Żel do usuwania skórek z Eveline

By 09:10:00

Witajcie,
Rok temu poznałam preparat do skórek z Sally Hansen. Wtedy był pierwszy bumm i największa fala ochów i achów, na blogach. Kupiłam go za ponad 40 zł.  Po pierwszym użyciu niby wszystko było ok. Producent spełnił swoje obietnice w 100% ale mnie ten kosmetyk mimo wszystko nie zachwycił.  Po pierwsze dlatego, że kupiłam go po bardzo wysokiej cenie. Kilka tygodni później spadła o połowę. Po drugie dlatego, że nie jestem lakieromaniaczką. Paznokcie mam krótkie i maluję je od święta. Nie przykładam do nich wielkiej wagi. Nie lubię ich kształtu i kruchości. Najczęściej używam jedynie odżywek.
Dziś opowiem Wam o preparacie do usuwania skórek z Eveline. Został on doceniony w 2013 roku przez Styl.pl oraz magazyn Uroda. Według mnie ma identyczne działanie jak ten z Sally Hansen czyli daje radę. Kartonik jest dobrze opisany a w środku znajduje się ulotka. Opakowanie dostarczyło mi troszkę problemów przy robieniu zdjęć bo odbija wszystko jak lustro ale nie przeszkadza to w normalnym używaniu kosmetyku. Żel mieści się tubce o pojemności 10 ml. należy zużyć go w ciągu roku od otwarcia, myślę, że nie będę z tym miała najmniejszego problemu. Wydaje mi się, że jest bezzapachowy. W przeciwieństwie do bezbarwnego Sally Hansen, ten jest mleczny i nie tak żelowy. Mnie przypomina lotion. 
Preparat ma wygodny aplikator. Używa się go bardzo łatwo i szybko. Nanoszę kosmetyk wokół paznokci, tam gdzie mam twarde skórki, których chcę się pozbyć. Odczekuję więcej niż radzi producent, nie 30 sekund a ok. 1 minutę i odpycham to co zostało rozpuszczone patyczkiem. Można do tego wykorzystać radełko lub nawet  płatek kosmetyczny- pocierając nim.  Żel działa błyskawicznie. Po rozstaniu się ze skórkami paznokcie wyglądają na dłuższe i bardziej zadbane. Nie mam uszkodzonego naskórka więc nic mnie nie szczypie. 
Żel do usuwania skórek z Eveline kosztuje ok. 10-15 zł. Robi to samo co Sally Hansen ale mam mniejszą pojemność .Jest wart wypróbowania. Sprawia, że skórki są zadbane i zdrowe, usuwa ich nadmiar. Polecam. 

ZOBACZ TAKŻE

90 komentarze

  1. któryś z nich na pewno wypróbuję, polowałam na sally hansen w czasie promocji w rossmannie ale już nie było :(

    OdpowiedzUsuń
  2. moje skórki wołają o pomstę i ich usunięcie..

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja ostatnio miałam wrzucić do koszyka ten żel z SH, ale o co przepłacać, skoro takie cacuszko z Eveline jest tańsze i działa tak samo ? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ten żel, ale jakoś rzadko po niego sięgam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja ostatnio często, mam o wiele ładniejsze i bardziej zadbane skórki.

      Usuń
  5. O i taki żel to chętnie kupię .Nie kosztuje fortuny a działa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja ze skórkami problemu nigdy nie miałam, ale moja mama niestety ciagle się z nimi męczy. Ostatnio kupiła produkty Sally Hansen i pomału widać że wracają do normy. Jak wykończy te co ma, polecę jej ten żel z eveline :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam, mnie kiedyś robiły się straszne zadziory, teraz jest ok.

      Usuń
  7. Tego żelu nie używałam,a skórki czasami mam wysuszone, i używam różnych specyfików;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Do takich celów używam masełka shea :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Skusiłaś mnie,chętnie sie w niego zaopatrzę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nie przywiązuję aż takiej wagi do tego rodzaju żelów, bo i tak wycinam skórki. Stosuję je tylko po to, żeby je zmiękczyć i ładnie odsunąć. A potem wycinka.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja jakoś nie polubiłam się z tym preparatem ;/

    OdpowiedzUsuń
  12. W planach mam ten z SH, ale Eveline też brzmi świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Przydatny produkt, chętnie bym go wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Musze gdzieś go poszukać, bo potrzebuję takiego żelu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pierwszy raz widzę taki żel, zaciekawił mnie

    OdpowiedzUsuń
  16. ja moje skórki zawsze wycinam i nie jestem przyzywczajona do odpychania ich :<< ale mam ten preparat i dzialam ;) Moze mi sie uda uzyskac cos ladnego w koncu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno. najpierw zmiękczam a później wycinak , tak jak Ty.

      Usuń
  17. Mam na swojej liście SH, ale może na ten tańszy najpierw się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Z opisu prezentuje się pozytywnie, ja "niestety" mam bardzo słabe skórki i nie potrzebuję takich specyfików:)

    OdpowiedzUsuń
  19. u mnie paznokcie wyglądają tragicznie jeśli chodzi o skórki, ale pewnie nie pamiętałabym o używaniu takiego żelu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje też kiedyś wyglądały tragicznie.

      Usuń
  20. A ja nie używam takich produktów.

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetny jest także preparat z Inglota, a jego cena to tylko 12zl :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo to na prawdę warto wypróbować :)

      Usuń
  22. Nigdy takich produktów nie stosowałam.

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie miałam okazji używać, ale kupię go ;]

    OdpowiedzUsuń
  24. Żel w sumie jest dość ciekawy, ale ja jestem wierna olejkowi z baobabu :)

    OdpowiedzUsuń
  25. sally hansen kusi mimo wszystko

    OdpowiedzUsuń
  26. Używam z Sally Hansen tylko inna wersje, ale muszę wypróbować ten produkt. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam go tzn. miałam bo gdzieś mi wsiąkł ;/

    OdpowiedzUsuń
  28. ciekawy produkt, ale nie wiem czy jest mi bardzo potrzebny

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam oba te produkty i działają praktycznie identycznie. Jestem z obu zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się, niewiele się różnią.

      Usuń
  30. Nie znamy kompletnie kosmetyków tej marki, dawnoo temu miałam coś:D:P

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja mam żel z Sally Hansen ale w kolorze zielonym i w tubce. Jest bardzo dobry ale ten z Eveline chętnie bym przygarnęła ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Chyba się na niego skuszę przy najbliższych zakupach :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Też go testuję i właściwie mam takie same odczucia, robi po prostu to co trzeba :) Choć i bez niego ja osobiście ze skórkami większych problemów nie mam. Ale jeszcze spróbuję na koleżance, która ma problematyczne skórki. :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Właśnie z moimi skórkami nie jest najlepiej. Dzisiaj w drogerii zastanawiałam się nad tym produktem z Eveline. Będę miała go kupić w najbliższym czasie skoro sobie daję radę ;))

    OdpowiedzUsuń
  35. Cena nie jest zbyt wysoka. Spróbuje zastosować ten preparat. Jeśli jest tak dobry, jak opisujesz, to warto go zastosować :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Będę musiała wypróbować, bo jakoś z SH mi nie po drodze :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie używałam, ale po Twoim wpisie wydaje mi się, że warto zwrócić na niego uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Nigdy jeszcze nie używałam takiego produktu, ale może kiedyś sprawdzę go :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Muszę go wypróbować! :)
    Klikniesz w kliki w nowym poście będę wdzięczna;*

    OdpowiedzUsuń
  40. też go mam i sobie chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Nie spodziewałam się tak pozytywnej opinii :)

    OdpowiedzUsuń
  42. nie mam za dużych problemów ze skórkami,ale powiem mamie o tym produkcie :)

    OdpowiedzUsuń
  43. uwielbiam wszystko z tej serii!

    pięknie!
    Pozdrawiam,
    Ola z Fashiondoll.pl

    OdpowiedzUsuń
  44. Mam oba produkty i sądzę tak samo jak Ty oba są godne polecenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. ja znam jedynie ten produkt z Sally Hansen, używam go regularnie już od dawna :) bardzo go lubię, ale z chęcią wypróbuję teraz produkt Eveline, bo mam generalnie bardzo dobre doświadczenia z produktami tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Mam podobne podejście do kwestii paznokci - zbyt często mi się łamią, co maksymalnie mnie zniechęca do ich ciągłego malowania.
    Jak na taką cenę żelu to pewnie się zdecyduję, bo kiedy usuwam skórki niby po kąpieli, ale jednak "na sucho", bez używania żadnego specyfiku, to jak patrzę na efekty pozostaje tylko płacz i zgrzytanie zębów :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. paznokcie nie należą do moich mocnych stron :/

      Usuń
  47. nie używam takich produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Koniecznie muszę go zakupić ( Eveline ), bo czasami mnie skórki dobijają ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. Mam go i czeka w kolejce, a mnie produkty SH też coraz częściej zawodzą i generalnie poza wysuszaczem już nie sięgam po nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam kilka odżywek i wysuszacz/ utwardzacz z SH ale były bez szału

      Usuń
  50. Wypróbowałabym ten z Eveline :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Szukam właśnie czegoś odpowiedniego do skórek, produkt ciekawy, dobrze działa, zakupię go. Ogólnie kosmetyki Eveline przemawiają do mnie - chociaż nie wszystkie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też lubię kosmetyki Eveline ale tak jak u Ciebie nie wszystkie się sprawdzają w 100%

      Usuń
  52. Dokładnie czegoś takiego potrzebuję :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Bardzo lubię ten żel Eveline, sprawuje się super :)

    OdpowiedzUsuń
  54. jestem mu wierna od kilku miesięcy :D

    OdpowiedzUsuń
  55. Osobiście nie używam tego typu produktów.

    OdpowiedzUsuń
  56. Nie wiedziałam,ze Eveline ma takie kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
  57. Mam znam uwielbiam jest genialny.

    OdpowiedzUsuń
  58. ja na razie używam tego żelu z SH :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Bardzo lubię produkty Eveline :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Nawet nie wiedziałam , że mają taki produkt w swojej ofercie ;)

    OdpowiedzUsuń
  61. taki produkt by mi się przydał :)!

    OdpowiedzUsuń
  62. Ooooo to wiem co kupię jako kolejne jak mój preparat do skórek się skończy ;]

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.