Depilacja cz2. Czasowe pozbywania się owłosienia

By 08:45:00

Dzisiejszym tematem jest depilacja bo każda z nas jest na nią skazana.  Oczywiście jedna kobiety są mniej a inne bardziej owłosione. Różni nas kolor i grubość włosów na ciele oraz szybkość ich odrastania, na która ma wpływ również cykl hormonalny.  Ja mam jasne, cienkie włosy, które rosną z umiarkowanym tempem. Ma to swoje plusy i minusy, które poznacie w dalszej części. Moja częstotliwość usuwania owłosienie jest zależna od pory roku. Latem ciało musi być zawsze  idealnie gładkie bo wystawiane jest na widok publiczny. Stąd golenie co 3 dni, zimą mogę ten okres wydłużyć do nawet 4-5 dni.
Według mnie najtańsze i najpopularniejsze metody depilacji to usuwanie zbędnego owłosienia za pomocą mechanicznych urządzeń. Efekt jest czasowy i w zależności od naszych indywidualnych predyspozycji oraz sprzętu jaki wybierzemy. W ciągu swojego życia wiele technik już wypróbowałam. Wymagających specjalnego sprzętu oraz najprostszych maszynek i właśnie nim pozostanę zawsze wierna. Poznaję nowe produkty ale i tak zawsze wracam do żyletek.

Depilacja maszynką jednorazową jest tania, szybka i prosta w obsłudze.  Na rynku mamy dostępnych wiele modeli, dla kobiet i dla mężczyzn. Zawsze wybieram te z większą ilością ostrzy i paskiem, który minimalizuje podrażnienia.
Specjaliści twierdzą, że kobiety powinny korzystać z maszynek projektowanych specjalnie dla kobiet a mężczyźni z tych męskich ponieważ mają różną grubość włosa i używają tego sprzętu na różnych powierzchniach. Owszem zgodzę się z tym jednak w moim przypadku znacznie lepiej sprawdzają się produkty dla mężczyzn. Tej samej klasy dedykowane kobietą są zazwyczaj droższe np. Gillette. Różnią się wyłącznie kolorem. Identycznie jest z piankami i żelami. Mamy wybór wielu pięknych zapachów jednak męskie żele, które używam są bardziej treściwe przez to wydajniejsze. Po za tym lepiej chronią przed podrażnieniami. Od czasu do czasu kupuję żele dla kobiet ale okazuje się, że jestem rozczarowana. Wyraźnie widzę tą różnicę.
Korzystając z maszynek „jednorazowych” należy pamiętać aby zmieniać je co max 10 użyć. Po tym czasie tępią się przez co gorzej usuwają włosy i bardziej podrażniają skórę. Ważny jest sposób przechowywania aby zapewnić maksymalną higienę i utrudnić bakterią namnażanie się.

Depilacja woskiem, jest to kolejna popularna metoda pozbywania się owłosienia z ciała, którą wypróbowałam choć dość dawno temu. Pamiętam, że używałam zestawu veet. Można kupić plastry  nasączone woskiem, które rozgrzewa się w dłoniach i przykleja do ciała lub wosk w osobnym pojemniku i czyste plastry. Ta metoda też jest dość prosta ale o ile golenie maszynkami w ogóle nie boli, (można się jedynie zaciąć) o tyle wyrywanie włosków z cebulkami jest bolesne. W ekstremalnych sytuacjach można sobie uszkodzić skórę dość poważnie, mnie to spotkało gdy przy usuwaniu plastrów pomagała mi siostra. Ważna jest temperatura wosku, aby nie był zbyt gorący bo można się poparzyć.  Nakładamy go z włosem a usuwa pod włos trzymając plastry blisko skóry.  

Depilacja depilatorem, Bardzo długo marzyłam o depilatorze i kupiłam go za pierwszą wypłatę wiele lat temu. Mam go nadal i nadal działa choć go nie używam. Nie był tani ale perspektywa miesiąca bez konieczności golenia, oraz podrażnienia, które mi wtedy towarzyszyło było dla mnie wybawieniem. Niestety rzeczywistość nie wyglądała tak pięknie. Okazało się, że jestem bardziej wrażliwa na ból niż myślałam. Moje jasne, delikatne włoski dość łatwo było usunąć jednak pojawił się problem z wrastaniem. Po za tym gładkością cieszyłam się nie miesiąc a max 2 tygodnie. Usuwanie włosów depilatorem wymagało czasu i było bolesne. Dałam sobie z tym spokój. Teraz na rynku jest pewnie wiele bardziej zaawansowanych modeli, które dają większy komfort  dlatego możliwe jest, że kiedyś jeszcze sobie jakiś kupię.

Usuwanie włosków z cebulkami na pewno wydłuża okres gdy cieszymy się gładką skórą. Włos wolno odrasta. Często niestety jest to  bolesna metoda. Zleży jak wytrzymałe jesteśmy. Należy pamiętać o regularnym peelingowaniu ciała aby włos mógł się przebić gdy już odrośnie. Jeżeli pozostawimy naskórek dość twardy, włoski zaczną wrastać i nie będzie to estetyczne ani przyjemne.

Metody chemiczne- kremy usuwają włos poprzez rozpuszczenie go. Muszę przyznać, że lubię kremy do depilacji. W ciągu ostatnich kilku lat bardzo je ulepszono. Już nie śmierdzą a nawet pachną lub są neutralne dla nosa. Nadają się przede wszystkim dla osób, które mają cienkie włoski, dość delikatne. Wystarczy nałożyć kosmetyk na kilka min na oczyszczoną skórę po czym go usunąć. Szybko, skutecznie i bezboleśnie. Na całe ciało trzeba zużyć ok. 1 tubkę więc ta metoda jest średnio ekonomiczna a włosy odrastają porównywalnie szybko do usuniętych maszynką.

Po depilacji bardzo wskazane są środki łagodzące, które wyciszą podrażnienia, zapobiegną zaczerwienieniu  oraz odkażą skórę. Najlepiej wybierać specjalnie do tego przeznaczone, wtedy prawdopodobieństwo pojawienia się czerwonych kropek spadnie. 

Metod depilacji jest o wiele więcej. Postanowiłam napisać o tych najpopularniejszych i podzielić się własnym doświadczeniem. Pewnie pojawi się kolejna część, którą poświęcę trwałemu usuwaniu owłosienia.  Miłego dnia. 

ZOBACZ TAKŻE

61 komentarze

  1. ja rzeknę po raz kolejny w tej kwestii że depilator for ever :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rzekne ze do momentu zauważenia pierwszych peknietych naczynek. Depilatory w tej kwestii są jednak bezlitosne.

      Usuń
    2. na szczęście jestem krótkowidzem i nic nie widzę jeszcze takiego u siebie xd

      Usuń
  2. Ja używam depilatora, ale też bardzo lubię wosk na gorąco z Veet - świetnie działa i szybciej niż depilator. Moja mama jest szczęściarą. bo nie ma wcale włosów na nogach i rękach i nigdy nie miała, a nie jest blondynką ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Depilator tylko przed wyjazdem wakacyjnym, a na co dzień wolę zwykłe maszynki jednorazowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazwyczaj używam depilatora i maszynek :) woski i kremy nie są dla mnie :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja cały czas pozostaję przy zwykłej maszynce :)

    OdpowiedzUsuń
  6. jeny ja tak nienawidzę się golić, depilować haha to jest najgorsze co może być serio haha :) Muszę w końcu się wybrać na jakieś laserowe albo usuwanie włosków woskiem, żeby to serio było długotrwałe ;) Zawsze też marzyłam o depilatorze, może kiedyś w końcu sobie kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja używam różnych metod do różnych części ciała-np. do bikini krem, na meszek na twarzy-plastry z woskiem, a do reszty ciała maszynkę. Mam ochotę też wrócić do depilatora, bo znacznie wydłużał częstotliwość depilacji, szkoda, że nie nadaje się do całego ciała.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie też zdarza się używać męskich maszynek. Różnicę widzę tylko w portfelu :P

    OdpowiedzUsuń
  9. ja stosuje jedynie depilator lub od czasu do czasu wosk :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja używam tylko maszynek. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja używam maszynek bo najszybciej, ale co jakiś czas mam niestety suche pachy i wtedy musze używać kremów do depilacji veet

    OdpowiedzUsuń
  12. u mnie sprawdza sie tylko wosk:)

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie depilacja laserowa nie wchodzi w grę ze względu na stan zdrowia, kremy nie działają, wosk i pasta cukrowa pozostawiają siniaczki, depilatora nie używam bo boli jak jasna cholera. Zostaje maszynka jednorazowa.

    OdpowiedzUsuń
  14. Słusznie zauważyłaś , że produkty dla mężczyzn są skuteczniejsze. Ja używam tylko maszynek dla facetów

    OdpowiedzUsuń
  15. ja latem lubię używać depilatora do golenia łydek, aczkolwiek też mam spokój na ok. 2 tygodnie a liczyłam na dłużej, poza tym czasem trzeba poprawiać maszynką więc nawet te "nowoczesne" depilatory nie są takie super

    OdpowiedzUsuń
  16. Dla mnie jak do tej pory najskuteczniejsza i najmniej bolesna okazała się metoda chemiczna. Wosku boję się jak ognia, po kilku nieudanych próbach, odpuściłam :/
    Krem do depilacji jest skuteczny ale efekt krótkotrwały ale póki co nie zdecyduję się na nic innego :)

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie królują maszynki i depilator :)

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie nic nie sprawdza się dobrze... Mam zaraz po wszystkim wysypkę, ew włoski wrastają, lub pozostaje brązowa poświata i wyglądam jakbym się nie depilowała...

    OdpowiedzUsuń
  19. Maszynka mi wystarcza, ale czasami sięgam po plastry z woskiem:):)

    OdpowiedzUsuń
  20. Po kilku latach stosowania wosku ilość owłosienia jest tak minimalna, że jestem w szoku. I to dla mnie jest najlepsza forma depilacji, ewentualnie krem...

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja na razie jadę na jednorazówkach, ale też czaję się na depilator

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja również jak inne dziewczyny najczęściej używam depilatora, w łatwy i szybki sposób pozbywamy się włosków. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. u mnie też żyletki górują :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja zdecydowanie preferuję zwykłą golarkę. Kiedyś ból przy depilacji depilatorem mi nie przeszkadzał jednak teraz zrobiłam się jakaś wygodna i unikam cierpień ;-)

    OdpowiedzUsuń
  25. kremy się u mnie nie sprawdzają... depilatora się boję bo moja odporność na ból jest ujemna :D niestety maszynki muszę używać praktycznie codziennie góra co dwa dni jeśli chcę w miarę wyglądać ;/

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja początkowo myślałam, że nie zniosę tego bólu przy goleniu depilatorem, zabierałam się za golenie kilka razy ;) ..ale teraz tak się już przyzwyczaiłam, że nie wyobrażam sobie innej metody :)

    OdpowiedzUsuń
  27. U mnie długo królował depilator. Mnie nie bolało golilam się nim nawet pod pachami. Niestety na lydkach dorobilam się w ten sposób popekanych naczynek wiec teraz już tylko maszynka.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja używam maszynki. Próbowałam depilatora ale to nie jest metoda depilacji dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  29. depilatora używam latem, a maszynki zimą :P niestety mi włosy bardzo szybko odrastają i żeby mieć idealnie gładkie ciało musiałbym się golić codziennie :(

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja jestem fanką woskowania, ale nie zawsze mogę użyć ciepłego wosku ;/ Dlatego najszybszą dla mnie metodą jest zwykła maszynka, a czasami skuszę się na krem (ale tylko czasami)

    OdpowiedzUsuń
  31. lubię wosk, plastry, maszynkę tez używam

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja do depilacji nóg używam pianki z Isany i maszynki, wszelkie kremy, plastry i woski mnie nie przekonują. Depilatora się boję jak ognia. Nie mam włosów najjaśniejszych, ale nie mam np. problemów z włosami an rękach, bo praktycznie ich nie mam.

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja maszynki też dla facetów :) a na meszek krem do depilacji :) Chciałabym depilator ale boję się bólu

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja maszynki też dla facetów :) a na meszek krem do depilacji :) Chciałabym depilator ale boję się bólu

    OdpowiedzUsuń
  35. Lubię depilacje plastrami, bo po kilku takich depilacjach włoski są takie drobniutkie. Z wrastaniem radzę sobie peelingiem :) Zaskoczyło mnie, że dla kobiet sprzedawane są gorszej jakości produkty i droższe.

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja również częściej używam maszynek przeznaczonych dla mężczyzn :) Zdecydowanie lepiej sobie radzą :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Używam tylko maszynek jednorazowych. Kiedyś zakupiłam krem do depilacji, bodajże z Bielendy, jednak kiepsko radził sobie z rozpuszczaniem włosków.

    OdpowiedzUsuń
  38. Lubię te żele do golenia Gilette Satin :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja preferuję tylko depilator :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Też myślę że golenie jest najwygodniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja używam maszynek, bo mimo przetestowania innych metod, najlepiej się u mnie sprawdzają :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja stawiam przeważnie na depilator i plastry z woskiem :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja jestem za depilatorem ale musze tez sprawdzic wosk :) zapraszam na nowa recenzje i dodaje do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  44. U mnie najczęściej jest to maszynka i pianka ;p Szybko, tanio i bezboleśnie :D

    OdpowiedzUsuń
  45. Jeśli chodzi o depilację, stawiam na wosk, bo umiejętnie zrobiony nie boli jakoś okrutnie, a starcza na długo. Na bikini natomiast (taka odważna to nie jestem) stosuję krem do depilacji.

    OdpowiedzUsuń
  46. U mnie wciąż króluje maszynka - niestety najlepiej co drugi dzień ;p.

    OdpowiedzUsuń
  47. Ja w kwestii depilacji stawiam na maszynkę, ale nie jednorazową, bo są badziewne i podrażniają, a taką z wymiennymi główkami, ja ma Venus Embarance i jest świetna, choć niestety już wycofana ze sprzedaży ;(

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja dostałam od Pana Mysza w prezencie urodzinowym golarkę elektryczną i się z nią od razu pokochałam
    :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.