Teorie w pielęgnacji i serum Dr Organic

By 11:50:00

 Witajcie,
Dziś oprócz typowej recenzji przedstawię Wam dwa punkty widzenia odnośnie pielęgnacji twarzy. Jestem ciekawa, która okaże się Wam bliższa. Do przemyśleń na ten temat skłoniło mnie serum dr.organic z olejemarganowym, które ma przywrócić młodość. Cofnąć czas, w 4 tygodnie o 6 lat. Wiem, że wiele z Was, moich czytelniczek jest jeszcze nastolatkami, ja jednak zbliżam się do trzydziestki. Może nie zależy mi na cofaniu czasu ale na zatrzymaniu obecnego wyglądu skóry. Każda z nas chce wyglądać na młodszą niż w rzeczywistości jest. Zapraszam do czytania.
Istnieje wiele sposobów pielęgnacji i są one niezależne od typu naszej skóry. Jedna teoria  mówi o tym, żeby raz w tygodniu przez 24 godziny nie nakładać na twarz nic aby mogła pokazać nam jaka naprawdę jest i czego potrzebuje. Po za tym w ten sposób skłaniamy ją do większej aktywności, samoleczenia i regeneracji.
Ta myśl do mnie trafia. Jestem w stanie ją zrozumieć jednak sama nie umiałabym nie nałożyć nic na twarz nawet przez kilka godzin nie mówiąc  już o pełnej dobie. Dlatego jednak nie skorzystam. Dowiedziałam się o niej kiedyś z filmików Azjatycki Cukier i Nieesii 25.

Druga teoria trafia do mnie zdecydowanie bardziej, choć nie w 100%. Usłyszałam o niej dzięki kanałowi Kasi D, który bardzo polecam. W myśl nowoczesnej amerykańskiej i europejskiej dermatologii należy nakładać na skórę wiele kosmetyków. Azjatki robią to od wieków dbając o swoją nieskazitelną urodę więc może jest w tym sens? Szczególnie ważna jest pielęgnacja wieczorna. Dermatolodzy proponują nakładać nawet 7 kosmetyków w odstępach ok. 10 minutowych po to aby zapewnić skórze wszystko czego potrzebuje. Ponieważ niewiele kosmetyków jest tak dobrze sformułowanych aby odpowiadały naraz wszystkim potrzebą naszej skóry. Stosowanie kilku po sobie dodatkowo spotęguje ich działanie. 
Serum umieszczono w estetycznym kartoniku.  Oprócz opisów w języku angielskim jest też etykieta po polsku. Wykres daje do myślenia. Każda z nas chyba w pewnym wieku chciałaby się szybko odmłodzić. – 6 lat to kusząca propozycja. Serum ma pojemność 30 ml i należy je zużyć w ciągu 12 miesięcy od otwarcia. Nie będę miała z tym żadnego problemu. Systematycznie denkuję kosmetyki pielęgnacyjne. Opakowanie jest szklane, półprzezroczyste. Widać przez nie serum. Można kontrolować zużywanie. Górną część odkręca się. Za pomocą wystającego przycisku zasysa się serum do szklanej pipety a także wypuszcza. Kosmetyk ma lekką, płynną konsystencje. Jest gęstszy od wody. Nie klei się i nie jest żelowy ani kremowy. Kolor beżowy, nieco mętny. Zapach typowo ziołowy, bardzo przyjemny, naturalny. Niezbyt intensywny. Niewyczuwalny na twarzy. 
Za każdym razem gdy nakładam to serum na twarz czuję efekt chłodzenia. Jest to przyjemne szczególnie rano. To jeden z czynników, który mnie budzi. Kosmetyku nie trzymam w lodówce więc to pewnie zasługa jego składników. Jestem ciekawa czy moja skóra po jakimś czasie przyzwyczai się do nich czy za każdym razem aż do całkowitego denka będę czuła ten chłód. Zobaczymy.
W zależności od tego co zamierzam  robić w ciągu dnia moja pielęgnacja nieco się różni. Gdy idę do pracy lub gdzieś wyjeżdżam i planuję zrobić makijaż, ponad to mam mało czasu, serum nakładam samodzielnie. Wchłania się dosłownie w 3 sekundy. Używam kilku kropelek. Bardzo dobrze współgra z kosmetykami mineralnymi i tradycyjnymi fluidami. Na skórze nie zostaje żaden film. Nie jest też tłusta i nie świeci się. Nawilżenie jest na dobry poziomie. Gdy cały dzień spędzam w domu lub odbywam rytuał wieczornej pielęgnacji, to po ok. godzinie po nałożeniu serum, (czasami wcześniej) dokładam na twarz kilka kropel oleju. Ostatnio jest to różany, który słynie ze swoich właściwości przeciwzmarszczkowych oraz łagodzeniu podrażnień przy cerze wrażliwej. Wtedy moja skóra osiąga pełnie szczęścia, dostaje więcej drogocennych składników niż potrzebuje.

W pielęgnacji swojej skóry skupiam się na nawilżaniu i przeciwdziałaniu zmarszczką. Najważniejsza jest dla mnie prewencja. Nie mówię tu o tych mimicznych, które ma każdy. Ale o takich , które pogłębiają się z wiekiem i przez wiele negatywnych czynników. 
Druga teoria jest mi zdecydowanie bliższa. Lubię wieczorne seansy pielęgnacyjne, które zaczynają się od dokładnego oczyszczenia skóry, często peelingu i maseczki. Inny krem używam na dzień, inny na noc, a jeszcze inny pod oczy, wcześniej nakładam serum. Przez dzisiejszy wpis chciałam zwrócić uwagę na to, że stan naszej skóry nie jest zasługą jednego kosmetyku. Oczywiście jeden produkt może zaburzyć dobrą passę, spowodować wypryski lub wysuszyć. Ale jeżeli jesteśmy zadowolone z efektów pielęgnacji to z reguły składa się na nią kilka elementów.
Serum arganowe używam z wielką przyjemnością, szczególnie wieczorem gdy po dokładnym wchłonięciu się mogę nałożyć dodatkowo kilka kropel oleju różanego. Identycznie robię w ciągu dnia lub rano gdy nie planuję nigdzie wychodzić. Serum nie odmłodziło mnie w widoczny sposób o 6 lat jednak na pewno korzystnie wpłynęło na stan mojej skóry.  Musiałabym mieć dokładne zdjęcie twarzy sprzed 6 lat i porównać je z obecnym wyglądem aby sprawdzić czy wyglądam identycznie. A takiego zdjęcia nie mam. Myślę, że serum może zatrzymać młodość i sprawić, że skóra wygląda lepiej.  Początkowo myślałam, że szybko się skończy bo to tylko 30 ml jednak okazało się bardzo wydajne. Mimo ceny ok. 75 zł jestem skłonna kupić je i używać ponownie. Jeśli jesteście zainteresowane więcej informacji o tym kosmetyku znajdziecie na drorganickosmetyki.pl
Znacie produkty Dr Organic? 

ZOBACZ TAKŻE

84 komentarze

  1. Z tej firmy miałam jakąś próbkę serum pod oczy;) cieżko byłoby mi nie nałożyć żadnego kremu przez 24h;) ale 7 kosmetyków wieczorem to też znowu lekka przesada:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo jestem ciekawa tej marki, fajne składy, także mam duża chętkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy produkt :) chciałabym coś wypróbować z tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam marki, ale produkt jest kuszący :) Ja też nie umiem nie nałożyć nic na twarz, jednak coś tam zawsze muszę napaćkać, chociażby olejek :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja dopiero zaczynam moją przygodę z DR Organic ;) A te serum brzmi na prawdę ciekawie, szczególnie że jest arganoqwe♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy produkt, sama chętnie bym go wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. mi produkty tej marki są całkiem obce, a szkoda :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam. Serum jest dość drogie, może kiedyś będę miała okazję wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam zupełnie a chętnie bym poznała.

    OdpowiedzUsuń
  10. coraz głośniej o tej firmie, muszę zapoznać się z tymi produktami :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwsza teoria do nas trafia i sami czasami nic nie nakładamy.. po prostu nic...
    Ale.. "Dermatolodzy proponują nakładać nawet 7 kosmetyków w odstępach ok. 10 minutowych po to aby zapewnić skórze wszystko czego potrzebuje" jakoś do nas nie przemawia, po takiej pielęgnacji rano budzilibyśmy się z zapchanymi porami.. a co za tym idzie z plantacją pomidorów :P tak nam się wydaje..

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam wielki problem z czołem, z wypryskami i nie wiem co z tym zrobić..

    OdpowiedzUsuń
  13. Te teorie mnie zaciekawiły, jeszcze o nich nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię ich maseczki,szczególnie niebieska organiczną,też wyczytałam,że można nakładać kilka produktów w odstępie czasowym na twarz,serum bardzo interesujące.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam, ale brzmi jakbym go chciała ;) Uwielbiam kosmetyki z pipetą.

    OdpowiedzUsuń
  16. Znam firme i wiem ze zbiera same pozytywy o kosmetykach

    OdpowiedzUsuń
  17. Moglabym zapytać jakim aparatem robisz zdjęcia? :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam tej marki. Co do pielęgnacji w życiu chyba bym nie nałożyła aż 7 warstw kosmetyków mam cerę mieszaną skłaniającą sie ku tłustej chyba dostała bym od nadmiaru kosmetyków wysypu stulecia :P...ograniczę się do 3 ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawi mnie to serum... ale dopóki nie będę sama na siebie zarabiać wolę nie myśleć o kosmetykach w tej cenie :D Co do opisanych przez ciebie metod pielęgnacji, sama nie wiem która jest mi bliższa. Staram się od czasu do czasu zrobić sobie ten dzień wolnego od kosmetyków i uważam to za bardzo dobry pomysł ale ponieważ mam skórę raczej suchą rzadko mi to wychodzi. Jednocześnie, męczę się z trądzikiem (przez co np. moja bliska koleżanka była święcie przekonana, że mam skórę tłustą - bo jak to sucha skóra i trądzik? Niestety moja cera jest po prostu kolejnym elementem mojej "dziwności" :P ) i wolę się nakładać zbyt wiele kosmetyków w obawie przed zatkaniem porów. Kiedy już wypracowałam sobie system, który zdawał się być idealny i moja twarz w końcu wyglądała naprawdę dobrze... cera się zbuntowała i znowu muszę szukać nowych rozwiązań :( Na szczęście internet jest pełen pomysłów :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie znam i nie widziałam nigdy czegoś takiego ;D

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie znam tego serum Dr Organic. =/

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciekawy opis kosmetyku. Wygląda na bardzo fajny. Jeszcze nie próbowałam produktów tej firmy, ale kto wie... może się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  23. 4 tygodnie o 6 lat.. wchodzę w to :D haha fajnie byłoby mieć znowu skórę nastolatki :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Czuję się skuszona, coraz bardziej intrygują mnie produkty tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja ostatnio przeczytałam teorię aby na noc nie nakładać kremów bo blokują wydalanie toksyn przez skórę, które zachodzi intensywnie nocą. Jak widać teorii pielęgnacji jest mnóstwo, tylko która okaże się odpowiednia zależy od nas .

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie znałam tej marki, ale dość ciekawie się zapowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciekawe to serum. Jeszcze o niej nie słyszałam. Pierwszą metodę znam właśnie chyba z bloga Azjatyckiego Cukru, ale druga to dla mnie nowość. Dobrze, że o niej napisałaś :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. nie używałam nic,więc w pewnym sensie nie znam
    myslę,że serum odmładza stan skóry a nie nasz wygląd, bo skoro tak dobrze działa to zapewne skóra jest młodsza

    OdpowiedzUsuń
  29. ja się jeszcze nie zapoznalam z tymi kosmetykami, ale mam zamiar;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja mam z tej marki maseczkę z miodem manuka i serum z mleczkiem pszczelim,oba produkty spisują się fantastycznie.Jest w nich ta magia :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Szkoda ze cena taka wysoka ale produkt bardzo zachecajacy;)

    OdpowiedzUsuń
  32. muszę je wypróbować za jakiś czas

    OdpowiedzUsuń
  33. Uwielbiam takie serum do twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Na pewno kiedyś sięgnę po produkty tej firmy..

    OdpowiedzUsuń
  35. jeszcze ngdy nic nie miałam z tej firmy jest mi ona obca

    OdpowiedzUsuń
  36. Brzmi ciekawie, ale nie skusił mnie na tyle żeby kupić.

    OdpowiedzUsuń
  37. Jakoś nie chce mi sie wierzyć w to cudowne odmłodzenie o 6 lat...;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Niestety, nigdy nie miałam produktów Dr Organic. Jednak serum wydaje się być kuszące. Chwilowo używam tego typu produktu z Yves Rocher, ale może kiedyś skuszę się na to z Dr Organic :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie znam tej marki, ale kusi.

    OdpowiedzUsuń
  40. ja też nie miałam żadnego produktu tej marki, ale cena jest jeszcze do przyjęcia - może wyprobuję :)

    OdpowiedzUsuń
  41. co do tych dwóch teorii. Pierwsza - mogłabym ją stosować raz na jakiś czas, gdy widzę, że mojej cerze nic się nie stanie i niczego mocnego nie potrzebuje - właśnie po to, by zobaczyć jak się ma bez kosmetyków. Druga teoria - tez nie do końca do mnie trafia. Zgadzam się z ty, że należy regularnie pielęgnować cerę, że pielęgnacja nocna jest bardzo istotna. Ale aż 7 kosmetyków? No chyba, że taki zestaw został skonstruowany wraz z kosmetologiem - dermatologiem. Np. jeżeli jakiś kosmetyk nie zawiera wszystkich niezbędnych składników, uzupełniamy go innym, Ale w tym przypadku każdy z produktów musiałby mieć krótką listę składników i jak najmniej substancji zapychających. Jeden składnik może wykluczyć drugi, składnik A ze składnikiem B wywołać podrażnienia. To chyba nie jest taka prosta sprawa :P

    OdpowiedzUsuń
  42. Chciałabym przetestować to serum :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie miałam jeszcze tego serum, ale wygląda dość ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Nie znam, ciekawe czy sprawdziłoby się u mnie skoro moja skóra nie lubi olejku arganowego.

    OdpowiedzUsuń
  45. Wygląda bardzo interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
  46. 7 kosmetyków które idealnie współgrałyby ze sobą na tyle by dopasować sie do mojej cery..może być ciężko...;)

    OdpowiedzUsuń
  47. ciekawa sprawa :)

    zapraszam na włoski obiad :)

    OdpowiedzUsuń
  48. kurcze takie serum by było i dla mnie..

    OdpowiedzUsuń
  49. też lubię po wchłonięciu się serum , posmarwać twarz czymś jeszcze

    OdpowiedzUsuń
  50. Kusi to serum, ale na razie obiecałam sobie kupić coś innego do nawilżania twarzy ;p

    OdpowiedzUsuń
  51. ja ostatnio pokochałam sera, zawsze pod krem idą :D

    OdpowiedzUsuń
  52. Bardzo lubię ich kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  53. nie miałam okazji poznać tej firmy... :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Jestem chyba za tą pierwszą myślą dotyczącą pielęgnacji :) A serum nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  55. wygląda interesująco, ciekawe jak to cudo sprawiłoby się u mnie

    OdpowiedzUsuń
  56. Nie miałam okazji jeszcze używać nic tej marki.
    Ja jestem gdzieś po środku. Czasami nie nakładam nic na skórę twarzy na noc, ale 24 godziny bez pielęgnacji, poza jakimiś chorobami, kiedy nie miałam sil na pielęgnacje jeszcze mi się nie zdarzyło. Jednak te 7 produktów co 10 minut co wieczór chyba przekraczałoby moją cierpliwość:)

    OdpowiedzUsuń
  57. tez nie miałam niestety :/ szkoda :/

    OdpowiedzUsuń
  58. Nigdy nie spotkałam się z tym serum, ale jeśli działa i jest wydajne to byłabym skłonna wydać na niego te 75zł :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Pierwszy raz widzę to serum, fajnie jednak, że spisało się na tyle, że jesteś skłonna kupić za taką cenę. Ja na razie walczę z niedoskonałościami.

    OdpowiedzUsuń
  60. Oj gdyby to serum rzeczywiście odmładzało o 6 lat to już byłoby niedostępne, bo wszyscy by je wykupili :D Ja też lubię wieczorne rytuały pielęgnacyjne :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Nie mialam produktów tej firmy, ale muszę przyznać że to serum mnie zainteresowało:)

    OdpowiedzUsuń
  62. Ciekawe te teorie:) Odmłodzenie o 6 lat brzmi kusząco.

    OdpowiedzUsuń
  63. Jeszcze nie miałam nic z Dr Organic. Ja w takie odmładzanie po 1 specyfiku nie wierzę. Efekty daje systematyczne, wieloletnie dbanie o siebie, o skórę twarzy w szczególności. Jest wiele dobrych kremów i każdy cos pomaga, moja skóra tez się szybko przyzwyczaja i dlatego muszę zmieniać kremy ciągle. Miałam kiedyś krem pod oczy, dość drogi z AHAVA, który działał cuda, efekt super - kupiłam kolejne opakowanie też nawet ok, ale po trzecim - zero, przestał działać, skóra się przyzwyczaiła mimo, iż stosowałam w między czasie inne kremy.

    OdpowiedzUsuń
  64. Ojej...7 kosmetyków na wieczór to nie dla mnie pielęgnacja ;)
    A produkty Dr. Organic znam i bardzo polubiłam / poznałam dwa produkty/.

    OdpowiedzUsuń
  65. teraz chyba nastała moda na sera :) sama, szukam swojego ulubieńca :D

    OdpowiedzUsuń
  66. Do mnie bardziej przemawia ta druga teoria :) Z Dr Organic nie miałam jeszcze żadnego kosmetyku, ale z chęcią bym wypróbowała takie serum :)

    OdpowiedzUsuń
  67. Ni9e znam produktów Dr Organic, ale zaczynają mnie coraz bardziej ciekawić.

    OdpowiedzUsuń
  68. ja raz na dwa tygodnie nie nakładam niczego na twarz od kilku miesięcy i zauważyłam różnicę, skóra się mniej przetłuszcza
    zaciekawił mnie ten produkt

    OdpowiedzUsuń
  69. Fajnie, ze szybciutko się wchłania, a efekt chłodzenie na pewno byłby fajny na lato :)

    OdpowiedzUsuń
  70. Dr Organic nie znam w ogóle :) Efektu chłodzenia nie lubię w żadnych kosmetykach, więc nie czuję się skuszona :)

    OdpowiedzUsuń
  71. Nie znam firmy, ale prezentuje się naprawdę ciekawie.. i chyba do mnie przemawia ;)

    OdpowiedzUsuń
  72. a ja zastanawiam sie nad serum z witaminą C

    OdpowiedzUsuń
  73. Wiem, że i u mnie by się sprawdziło ;) Bardzo lubię jak coś się szybko wchłania i na dodatek ma taki odżywczy skład ;)

    OdpowiedzUsuń
  74. Nie byłabym w stanie nakładać 7kosmetyków po sobie, ja na co dzień używam - rano: żel do mycia twarzy + krem pod oczy +krem nawilżający, a wieczorem żel do mycia twarzy+ tonik+ krem. Raz w tygodniu żel do mycia twarzy + peeling + maseczka + tonik + olej i na tym koniec

    OdpowiedzUsuń
  75. Wyglada fajnie, jak sie sprawdzil?

    OdpowiedzUsuń
  76. cena trochę odstrasza. fajjnie że się sprawdził, jednak ja w takie cofanie czasu nie wierzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  77. Póki co nie potrzebuję tego typu produktów, ale bardzo ciekawy. ;3
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  78. Chyba żadna z tych teorii do mnie nie przemawia. Nie chciałoby mi się nakładać tylu kosmetyków na twarz a 24h bez żadnego nawilżacza to chyba też średni pomysł.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.