Jak spędzić Walentynki? Pomocnik dla mężczyzn.

By 10:10:00

14 lutego to święto zakochanych. Walentynki obchodzimy w Polsce od wielu lat, jednak mam wrażenie, że z czasem co raz chętniej i więcej osób się do niego przekonuje. Szczególnie młodych.  Zaskakujące jak wiele świąt zza oceanu przyjmuje się naturalnie u nas. Każde napędza rynek i wiąże się z wydatkami, przyjemnie jest jednak świętować. Myślę, że każdy dzień jest dobry aby pokazać ukochanej osobie jak wiele dla nas znaczy a 14 lutego jest tylko symbolem.  Uważam, że najlepszym prezentem, który możemy komuś podarować jest wspólnie spędzony czas. Jest on bezcenny i nie można go oddać. Jeśli nie macie pomysłów jak spędzić ten dzień lub inny to po prostu bądźcie blisko swojej drugiej połówki i cieszcie się chwilą, która trwa. Jeśli chcecie dodatkowo obdarować swoją sympatię przygotowałam dla Was kilka inspiracji prezentowych. Niektóre z nich przerobiłam a inne po prostu myślę , że też ucieszą.
Wyjście do kina- standard ale zawsze miło jest gdzieś razem wyjść. Kina tego dnia przeżywają istne oblężenie. Większość moich walentynek  w ostatnich latach tak się zaczynało. Czasami przekładaliśmy je na weekend z przyczyn organizacyjnych. Jaki film? Co kto lubi. Lekkie komedie o romantycznym zabarwieniu mile widziane.

Po kinie kolacja- jeśli macie swoją ulubioną restaurację lub wybieracie się do nowej, wyjątkowej koniecznie zarezerwujcie wcześniej stolik. Może okazać się, że nie tylko Wy  w tym czasie wybraliście to miejsce . Zaproszenie dziewczyny do restauracji, w której nie ma wolnych stolików jest niewybaczalnym błędem, wkurzyłabym się i nawet interwencja strzały Amora nic by nie dała.

Basen- właśnie przypomniało mi się, że ostatnie Walentynki wcale nie spędziłam w kinie a w termach. Do Uniejowa mam 170 km. Więc te wspaniałe miasteczko odwiedzam dość rzadko, gdy jest jakaś okazja.  Czas tam inaczej płynie. Można się zrelaksować i bardzo przyjemnie spędzić czas. Polecam pakiet całodniowy z dostępem do świata saun. Tam nie biegają dzieci i jest spokojniej. W Walentynki, mimo piątku od rana było dość tłoczno. W tym roku Walentynki przypadają w sobotę więc ilość osób może być jeszcze większa! 
Kwiaty- kolejny banał ale jakże przyjemnie jest je dostać prawda? Nie ważne czy jest to wielki bukiet, kosz czy jedna róża symbolizująca miłość. Liczy się gest i pamięć. Niestety ja już strasznie dawno nie dostałam kwiatów :/  Panowie, nawet jeżeli wasze kobiety stoją twardo na ziemi i lubią praktyczne prezenty warto czasami kupić im kwiaty. Gdy jest okazja i gdy jej nie ma. To inwestycja w nasz dobry humor.

Biżuteria- uważam, że kobiety nie powinny kupować sobie same szlachetnej biżuterii tylko ją dostawać. W ten sposób przez lata można zgromadzić pokaźną kolekcję. Każda z nas chyba lubi błyskotki. Myślę, że biżuteria jest prezentem bardzo uniwersalnym. Ja przynajmniej nie jestem wybredna i wszystko co do tej pory dostałam bardzo mi się spodobało. Nadal przeżywam zgubienie jednego kolczyka, który był moim ulubionym. Przepadł mi gdzieś w przymierzalni w galerii :/ a ten model nie jest już dostępny. 

Perfumy.  Nigdy nie dostałam ich na Walentynki. Ale gdybym mogła wybrać chciałabym otrzymać, nie zapach który używam na co dzień, mam lub kiedyś miałam a coś nowego i uchodzącego za seksowne. Aby kojarzyło mi się właśnie z 14 lutego.  Za najbardziej uwodzicielskie zapachy kobiece uważane są: Versace Crystal Noir, Yves Saint Laurent Opium,  Narciso Rodriguez for Her, Tom Ford Black Orchid, Dior J'adore . Calvin Klein Euphoria, piękny zapach, cieszący się wielką popularnością, bardzo rozpoznawalny.

Wiecie już jak spędzicie Walentynki? Jaki zapach dodałybyście do listy seksownych? 

ZOBACZ TAKŻE

67 komentarze

  1. Uwielbiam Versace Crystal Noir i bardzo bym się ucieszyła z takiego prezentu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też i sama zrobię sobie taki prezent, mężczyźni nie są zbyt domyślni.

      Usuń
    2. So true ;) Czasem mam wrażenie, że myślenie sprawia im ból haha

      Usuń
  2. Mój walenty mnie do kina zabiera na Greya :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swojego nawet o to nie pytałam, bo i tak by powiedział że "na pornola cię nie zabiorę" ;D Idę z przyjaciółkami :D

      Usuń
  3. Ja jednak w same walentynki bym nie poszła na kolacje bo knajpy pękają w szwach tego dnia. 14 lutego myślę że najlepiej pobyć samemu w mieszkaniu,domu... jeśli to nie możliwe dobrze iść wynająć na wieczór coś.... pojechać za miasto...

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawy poradnik:) Walentynki w termach? Ciekawy pomysł:)

    OdpowiedzUsuń
  5. mój mężczyzna knuje jakąś niespodziankę i słowem nie chcę się zdradzić:P

    OdpowiedzUsuń
  6. przydałoby sie wysłać ten post mojemu :D

    OdpowiedzUsuń
  7. ojj, ja już od dawna wiem jak spędzimy Walentynki :D:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja w sumie nie pamietam co robilam rok temu i nie wiem co bedzie teraz, moze jakies kino :)

    OdpowiedzUsuń
  9. hahaha moj maz niegdy mi nic na walentynki nic nie dal ... hahha sama zawsze sobie cos kupie

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajne pomysły, mnie strasznie kuszą termy i może na jakieś wolne się tam wybierzemy ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja już mam swój pomysł idealny na walentynki ale co - zdradzę już na dniach :))

    OdpowiedzUsuń
  12. ja jeszcze nie mam pomysłu..całkiem zapomniałam o walentynkach ;p

    OdpowiedzUsuń
  13. zaraz męzowi dam to do poczytania :) hihi

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja nigdy nic nie dostałam na walentynki :p mój luby w tamtym roku, 16 lutego zapytał "te, kiedy są te walentynki" na moją odpowiedź ze przedwczoraj odparł "to wybierz sobie coś, to Ci kupie" (byliśmy akurat w sklepie) i ja się pytam, gdzie jest dla niego medal romantyka roku? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to standard szczególnie w przypadku par z dłuższym stażem. Nie jesteś jedyna. Nie martw się. Mam nadzieję, że wybrałaś fajny prezent i w tym roku Twój mąż nie zapomni o walentynkach.

      Usuń
  15. A ja nie obchodzę Walentynek. Dla mnie w tj chwili to święto to po prostu czysta komercja. Ja uważam, że jeśli się kogoś kocha to mu się to okazuje każdego dnia a nie tylko 14 lutego. A swojemu ukochanemu czy ukochanej można kupować prezenty bez okazji. Takie są nawet fajniejsze - bo dane od serca a nie tylko dlatego, że dziś jest jakieś święto i po prostu wypada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się z Tobą w 100%, takie prezenty dane bez okazji i wspólne chwile na co dzień bardziej cenię.

      Usuń
  16. Nie cierpię tego "święta"

    OdpowiedzUsuń
  17. Jadore to mój ulubiony zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja na walentynki lubię dostawać książki i biżuterię, pod warunkiem że ktoś bardzo dobrze wie co lubię czytać i nosić :)
    Sama w tym roku obdaruję moją drugą połówkę perfumami, książką i kosmetykiem, który bardzo lubi :) I kolacja też będzie.

    OdpowiedzUsuń
  19. W Walentynki niezmiennie dostaję od mojego M piękną kartkę z czerwonymi serduszkami i najśliczniejszymi życzeniami zapewniającymi o... i podziękowaniami za.... Do tego moje ulubione perfumy. Jest miło. Po pracy zawsze jemy pyszny torcik upieczony przeze mnie. Ostatnio w serduszkowej foremce i pijemy szampana. Jaki to jest miły dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja nie mam z kim świętować :P Przyjemny ten nowy wygląd bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  21. My walentynek jako tako nie świętujemy bo i po co :) Kochać się mamy przez cały rok, a nie tylko przez jeden dzień :D ale oczywiście jako para zakupoholików nie pozbawiliśmy się okazji kolejnych zakupów :D tak i ja dostałam książki, torebkę i mam sobie coś jeszcze upolować, a narzeczonemu kupiłam też książki, koszulkę i trampki :D i wszyscy są szczęśliwi :D

    OdpowiedzUsuń
  22. heh :) przydatne wskazówki dla mężczyzn, jednak kobieta w ten czas (i nie tylko) powinna zadbać o siebie, mężczyzne i szczegóły. Jak dla mnie jest to świeto nieco przereklamowane - miłość powinna być okazywana zawsze, jednak fajnie gdy występują w roku okazję gdy można szczególnie zadbać o tę sferę zycia :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja na pewno zjem coś pysznego z moim ukochanym, a w tym roku prezenty raczej skromniutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja ze swoim nie obchodzę ;) Ale my już starej daty jesteśmy i nas ten zwyczaj z za oceanu za serce nie chyta. No ale może upiekę dla nas coś dobrego :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Mimo że mam z kim spędzać to święto, to niespecjalnie je lubię...

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja jeszcze o walentynkach nie myślę.

    OdpowiedzUsuń
  27. jeszcze nie mam pomysłu na walentynki, ale na pewno wspomnę lubemu o perfumach :P

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja też przeżywam zgubionego kolczyka :(

    A w tym roku w Walentynki wybieram się z Michałem do kina na "50 twarzy Grey'a" :)

    OdpowiedzUsuń
  29. nie przepadam szczególnie za tym świętem... staramy się sprawiać sobie drobne przyjemności z mężem bez okazji ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Może być basen, bo córkę też trzeba będzie zabrać ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Basen fajna sprawa a do tego sauna i jacuzzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ciekawe co mój mąż wymyśli - są to nasze pierwsze małżeńskie walentynki :P

    OdpowiedzUsuń
  33. mi na walentynki wystarczy dobre winko i jedzenie;D

    OdpowiedzUsuń
  34. Całkiem fajne propozycje, ale my pewnie spędzimy wieczór leżąc w łóżku i oglądając The Walking Dead, każdy ma inne pojęcie na temat romantyczności, haha :P

    OdpowiedzUsuń
  35. my w tym roku mamy antywalentynkowy wieczór - idziemy na urodziny... Ale ciekawe czy mężuś mimo to cos wymyśli :)

    OdpowiedzUsuń
  36. nawet kolacja w domu, świece i romantyczny film ;) Ważne aby sie poprzytulać i byc blisko :)

    OdpowiedzUsuń
  37. też dawno nie dostałam żadnego kwiatka, a to takie przyjemne :/ może nie sexowne, ale dla mnie romantyczne - wyjazd gdzieś za miasto, gdzieś gdzie nie ma lamp ani świateł, jest dobra widoczność nieba i chociaż przez godzinę wyprzytulanie się pod kocem i rozwgieżdżonym niebem.. ahh :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Muszę brzydko powiedzieć - mój facet jest tak tępy, że nigdy nie ma żadnego pomysłu.. gdyby tylko wszedł w Google, to by wiedział co zrobić..

    OdpowiedzUsuń
  39. Dla mnie walentynki to dzień jak dzień. Ale J'Adore mi się marzy:)

    OdpowiedzUsuń
  40. A ja to też wypisałam tyle tych pomysłów i jestem ciekawa czy mój na cokolwiek wpadnie nawet po tak oczywistych podpowiedziach :D Choć nie powiem, gdyby było nam łatwiej finansowo pewnie i każde z nas miało by łatwiej z wymyśleniem czegoś wyjątkowego :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Prawdę mówiąc dla mnie tego dnia mogło by nie być. Okazywać sobie miłość powinniśmy przez cały rok a nie tylko w ten dzień no ale mąż zawsze w ten dzień daje mi bukiecik :)

    OdpowiedzUsuń
  42. dlae mnie częściowo to święto to czysta komercja, i nagle tego dnia wszyscy się kochają a 15 lutego już jest "normalnie".

    OdpowiedzUsuń
  43. Walentynki spędzam w Wierchomli. :) Ale 15 prędziutko wracamy do domu i zaciągam męża na "50 twarzy Greya" :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Oczywiście fajnie jest świętować Walentynki, ale ja jestem zdania, że miłość i wspólne chwile należy celebrować codziennie - nawet w drobiazgach.

    OdpowiedzUsuń
  45. My w tym roku wybieramy się na imprezę zamkniętą - taką z orkiestrą, ciepłymi daniami i drinkami, ponoć ma być mnóstwo ciekawych atrakcji dla zakochańców - a wszystko to w lokalu weselnym :D Na Sylwestra nigdzie nie byliśmy to teraz sobie odbijemy :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Moja córa zażyczyła sobie balona w kształcie serca na walentynki ;) ma 4 latka ;) no i muszę tej mojej małej walentynce kupić ;) ;) ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Ja w tym roku idę do kina i ba kolację wiem że banał ale lubię takie wyjścia :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja w tym roku idę do kina i ba kolację wiem że banał ale lubię takie wyjścia :)

    OdpowiedzUsuń
  49. W tym roku robię mężowi niespodziankę i idziemy do kina (on o tym nie wie) na 50 Twarzy Greya, a potem na kolację. Mąż jest przekonany, że nigdzie nie wychodzimy, więc mam nadzieję, że miło go zaskoczę :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Hmm najlepiej ich nie obchodzić i problem z głowy hi hi

    OdpowiedzUsuń
  51. Bardzo ciekawe pomysły. Ja swoje Walentynki spędzam z przyjaciółką w kinie na filmie "50 Twarzy Greya" hehe. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  52. ja jestem specyficzną kobietą, nie przepadam za biżuterią. a perfumy to w ogóle, ciężko trafić w mój gust :D

    OdpowiedzUsuń
  53. Mój luby zdradził mi tylko, że zabiera mnei gdzies na weekend :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Ech... Pan Mysz nie jest romantykiem. Chyba powinien przeczytać Twój post.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.