Świece Glade by Brise

By września 06, 2015 ,

Świece tworzą niesamowity nastrój. Wprowadzają spokój, harmonię i romantyczny klimat. Właśnie za to je uwielbiam oraz za zapach. Najczęściej wybieram właśnie te pachnące a nie tylko ozdobne. Dzisiejszy post będzie poświęcony świecom, które z pewnością zna każda z Was. Glade by Brise możemy spotkać wszędzie w każdym markecie a nawet mniejszych sklepikach. Z dostępnością nie ma problemu. Ceny też nie są wysokie bo oscylują w granicach 10-20 zł. Ich czas palenia wynosi ok. 30 godzin czyli dość sporo jak na niską cenę. Wszystkie świece, które dziś pokazuję pochodzą z tej samej kolekcji. Składają się z tak naprawdę dwóch zapachów co widać po woskach w szkle. Z ciemniejszego przechodzą w jaśniejszy. Ułożone są jeden na drugim. Dzięki etykiecie wiadomo, który jest który, z resztą po zapachu również da się to odgadnąć.
Wszystkie te świece mam już od kilku miesięcy. Kupiłam je wiosną. Na początku pełniły rolę dekoracyjną, dopiero później zaczęłam je palić. Mimo to ich zapach cały czas jest tak samo mocno wyczuwalny, nie wywietrzał. To bardzo duży atut.
Sandalwood & Vanilla, To mój ulubiony zapach z tej kolekcji świec. Bardzo perfumowany i kuszący. Nawet seksowny. Świeca uwodzi od razu po zapaleniu. Pierwsze skrzypce grają nuty egzotyczne i drzewne, później do nich dołącza słodka, apetyczna wanilia.  Zapach jest doskonale skomponowany. Mnie relaksuje i wprowadza w dobry  nastrój. Przypomina trochę wersję light Aliena- perfumy, które mam i kocham, a do których tęsknię bo są zbyt ciężkie do noszenia w lato.

Warm space & Amber . Świeca o  zapachu bursztynu i rozgrzewających, aromatycznych przypraw: cynamonu, gałki muszkatołowej, kardamonu i anyżu gwieździstego. Wszystkie te przyprawy są bardzo silnie wyczuwalne. Na opakowaniu znajduje się informacja aby zachować ostrożność i nie przebywać w bliskiej odległości od świecy jeśli jesteśmy wrażliwi na zapachy. Według mnie jest idealna na jesień. Ja lubię, mocne, charakterystyczne i intensywne aromaty. Na pewno nie jest dla każdego.

Cosy Apple & Cinnamon + Carem Apetyczna szarlotka doprawiona odrobiną cynamonu, który podkreśla smak i zapach jabłek. Delikatny, nieco waniliowy krem nadaje delikatności i sprawia, że nabieramy ochoty na kolejny kawałek. Aromat jest bardzo przyjemny, nie ciężki i mimo korzennych przypraw odpowiedni na każdą porę roku, nie tylko jesień czy zimę.  Intensywności zapachu jest średnia. Umieściłabym go pomiędzy dwoma poprzednimi. 
Inne zapachy z tej kolekcji Glade   to m.in. Blackberry Frost & VanillaPomegranate & White Flowers . Niestety trudno jest je kupić stacjonarnie, a nawet przez internet. Ja się na nie, nie natknęłam w żadnym sklepie.  Jeśli się to zmieni to na pewno się na nie skuszę. Tymczasem Na stronie drogerii iperfumy odnalazłam właśnie zapachy Luminous Apple Spice and Vanilla i Velvet Tea Party and Vanilla  , które na pewno dołączą do mojej kolekcji w najbliższym czasie.

Wszystkie świece wyglądają uroczo. Nie palone przez wiele miesięcy nie tracą swoich właściwości zapachowych. Po odpaleniu intensywnie pachną, każda na swój sposób. Wszystkie zapachy trafiły w mój gust. Gdyby było inaczej to bym ich nie kupiła. Zaletą jest opakowanie. Przez papierową ramkę można spokojnie powąchać świece przed zakupem.  Najbardziej urzekła mnie zapach  Sandalwood & Vanilla. I chętnie do tej świecy w przyszłości wrócę. Uwielbiam drzewne aromaty i słodką, ciepłą wanilię.
Pytałyście kiedyś co robię ze szklanymi „opakowaniami” po świecach. Nie wyrzucam. Nazbierało mi się ich całkiem sporo, szczególnie tych z PartyLite. Gdy są gładkie bez żadnych napisów czy wzorków wykorzystuję je w kuchni. Po dokładnym usunięciu resztek wosku i umyciu, jak najbardziej się do tego nadają.  Służą jako szklanki do drinków czy napoi. Te mają wyjątkowo przyjemny dla oka kształt więc na pewno również ich nie wyrzucę. Też tak robicie?

ZOBACZ TAKŻE

69 komentarze

  1. niby fajne ale te laczenia zapachow jakos nie dla mnie obecnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wąchając na sucho, nigdy nie wiadomo jak pachnie ten na spodzie ale lubię te świece.

      Usuń
  2. Ja uwielbiam świece zapachowe, Mam jedną którą kupiłem rok temu i nawet jej nie zapaliłem bo tak pięknie pachnie że nie trzeba jej odpalać:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam chyba ze dwadzieścia. Nie żałuj- pal!

      Usuń
  3. Nie miałam nigdy tych świeć :) Mam wrażenie, że te zapachy będą dla mnie zbyt intensywne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy od zapachu ale ja jestem zadowolona.

      Usuń
  4. dla mnie te świece w ogóle nie pachną po odpaleniu, i tez źle się wypalają . za taką cenę oczekuję czegoś lepszego.
    a szklane słoje itp też wykorzystuje do innych celów po wypaleniu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasami wypalają się krzywo ale wtedy owijam j folią aluminiową , temperatura w słoiczku wyrównuje się i jest ok.

      Usuń
  5. Chyba skuszę się na jakąś świece o jesiennym zapachu :) Na razie goszczą u mnie świeczki z Ikei. Też nie wyrzucam szklanych pojemniczków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że nie jestem jedynym chomikiem, żal wyrzucić takich ładnych

      Usuń
  6. W koncu pogoda sprzyja paleniu świec ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. nigdy nie wyrzucam tych opakowań :D wyglądają bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Te świeczki bardzo ładnie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też zdarzyło mi się wykorzystać szkło po świecy jako szklankę:D tych nie miałam chyba jeszcze, ale ładnie wyglądają

    OdpowiedzUsuń
  10. Też wykorzystuje szkło po świecach :D

    A te świece z brise są na prawdę przyjemne :) Ja miałam z innej kolekcji i byłam bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Te świece wyglądają jak jakieś desery do zjedzenia :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Idzie jesień a wraz z nią sezon na świeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wszystkie szklane opakowania ze świec lądują u mnie w kuchni jak u Ciebie i służą jako szklaneczki:)

    OdpowiedzUsuń
  14. ładnie wygladają te świeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Widziałam je gdzieś , może w Rosmmannie ale głowy nie dam :) Nigdy jednak żadnej nie kupiłam i jak widać szkoda. Na pewno teraz na którąś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubię te świeczki. W chwili obecnej mam jabłko- cynamon :D Uwielbiam, choć oczywiście palę ją w okresie zimowym :D

    OdpowiedzUsuń
  17. mają ładne pojemniczki
    chyba się skuszę na jakiś zapach

    OdpowiedzUsuń
  18. ta wersja bursztynowa kusi mnie najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ostatnio widziałam je w Auchanie się nad nimi zastanawiałam, a później wypadło mi z głowy.. Mnie ciekawi szarlotkowa - bez palenia ładnie pachniałą :]

    OdpowiedzUsuń
  20. Pięknie wyglądają te kształty szklanych opakowań :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zastanawialam sie ostatnio nad zakupem tych produktow tylko w zielonym wydaniu, pieknie pachna:) Ja do pustych szklanek po swiecach daje kulki zapachowe lub pisek, kamyki, muszelki i stawiam w łazience:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie miałam jeszcze tych świec :) Ładnie wyglądają.

    OdpowiedzUsuń
  23. Pięknie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Koniecznie muszę kupić zapach z nutą wanilii. A słoiczek wykorzystam na biżuterię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiele świec z tej linii ma na dole waniliowy zapach, też kocham słodycz wanilii. polecam.

      Usuń
  25. Nie przepadam za tymi świecami, choć prezentują się pięknie. Nie raz jednak kupiłam i po zapaleniu nic wiele nie pachną, ale jako ozdoba owszem wytworne :) na sucho pachną jednak zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś przyzwyczajona do Yankee Candle, Glade w porównaniu z nimi na pewno pachną delikatniej. ja z yankee miałam jedynie woski, sporą ilość.

      Usuń
  26. Świecę marki Glade sa moimi ulubionymi:) z podwójnej serii mam sandalwood &vanila, ale wole te ''zwykle'' w półokrągłych kubeczkach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam je doskonale. Miałam Japanese Garden, Only Love. A moja ulubiona to pomarańczowa ale nie pamiętam nazwy.

      Usuń
  27. Przepiękne !! ;) Oczywiście kupie ! :) Uwielbiam świeczki
    Pozdrawiam i zapraszam na nową recenzje

    OdpowiedzUsuń
  28. Muszę wybrać się na swiecowe zakupy, jesień nadchodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Wygląd ich mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  30. Dziś w Rossmannie wąchaliśmy różne świece tego typu ale nie mogliśmy się zdecydować, jakoś jesienią pale więcej świec o intensywniejszych zapachach.
    Ja szklanek tez nie wyrzucam i albo wkładam do nich pędzle albo po prosty tealighty i dalej "świecą"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam cały arsenał świec, bo też zawsze trudno jest mi się zdecydować na jedną :)

      Usuń
  31. Mialam je kilka razy i nie bylam zadowolona, bo zapach nie utrzymywal sie w pomieszczeniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o wygaszeniu dość szybko znika, to prawda.

      Usuń
  32. piękne te świeczki :) pewnie zjawiskowo pachną.

    OdpowiedzUsuń
  33. Wyglądają co najmniej pysznie :D Pachnieć muszą też niesamowicie, a na szklanki do drinków jak najbardziej się nadadzą na sam koniec.
    Ps. lakiery z Ali są dobre, co prawda Bling'ów nie używałam, ale inne i mimo, że chińskie to dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Iście jesienne i zimowe zapachy :) Wyglądają bardzo ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  35. u mnie bardzo jesienna pogoda, więc pora wykopać wszelkie zapachowe świece i woski:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Miałam tą wersję z jabłkiem i cynamonem. W związku z obecną pogodą chętnie wypróbuję też inne zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja lubię mieć w domu wieczorem zapalona swieczke.

    OdpowiedzUsuń
  38. Fajnie wyglądają te woski. I pewnie nieziemsko pachną.

    OdpowiedzUsuń
  39. świece z wanilią bardzo lubię,oglonie lubię otaczać się slodkimi zapachami

    OdpowiedzUsuń
  40. nie miałam jeszcze nigdy świec z tej firmy, będę musiała w końcu spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Drewno sandałowe i wanilia to coś dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  42. jeej wyglądają przepysznie :D

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie tylko pięknie pachną, ale i wygladają - aż szkoda palić :D

    OdpowiedzUsuń
  44. Jestem ciekawa ich intensywności, bo jednak każdy nos jest inny;) Ja też nie wyrzucam opakowań po szklanych świeczkach. Jedne robią za pojemniki na np. pędzle, inne przerobiłam na lampiony dla tealightów, a jedna sztuka służyła w studenckich czasach jako cukierniczka :D

    OdpowiedzUsuń
  45. No i tutaj muszę się nie zgodzić, bo nigdzie nie widziałam tych świec. Bardziej na oczy rzucają mi się te od Yankee Candle.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.