiś prawdziwy krem BB ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja też testowałam wiele kremów BB jak stały się nowością w sklepach. Żaden jednak nie spełniał moich wymogów poza Eveline, który jednocześnie przykładał się do pogorszenia stanu mojej cery. Teraz znalazłam idealny krem BB z Loreal, Skin Perfection i już nie wyobrażam sobie innego ;)
    Tego kremu, który opisuje ani innych z tej serii nie miałam, spotykam je na blogach. Ciekawa jestem jakie byłyby moje wrażenia. Może kiedyś się skuszę. Jedno muszę napisać, że opakowania strasznie mi się podobają :) są chyba najładniejsze jakie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam jeden krem bb z eveline ale nie mogłam go używać bo był dla mnie znacznie za ciemny i ponad to pomarańczowy. ta seria loreal jest baardzo popularna i chwalona. myślę, że przy Twojej cerze problematycznej i tłustej ten ze śluzem ślimaka byłby zbyt bogaty.

      Usuń
  27. Ja mam wersję Vip Gold i na początku byłam z niej bardzo zadowolona, później jakoś myślałam,
    że jednak nie jest dla mnie i na chwilę obecną znów ją bardzo polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo a to ciekawe, też mam wersję gold ale jeszcze czeka na swoją kolej. i długo sobie poczeka bo od sierpnia używam ślimaczka i pewnie na rok mi wystarczy

      Usuń
  28. uwielbiam ich opakowania, ten tutaj dobrze się u mnie sprawdził ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. miałam go na swojej wishliście, ale po większych przemyśleniach chyba mi nie bedzie służył

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że ta wersja jest dla Ciebie za bogata. wybierz matującą i bardziej kryjącą bo ten tylko wyrównuje koloryt

      Usuń
  30. Bardzo lubię bebiki, muszę kiedyś wypróbować o inne marki :-)

    OdpowiedzUsuń
  31. Odpowiedzi
    1. polecam od razu pełnowymiarową wersję.

      Usuń
  32. Intrygujesz i kusisz... jak zwykle z resztą :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja jeszcze żadnego azjatyckiego kremu BB nie stosowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam to zupełnie inna, lepsza bajka od tych typowo europejskich pseudo kremów bb

      Usuń
  34. miałam kiedyś próbki złotego bb i różowego, oba bardzo lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Kiedyś na pewno wypróbuję jakiś azjatycki krem BB :)

    OdpowiedzUsuń
  36. używam innego kremu bb, ale tak bardzo mi odpowiada jego działanie, że chyba zainwestuję w kolejne :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Muszę kiedyś wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ładne opakowanie. Wydaje się być ciekawy. :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ładne opakowanie. Wydaje się być ciekawy. :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Taka wysoka ochrona przeciwsłoneczna, to chyba warto, szkoda że nie czytałam o nim wcześniej .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem pewna, że kremy bb skin 79 bardzo by Ci odpowiadały

      Usuń
  41. Na razie czytam o nim na blogach, ale sama nie wiem czy się skuszę, bo ciężko mi idzie zużywanie tego typu kosmetyków. Na pewno 12 miesięcy dla mnie to za mało:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmm, ja krem ślimakowy zużyłam właśnie w rok, ale sięgałam też po inne warianty od czasu do czasu, m.in. po ten. więc standardowe zużycie takiego kremu przy makijażu max 5 razy w tygodniu to ok pół roku

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.