Zdrowa i piękna opalenizna z Vita Liberata

By września 28, 2015

Kiedyś piękna opalenizna kojarzyła się z dobrobytem. Tylko osoby zamożne było stać na zagraniczne wycieczki lub nawet na dłuższy pobyt nad naszym morzem. Później nadeszła era solariów. Zyskała popularność przede wszystkim wśród młodych dziewczyn, którym zależało na szybkim efekcie. Opalenizną można było cieszyć się  nawet zimą.  Naszedł czas gdy po latach zaczęliśmy dostrzegać  skutki opalania się.  Ja przestałam się opalać w wieku 25 lat, tzn. że od 3 w ogóle nie wystawiam skóry na promienie słoneczne oraz w okresie letnim używam filtrów. Zbiegło się to z założeniem Babskiego Kącika. Dzięki blogowaniu i czytaniu wielu artykułów o tym jak zachować zdrowy i młody wygląd skóry mam większą świadomość tego co jej szkodzi. 

Od producenta: Luksusowa formuła lotionu zawierająca Aloe Vera oraz Masło Shea łagodzi i intensywnie nawilża skórę równocześnie nadając  jej  stopniowy i delikatny efekt muśnięcia słońcem który utrwala się w ciągu 4 - 8 godzin.  Regularne stosowanie produktu pozwala utrzymac bądź pogłębić uzyskany rezultat. Moisture Locking System utrzymuje nawilżenie skóry do 72 h, technologia Odour Remove pozbawia preparat przykrego zapachu zaś składniki organiczne sprawiają, że opalenizna zanika w równomierny sposób.
Ciało opalone wygląda szczuplej, zdrowiej a ponad to niektóre kolory ubrań lepiej prezentują się gdy jesteśmy lekko przybrązowione. W tym roku tak jak w kilku ostatnich zrezygnowałam z opalania się ale nie z opalenizny. Jak to możliwe? Używam produktów Vita Liberata. To jedno z moich blogowych odkryć, które najbardziej mnie cieszy i ułatwiło mi życie. Gdy wszystkie podkłady a nawet kremy bb są dla mnie za ciemne nakładam produkty  Vita Liberata. Nie muszę kupować nowych podkładów, do nich dostosowuję odcień swojej skóry.

Lotion można nakładać na dwa sposoby. Za pomocą rękawicy lub palcami, wypróbowałam obie metody. Kosmetyk dość dobrze zmywa się z dłoni. Znacznie lepiej niż lotion z pompką, który bezwzględnie należy używać w połączeniu z rękawicą jeśli nie chcemy mieć przebarwionych dłoni przez kilka dni. Kosmetyk jest bezzapachowy. Zupełnie nie pachnie. Ma bardzo ciemny brązowo- złoty odcień. Dzięki temu widać gdzie go nałożyliśmy i w razie czego zawsze można to skorygować. Za pierwszym razem nałożyłam go gdy miałam dzień wolny od pracy i nie zamierzałam nigdzie wychodzić. Zajęłam się domowymi obowiązkami. Fabulous Self Tan Lotion Medium służy mi jedynie do twarzy i szyi. Dlatego, że mam jeszcze lotion z pompką, który postanowiłam wykorzystać do ciała. Tak je podzieliłam choć oba można używać do wszystkich części twarzy i ciała.

Przy pierwszej aplikacji postępowałam zgodnie ze wskazówkami producenta. Najpierw zrobiłam peeling a następnie na oczyszczoną i suchą skórę twarzy nałożyłam kolistymi ruchami rękawicy małe porcje lotionu. Następnie nie smarowałam się żadnymi kremami. Skóra była w odpowiednim stopniu nawilżona, nie świeciła się ale nie była napięta. Taka w sam raz.  Moja buzi momentalnie zmieniła odcień na złoto- brązowy z nutą pomarańczy. Nie przeszkadzało mi to zupełnie i nie rzucało się jakoś szczególnie w oczy. Po 4 godzinach delikatnie umyłam twarz. Nabrała bardzo ładnego odcienia. Stała się świetlista, ciepła i o 2 tony ciemniejsza, muśnięta słońcem. Efekt jest bardzo subtelny, zdrowy i po prostu ładny. Zupełnie nie kojarzy się ze sztuczną opalenizną. Wygląda naturalnie. 
Obecnie lotionu używam raz w tygodniu na twarz. Czasami nawet rzadziej. Nie po to aby moja skóra była co raz bardziej opalona bo aby to uzyskać musiałabym zdecydowanie częściej aplikować ten kosmetyk. Po lotion sięgam aby podkłady, które mam i chcę zużyć były dopasowane idealnie do odcienia mojej skóry. Gdy jest naturalna- nawet najjaśniejsze fluidy są dla mnie za ciemne.
Produkty Vita Liberata są fantastyczne! Nigdy nie spotkałam negatywnej lub nawet neutralnej opinii o nich. Każdy kto ich spróbował wie, że nie są to zwykłe samoopalacze o niezbyt przyjemnym zapachu i kiepskim składzie. Vita Liberata to nowa era opalenizny, która wygląda doskonale- jak naturalna a nie tylko nie szkodzi skórze, a nawilża ja i łagodzi podrażnienia dzięki dużej zawartości soku z aloesu i masła shea. Ponad to z czasem gdy robimy sobie przerwę w używaniu to po prostu blednie, nie robi plam. Schodzi równomiernie. 
Produkty Vita Liberata znajdziecie w perfumerii Sephora oraz w niektórych drogeriach internetowych np. iperfumy ale w znacznie wyższej cenie. Znacie je? 

ZOBACZ TAKŻE

59 komentarze

  1. Ja właśnie nie cierpię samoopalaczy przez ich wstrętny zapach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. era śmierdzących samoopalaczy dawno minęła. Ten jest w ogóle bez zapachu.

      Usuń
  2. Nie lubię takich kosmetyków... Wr.. :)
    Zapraszam do mnie, gdzie jest nowa notka, w której można kupić bransoletki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to nie jest jakiś tam samoopalacz, to kosmetyk najwyższej jakości!

      Usuń
  3. Bałabym się chyba zastosować samoopalacz na twarz ;) Choć akurat Ty trochę mnie przekonujesz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. używając produktów Vita Liberata obawy są zbędne.

      Usuń
  4. ja tylko ubolewam ze 6 mies maja daty:(

    OdpowiedzUsuń
  5. wierzę że jest fantastyczny, ale nie używam takich produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam, zaraz obok pianki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) każdy kto używał czegoś z Vita Liberata zrozumie ten fenomen i nasz zachwyt :)

      Usuń
  7. Również mam wersję z pompką, ale jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pamiętaj, że od otwarcia na zużycie masz 6 miesięcy.

      Usuń
  8. Fajna sprawa taki samoopalacz; )

    OdpowiedzUsuń
  9. I love your blog!
    Do you want to support each other's blog by following each other?:) Please let me know if you do so I can follow you right back x

    kisses

    http://nastyadeutsch.blogspot.ru/

    OdpowiedzUsuń
  10. O kurde jaki kolor. Ja zaczęłam chodzić teraz na solarkę aby koloru nabrać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdy chodziłam do liceum byłam klika razy na solarium ale teraz od lat już się nie opalam w ten sposób ani na słońcu bo szkoda mi skóry. samoopalacze są bezpieczniejsze.

      Usuń
  11. Bardzo lubię markę tych kosmetyków :) miałam już trzy i z każdego jestem bardzo zadowolona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vita Liberata chyba nigdy nikogo nie zawiedzie :)

      Usuń
  12. Jestem ciekawa tych produktów, wiele dobrego o nich czytalam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Tyle dobrego czytałam o tej serii produktów, że normalnie jak w bajce :D

    OdpowiedzUsuń
  14. nie znam tej marki, ale ten produkt mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam osobiście ale czytałam bardzo dużo pozytywnych recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam próbke,ale jeszcze nie odważyłam się użyć.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja raczej nie stosuję tego typu produktów, ale słyszałam dużo dobrego o tej marce.

    OdpowiedzUsuń
  18. Pierwszy raz spotykam się z tą marką. Zapamiętam na dłużej bo korci ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. muszę w końcu przetestować ten samoopalacz od nich!

    OdpowiedzUsuń
  20. ja aktualnie wracam do swej białej karnacji ;D

    OdpowiedzUsuń
  21. czegoś takiego szukałam!
    też mam bardzo jasna cere i wszystkie podkłady sa zbyt ciemne ;//

    jaka cena tego cudeńka ?;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ok. 80 zł. ale wystarczy Ci na pół roku i możesz używać na cale ciało i twarz

      Usuń
  22. tej wersji nie znam, ale mam inną i lubię, super efekt

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo lubię produkty tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Czytałam sporo o nim ostatnio, nie miałam go jednak i nadal boję się używać samoopalaczy.

    OdpowiedzUsuń
  25. Brzmi ciekawie! Ja nadal się zachwycam samoopalaczem w piance, choć już dawno mi się skończył. Był fantastyczny!

    OdpowiedzUsuń
  26. Żałuję, ze nie miałam okazji poznać tego kosmetyku, bo opalenizny słonecznej unikam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też nie opalam się na słońcu ani w solarium, nie chcę krzywdzić swojej skóry

      Usuń
  27. Polubiłam tego typu kosmetyki, więc chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Tyle dobrego o tych kosmetykach czytam :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Chociaż nie wiadomo jak dobry mógłby być to produkt ja i tak narobiłabym sobie nim plam i innych niedociągnięć ; d Dlatego wolę unikać tego typu produktów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. używając rękawicy nie można narobić sobie plam, aplikacja produktów Vita LiBERATA jest banalnie prosta

      Usuń
  30. Ja nawet lubie byc blada jedynie w lato sie opalam na sloneczku ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. strasznie mnie kusi żeby wypróbować..

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.