Pierwsze jesienne palenie wosków- nowości z Chocobath

By września 05, 2014 ,

Witajcie,
Niestety czas letnich upałów, wycieczek i plażowania mamy już za sobą. Pogoda jeszcze nie jest najgorsza ale daje nam odczuć, co nas czeka. Miejmy nadzieję, że jesień będzie piękna i złota. Przywita nas kolorowymi liśćmi. A jeśli nie… cóż. Pozostaje nam siedzieć w domu, pod kocem, z książką i ulubionym zapachem w tle. Gdy temperatura spada to znak, że pora odkurzyć kominki i kupić nowe woski. Ja zaopatrzyłam się w kilka nowości w Chocobath.pl. Dziś Wam opowiem o pierwszych palonych w tym sezonie tartach. Zapraszam.


Ginger Dusk. Gdy pochwaliłam się nowymi jesiennymi woskami na fb, Natalia z bloga Darmoszki ostrzegła mnie przed tym gagatkiem. Pisała, że jest bardzo intensywny i dodała coś o swoim dziadku :) Wąchając wosk przez folie wydawało mi się, że będzie najsubtelniejszy z całej piątki. Czułam go najsłabiej i nie wiedziałam właściwie do jakiej kategorii zaliczyć.
W dosłownym tłumaczeniu to imbirowy zmierzch. Być może jest w nim jakaś imbirowa nuta ja jednak jej nie czuję. Po odpaleniu w kominku jest to zapach orzeźwiający, cytrynowy. Bardzo intensywny choć nie ciężki i duszący.  Zapach kojarzy mi się raczej z latem, ale jego moc jest zimowa. Czas całej tarty to przeważnie 8 godzin. W tym wypadku nawet 10. Podsumowując: dobry na jesiennie dni oraz wieczory. Moja ocena 4/5. 
Honey glow  To wosk, który zamierzałam odpalić w pierwszej kolejności jednak komentarz Natalii wszystko zmienił. Jak do tej pory moimi ulubionymi woskami yankke  są te „miodowe” . Mają w sobie cudowne, ciepłe nuty. Charakterystyczne, lekko słodkawe, ale nie owocowe. Przy honey glow  można się zrelaksować i cieszyć chwilą. Wprowadza w dobry nastrój.  Wosk jest perfumowany, apetyczny, lekko korzenny. Trochę jedzeniowy. Przy dłuższym paleniu czuć w nim również kwiaty. Te miodowe właśnie, z których pszczoły najchętniej zbierają nektar. Myślę, że nie sposób go nie pokochać. Jest intensywny ale trochę w inny sposób od poprzednika i bardziej się kruszy. Satysfakcja gwarantowana,Polecam.  Moja ocena 5/5 Polecam!
Oba te woski  i wiele innych znajdziecie w mydlarni Chocobath.pl. Polecam zajrzeć do zakładki wyprzedaż. Wiele cudownych świec jest w znacznie niższej cenie niż regularna.

Czy Wasze kominki poszły już w ruch? Znacie te zapachy? 

ZOBACZ TAKŻE

87 komentarze

  1. Też już odpalam kominek, bo coraz chłodniejsze te wieczory. Strasznie podoba mi się przedostatnie zdjęcie :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Według mnie z całej piątki najmniej intensywnie pachnie amber moon, ale jeszcze go nie odpalałam : )

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię zapach imbiru, więc pewnie kupię Ginger Dusk :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam,polecam na jesienne wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam kilka wosków, o zapachu bzu mi nie podszedł - mimo, że kocham zapach bzu...mam też dwa różowe, ale teraz nie pamiętam nazw...sa tak intensywne, że robią za zapach do szuflady :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam ten o zapachu bzu, ja go uwielbiam, moja mama też.

      Usuń
  6. Ginger dusk też poznałam i jak najbardziej przypadł mi do gustu:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja wiem ja podziwiam każdego kto publikuje tak często ;) Ja nie mam czasu niestety żeby tak czesto pisać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo w takim razie udanego urlopu :)) a gdzie sie wybierasz? ;)

      Usuń
  8. Honey Glow mnie najbardziej kusi z tej serii wosków:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak na razie odpoczywamod wosków YC, jakoś przeszedł mi szał na nie.

    OdpowiedzUsuń
  10. zdecydowanie ten pierwszy bardziej dla mnie ;) musze w koncu sprawic sobie kilka nowych wosków :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj moj ulubiony to gruszka z zurwaina:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam wszystkie oprócz figowego :) Urzekł mnie miodowy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja chyba nigdy nie zrozumiem fenomenu tych woskow.

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę sprawić sobie w końcu kominek:) i te woski!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeszcze nie miałam do czynienia z nowościami, ale sezon palenia juz rozpoczęty u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem ciekawa jak pachną, bo samą nazwą mnie jakoś nie przekonują do siebie::):)

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę zaopatrzyć się w kominek i w woski,gdzie to wszystko bym mogła zakupić?Na tej stronie co podałaś,czy może są tez jakieś inne?
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w chocobath.pl znajdziesz woski, świece i piękne kominki. Polecam.

      Usuń
  18. Też się czaję na te woski. Honey Glow i Amber Moon wydają się ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  19. kurcze, a ja i tak nie mam chwilowo węchu bo rozchorowałam się:/

    OdpowiedzUsuń
  20. Mój kominek jeszcze czeka, ale już niedługo zapłonie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja dotąd miałam tylko jeden wosk YC - November Rain, jest cudowny. Ciężki, ale nie nachalny, bardzo męski. Mam ochotę na więcej i na pewno wezmę pod uwagę Twoją opinię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam go, był cudny. Amber moon też jest trochę męski, spodobałby Ci się :)

      Usuń
  22. Właśnie zamierzam zaopatrzyć się w kominek, bo mój uległ zniszczeniu i kupić woski. Uwielbiam je jesienią :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja chyba jako jedna z ostatnich nie używam wosków.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja mam 'Cranberry Pear' i jestem bardzo zadowolona , zapach wyjątkowo soczysty, lekko kwaskowy :) idealny na jesienne słoneczne popołudnie.

    OdpowiedzUsuń
  25. takie zapachy na pewno umilają jesienne wieczory

    OdpowiedzUsuń
  26. Koniecznie muszę je mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciekawa jestem ich zapachów :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Muszę się wybrać do sklepu i zakupić sobie te nowe woski :) Jestem ciekawa tej jesiennej kolekcji ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mój kominek już dawno poszedł w ruch ! Osobiście bardzo lubię gdy w domku unosi się piękny zapach,
    YC uwielbiam, tych które przedstawiłaś nie miałam okazji używać, aczkolwiek mój ulubiony to Fluffy Towels ;) delikatny, a zarazem świeży !

    OdpowiedzUsuń
  30. Również bardziej do gustu przypadł mi Honey glow

    OdpowiedzUsuń
  31. moje dwa kominki już działają :) przeszukałam tez moje miasto i w jednym jedynym sklepie znalazłam woski - mały wybór ale jak na zapoznanie z tematem akurat :) zaopatrzyłam się wstępnie w dwa - zapach czereśni i pomarańczy :) a już niedługo mam zamiar zakupić więcej ciekawszych bardziej jesiennych zapachów :) jesień i zima to idealne pory by używać kominków zapachowych w domu (latem za rzadko w nim jestem ;))

    OdpowiedzUsuń
  32. Chwilowo nie skusiłam się na woski YC z nowej serii. I to głównie z tego powodu, iż podoba mi się tu tylko jedna wersja zapachowa. A mianowicie - gruszkowa :)

    OdpowiedzUsuń
  33. jakieś nowe zapachy :) ja muszę swoje po dokańczać

    OdpowiedzUsuń
  34. Musze sie wybrac po jakies jesienne zapachy. Jak narazie u mnie w domu dalej pachnie latem ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Często czytam o tych woskach, uwielbiam posty o nich, ale najlepsze jest to, że nigdy żadnego nie miałam :/ No w końcu muszę zdobyć chociaż jeden :)

    OdpowiedzUsuń
  36. muszę kilka zakupić na jesienne wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Mam kilka i są super ;)
    http://kosme-teria.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie miałam żadnego z tych wosków ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie wąchałam żadnego z nich. Niedługo będę zamawiać woski na jesień :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Mnie też skusił ten miodowy zapach :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  41. Kusisz Kochana, kusisz.
    Ja wczoraj lemon lavender odpaliłam - uwielbiam go i mam go zawsze w pudełeczku z woskami. :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Nadchodzi jesień więc muszę otworzyć moje pudełeczko z woskami i zacząć palić je w kominku. Uwielbiam zarówno woski jak i świece, klimat jaki dają (i zapach oczywiście też) jest niesamowity.

    OdpowiedzUsuń
  43. A ja nie mam wosków, ale jak czytam te wszystkie opinie.. to chyba niedługo się w nie zaopatrzę. :D

    OdpowiedzUsuń
  44. muszę koniecznie się w nie zaopatrzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  45. raczej nie skuszę się na te woski ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Ciągle myślę o kupnie tych wosków, ale jakoś zawsze mi nie po drodze.

    OdpowiedzUsuń
  47. Nie używałam... :)
    Obserwuję i zapraszam również do siebie :)!!

    OdpowiedzUsuń
  48. A ja... nie miałam nigdy Yankee...

    OdpowiedzUsuń
  49. Nie znam tych wosków, na ten miodowy miałabym ochotę :) Ja ostatnio już coraz częściej odpalam świece zapachowe albo woski, właśnie z Yanke Candle mam ich najwięcej, ale lubię też z woski PartyLite. :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Nie znam żadnego zapachu ale pierwszy zaciekawił mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Chyba muszę sobie je do pracy kupić hihi :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Jak jest zimno to trzeba sobie robić atmosferę jak najbardziej ! ;)) .

    OdpowiedzUsuń
  53. Nie miałam tych wosków. Chciałam kupić, ale w Mydlarni Wrocławskiej 7 zł/szt. :/ Dla mnie to przesada, wolę świeczki z Ikei.

    OdpowiedzUsuń
  54. Tych nie miałam, zostało mi jeszcze kilka z zeszłego roku ;)

    OdpowiedzUsuń
  55. Uwielbiam każde z tych wosków
    myślę że te też pięknie pachną

    ZAPRASZAM DO UDZIAŁU!:)
    http://inszaworld.blogspot.com/2014/09/konkurs-jesienny.html

    OdpowiedzUsuń
  56. choć wieczory już chłodne to wciąż jeszcze odwlekam odpalenie kominka ;)

    OdpowiedzUsuń
  57. Ten Honey Glow bardzo mnie ciekawi, na pewno go sobie sprawię :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Uch, albo przestane czytac blogi, albo moj dom zasypie gora "potrzebnych" drobiazgow! :D czemu nie mozna tego powachac przez internet? :(

    OdpowiedzUsuń
  59. Ja jeszcze nic niczego nie odpaliłam ;-) nie przepadam hednak za tartami.

    OdpowiedzUsuń
  60. nie używałam jeszcze wosków :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Zastanowię się nad kupnem Honey glow! Więcej takich postów:)

    http://freshisyummy.blogspot.com/2014/09/forever-young.html

    OdpowiedzUsuń
  62. Super,że Honey Glow się sprawdził akurat chcę go kupić :D

    OdpowiedzUsuń
  63. Kocham zapach fig także Wild Fig będzie mój :)

    OdpowiedzUsuń
  64. bardzo kuszą mnie woski yc, jeszcze żadnego nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Wspaniałe zapachy, muszę się za nie zabrać kiedyś i kupić zwłaszcza figę i gruszkę.

    OdpowiedzUsuń
  66. Wszyscy mają woski, a ja nadal nie kupiłam podgrzewacza... Stawiam teraz raczej na klasyczne świece. Nie mogę jednak znaleźć odpowiedniego produktu, który nie kosztowałby majątku, a długo i ładnie pachniał.

    OdpowiedzUsuń
  67. No szok: "palenie włosków'? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. włosków? nie opalam swoich włosków :P

      Usuń
    2. haha :D depilacja wyższy level :D

      Usuń
  68. Mój kominek nawet latem nie odpoczywał :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.