Pocenie się- to naturalne

By września 20, 2014

Wydzielanie potu dla człowieka jest tak samo naturalne jak oddychanie. To czynność fizjologiczna, nasz wewnętrzny klimatyzator, który reguluje temperaturę ciała. Skóra podczas parowania ochładza się. W ten sposób dziennie tracimy od 0,5 litra płynów do nawet 5-8 litrów w sytuacjach ekstremalnych, podczas upałów.  
W ludzkiej skórze znajdują się ponad dwa  miliony gruczołów potowych.  Za nieprzyjemny zapach odpowiadają jedynie te umiejscowione w okolicy pach i miejsc intymnych zwane  apokrynowymi. Mają one również związek z wytwarzaniem feromonów. Pozostałe gruczoły umieszczone na powierzchni ciała- ekrynowe, wydzielają bezwonny pot.
iwostin.pl
Potliwość jej funkcja. Gdyby nie pot umarlibyśmy z przegrzania. To nasz sposób na regulację temperatury ciała. Chłodzi on naszą skórę.  Kolejnym jego zadaniem jest usuwanie toksyn i tego co zbędne dla naszego organizmu. Tworzy na powierzchni skóry, kwaśną warstwę, która uniemożliwia lub ogranicza namnażanie się bakterii.
Świeży pot zdrowej osoby nie ma nieprzyjemnego zapachu. Odstrasza dopiero gdy bakterie będące na naszej skórze częściowo go rozłożą.

Wstydliwy problem.
Pocimy się wszyscy jednak ilość wydzielanego przez nas potu jest różna. Zależy to od naszego wieku, płci, wykonywanej pracy, klimatu,  stanu zdrowia i przyjmowanych leków oraz wielu innych czynników. Duży wpływ na wzmaganie produkcji potu ma również  wysiłek fizyczny. Często podczas stresujących sytuacji pocą nam się dłonie.
Nadmierna potliwość jest zaburzeniem, które utrudnia życie. Sprawia, że osoby nią objęte izolują się. Wstydzą się swojej przypadłości , stresują przez co ten proces jeszcze bardziej przybiera na sile. W takich sytuacjach należy udać się do lekarza ponieważ pocenie się może być objawem jakiejś choroby.

Pocąc się wraz toksynami tracimy sole mineralne - sodu, magnezu, potasu i chloru. Aby nie odwodnić się stale należy uzupełniać płyny. Ich niedobór jest bardzo groźny i  może skutkować udarem cieplnym, w konsekwencji, którego statystycznie umiera jedna na pięć osób.

Antyperspiranty pierwsze powstały w Chinach. Do walki z nadmierną potliwością wykorzystywano kryształ aluminium.  Antyperspiranty ograniczają wydzielanie potu poprzez obkurczanie kanałów potowych ale nie zamykaj ich całkowicie. Działają do momentu zmycia ich lub nawet krócej. Przeważnie czas działanie określa producent.

Blokery jak sama nazwa mówi blokują kanały potowe. Chlorek glinu w różnym stężeniu „zakleja” gruczoły i nie pozwala w miejscach, w których został użyty na pocenie się. W przeciwieństwie do zwykłych antyperspirantów blokery stosuje się na noc. Na początku codziennie, z czasem co kilka dni. Jest to zaawansowana, tania i skuteczna metoda na radzenie sobie z nadmierną potliwością. Przeważnie są bezzapachowe i nie wchodzą w reakcje z naszymi perfumami.  Jednak nie wszyscy mogą z nich korzystać. Zawierają substancje, które mogą uczulać. Nie są przeznaczone dla osób z wrażliwą skórą i alergików. W tym przypadku pomocne  mogą okazać się ałuny- naturalne kryształy górskie. BLOKERY: Ziaja, Aktivblock, Etiaxil, Diclor, Apers, Aqaselin, Iwostin, Eucerin. 

Żele na polskim  rynku żele redukujące potliwość są dopiero nowością. Pojawiły się w tym sezonie i dają możliwość walki z potliwością już na poziomie porannego prysznica.

Dieta wpływa na potliwość i intensywność „zapachu” . Aby czuć się lepiej i mniej pocić powinniśmy zrezygnować szczególnie podczas upałów z ostrych przypraw, smażonych dań mięsnych, produktów mlecznych. Kawa, herbata i alkohol przyspieszają krążenie krwi przez co zwiększają produkcję potu. Dlatego te napoje warto również ograniczyć.

Suplementy Polecane są gdy zmagamy się z nad-potliwością, ponieważ działają na całą powierzchnię ciała. Jeżeli poci nam się mocno jedynie np. okolica pach i dłoni to nie należy przyjmować żadnych leków doustnych. Bardzo popularne są ziołowe tabletki z szałwii. Zawiera ona działające przeciwpotliwie garbnik. Pot nie wydostaje się w nadmiarze na powierzchnię skóry nie zostaje jednak w ciele tylko wydalamy go z moczem. Dochodzi do zwiększenia objętości moczu a w konsekwencji do częstszych wizyt w toalecie.

Zabiegi. Jeśli wszystkie wymienione powyżej sposoby na zmniejszenie potliwości nie pomagają. Mimo stosowania ich pot nadal leje się z nas, należy udać się do lekarzyna konsultację. Prawdopodobnie poleci terapię jonami. Zyskuje ona co raz większą popularność ponieważ można wykonywać ją samodzielnie w domu. Polega ona na moczeniu lub zanurzeniu miejsca ciała, które poci się nadmiernie np. dłoni w substancji leczniczej. Następnie przepuszcza się przez przez nie prąc o niskim lub małym natężeniu. W ten sposób jony przedostają się do gruczołów i blokują wydzielanie potu.  Aby osiągnąć satysfakcjonujące rezultaty należy przejść serię zabiegów.

Skóra musi się pocić i to jest normalne. Stosując antyperspiranty, suplementy i blokery należy zachować umiar. Wszystko jest dla ludzi i ma nam ułatwić życie. Jeśli zmagamy się z bardzo uciążliwą nad-potliwością powinniśmy udać się do lekarza bo może ona być objawem rozwijających się chorób.  

ZOBACZ TAKŻE

53 komentarze

  1. Pocenie się to wstydliwy problem i rzeczywiście, najlepiej udać się po porady do lekarza i zrobić badania. Większość ludzi jednak niestety nie zdaje sobie z tego sprawy.

    OdpowiedzUsuń
  2. lepiej nie leczyć się na właśną rękę jeśli chodzi o kwestie potliwości... lekarz i odpowiednie srodki pomogą na pewno.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja stosowałam medispirant w żelu, ale tylko miejscowo. Przy dłuższym używaniu był efekt.

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie na szczęście pocenie jest normalne więc nie podejrzewam, że jestem na coś poważnego chora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja słyszałam o piciu szałwi, kiedyś kubek dziennie piłam, ale nieregularnie to i efektu nie widziałam. Bloker mam, ale też zapominam. używać :D Na ekstremalne pocenie najlepszy będzie lekarz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie również nie występuje nadmierne pocenie - no chyba, że miałam egzaminy wówczas tak :D ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pamiętam ja po porodzie dosłownie pływałam,mój organizm był rozregulowany,kilka miesięcy później wszystko wróciło do normy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Używam czasem blokera ;) ale na nadmierne pocenie nie narzekam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nie mam jakiegoś większego problemu z poceniem, nawet w największe upały. Mój były chłopak jednak taki problem miał i strasznie mu to przeszkadzało, nawet próbowałam go namówić na jakieś blokery, ale nie dał sie przekonać...

    OdpowiedzUsuń
  10. Lepiej iść i skonsultować się z lekarzem. Dobrze że nie mam takiego problemu. Ostatnio piszesz coraz ciekawsze posty:)

    http://freshisyummy.blogspot.com/2014/09/animal.html

    OdpowiedzUsuń
  11. u mnie jest to umiarkowane, wiadomo w czasie upałów bardziej niż zwykle ale dłonie mi się nie pocą ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja właśnie się zastanawiam na ałunem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja poce się mało ale moj mąż bardzo, pomaga mu ziaja bloker:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś kupiłam sobie broker ziaji. U mnie w ogóle się nie sprawdził bo strasznie piekła mnie przez 3 dni po nim skóra. Po za tym pocę się przeciętnie. Oddałam go chłopakowi, który używa go to teraz, już któreś z kolei opakowanie.

      Usuń
  14. Ja się mocno pocę, ale obwiniam za to niedoczynność. Gdy moje TSH jest w normie tak naprawdę niewiele mi trzeba. Jeśli mocno się waha to ja pocę się nie do opamiętania...

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja zauważyłam że jak zmieniłam dietę to mój pot już nie śmierdzi , natomiast podczas choroby zapach staje się bardziej uciążliwy. Zwłaszcza gdy zarzucę moje ciało śmieciowym jedzeniem - również wtedy gorzej pachnę.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja używam antyperspirantu Vichy i jestem bardzo zadowolona, blokerów staram się unikać.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja z nadmiernym poceniem radzę sobie Etiaxilem, uważam że nie ma nic lepszego ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. mój mąz ma problem z poceniem się..

    OdpowiedzUsuń
  19. kiedyś miałam spore problemy z nadpotliwością, teraz raz w tygodniu używam blokera i póki co jest w porządku.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja na szczęście nie mam problemów z nadmiernym poceniem, dlatego nie muszę nawet regularnie używać blokerów :)

    OdpowiedzUsuń
  21. U mnie na pot działa tylko jeden antyperspirant z apteki, który kosztuje jakiś 40zł :/

    OdpowiedzUsuń
  22. Największe problem z potem miałam w okresie dojrzewania. Teraz już jest lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  23. Odkąd zainwestowałam w zieloną kulkę z vichy ten problem jest mi daleki

    OdpowiedzUsuń
  24. Kiedyś miałam problem z poceniem. Poszłam do dermatologa. Pierwsze co zrobił to spytał jakiego mydła używam. Okazało się, że rozwiązaniem problemu jest mycie pach szarym mydłem i chłodną wodą + zwykły antyperspirant :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Na szczęście nie pocę się nadmiernie ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja w sumie problemu z poceniem nie mam,wystarcza mi antyperspirant w sprayu dove :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Kiedyś miałam dośc spory problem z tym, teraz utrzymuje się to na dozwolonym poziomie

    OdpowiedzUsuń
  28. A ja dodam od siebie że jako ssaki jedynie ludzie pocą się ;), często używam ałunu - jako naturalnego antyperpirantu, ale zdarza się że czasem skorzystam z drogeryjnego.

    OdpowiedzUsuń
  29. Pocimy się umiarkowanie. Odpowiednia higiena, dość zdrowa dieta, właściwa pielęgnacja i jest ok :)
    Stosujemy tylko naturalne dezodoranty obecnie!

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja na szczęście nie mam z tym dużego problemu ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Latem używałam Aqaselin,swietnie sie spisał podczas upalnych dni

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo interesujący wpis, przeczytałam z zaciekawieniem, choć sama nie cierpię na nadmierną potliwość i nie stosuję blokerów. Wystarczają mi delikatne dezodoranty bez aluminium.

    OdpowiedzUsuń
  33. przydatny post na wstydliwy problem :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Na szczęście nie mam większego problemu z nadmierną potliwością :) Za czasów podstawówki/gimnazjum praktycznie w ogóle się nie pociłam na w-fie, a z koleżanek się lało. W sumie to taki plus i cieszę się z tego :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Jeszcze nigdy nie używałam blokerów, a często o nich czytam. A pocenie to rzecz naturalna. :)
    Nie można tego wyeliminować.

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja niestety cierpię na nadmierną potliwość dłoni. Wystarczy, że o tym pomyśle, a już mam wilgotne, a następnie mokre dłonie. Tak samo jest jeśli jestem zestresowana, albo jest mi gorąco. To bardzo uciążliwa przypadłość, ale raczej nie sprawia, że się izoluję, chociaż w sumie przez nadpotliwość dłoni mam opory przed pójściem na kurs wizażu, więc może coś mnie przez to omija :/

    OdpowiedzUsuń
  37. na szczęście nie mam większych problemów w tym temacie :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie mam problemu z poceniem na calej powierzchni ciala i naprawde wspolczuje ludziom ktorzy sie z tym borykaja, za to mam problem z poceniem dloni i stop - takie to sa, ze wystarczy tylko troche podenerwowania czy pobudzenia i juz! wyjscia sa dwa, albo to jakas choroba (choc mam to od zawsze), albo taki "urok" i musze sie nauczyc byc baaardzo spokoinym czlowiekiem, stoikiem moze? :D

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja na szczęście nie mam problemu z potliwością ;]

    OdpowiedzUsuń
  40. Kiedyś stosowałam bloker, ale podrażnił mi skórę, teraz używam jedynie deo i nie jest tak źle :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Na szczęście nie mam większych problemów z poceniem :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ciekawy wpis. :-)

    PS. Mała literówka "bRokery". ;-)

    OdpowiedzUsuń
  43. Fajny artykuł napisałaś :) a o tych żelach jeszcze nie słyszałam :o

    OdpowiedzUsuń
  44. Tym udarem cieplnym mnie przestraszyłaś. Przydatny post

    OdpowiedzUsuń
  45. Swego czasu pocenie się było dla mnei bardzo wstydliwym problemem i postanowiłąm własnymi siłami cośz tym uczynić. Od kiedy przestałąm pić kolorowe wody, zmniejszyłam ilość jedzonych fast foodów,odstawiłam chipsy a postawiłąm bardziej na owoce i warzywa mój probelm jakby zniknął :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.