Beauty Formulas, chusteczki zmywające lakier i maseczka bąbelkowa

By 08:24:00

Witajcie.
Na początku stycznia, niespodziewanie otrzymałam paczkę z nowościami marki Equilibra oraz dwa produkty Beauty Formulas. Dziś Wam w skrócie o nich opowiem. Zapraszam
Truskawkowa maseczka bąbelkowa mieści się w podwójnej saszetce. Jak już chyba wiecie mam wyjątkową niechęć do takich opakowań. Może źle to ujęłam. Po prostu nigdy nie sięgam po takie maseczki nawet gdy mam ich kilka w domu. Zapominam bo nie są na wierzchu a razem z próbkami. Co do próbek to podjęłam wyzwanie i staram się je zużywać więc jest progres. Zdecydowanie bardziej wolę pełnowymiarowe tubki.
Jedna część saszetki to tylko 3,5 ml. idealna ilość na jednorazowe użycie. Wszystko wykorzystujemy na raz i wyrzucamy. To lubię. Czasami jedna maseczka- saszetka wystarcza mi na 3 użycia. Tego nie lubię bo przecież nie można jej właściwie zamknąć i przechowywać.
 Najważniejsza w tym przypadku jest konsystencja i działanie. Nakłada się ją na suchą skórę. Podczas masowania bąbelkuje. Ten efekt jest fenomenalny i kojarzy mi się z pianką antybakteryjną do rąk OsmozaCare. Wszystko trwa tylko minutę, poczym ją zmywacie. Maseczka pachnie truskawkami. Zapach jest delikatny i bardziej naturalny niż np. w jogurtach owocowych. To połączenie peelingu enzymatycznego z maseczką oczyszczającą. Po zmyciu skóra jest idealnie gładka i czysta. Moja lekko ściągnięta ale po nałożeniu kremu nawilżającego wszystko szybko wraca do normy. Zostaje jednak uczucie świeżości. Jestem nią oczarowana. Działanie jest poprawne ale formuła to rewelacja! Jeśli będziecie miały do niej dostęp, znajdziecie ją w sklepie to koniecznie wypróbujcie. Też zamierzam kupić sobie kilka na zapas. Opakowanie w ogóle mi nie przeszkadza, chociaż maseczka jest tak fajna, że aż się prosi aby wypuścić wersję w tubce.  Zdecydowanie polecam. 
Cieszę się, że kolejnym produktem, który znalazł się w paczce od Pani Sylwii był zestaw chusteczek do zmywania lakieru do paznokci. Ostatnio ta forma zmywacza  stała się bardzo popularna. Jak każdej nowość byłam jej ciekawa. Po otwarciu pierwszej saszetki byłam zaskoczona, tym, że chusteczka nie ocieka zmywaczem. Jest dość sucha. Miałam wtedy na paznokciach lakier piaskowo- brokatowy z zimowej serii Lovely. Po pierwszym przetarciu wiedziałam, że nie będzie łatwo i odpuściłam. Chusteczkę dodatkowo nasączyłam zmywaczem Isany i w ten sposób dość szybko poradziłam sobie z opornym lakierem.

Drugą próbę zmycia wykonałam na  lakierach różnych marek. Specjalnie pomalowałam paznokcie kilkoma aby sprawdzić z którym kolorem chusteczki radzą sobie najgorzej a z jakim najlepiej. Okazało się, że dużej różnicy nie ma. Czerwony Rimmel 60 seconds  zostawił jedynie odbarwienie na płytce, ale został w całości usunięty. Jedna chusteczka poradziła sobie z 10 paznokciami. Chusteczki nasączone zmywaczem nie śmierdzą bo nie zawierają acetonu. Nie wysuszają płytki paznokcia oraz skórek. Substancja zmywająca lakier nie jest bardzo agresywna. 
Warto mieć taką chusteczkę w torebce. Wystarczy jedna aby zmyć zwykły lakier ze wszystkich paznokci. Są na pewno ułatwieniem w podróży, na wakacjach. Łatwiej je ze sobą zabrać niż butlę zmywacza. W domu jednak wolę tradycyjne zmywanie lakieru.

Jeśli znacie oba te produkty koniecznie napiszcie jakie jest Wasze zdanie na ich temat. Jestem ciekawa jak u Was się sprawdziły. 

ZOBACZ TAKŻE

83 komentarze

  1. Te chusteczki chodzą już za mną od jakiegoś czasu. Chyba rzeczywiście warto mieć takie w torebce ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałabym wypróbować ten chusteczkowy, ciekawi mnie ;) Na pewno jest to dużo bardziej wygodne niż zwykły zmywacz :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Pani Sylwia również i mnie obdarowała tymi produktami. Zmywacza już używałam i wypadł b. dobrze przy jasnym lakierze, muszę go jeszcze przetestować w ciemniejszej tonacji jakiegoś lakieru. Ogólnie to przestałam używać (albo rzadko) sięgam po tradycyjne "śmierdziuszki" do zmywania paznokci. Używam takich chusteczek lub płatków z Hebe. Test maseczki przede mną:)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie znam nic, a chusteczki mam z NU

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam chęć zarówno na chusteczki i maseczkę :) Na pewno sobie kiedyś kupię, bo mnie ciekawią :)

    OdpowiedzUsuń
  6. takie chusteczki zmywające to dobre na podróż.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaciekawiłaś mnie tą maseczką. Szczególnie jej bąbelkowaniem.

    OdpowiedzUsuń
  8. Też nie lubię maseczek w saszetkach za to, że zazwyczaj starczają na 2-3 razy a nie ma ich jak zamknąć. Powinny być zakończenie jakimś zamkiem strunowym albo czymś takim. Bardzo ciekawi mnie efekt bąbelkowania :D

    OdpowiedzUsuń
  9. wolę tradycyjny zmywasz do paznokci :) ale maseczka wydaje się super :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo zaciekawiły mnie te chusteczki.

    OdpowiedzUsuń
  11. maseczka jest genialna , mialam okazję ją sprawdzić na własnej skórze

    OdpowiedzUsuń
  12. Widziałam zmywacz w płatkach, w gąbce, ale w chusteczkach jeszcze nie widziałam :) Szczerze mówiąc nie uwierzyłabym w działanie takiego produktu, ale skoro jedna chusteczka miałaby wystarczyć na 10 paznokci, to jestem naprawdę mile zaskoczona. Kto wie, może kiedyś sama wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Takie chusteczki planuje kupić od dawna ,a maska...takiej jeszcze nie spotkalam ale zaraz zaczynam intensywnie googlować bo czuję że muszę ja mieć:-)
    Uwielbiam maski a im bardziej nietypowa tym lepiej (coś jak rozgrzewajaca twarz czekoladowa) .
    Ps.śliczny nagłówek :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. uwielbiam tę firmę i ich maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja ostatnio działam na maskach ziaji. Choć truskawka dość kusząca. :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. a nie wiesz czy są duze opakowania tej maseczki?
    ja to zawsze mam problem żeby zużywać próbki, zawsze zapominam i wolę normalne opakowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chusteczki dobre na wyjazd :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawa jestem tej maseczki, muszę popatrzeć za nią. A tych chusteczek ostatnio jak mrówków ;P

    OdpowiedzUsuń
  19. Takie chusteczki to świetna sprawa.

    OdpowiedzUsuń
  20. Zmywające chusteczki są niezastąpione w awaryjnych sytuacja.

    OdpowiedzUsuń
  21. Bąbelkowa maseczka - brzmi ciekawie i jeszcze truskawkowa :)
    A co do chusteczek zabieram tylko na wyjazdy w domu wolę tradycyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Maseczka zapowiada się bardzo ciekawie;*
    a co do zmywacza to jednak wolę tradycyjny.

    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  23. nie znam żadnego, forma zmywacza świetnie sprawdza się w podróży

    OdpowiedzUsuń
  24. Myślę, że chusteczki do paznokci przydadzą się osobom, które często podróżują ;) Kusi mnie perspektywa truskawkowego zapachu maseczki do twarzy :))

    OdpowiedzUsuń
  25. maseczki wyglądają mega, a w chusteczki zaopatrzę się na wakacje :D

    OdpowiedzUsuń
  26. chusteczki do zmywania lakieru to świetny wynalazek, dobrze że coraz więcej firm je wprowadza do oferty

    OdpowiedzUsuń
  27. chusteczki do zmywania lakieru to świetny wynalazek, dobrze że coraz więcej firm je wprowadza do oferty

    OdpowiedzUsuń
  28. Również dostałam taką paczkę-- niespodziankę. Testy przede mną :)).

    OdpowiedzUsuń
  29. Też zawsze zapominam o próbkach :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam te chustki ale moim zdaniem sa kiepskie....

    OdpowiedzUsuń
  31. O widzisz! Ciekawa sprawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ostatnio polubiłam się z chusteczkami do zmywania lakieru, ale z tej firmy jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Chętnie sprawdzę tą maseczkę, jestem ciekawa jak zadziała na moją skórę :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Bąbelkowa maseczka? muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Co do takich maseczek, to staram się zużyć do końca wszystkie jakie mam i również przerzucam się powoli tylko na tubki. Mam wrażenie, że systematyczna pielęgnacja tą samą maseczką z tubki da lepszy i bardziej długotrwały efekt :)
    A o tych chusteczkach pierwsze słyszę :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja też byłam ciekawa tej metody zmywania chusteczkami ale teraz to nie wiem czy chcę wypróbować to..

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja też byłam ciekawa tej metody zmywania chusteczkami ale teraz to nie wiem czy chcę wypróbować to..

    OdpowiedzUsuń
  38. bąbelkująca maseczka ? ciekawa sprawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. mam takie chusteczki dwóch firm, ale jakoś średnio za nimi przepadam, a maska zainteresowała mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Maseczkę chętnie wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  41. Efekt bombelkogłowy mmie interesuje;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Chusteczki na pewno znajdą miejsce w mojej kosmetyczce podczas podróży. :)

    OdpowiedzUsuń
  43. ta maseczka bąbelkowa musi być ekstra!

    OdpowiedzUsuń
  44. Tez mam tę maseczkę, ale jeszcze jej nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Maseczka ciekawie wygląda, a co zmywacza , ja tam uwielbiam swój z Superharmu ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Uwielbiam tę bąbelkową maseczkę:) miałam czekoladową, ale chyba muszę spróbować tej truskawkowej:)

    OdpowiedzUsuń
  47. chusteczek nie lubie, ale ta bąbelkowa maseczka? musi być genialna ;D muszę ją mieć i sprawdzić na sobie tej fenomenalny efekt ;D

    OdpowiedzUsuń
  48. Ciekawi mnie ta maseczka ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. Chusteczka głównie zwróciła moją uwagę;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  50. Jeśli chodzi o zmywanie lakieru, to ja zdecydowanie jestem tradycjonalistką :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Znam taką formę zmywania lakieru, lecz poznałam chusteczki innej marki...natomiast ta bąbelkowa maseczka zainteresowała mnie bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Naszła mnie ochota na maseczkę, brzmi bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Też mam tą maseczkę - strasznie fajna :))

    OdpowiedzUsuń
  54. a ja uwielbiam maseczki w saszetkach, a ta bąbelkowa mnie bardzo zainteresowała, bardzo chętnie bym ją wypróbowała :-)

    OdpowiedzUsuń
  55. ta maseczką mnie zaciekawiłaś na pewno ją kupię przy najbliższej okazji

    OdpowiedzUsuń
  56. Pierwszy raz czytam o takiej maseczce, muszę jej poszukać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  57. Nie znam tych produktów jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Nie znam żadnego z tych kosmetyków, ale chętnie bym oba wypróbowała :-) Chusteczek zmywających lakier jeszcze nigdy nie używałam, więc jestem ich ciekawa :-) A po maseczkę nawet dla tych truskawek bym sięgnęła, bo już marzy mi się lato :-) A co do opakowań - to też wolę te w tubce, pełnowymiarowe, niż saszetki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  59. Masz racie takie chusteczki bardzo fajnie przydają się w podróży:)

    OdpowiedzUsuń
  60. Strasznie kusi mnie ta maseczka i ten efekt musujący :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Chusteczki brzmią jak ideał ;-)

    OdpowiedzUsuń
  62. mam ją , ale jeszcze nie uzywałam:)

    OdpowiedzUsuń
  63. Dzisiaj kupiłam 3 i zaraz nakładam na buźkę. Ciekawa jestem działania i efektu.

    OdpowiedzUsuń
  64. Również testowałam tę maseczkę i polubiłam ją bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Nie znam tych produktów, ale ta maseczka mnie zaciekawiła. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  66. Takie chusteczki, to chyba coś dla mnie. :) A maseczka też mnie zaciekawiła.

    OdpowiedzUsuń
  67. Przydatne chusteczki w torebce i na wyjeździe.

    OdpowiedzUsuń
  68. Tej maseczki jestem bardzo ciekawa, jak gdzieś ją spotkam to na pewno kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  69. Świetna sprawa z tą maseczką. Niezmiernie ciekawa jestem efektu bąbelkowania :D!

    OdpowiedzUsuń
  70. Chusteczki sprawdziły się i u mnie, a maseczki jeszcze nie wypróbowywałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  71. Ale czad z tą maseczką, jak spotkam, to koniecznie wypróbuję :)!

    OdpowiedzUsuń
  72. Dla mnie chusteczki to zbędny gadżet, ale jakbym wrzuciła saszetkę do torebki, to pewnie by się przydała.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.