Aubrey, aloe vera pure

By 09:49:00

Wszystkim od wieków znane są kojące właściwości aloesu. Wiele razy miałam żele i odżywki do włosów z tym składnikiem. Zawsze spełniały moje oczekiwania. Dziś przedstawię Wam nawilżająco- łagodzący żel pielęgnacyjny w 98% z czystego, certyfikowanego i organicznego aloesu. Zapraszam. 


Opakowanie to plastikowa butelka o nietypowej pojemności 118 ml. Korek odkręca się, jednak wygodniej jest korzystać z małego otworu press. Choć butelka wygląda estetycznie, nie jest w 100% praktyczna. Wiele razy na dłoń wylało mi się zbyt dużo kosmetyku, zdecydowanie więcej niż potrzebowałam. Z tego powodu przelałam część aloesu do opakowania po innym serum, aby więcej nie dopuścić do marnotrawstwa. Teraz nakładam go za pomocą pipetki na twarz. Gdy używam go na podrażnione po depilacji ciało, nalewam odrobinę prosto z butelki.
Aloes ma konsystencję wody. Jest bardzo rzadki, nie klejący i nie tłusty. Dlatego należy uważać z nim przy aplikacji bo po prostu może się wylać. U mnie tak się stało bo początkowo nastawiłam się na rzadki żel. A to nie żel a płyn. Barwa jest przezroczysta i żółtawa. Zapach dość dziwny, naturalny, ani przyjemny ani brzydki. Po nałożeniu na twarz szybko przestaje być wyczuwalny.
Najlepsze działanie tego produktu zauważyłam w przypadku łagodzenia podrażnień. W tym aspekcie jest bardzo skuteczny. Nakładany w świeżo wydepilowane ciało nie powoduje pieczenia czy jakiegokolwiek dyskomfortu. Koi skórę i nie dopuszcza do zaczerwienień czy tym bardziej czerwonych punkcików. Co zdarzało mi się gdy goliłam nogi na szybko, rano przed wyjściem do pracy. Zamiast wyglądać lepiej z gładkimi nogami, wyglądałam gorzej bo były zaczerwienione. Stosując żel aloe vera pure, jestem w 100% pewna, że mimo depilacji na szybko, uniknę podrażnienia. Z uwagi na swoje działanie łagodzące świetnie nadaje się do stosowania po opalaniu czy nawet przy poparzeniach słonecznych. Dla wzmocnienia efektu można go trzymać w lodówce. Aloes marki Aubrey posiada 20 aminokwasów  i imponującą ilość kwasów tłuszczowych, które są pomocne w łagodzeniu alergii.
Dość często stosuję go na twarz, szczególnie po ostrych, mechanicznych peelingach. Koi podrażnienia przed nałożeniem właściwego kremu. Nie zauważyłam spektakularnych właściwości nawilżających aloesu więc u mnie na twarz nie mógłby być stosowany samodzielnie a jedynie jako serum pod krem. 
UWAGA: Płyn aloe vera pure został umieszczony na 7 miejscu w dziesiątce najlepszych produktów urodowych na yahoo.com . Znajdziecie go w sklepie internetowym biobeauty.pl za 47.78 zł.  Zawsze warto mieć żel/płyn aloesowy w domu szczególnie organiczny bez sztucznych dodatków gdyż łagodzi różne zmiany skórne, poparzenia, ukąszenia owadów itp. przynosi ulgę. Można dodawać go do glinek lub stosować jako serum.  Polecam

ZOBACZ TAKŻE

51 komentarze

  1. Ciekawy produkt. :-) ja uwielbiam maski do włosów z dodatkiem aloesu. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja mam ostatnio fazę na picie aloesowych napojów:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jako pomocnik po depilacji na szybko bardzo by mi się przydał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam, nie ma później żadnych podrażnień ani skóry nieprzyjemnej oraz szorstkiej w dotyku

      Usuń
  4. Ja zawsze mam w domu, maść, balsam co zawiera aloes. Niezastąpiony gdy ma się małe dzieci w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam powiem ci tak naprawdę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. widzę że jest wart zainteresowania

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię kosmetyki aloesowe. Są niezbędne przy wszelkich podrażnieniach i nie tylko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nigdy nie stosowałam, ale chyba muszę naprawić ten błąd.

      Usuń
  8. Zainteresował mnie - może być na prawdę fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tej firmy chyba wszystko jest mega :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak? na razie znam tylko ten kosmetyk z aloesem. muszę się rozejrzeć za kolejnymi produktami.

      Usuń
  10. Kolejny produkt z aloesem, który muszę przetestować ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przydałby mi się na próbę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja uwielbiam aloes za jego wszechstronność, ciągle mam taki zel w domu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też właściwie zawsze mam w domu coś z aloesem a żel/ płyn organiczny nadaje się do wszystkich części ciała

      Usuń
  13. Z aloesem to ja muszę uważać ;/

    OdpowiedzUsuń
  14. musze koniecznie się zaopatrzyć w aloes. nigdy go nie stosowałam a z tego co widze to moze mi pomóc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skoro nigdy nie stosowałaś to koniecznie trzeba to zmienić.

      Usuń
  15. żel to żel płyn to płyn, denerwuje mnie jak producenci wprowadzają w błąd

    OdpowiedzUsuń
  16. Szczerze mówiąc nie znam tego produktu ;]

    OdpowiedzUsuń
  17. Tego cuda jeszcze nie miałam ale muszę przyznać, że miałam kiedyś żel z wysoką zawartością aloesu i nic tak dobrze nie koiło skóry po depilacji.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam go, ale ciekawy produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  19. szkoda że nie naiwlża jakoś bardzo :< bo za taką cene to bym tego oczekiwała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jego główne zadanie to łagodzenie podrażnień.

      Usuń
  20. Uwielbiam kosmetyki z aloesem :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam aloes i bardzo fajnie się sprawdzał ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Przyglądałam mu się ostatnio :). Na mnie zawsze dobrze działa aloes, ale takiego nie miałam i chętnie poznam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam szerokie spektrum zastosowania aloesu :)

    OdpowiedzUsuń
  24. ja mam w domu naturalny aloes w doniczce ;)
    ale szczerze mówiąc taki do twarzy też by mi się przydał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten z doniczki też nadaje się do twarzy :)

      Usuń
  25. Przydałby się taki w domowej kosmetyczce.

    OdpowiedzUsuń
  26. U mnie zwykle aloes też jakoś nieszczególnie sprawdza się z nawilżeniem, mimo że teoretycznie z tego również jest znany, widocznie tak to już jest, że musi być wspomagany czymś jeszcze. Ale co do łagodzenia to świetnie, że tak dobrze sobie radzi :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Aloes kiedyś mi nie służył, teraz bardziej się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.