Body wrapping, z folią na cellulit.

By 11:42:00

Zupełnie przypadkowo, przeglądając blogi trafiłam na post o body wrappingu. Zainteresowałam się tym tematem i poszperałam głębiej. Szybko doszłam do wniosku, że warto spróbować tej metody walki z cellulitem na sobie, tym bardziej, że obecnie działam na wszystkich frontach. Nie tylko przykładam wagę do tego co jem ale włączyłam do swojego trybu życia sporo ruchu. Ponad to mam trochę wolnego czasu wieczorami i nie chcę go tracić.
Body wrapping składa się z dwóch etapów. Pierwszy to wmasowanie w skórę kosmetyku o działaniu antycellulitowym/ przeciw rozstępom lub wyszczuplającym. A następnie zawinięcie wybranej części ciała folią. Ja używam spożywczej. Body wrapping najlepiej wykonywać po peelingu, gdy skóra pozbawiona jest martwego, suchego naskórka. Dodatkowo po kąpieli jest rozgrzana a otwarte pory łatwiej chłoną substancje aktywne z kosmetyków.  Czas trwania „zabiegu” powinien wynosić 45-60 min. Możemy wykorzystać go na relaks, obejrzeć film lub dokończyć książkę. Ja zakładam zawsze na folię grube piżamy i kładę się do łóżka z laptopem . Folia wcale nie krępuje ruchów i nawet gdy w niej chodziłam nie rozwijała się. Wiem, że są na rynku dostępne specjalne folie kosmetyczne do body wrapping  ale ja na razie takiej nie mam. Spożywcza też się dobrze sprawdza. Myślę jednak, że na dłuższą metę wychodzi mniej opłacalnie finansowo.
Dzięki folii kosmetyk, którego użyjemy nie wysycha, a wchłania się do głębszych warstw naskórka a nawet do  skóry właściwej. Pobudza krążenie krwi i limfy (tzw. drenaż). Aby osiągnąć zadowalające efekty ważna jest regularność. Należy wykonywać zabieg co najmniej 2-3 razy w tygodniu przez minimum 2 miesiące. Po tym czasie na pewno zaobserwujemy lepsze ujędrnienie i redukcję cellulitu. Najlepiej gdy razem z body wrappingiem idzie w parze dieta i ruch.  

Jakie części ciała można w ten sposób pielęgnować? Wszystkie. Od łydek, ud po brzuch, pośladki a nawet przedramiona i biust. Owinąć folią możemy każdą część ciała, którą chcemy nieco ujędrnić lub wyszczuplić.
Przeciwwskazania dotyczą osób które nie mogą poddawać się temu zabiegowi a nie części ciała.  Nie powinny z niego  korzystać kobiety w ciąży, osoby cierpiące na żylaki czy rozszerzone naczynka, oraz mające problemy z krążeniem i ciśnieniem krwi. Przy Body wrapping wyjątkowo ważne jest nawadnianie organizmu.  Wraz z wydalaniem wody usuwamy toksyny.

Jakiego kosmetyku użyć? Dowolnego, który ma działanie antycellulitowe, wyszczuplające czyujędrniające. Nie musimy od razu kupować nic nowego. Chociaż  największą skuteczność w walce z cellulitem wykazują produkty apteczne, dermokosmetyki, których działanie zostało potwierdzone badaniami klinicznymi. Są nimi np.
-Vichy Cellu Destock,  krem lub żel przeciw cellulitowi
- Elancyl Cellu Slim intensywna kuracja wyszczuplająca na noc.
-Biotherm Celluli Laser ujędrniające mleczko do ciała przeciw cellulitowi
Każda tańsza marka drogeryjna w swoim asortymencie ma również produkty na cellulit. Bardzo popularne są kosmetyki Eveline Cosmetics z serii Slim Extreme i  Nivea Q10 Plus

 Body wrapping  jest zabiegiem bardzo popularnym w gabinetach kosmetycznych czy spa. Można go jednak z powodzeniem samodzielnie wykonywać w domu i to jego wielka zaleta. Sama myślałam, że owijanie się folią będzie trudne, ciężko będzie wygospodarować godzinkę na relaks w łóżku. Okazało się inaczej. Ten czas nie jest stracony a podwójnie wykorzystany. Bo po pierwsze – ja leżę a cellulit maleje a po drugie w tym czasie oglądam filmiki na YT, seriale lub czytam Wasze blogi. Do tego wszystkiego zapalam kominek lub świece i mam mini spa we własnym domu. Bardzo polecam Wam spróbować. Ja dopiero zaczynam. Mam za sobą kilka tur body wrapping ale na razie to za mało aby mówić o efektach. Jeśli korzystałyście kiedyś z tej metody napiszcie swoje zdanie i doświadczenia. Może znacie skuteczny sposób na walkę z cellulitem w domu? 

ZOBACZ TAKŻE

61 komentarze

  1. Już od jakiegoś czasu się zbieram do zorganizowania sobie tych zabiegów

    OdpowiedzUsuń
  2. Już od jakiegoś czasu się zbieram do zorganizowania sobie tych zabiegów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również, ale zawsze leń jest silniejszy nie wiedząc czemu :)

      Usuń
  3. Na wakacjach robiłam body wrapping na udach i na ramionach. Efekty były zadawalajace ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś próbowałam - zostało mi po tych zabiegach mnóstwo popękanych naczynek na udach, pupie i plecach, których wcześniej nie miałam :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Byłam kiedyś w salonie na tym, fajna akcja :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie słyszałam wcześniej o tym zabiegu, zapowiada się interesująco. :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. kurde ja bym to zrobiła kiedyś, ale troche się stresuje haha ;D sama nie wiem czego xD

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam, ale nie stosowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie stosowałam takiego czegoś.

    Pozdrawiam serdecznie,
    miłego Poniedziałku Wielkanocnego.

    OdpowiedzUsuń
  10. Stosowałam kiedyś tą metodę na uda i brzuch, skóra była ładnie wygładzona, nawilżona, wiadomo cellulit i rozstępy nie znikły tak od razu, a potem już mi się to znudziło :).

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam kilka razy o tej metodzie, ale nigdy się do niej nie zabrałam :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie tam akurat to nie kręci ;p

    OdpowiedzUsuń
  13. To nie dla mnie - zbyt dużo z tym zabawy:) Życzę Ci miłego świętowania i niezapomnianego dyngusa:) Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam o tym ale nie próbowałam na sobie :).

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam Elancyl pod prysznic, który ponoć działa antycellulitowo

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam Elancyl pod prysznic, który ponoć działa antycellulitowo

    OdpowiedzUsuń
  17. Niestety to nie dla mnie, bo mam rozszerzone naczynka...

    OdpowiedzUsuń
  18. Gdybym nie miała pajączków na nogach to już dawno bym próbowała:(

    OdpowiedzUsuń
  19. Próbowałam tej metody dosyć dawno i zamierzam do niej wrócić. Efekty były, choć nie oszałamiające.

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam kiedyś robiony body wrapping ;) w domu jeszcze nie robiłam ale chyba sobie zrobie w wolnej chwili ;) przekonałaś mnie .

    OdpowiedzUsuń
  21. Kurczę fajna sprawa, mimo, że nie mam jakichś strasznych problemów z cellulitem jednak taki zabieg by mi się przydał :) jednak ze względu na kruche naczynka nie mogę wykonac u siebie tego zabiegu :/

    OdpowiedzUsuń
  22. Zamierzam wykonywać jak tylko przyjdzie moja folia.

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam ogromną ochotę przeprowadzić taki zabieg u siebie. Bardzo dziękuję za info :) Pozdrawiam
    Ja obserwuję i będzie bardzo mi miło jak Ty mnie też dodasz do obserwowanych .
    http://nowoscikosmetyczne.blogspot.com/ tutaj znajdziesz rzetelne recenzje kosmetyczne i informację na temat pielęgnacji
    http://zrobswojkosmetyk.blogspot.com/ tutaj znajdziesz przepisy na proste kosmetyki blog właśnie się rozkręca

    OdpowiedzUsuń
  24. mam z BingoSpa koncentrat cynamonowo-kofeinowy i do tego folię, kiedyś używałam regularnie i widziałam efekty, dobrze, że mi przypomniałaś, znów zacznę, wiosna idzie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam ten koncentrat ale jeszcze nie zaczełam używac;)

      Usuń
  25. Taki leniuszek jak ja, nie lubi się w takie coś bawić, ale pewnie efekty by były! :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Jeszcze nie korzystałam z tej metody, ale kiedyś sporo czytałam na ten temat :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Chciałam skorzystać z tej metody podczas ćwiczeń, ale zdrowie póki co płata mi figle i wszystkie plany muszę odłożyć na bok ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. To chyba nie dla mnie, ciężko byłoby mi się zmobilizować do regularnego zabiegu.

    OdpowiedzUsuń
  29. próbowałam z cynamonem i mam wrażenie, że do tej pory mam przyczerwienioną skórę na udach ;/

    OdpowiedzUsuń
  30. Pomysł brzmi interesująco ;) ciekawe jakie będą efekty ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Używałam NIVEA Q 10 daje nie samowite rezultaty teraz mam innej marki i tez są efekty

    OdpowiedzUsuń
  32. ja nigdy nie wchodziłam w temat głębiej, ale sądzę, że to może działać :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Miałam kilka podejść do body wrappingu jednak strach przed pękającymi naczynkami wygrał.

    OdpowiedzUsuń
  34. ja dalej z cellulitem za pan brat:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Slyszałam o tej metodzie, ale nigdy nie stosowałam na sobie.

    OdpowiedzUsuń
  36. Czasem stosuję tą metodę :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Kiedyś uwielbiałam te zabiegi, teraz nie mam na nie zbyt wiele czasu, ale zastanawiam się, czy nie powrócić do tego jakże dobroczynnego dla ciała i skóry zabiegu.

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie próbowałam, ale może sprawdzę :)

    OdpowiedzUsuń
  39. W sumie skoro takie zabiegi z folią pomagają na dłonie, to mogą być też pomocne przy reszcie ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  40. kiedyś tego próbowałam, ale na dłuższą metę, moja skóra była strasznie podrazniona a ja nie mogłam znaleźć sobie miejsca..

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja używam również folii podczas ćwiczeń. Owijam nią brzuch i uda...efekt jest super:)

    OdpowiedzUsuń
  42. Oj człowiek słyszy o owej metodzie a sam nie próbował, czas chyba to nadrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja jestem dosyć leniwa jeżeli chodzi o tego typu pielęgnację :p

    OdpowiedzUsuń
  44. Zbyt wielki leń ze mnie na tą metodę .

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja owszem, kiedyś próbowałam. Ale ponieważ mam więcej zapału niż możliwości szybko to się skończyło. No leniwa ze mnie osoba, co tu dużo gadać. To całe zawijanie za bardzo mnie męczyło, podobnie jak godzina bezczynności. Efektów nie doczekałam.

    OdpowiedzUsuń
  46. Czytałam,ale jeszcze nie próbowałam na sobie.

    OdpowiedzUsuń
  47. Nie stosowałam, chociaż słyszałam o tej metodzie. :-)

    OdpowiedzUsuń
  48. Słyszałam o tej metodzie już lata temu ale jakoś nigdy mnie nie przekonała :D

    OdpowiedzUsuń
  49. Pierwszy raz o tym słyszę :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Ja to przećwiczyłam w szkole kosmetycznej i w serii rzeczywiście daje efekt, zwłaszcza jak człowiek nałoży produkt rozgrzewający pod folię i jeszcze się przykryje kocem dla zwiększenia efektu cieplnego. Ale dobrze mieć kogoś do pomocy, bo samemu ciężko się zawinąć i odwinąć.

    OdpowiedzUsuń
  51. jestem za leniwa aby długo tą metodę stosować ;D

    OdpowiedzUsuń
  52. Ma to pewien sens... ale Pan Mysz umarłby ze śmiechu widząc mnie w folii spożywczej :)

    OdpowiedzUsuń
  53. ostatnio kupiłam sobie ten balsam z Eveline... zdziwiło mnie jak naprawdę zrobiło mi sie chłodno... chyba odłożę go na cieplejsze dni

    OdpowiedzUsuń
  54. J ateż bardzo lubie ten zabieg. Za prostotę wykonania, możliwość (tak jak piszesz)robienia w tym czasie czegoś jeszcze - i co jeszcze ważniejsze za efekty. Nic tak nie radzi sobie z moim cellulitem jak body wrapping :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.