Sufrin- podsumowanie kuracji

By września 08, 2014

Cześć Dziewczyny,
Dziś chciałam podsumować moją 5- miesięczną kurację suplementem diety Sufrin. Zaczęłam ją jeszcze w maju w celu załagodzenia swoich zmian łuszczycowych. Wtedy zlokalizowane były w różnych miejscach. Rozsiane po ciele i skórze głowy. Obejmowały kolana, łokcie, plecy, brzuch, a szczególnie dokuczliwe były na skalpie. W tym miejscu używanie maści było znacznie utrudnione przez gęste włosy. Większość leku obklejała właśnie włosy a nie chore miejsce. Od pani dermatolog dostawałam też różnego rodzaju toniki i inne specyfiki, które rujnowały mnie finansowo, a ich działanie nie było tego warte.
Zastrzyki na łuszczycę nie są tak drogie jak to deklaruje Michał Wiśniewski, przynajmniej nie wszystkie. Koszt jednego to ok. 200 zł. a pełnej kuracji, która może uśpić ją na wiele lat 8-10 tysięcy. Jednak to nic pewnego. U jednego pacjenta nie wraca po 20 latach a u innego pojawia się znacznie szybciej. To indywidualna sprawa. Fundusz Zdrowia refunduje leczenie tylko najcięższych przypadków, a i tak czekać trzeba latami w kolejkach. Ja nie zdecydowałam się na tak inwazyjne leczenie. Moja łuszczyca została szybko wykryta, już przy pierwszych zmianach. Nie miałam wątpliwości co to jest. Widziałam je już wcześniej u członków mojej rodziny. Odziedziczyłam ją w spadku.


Niecałe pół roku temu otrzymałam propozycję przetestowania suplementu diety SUFRIN . Uzupełnia on dietę w bio-siarkę. Tzn. siarkę organiczną. Jest to składnik, który występuje w moim ulubionym szamponie leczniczym Sulphur. Już wtedy wiedziałam, że łuszczyca wybitnie siarki nie lubi. Po myciu łuska pięknie odchodzi, ujawnia czystą skórę głowy. Na pierwszy rzut oka zdrową, bez żadnych problemów.
Oprócz korzystnego działania na łuszczycę (trądzik, egzemę) bio-siarka jest niezbędna do :
-prawidłowego rozwoju chrząstek stawowych, ułatwia ich regenerację i sprawne funkcjonowanie, posiada silne właściwości przeciwzapalne;
- zaburzeniach funkcji wątroby i dróg żółciowych, szczególnie przy konieczności kuracji odtruwających 
-zachwianej równowadze psychofizycznej organizmu  ( przemęczenie psychofizyczne,  wycieńczenie organizmu 
- pierwszych oznakach starzenia się organizmu w celu spowolnienia i złagodzenia tego procesu 
-  przy zwalczaniu grzybic ogólnoustrojowych i jelitowych spowodowanych przerostem grzybów Candida - bio-siarka działa grzybobójczo oraz posiada silne właściwości bakteriobójcze oraz pasozytobójcze wspomagające zwalczanie bakterii chorobotwórczych i pasożytów często towarzyszące grzybicom. Ponadto bio-siarka wspomaga wątrobę w procesie usuwania toksyn wydzielanych przez nadmiernie rozrastające się w organizmie grzyby.
Na początku mojej kuracji, przez ok. pierwszy miesiąc przyjmowaniu kapsułek towarzyszyło „odbijanie się” . Było to niezbyt uciążliwe ale nieprzyjemne. Zastanawiałam  się co tak naprawdę dzieje się w moim organizmie. Czy może ta siarka jakoś mu nie leży, buntuje się i nie chce aby mu jej dostarczała. Doszedł do tego zapach siarki, który czułam w moczu i pocie. Ogólnie na sobie. Czułam się trochę jak smok ziejący ogniem, albo jak wiecznie odpalona zapałka. Myślę, że inny tego zapachu ode mnie nie wyczuwali.
Pani Anna, z którą się kontaktowałam uspokoiła mnie. Powiedziała, że to normalne i dość częste zjawisko. Świadczy o tym, że organizm oczyszcza się. Wyrzuca wraz z siarką toksyny i szkodliwe produkty. Suplement przyjmowałam dalej i po jakimś czasie to zjawisko się uspokoiło. Przestałam czuć zapach siarki, zniknął z mojej skóry, a może się do niego przyzwyczaiłam. Przeważnie brałam dwie kapsułki dziennie. Czasami gdy zapominałam – tylko jedną. 
Wiosna i lato to czas gdy nosimy przewiewne ubrania. Dajemy skórze oddychać, jestem pewna, że ten czynnik oprócz suplementu Surfin pozytywnie wpłynął na kondycję mojej skóry.  W ten chwili na żadnej części ciała nie mam widocznej łuski. Miejsca chorobowe cały czas są lekko zaczerwienione ale nie narasta na nich łuska. Nie wiem na jak długo choroba poszła w stan uśpienie. Czy za kilka tygodni gdy z mojego organizmu całkowicie nie wypłucze się siarka, nie wróci z impetem. Dodatkowo piję (ostatnio dość nieregularnie)  ziele uczepu, który poleciła mi Kasia. 
Postanowiłam na kilka miesięcy przerwać kurację suplementem Surfin. Będę obserwowała jak zachowuje się mój organizm, jak wygląda moja skóra bez dostarczania dodatkowej porcji bio-siarki. Jeśli jej stan się widocznie pogorszy na pewno wrócę do tych kapsułek. Według mnie  jest to mało inwazyjna metoda leczenia. Znacznie mniej radykalna niż zastrzyki czy maści sterydowe, od których skóra się uzależnia i nie reaguje z czasem tak dobrze. Leczenie przestaje dawać efekty. Surfin wpływa korzystnie nie tylko na skórę ale ma wiele innych zalet i właściwości leczniczych. Jeśli używałyście go przez dłuższy okres podzielcie się proszę swoimi spostrzeżeniami. Dostępny jest w aptekach. Producent prowadzi również sprzedaż wysyłkową TU znajdziecie szczegóły.  Jedno opakowanie kosztuje 39,90 zł. 

ZOBACZ TAKŻE

57 komentarze

  1. Dobrze, że suplement się sprawdził. Mam nadzieje, ze uspilas ta chorobę na wiele lat! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nadzieję, że objawy nie wrócą. Cena też wydaje się być przystępna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie zażywałam tego suplementu :). Cieszę się, że pozytywnie na Ciebie wpływał.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo się cieszę, że suplement się sprawdził u Ciebie Kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy raz słyszę o tym suplemencie. Polecę go koleżance, która ma problemy skórne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie, że się sprawdził :) Ja na szczęście nie borykam się z takim problemem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzymam kciuki, żeby choroba uśpiła się całkowicie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam w tej chwili trądzik hormonalny po odstawieniu tabletek antykoncepcyjnych-myślisz,że te tabletki pomogłyby mi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja po odstawieniu tabletek też dostałam trądziku takiego, że szok. Chociaż jako nastolatka nie miałam dużych problemów z cerą. Byłam u Pani dermatolog i już 8 miesięcy biorę axotret. Musiałam też wrócić do tabletek anty bo biorąc ten lek w żadnym wypadku nie można dopuścić do zajścia w ciąże. Myślę, że jeżeli masz poważne zmiany sufrin może być niewystarczający. ale warto spróbować. Wszystkie grzyby, bakterie i wirusy nie lubią siarki.

      Usuń
  9. Pierwszy raz o tym słyszę, ale fajnie że udało ci się pokonać ten problem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiedzieliśmy o istnieniu tego suplementu:)

    OdpowiedzUsuń
  11. u mnie ta choroba pojawiła się dopiero jakiś rok temu ( w wieku 27 lat!!!) na szczęście mam tylko mały placek za uchem ( który doprowadza mnie do szału ! )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja najpierw miałam na łokciach, później na karku i z karku łuszczyca poszła na skalp :/

      Usuń
  12. Mam nadzieję, że pozostanie uśpiona przez dłuuugi czas.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam nadzieję, że pozostanie uśpiona...

    Pozdrawiam,
    Ola z Fashiondoll.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. Cieszę się , że pozbyłaś się tego problemu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie znam tych tabletek, ale dobrze, że się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Oby objawy nie wróciły przez długi czas :)

    OdpowiedzUsuń
  17. To dobrze, że ten suplement pomógł Ci - chociażby na jakiś czas. Chociaż wierzę w to, że Twoja łuszczyca już się "nie obudzi" ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Sufrin świetnie sobie poradził :) Oby problem już nie wrócił!

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetnie, że się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dobrze, że Ci pomógł! Ja na szczęście nie muszę go używać.

    OdpowiedzUsuń
  21. świetnie że suplement ci pomógł :) i oby jak najdłużej ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Obyś na długo zapomniała o chorobie! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. gratuluję efektów, muszę powiedzieć o nim mojej cioci, która boryka się z tym problemem

    OdpowiedzUsuń
  24. Oby ten problem już nigdy nie wrócił. Byłam bardzo ciekawa jak się u Ciebie spisze ten suplement, bo mam w swoim gronie znajomych osobę, która ciągle z tym walczy...

    OdpowiedzUsuń
  25. Pierwszy raz widzę te tabletki więc nie pomogę ;] Oby tylko twój problem już nie wrócił ;/

    OdpowiedzUsuń
  26. to super, że udało Ci się to pokonać! oby nie wróciło! :)

    http://lamodalena.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciekawy post fajnie napisany i mam nadzieje, że objawy szybko nie wrócą !
    Zapraszam również do mnie aleksandragiera.blospot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Świetnie, że suplement dobrze się spisał, oby problem już nie wrócił...

    OdpowiedzUsuń
  29. Oby łuszczyca nie powróciła! Moja chrzestna też się z nią zmaga, więc muszę jej polecić tę kurację :-)

    OdpowiedzUsuń
  30. Super, że suplement zadziałał, bo w większości niestety dają plamę.
    Walka nie poszła na marne ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Oby problem nigdy nie wrócił!
    Pierwszy raz czytam o tym specyfiku.

    OdpowiedzUsuń
  32. dobrze że tak przyjemnie się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie miałam okazji używać tego suplementu, ale dobrze że się sprawdził :) Oby efekt był długotrwały i łuszczyca nie powróciła :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Znając mnie, to i tak pewnie na mnie by nie zadziałał ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Powodzenia Żanetko. Oby się wyniosła na zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Pierwszy raz o takim czymś słyszę
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;*

    OdpowiedzUsuń
  37. Super, że suplement zadziałał. Oby choroba prędko nie wróciła :*

    OdpowiedzUsuń
  38. Cześć Żaneta,
    przejrzałam teraz na szybko książkę z dietetyki, są tam cenne informację, na pewno Ci się przydadzą. Nie będę tutaj się rozpisywać,wyśle Ci na maila.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Mam nadzieję, że Ci pomoże na dłużej.

    OdpowiedzUsuń
  40. ja bym wypróbowała na ŁZS to coś :D

    OdpowiedzUsuń
  41. swietnie ze suplementy się spisały :)

    OdpowiedzUsuń
  42. ojjj oby objawy już nie powróciły

    OdpowiedzUsuń
  43. Chciałabym Cię poniuchać, gdy byłaś "smokiem" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmm, sama nie chciałabyś mieć takich śmierdzących perfum.

      Usuń
  44. Kurcze oby kuracja pomogła chodź trochę i żeby nie wróciła ze zdwojoną siłą !!! Trzymam kciuki

    OdpowiedzUsuń
  45. Witaj Żaneto. Troszke czasu minelo od Twojego postu. Powiedz mi na dzien dzisiejszy jak przedstawia sie Twoj stan zdrowia z Panią Ł... ? Ja tez choruję od 11 r.ż. obecnie mam 24 lata 3 lata mialam spokoju a w tej chwili mnie tak wysypalo wszedzie... ;( szukam efektywnego lekarstwa bo juz mi psychika siada ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Cię Biedactwo. 90% mojej rodziny ma łuszczycę ale nie w jakieś mega wielkiej formie. Głównie na łokciach i kolanach. Ja mam pojedyncze kropeczki na łokciach, brzuchu a najgorzej jest na skalpie. Łuszczyca nie znosi siarki, tym samym wszystko co związane z siarką bardzo mi pomaga- uwielbiam szampon leczniczy sulphur siarkowy, nie ten zwykły zdrojowy czy bromowy. SIARKOWY LECZNICZY. Suplement z siarką odstawiłam ale dlatego, że nie można brać takich rzeczy przez cały czas, ja robię sobie kurację gdy mam kulminację swędzenia i łuski. Do tego 2- 3 razy w roku chodzę do dermatolog . Mam dermovate i belosalic, w płynie , maści żelu. Powodzenia, nie martw się. Nie jesteś sama.

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.