Apetyczne Yankee Candle.

By czerwca 19, 2015 ,

Witajcie, Kiedyś uważałam, że sezon na świece i woski  zaczyna się jesienią i kończy wczesną wiosną. To zmieniło się gdy poznałam produkty Yankee Candle. Pachnące wnętrze poprawi humor o każdej porze roku, wszystko to kwestia doboru zapachu. Dziś przedstawię Wam trzy bardzo apetyczne woski z najnowszej kolekcji, które umilają mi ciężkie popołudnia i weekendy w pracy. To jednak tylko ułamek tego co znajdziecie w chocobath.pl


Co powiecie na pyszną tratę jabłkową? Z moich ulubionych świeżych papierówek, z przypalonym na karmel cukrem. Kusząca propozycja prawda? Ja do tego deseru dodałabym jedynie gałkę lodów. Wosk tarte tatin pachnie bardzo apetycznie. To jeden z tych, których wąchanie wywołuje burczenie w brzuchu i jednocześnie jakiś błogi stan. Nie czuję przypraw korzennych, za to nuty maślane przyprawione słodką wanilią są niezaprzeczalne . Zapach jest charakterny ale o średniej intensywności. Moja ocena 5/5.
Cappuccino truffle na sucho pachnie jak gorzkie kakao. Zapach jest intensywny i w mojej ocenie całkiem ładny. Jednak gdybym miała wielki słój a nie małą tartę, to pewnie całe lata zajęłoby mi zużycie go. Jeśli lubicie czekoladę deserową i jej zapach pewnie zakochacie się w Cappuccino truffle . Ja wolę wszystko co osłodzone. A tu tej słodyczy mi trochę brakuje. Z drugiej jednak strony po odpaleniu, wosk nabiera pewnej szlachetności. Bardziej niż z czekoladą czy truflami kojarzy się  z zapachem espresso. Według mnie najlepiej pasuje do delektowania się nim w salonie. Jest intensywny i długo utrzymuje się w pomieszczeniach. Radzę zaczynać palenie od okruszka i po godzinie gasić kominek. Moja ocena 4-/5.

Pain Au raisin  Zapach bardzo przypomina mi tarte tatin. Są jednak między nimi istotne różnice, np. w tym nie ma jabłek. Ten wosk również jest jedzeniowy. Ma maślano – kremowe nuty i wyraźnie wyczuwalną wanilię. Słodką, apetyczną i budyniową.  W opisie na stronie sklepu jest napisane „aromat nasączonych koniakiem rodzynek”  . Po przeczytaniu tego zdania rzeczywiście mogę rozróżnić szlachetny alkohol. Bardziej wyraźny gdy wącha się wosk na sucho. Podczas palenia zapach uwalnia się wolno ale może to kwestia niewielkiej ilości jaką użyłam. Moja ocena 4+/5.

Żaden z tych wosków nie spodobał się Łukaszowi. On woli cytrusowe lub owocowe zapachy, które są bardziej zbliżone do tych występujących samodzielnie i naturalnie. Ja kocham wszelkie jedzeniowe wariacje. Każdy z tych wosków ma zupełnie inny charakter ale mniej lub bardziej polubiłam wszystkie. Znajdziecie je w chocobath.pl.

ZOBACZ TAKŻE

71 komentarze

  1. Masz racje, Zaneto. Te swieczki pachna oblednie i tak, ze mozna byloby je niekiedy zjesc...Trzeba uwazac!!

    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. tarte tatin musi być piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam tą trójkę, bo również uwielbiam jedzeniowe zapachy, zwłaszcza zapach słodyczy ;) Jednak odpaliłam jedynie Capuccino truffle i bardzo mi się spodobał ten ciężki zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. O te dwie pierwsze brzmią ciekawie, ta trzecia chyba była by dla mnie za słodka. Wczoraj dostałam z Chillboxa wosk YC Strawberry Buttercream i powiem szerze - dałam szansę temu słodkiemu woskowi i nie żałuję, pachnie bosko, aczkolwiek szybko traci na swojej intensywności :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strawberry nie miałam chyba jeszcze, za to Buttercream nie zrobił na mnie mega wrażenia, bardzo delikatny i trochę nudny

      Usuń
    2. Ale ja mam Strawberry Buttercream, jeden wosk, ;)

      Usuń
  5. Kapuczinowy trufel:D jak to smakowicie brzmi:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Trufla miałam i baaardzo mi się podobał :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dawno nie zamawiałam wosków Yankee Candle, ale mam jeszcze spory zapas :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mmmmmm ! Jestem właśnie na etapie poszukiwania nowych YC i chyba się skuszę na te twoje zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnio zastanawiałam się nad zakupem Cappuccino truffle a tu proszę... Twoja recenzja:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oba "jedzeniowe" myślę ,że i mnie by się spodobały :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cappuccino truffle jakoś najbardziej mnie zainteresowało mimo najniższej oceny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cappuccino truffle i Pain Au raisin miałam:)). TEn pierwszy nei przypadł mi do gustu... nie lubiłam tego zapachu który wyczuwałam w nim taniej czekolady i ostygłej niedopitej kawy...
    Pain Au raisin bardzo go polubiłam smakowity, rozkoszny.... fajnie sie rozkręcał:)) i jeszcze zatopione rodzynki nasączone w rumie....

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawi mnie zapach Capuccino trufle ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Prześwietne zdjecia Żaneta ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Każdy z opisanych wosków chcę poznać:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam je, ale na razie paliłam tylko drożdżówkę i bardzo fajna, ale nie na tę porę roku :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kusi okropnie mnie ta seria! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. tarta jabłkowa ? hmmm kuszące ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jeszcze nie miałam ale to cappuccino to zapach dla mnie :) Generalnie wolę te bardziej cytrusowe, kwiatowe, ale od czasu do czasu inne też :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mój mąż też nie jestem jakimś wielkim fanek takich zapachów ;) u mnie numerem 1 jest tarta jabłkowa, potem strucla i na końcu truffle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój chłopak bardo lubi świeczki ale ma specyficzny gust :P

      Usuń
  21. Mocno mnie ciekawią, chyba się skuszę na te jedzeniowe zapachy, bo uwielbiam takie :D

    OdpowiedzUsuń
  22. pierwszy i drugi zapach mam ale czekają jeszcze na wypróbowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. jestem ciekawa wszystkich trzech :)

    OdpowiedzUsuń
  24. przepiękne zdjecia! Zupełnie inne niż wszystkie!

    OdpowiedzUsuń
  25. do mnie zapachy nie przemawiają :(

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja mam fazę na kakaowe zapachy, więc ta cappuccino była by dla mnie idealna.

    OdpowiedzUsuń
  27. Najbardziej napaliłam się na cappucino truffle, a okazał się być najsłabszym ogniwem. U mnie chyba największym powodzeniem cieszył się Pain au Raisin, a myślałam, że spodoba mi się najmniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też byłam napalona na cappucino truffle. rzeczywistość jest jednak brutalna.

      Usuń
  28. Pierwszy mam wąchała chyba najbardziej :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam je. Są przyjemne ale sa dużo lepsze zapachy jak dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  30. ojj aj juz tak dawno nie uzywałam zadnego wosku

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja zamierzam je znowu kupić - czerwiec mija zimno, więc przynajmniej wnętrze domu bedzie cieple i pełne zapachów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie też jest zimno, zupełnie jak w kwietny a nie jak w czerwcu :/

      Usuń
  32. Ja yankee candle palę całym rokiem :) cudnie otulają zapachem wnętrze :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja yankee candle palę całym rokiem :) cudnie otulają zapachem wnętrze :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Wyobrażam sobie jak pięknie pachną :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Są bardzo ciekawe. Ja jednak wolę zapachy mniej owocowe bardziej świeże typu Soft Blanket :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie miałam żadnego, ostatnio zrobiłam sobie przerwę z YC

    OdpowiedzUsuń
  37. nie znam tych nowości, cappuccino mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Cappuccino truffle wpadł mi najbardziej w oko :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Z pewnością ładnie pachną, mimo wszystko najbardziej jestem ciekawa tego, co pachnie jak gorzka czekolada :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Tych zapachów jeszcze nie posiadam. Moim ulubionym jest Midnight Summer :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja jednak jestem z tych, co wolą jesienią i zimą.

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja jeszcze nie miałam okazji poznać YC, więc mogę sobie te zapachy tylko wyobrazić :)

    OdpowiedzUsuń
  43. jestem Yankee maniaczką, ale tych akurat jeszcze nie miałam,

    OdpowiedzUsuń
  44. Narobiłaś mi ochoty tymi zapachami.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.