Hity i kit Yankee Candle

By 09:03:00 ,

Witajcie, Od połowy października cieszę się chwilą, która trwa. Nie żyję już w pośpiechu a odpoczywam i najwięcej czasu spędzam w domowym zaciszu. Dyżury przeciwpożarowe skończyły się więc teraz mam już wolne. W tym roku było niesamowicie sucho co wiązało się z większą palnością lasu. Mieliśmy co robić. Teraz swój dzień nie zaczynam od kawy a od zapalenia świecy lub kominka z pachnącym woskiem, zaraz po wstaniu z łóżka. Dopiero później, ciesząc się rozchodzącym zapachem po domu, piję kawę. Niestety ta sielanka nie długo się skończy bo od poniedziałku zaczynam miesięczny kurs z rachunkowości cz 2. Oby nie było tak nudno jak za pierwszym razem... Dziś opowiem Wam o kolejnych cudownych woskach Yankee Candle, które pochodzą z mojej ulubionej mydlarni Chocobath.pl Zapraszam. 
Egyptian Musk Zapach wosku jest bardzo delikatny . Po odpaleniu czuć go słabiej niż wąchając na sucho, mimo, że maksymalnie zapełniłam swój kominek. Dla mnie to minus bo czuć go tylko w pobliżu a nie w całym, dużym pomieszczeniu. Zapachu nie mogę nazwać brzydkim, jest po prostu mało wyrazisty. Czuć w nim piżmo i elementy drzewne ale wanilii nie. To mój ulubiony element zapachów i jestem na nią wyczulona. Kojarzy mi się trochę z rozgrzanym pustynnym piaskiem. Moja ocena 3+/5. Wosk idealny do małych pomieszczeń i dla osób, których drażnią intensywne zapachy. 
Kilimanjaro Stars cudowny, urzekający i seksowny. Bardzo męski i charakterystyczny. Piękny i mocny jak trwałe, ekskluzywne perfumy. Nic tylko palić i się zachwycać. Każdej z Was będzie kojarzył się pewnie z chłopakiem lub mężem. To mój niekwestionowany ulubienie z tej bardzo udanej kolekcji.  Kilimanjaro Stars jest ciepły, otulający i swojski a zarazem świeży i nieduszący. To połączenie czystego górskiego powietrza z ziołową i nieco chłodną miętą. Nie można go jednak nazwać rześkim. Jeśli lubicie "męskie " zapachy to musicie go mieć! Moja ocena to max 5/5! 
Madagaskar orchid . Zapach suchego wosku to połączenie kwiatowych nut z czymś słodkim ale świeżym zarazem. Jest to aromat dość mocny ale nie duszący i nie mdły. Dla mnie bardzo przyjemny bo uwielbiam kwiatowe nuty. To moja ulubiona kategoria zapachów. Nie przypomina domowego storczyka. Zapach jest bardziej egzotyczny, tajemniczy i mocny także po rozpaleniu w kominku. Tym razem użyłam znacznie mniejszej ilości wosku niż zazwyczaj a mimo to zapach wypełnił cały pokój. Pachnie fantastycznie! Trochę jak jesienne perfumy eleganckiej pani.  Moja ocena 5/5 
Serengeti Sunset     jest bardzo zaskakujący. Pachnie pieprzno- cytrusowo, prawda, że oryginalne połączenie? Czuć w nim drewno i bursztyn oraz tą słodko- świeżą nutę owoców. Jest tu też jakiś element kwiatowy ale nie wysuwa się na prowadzenie. Zapach jest moim odkryciem. Dawno nie miałam czegoś tak innego od wszystkiego co już znam. Bardzo przyjemny i przede wszystkim na popołudnia i wieczory. Średnio intensywny, nieprzytłaczający.  Moja ocena 5/5. Drugiego takiego nie znajdziecie. 
Prawie cała kolekcja najnowszych wosków doskonale się u mnie sprawdziła, przypadła mi do gustu. To co ją charakteryzuje to oryginalność. Każdy zapach jest zupełnie niepowtarzalny, specyficzny i tajemniczy. Doskonały na tą porę roku. Wszystkie woski Yankee Candle, o których wspominałam oraz wiele innych pachnących dobroci znajdziecie w Chocobath.pl . Polecam zaglądać do zakładki wyprzedaż, tam ceny ostatnich sztuk są jeszcze atrakcyjniejsze.
Znacie te zapachy? Co o nich myślicie?

ZOBACZ TAKŻE

61 komentarze

  1. Chętnie bym wszystkie przygarnął :D Super recenzja:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czasem i wśród perełek trafi się nieciekawy produkt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam wszystkie te zapachy i lubię wszystkie poza Kilimanjaro Stars :p

      Usuń
  3. Znam Madagaskar orchid i Serengeti Sunset moi ostatni ulubieńcy:) muszę spróbować zmienić swój rozpoczynający się dzień będę palić pierwsze wosk, a potem dopiero zacznę parzyć kawę - taka zmiana może okazać się fajnym pomysłem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam tak rozpoczynać dzień chociaż jeden w tygodniu, będzie przyjemniejszy,

      Usuń
  4. Kilimanjaro Stars chętnie bym przygarnęła :o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cudny jest, chciałabym mieć wielką świecę o tym zapachu

      Usuń
  5. Raczej nie jestem jedną z tych co szaleją za takimi rzeczami.

    OdpowiedzUsuń
  6. u mnie pali się jakiś owocowy zapch yc:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam żadnego z nich, ale trzy trafiły na moją listę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. czytałam z wielką uwagą twoje opisy bo szykuję się do zamówienia:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że Egyptian musk pachnie tak delikatnie :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam żadnego z tych zapachów :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę w końcu zmotywować się i kupić te woski, bo jestem tak bardzo ciekawa tych ich wszystkich zapachów ;d

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja ostatnio też z rana odpalam kominek i nadaje świetny klimat :) aż chce się poczuć zapach.
    Mam wszystkie zapachy z tej serii i napiszę szczerze, co komentowałam też u siebie, że Egyptian Musk strasznie mnie zawiódł, myślałam , że będzie to taki zapach mydlany, a tutaj okazał się śmierdzieć mi starym, spoconym panem :/
    Wczoraj paliłam Serengeti Sunset i podobał mi się bardziej, najmocniej na sucho z całej czwórki i po odpaleniu też mi się podoba, ale jest słabiutki :( już dzisiaj musiałam wymienić na inny zapach bo nie pachnie prawie wcale.. reszta jeszcze czeka na swoje odpalenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja każdą cząstkę wosku palę tylko raz.

      Usuń
    2. Niektóre są tak mocne, że spokojnie starczą na dwa, trzy razy..ale nie w przypadku tych dwóch z tej serii, które miałam okazję używać.

      Usuń
  13. nie znam, ale będę teraz polować na madagaskar orchid :)

    OdpowiedzUsuń
  14. jestem pewna że Kilimanjaro Stars mógłby mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba wypróbuję dwa ostatnie bo dobrze się zapowiadają :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znam żadnego z tych zapachów.

    OdpowiedzUsuń
  17. jezu haha zamiast Serngeti Sunset przecyztalam spaghetti hahaha

    OdpowiedzUsuń
  18. nie znam tych zapachów, ale z chęcią bym poznała :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kilimanjaro Stars bardzooo mnie kusi :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam nadzieję, że mi się spodobają :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam świece zapachowe, przygodę z woskami dopiero zaczęłam. :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Egyptian Musk – nie spodobał mi się… po za tym że pachnie jak zapach mojego ex… nie po doba mi się.

    Kilimanjaro Stars – super zapach, bardzo mi się spodobał zmieszany z Madagaskar orchid, oba fajnie udane
    Serengeti Sunset - już go chyba nie za bardzo pamiętam...

    OdpowiedzUsuń
  23. Słyszałam, że Kilimanjaro Stars jest hitem. Niedługo chce go spróbować

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam Kilimanjaro i pomimo,że to faktycznie męski zapach bardzo przypadł mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  25. orchidei zapach mnie zastanawia:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Z całej gromadki wąchnęłabym orchideę.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja tam rachunkowość lubię :) mnie nie nudzi :p Powodzenia na kursie ! :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Znam niewiele zapachów YC, ale jak czytam opinie na ich temat, widzę, że wszystko zależy od indywidualnych upodobań :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jestem dopiero przed zakupem YC a już chcę wszystkie wypróbować;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Kilimanjaro Stars koniecznie muszę sobie kupić - lubię tego typu zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Akurat tych zapachów nie znam, ale ostatnio bardzo polubiłam Honey Glow :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Tych zapachów jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  33. Ten ostatni zapach mnie zaciekawił.

    OdpowiedzUsuń
  34. Dwa ostatnie bardzo mnie zainteresowały. Obecnie pale Christmas Eve i w domu jakoś tak świątecznie się zrobiło :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Jak na razie kupiłam swój pierwszy wosk, ale mam ochotę na więcej :) Zwłaszcza ten niebieski zwrócił moją uwagę, bo bardzo lubię męskie zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Kusisz.... Obserwuję:) Nie wiem czemu dopiero teraz:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.