Born to Bio

By 10:02:00 ,

Skuszona pięknymi, kolorowymi opakowaniami kosmetyków Born to Bio zdecydowałam się na delikatny i kremowy żel pod prysznic. Bardzo dużym atutem tej marki był dla mnie również przyjazne składy. Żele Born to Bio zawierają 10-11% składników organicznych na 98,9% składników naturalnych. Jeśli jesteście ciekawe jak się u mnie sprawdził to zapraszam do dalszego czytania. 


Dużym atutem produktów kąpielowych jest przede wszystkie zapach, który umożliwia nam zrelaksowanie się i powoduje błogi stan. Choć latem biorę znacznie krótsze kąpiele niż zimą, nadal przykładam sporą wagę do tego jak pachną stosowane przeze mnie produkty. Nigdy wcześniej nie miałam żadnego z Born to Bio. Po cudnej stylistyce opakowania żelu spodziewałam się zapachu na poziomie kultowej Balei. Nie ma ona tak przyjaznego  składu, za to wśród aromatycznych produktów kąpielowych nie ma sobie równych. Zapach argan i orient, krótko mówiąc rozczarował  mnie. Jest bardzo dziwny i specyficzny. Nie można go nazwać brzydkim i nieprzyjemnych ale ja nastawiłam się na zapach tropikalno- waniliowy. Ta wersja żelu Born to Bio zdecydowanie tak nie pachnie. Na pewno znajdzie swoich zwolenników bo każdy ma inny nos, jednak ja nie należę do jego fanek.
Opakowanie dla mnie jest urocze. Przypomina mi kosmetyki dla dzieci lub jogurty pitne. Pojemność plastikowej butelki to 300 ml. Dostępność- biobeauty.pl  Cena-18,18 zł. 
Żel ma bardzo dobre właściwości myjące. Ja używam go razem z gąbką. Średnio się pieni i  jest wydajny. Nie oszczędzam go. Ze względu na ten zapach na pewno za nim nie zatęsknię gdy już się skoczy. Dużym plusem jest to, że pozostawia skórę bardzo przyjemną w dotyku, nie podrażnioną nawet gdy szorują ja szorstką gąbką. Ponad to nie jest wysuszona i czasami odpuszczam sobie jej balsamowanie. Spektakularnego nawilżenia jednak nie zauważyłam. Żel ma zbyt krótki kontakt z moją skórą aby mógł coś zdziałać.
Żel Born to Bio nie zawiera niczego, co mogłoby zaszkodzić naszej skórze. Jest pozbawiony agresywnych detergentów tj. sls. Nie ma parabenów, silikonów, sztucznych barwników i aromatów. Zapach jest naturalny. W składzie nie ma perfum. Nadaje się dla osób o szczególnie wrażliwej skórze bo nie powoduje alergii i ma neutralne ph. Żel Born to Bio argan i orient, doceniam za jego działanie oraz skład. Zapach nie skradł jednak mojego serca.  Jeśli miałyście produkty z Born to Bio napiszcie czy pachną równie specyficznie. Który kosmetyk tej marki polecacie najbardziej? 

ZOBACZ TAKŻE

61 komentarze

  1. Jeszcze nie miałam produktów Born to Bio, muszę coś w końcu wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam ten żel tylko o zapachu jagód.Opakowanie rzeczywiście przyciąga, ale zapach jest tak sztuczny, że az bardzo nieprzyjemny do mycia.Niestety zawiodłam się na tej marce i żel stoi jako ozdoba w łazience

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że on nie jest sztuczny tylko naturalny i dlatego tak... specyficzny

      Usuń
  3. Born to Bio ma bardzo fajne opakowania, od razu kojarzą mi się z jogurtem pitnym! Osobiście nie używałam ale czytałam wiele pozytywnych opinii o tych żelach. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też kojarzą mi się z jogurtem pitnym :)

      Usuń
  4. Nie miałam jeszcze takiego żelu ale bardzo podobają mi się opakowania.

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam ten żel w innej wersji, ale zapach również mi nie spasował ...

    OdpowiedzUsuń
  6. Opakowanie faktycznie jest bardzo fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam na innym blogu o tym żelu w wersji waniliowo-kokosowej i blogerka również narzekała na zapach i dodatkowo na wysuszanie skóry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mojej nie wysusza, ale zapach jest specyficzny

      Usuń
  8. Ciekawe, czy spodobałby mi się jego zapach

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja pod prysznic polecam Le Petit Marseillais (czy jak się to pisze), pięknie pachną i czynią dobrze skórze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. W Chillboxie dostałam aloesowo-bambusowy. Także nie powala zapachem, a jak działa - nie wiem, bo czeka na swoją kolej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem, oby nie wysuszał skóry, mój tego nie robi.

      Usuń
  11. Szkoda, że zapach średni, u mnie ważne jest żeby żel mył, nie wysuszał ale zapach musimy też mieć przyjemny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie zapach też ogrywa istotną rolę podczas kąpieli

      Usuń
  12. Miałam ich szampon i ciekawią mnie inne ich produkty.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  14. Born to bio bardzo polubiłam, ale tego produktu akurat nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam, ale zapach mógłby mnie zniechęcić. ..
    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion :) ♡

    OdpowiedzUsuń
  16. pierwszy raz widzę. Fajnie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wiele razy chciałam go kupić, ale akurat interesujące mnie zapachy były wyprzedane.

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam jego wersję mandarynkową i wiem, że wielu osobom się nie podobał ten zapach, choć mi przypadł do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może mandarynka jest ładna, dzięki, zapamiętam tą wersję.

      Usuń
  19. Nie miałam jeszcze nic z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nigdy jeszcze nie miałam :) i jakoś mnie zupełnie nie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Szkoda, że zapach się u ciebie nie sprawdził. Bo te kolorowe opakowanie naprawdę daje wielką nadzieję na coś fajnego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie, też nastawiłam się na coś fajnego.

      Usuń
  22. Ja jeszcze nie miałam do czynienia z kosmetykami z tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Szkoda, że niespecjalnie pachnie, bo głównie na to zwracam uwagę wybierając żele pod prysznic :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Szkoda, że zapach nie zachwycił. Ja słyszałam o marce, ale nic nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Buteleczka wygląda świetnie :) chętnie kiedyś wypróbuję żel tej marki, skład jest faktycznie przyjazny :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Miałam Wanilia kokos i pachniał bardzo fajnie co prawda bardziej waniliom niż kokosem, ale jednak i on jest wyczuwalny. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nigdy nie słyszałam o tej firmie, ale zapowiada się nieźle :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Samo opakowanie porwałoby moje serducho! :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Zupełnie nie znam opakowanie cudne.

    OdpowiedzUsuń
  30. kompletnie nie znam produktów tejże marki

    OdpowiedzUsuń
  31. Opakowania tych żeli i piana to chyba jedyne plusy. Właśnie zmęczyłam wersję kokos&wanilia, fatalnie śmierdział i wysuszał skórę.

    OdpowiedzUsuń
  32. Miałam żel z tej firmy wanilia ale także nie podbiła mojego sera ale mój Mąż był z niego zadowolony.:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Pierwszy raz słyszę o tej firmie Born to Bio. :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja już chyba słyszałam o tej firmie, ale ich kosmetyków nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  35. Dlaczego nastawiłaś się na zapach tropikalno- waniliowy? Przez wzgląd na opakowanie? Mnie już sama nazwa skojarzyłaby się z jakimś duszącym i mocnym zapachem, aczkolwiek z aromatami arganowymi lepiej uważać :P

    OdpowiedzUsuń
  36. mam gdzieś z tej firmy coś, ale nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.