Bogactwo natury w kremie pod oczy.

By września 23, 2014

Witajcie Dziewczyny,
Dzisiejszy post będzie poświęcony produktowi ze wschodu. Nie, nie będzie to rosyjski szampon ani odżywka, a łotewski krem pod oczy. Kosmetyk, którego zaczęłam używać nie wiedząc o nim nic po za rewelacyjnym składem. Gdy jego działanie okazało się równie dobre poszperałam i poczytałam więcej o marce. Ciekawe jest to, że nie zawiera wody. Zastąpiono ją sokiem z brzozy, który jest znany ze swoich właściwości leczniczych i oczyszczających. Działa przeciwzapalnie i koi skórę.
To moje pierwsze zetknięcie z marką MADARA. Przypuszczam, że większość z Was też nie wiele o niej słyszała dlatego trochę o niej opowiem. To producent kosmetyków naturalnych, które posiadają certyfikat ECOCERT. Potwierdza on naturalne pochodzenie składników.
 ECOCERT zabrania używania syntetycznych substancje zapachowych, środków konserwujących, parabenów, olei mineralnych, glikolu propylenowego i inne nieprzyjemnych składników, od których aż się roi w kosmetykach drogeryjnych.
Substancje czynne i naturalne ekstrakty zawarte w kosmetykach MADARA pochodzą z roślin rosnących w regionie Morza BałtyckiegoSkuteczność produktów Madara został przetestowany dermatologicznie.

Krem przybył do mnie bez kartonika. Nie wiem czy tak jest regularnie sprzedawany. Na stronie producenta widać go jednak.  Krem pod oczy mieści się w  plastikowym opakowaniu z pompką. Wygląda estetycznie. Jest poręczny. Pompka dozuje idealną ilość kosmetyku, która wystarcza na okolice obu oczu. Zapach jest naturalny, dla mnie neutralny. Ani ładny ani brzydki. Nie zwraca mojej uwagi za bardzo. Konsystencja lekka i kremowa. Gdy na noc chciałam nałożyć go więcej początkowo trochę bielił, jednak większość z czasem ładnie się wchłonęło pozostawiając jednak  efekt jak po rozświetlaczu. Teraz na dzień i na noc używam takiej samej, małej ilości.
Skład
100% składników jest pochodzenia naturalnego
65% składników pochodzi z rolnictwa ekologicznego
Betula Alba (Birch) Juice*, Squalane, Alcohol, Polyglyceryl-3 Methylglucose Distearate, Caprylic/Capric Triglyceride, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil*, Glycerin***, Dicaprylyl Carbonate, Galium Verum (Madara) Extract*, Glyceryl Stearate, Centaurea Cyanus (Cornflower) Flower Extract*, Cetearyl Alcohol, Trifolium Pratense (Red Clover) Flower Extract*, Humulus Lupulus (Hop) Cone Extract*, Alchemilla Vulgaris (Lady's Mantle) Extract*, Equisetum Arvense (Horsetail) Extract*, Hippophae Rhamnoides (Sea-buckthorn) Fruit Extract*, Sodium PCA, Betaine, Dipalmitoyl Hydroxyproline, Chitin, Betaglucan, Sodium Hyaluronate, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Xanthan Gum, Zinc PCA, Copper PCA, CI 77891 (Titanium Dioxide)****, CI 77019 (Mica)****, Aroma**, Citronellol**, Geraniol**, Linalool**.
Krem pod oczy zaskoczył mnie już przy pierwszym użyciu. Pracuję przy komputerze, większość swojego wolnego czasu też spędzam przy laptopie odwiedzając Wasze blogi, oglądając filmiki i czytając artykuły. Moje oczy wieczorem bywają zmęczone, nie pieką, nie łzawią ale wyraźnie chcą odpocząć. Po nałożeniu kremu od razu poczułam ulgę. Przyjemne ukojenie.
Przy użyciu jednej pompki na obie okolice oczu, krem wchłania się szybko i daje efekt rozjaśnionego spojrzenia. Przy dwóch widać wyraźnie rozświetlenie, które pozostaje na skórze. Nie jest ono skutkiem brokatu ani żadnych syntetycznych drobinek. Kosmetyk jest naturalni i niczego takiego nie ma. To raczej jego składniki roślinne tak działają. Starałam się uchwycić to na listku jednak nie do końca jest to widoczne.

Wydajność jest ok., nie należy go oszczędzać bo ma krótki termin ważności. W moim przypadku mogłam go używać miesiąc. Zostało mi go jeszcze trochę i mimo „przeterminowania” raczej zużyję go do końca . Kilka tygodni to nie wiele na ocenę działania przeciwzmarszczkowego . Potwierdzam, że krem świetnie nawilża i odżywia skórę, daje jej poczucie odprężenia. Wyraźnie dotlenia i przede wszystkim spojrzenie nabiera świeżości. Jest odmłodzone  dzięki efektowi rozświetlonej skóry. Nie mam kurzych łapek. Staram się nie mrużyć oczu i nie rozciągać skóry, sińców nigdy nie miałam. Myślę, że u osób, które mają bardzo cienką skórę pod oczami i widoczne żyłki, krem może je doraźnie, odrobinę kamuflować ale to tylko moje przypuszczenie. Krem pod oczy w stosowaniu jest bardzo przyjemny. Na pewno znajdzie wielu zwolenników . 

Wadą kremu jest na pewno cena oraz krótki termin ważności. Jest to kosmetyk naturalny pozbawiony konserwantów. Opakowanie zapewnia higieniczne dozowanie. Jeśli zainteresowała Wam marka Madara  polecam obejrzeć filmik, który pokazuje m. in. Jak pozyskiwane są składniki użyte do produkcji kosmetyków. Bardzo ciekawy, obejrzałam z przyjemnością!
Nie dawno czułam przesyt kosmetykami zza naszej wschodniej granicy,  choć niewiele z nich używałam. Myślałam, że powoli kończy się ich era. Dziś wiem, że warto wypróbować coś innego, po za rosyjskimi szamponami, bardziej się otworzyć. Madara  to łotewska marka. Jej kosmetyki dostępne są również w Rosji i u nas. Według mnie dość drogie jednak mają w sobie to coś i jestem pewna, że nie długo nawet na zachodzie o nich usłyszą. Mój krem pod oczy zamówiłam w sklepie Matique.pl  za 119 zł. Znajdziecie w nim bardzo duży wybór kosmetyków, naturalnych ekologicznych zróżnicowanych cenowo. Myślę, że na każdą kieszeń. MATIQUE oferuje produkty, o których wcześniej nie słyszałyście lub myślałyście, że w Polsce nie są jeszcze dostępne. Zapraszam do sklepu.

ZOBACZ TAKŻE

93 komentarze

  1. Kremik prezentuje się bardzo ładnie :) Super, że tak dobrze się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ma krótki czas ważności, to warto go używać, np. z mamą na spółkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale dorwałaś ekstra krem pod oczy. Szkoda właśnie, że tak wysoka cena i pewnie nie będę mogła sobie na niego pozwolić...

    OdpowiedzUsuń
  4. Krem wydaje się być ciekawy. Ten efekt rozświetlenia to to czego potrzebują zmęczone oczy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja pod oczy nie stosuję jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mogliby wydać mniejszą pojemność wtedy byłaby możliwość zużycia go do końca. Płacąc tyle pieniędzy za krem pod oczy nie chciałbym połowy wywalić do kosza ze względu na przeterminowanie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Taki kremik to ja rozumiem. Niestety bałabym się o przeterminowanie. Chyba kupiłabym na spółkę z mamą :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Faktycznie nie znam tej marki,kremik ciekawy :) Ja póki co zakochana jestem w Nacomi

    OdpowiedzUsuń
  9. To mój pierwszy kontakt z ta firmą. Zaintrygowałaś mnie nią. Na pewno kiedyś coś od nich kupię.

    OdpowiedzUsuń
  10. W wolnej chwili, zajrzyj na meila : )

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja akurat szukam jakiegoś dobrego kremu pod oczy ale ten jednak ciut za drogi, a szkoda...

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobrze, że się sprawdził i dobrze Ci służy.

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo fajnie sie prezentuje ten kremik i z miłą chęcią wytestowałabym go :)

    OdpowiedzUsuń
  14. jeszcze nigdy nie miałam żadnego łotewskiego kosmetyku ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mam obecnie z fitomedu. Tego nie miałam jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  16. interesujący produkt :) dla mnie jednak za drogi

    OdpowiedzUsuń
  17. kurcze tak czytam czytam, już taki zachwyt i doszłam do ceny ;/

    OdpowiedzUsuń
  18. wizualnie super wygląda, lubię kosmetyki z pompką :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja nie stosuje jeszcze takich kremów ;)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;*

    OdpowiedzUsuń
  20. Chętnie bym się w niego zaopatrzyła, ale ta cena.... :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie znam tej marki, ale jestem bardzo otwarta :)

    OdpowiedzUsuń
  22. wygląda fajnie, ale ta cena... :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Od dawna interesuję się kosmetykami tej marki, ale nie wiedziałam że pochodzi z Łotwy. Fajnie, na pewno w przyszłości na coś się skuszę.
    Teraz wiem przynajmniej gdzie mogę zrobić zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obejrzyj koniecznie filmik. Jest bardzo ciekawy. Nie wiedziałam do tej pory, że pozyskiwanie soku z brzozy jest tak proste.

      Usuń
  24. Ukojenie przy komputerze przekonało mnie do zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Na prawdę godny uwagi produkt, szkoda tylko że ta cena taka :[

    OdpowiedzUsuń
  26. nie znałam wcześniej tej marki;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nigdy o nim nie słyszałam i fajnie, że zamiast wody jest w nim sok brzozowy - rewelacja ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Fajny ten kremik, dla mnie nowość. Przejrzałam stronę sklepu i muszę powiedzieć, że mają bogatą ofertę, bardzo rózne kosmetyki i tańsze i droższe, fajnie że podałaś info o nich:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Kochana zapraszam na moją nową stronę i zapisanie się do newslettera link do niej u mnie na blogu;)

    OdpowiedzUsuń
  30. słyszałam o marce i nawet z czasem zamierzam zamówić krem do twarzy. O kemie pod oczy nie myslałam, ale widzę, że chyba warto się zastanowić.

    OdpowiedzUsuń
  31. dobrze że krem się u Ciebie sprawdza, lubię takie opakowania

    OdpowiedzUsuń
  32. Fajnie, że się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja w sumie czegoś na cienie szukam ; c i trochę jednak drogi jak na moja kieszeń xd

    OdpowiedzUsuń
  34. Wyglada niesamowicie ciekawie

    OdpowiedzUsuń
  35. To dla mnie nowość. Myślę, że moim oczom też przyniósł by ulgę.. Jednak cena odpycha zdecydowanie!

    OdpowiedzUsuń
  36. Cena troszkę spora ale jeśli mamy pewność, że zużyjemy krem przed upływem terminu to jak najbardziej można się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Fajnie, że ma naturalny skład, ale cena dość wysoka... Przy krótkim terminie ważności chyba nie zdążyłabym go zużyć w całości. ;]

    OdpowiedzUsuń
  38. Akurat szukam jakiegoś kremu pod oczy! :-D Ale trafiłaś z tym postem :-) Pozdrawiam :-*

    OdpowiedzUsuń
  39. podoba mi się opakowanie z pompką i skład także całkiem fajny.

    OdpowiedzUsuń
  40. bardzo ciekawy produkt, ciekawe jakby się u mnie sprawdził ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Łotewski kosmetyk-tego jeszcze nie było :D Ja też spędzam dużo czasu przy komputerze,czytając Twoje doznania wydaje mi się,ze i mnie sie przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  42. W ogóle nie kojarzę tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie znałam wcześniej marki, ale krem jest bardzo ciekawy:)

    OdpowiedzUsuń
  44. tak go zaprezentowałaś, że mam na niego wielką ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Idealny krem pod oczy, szkoda tylko że ma taką cenę i krótką datę ważności :(

    OdpowiedzUsuń
  46. Zapowiada się naprawdę obiecująco :D

    OdpowiedzUsuń
  47. Tyyle nowych marek tu u Ciebie na blogu , a ja ciagle przyzwyczajona do swoich starych ulubiencow, chyba czas sie otworzyc ;))
    Obserwujemy?
    http://kasjaa.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  48. Madar no nie znam. :/
    Witam w gronie: komputerowców. ;)
    Może go kiedyś kupie. :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Do najtańszych nie należy jak widzę :) ale chyba warto.

    OdpowiedzUsuń
  50. W końcu jakiś dobry krem pod oczy. Potrzebuje rozjaśnić okolice oczu, więc krem idealny dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  51. Nigdy nie słyszałam o owej marce i nigdy nie miałam łotewskich kosmetyków. Jednak chwilowo nie wydałabym za kosmetyk 119 zł ;) Przynajmniej nie na krem pod oczy.

    OdpowiedzUsuń
  52. Szkoda, że cena jest taka wysoka bo chętnie bym wypróbowała. Jednak 119 zł jest dla mnie na chwilę obecną nie do zaakceptowania. Konsystencja jedna bardzo mi się podoba i kusi, nie wspominają o działaniu.

    OdpowiedzUsuń
  53. Pierwszy raz spotykam się z tą marką :) Gdyby nie cena, na pewno bym go wypróbowała, choćby ze względu na skład :)

    OdpowiedzUsuń
  54. nie słyszałam nigdy o marce,a widzę,że warto
    cena jednak póki co skutecznie mnie odstrasza

    OdpowiedzUsuń
  55. O soku brzozowym i jego właściwościach czytałam już bardzo dużo,nie miałam jeszcze kosmetyku z takim składem,ale ten zapowiada się bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Rewelacyjny skład, z pewnością rewelacyjnie działa na skórę wokół oczu:)

    OdpowiedzUsuń
  57. Nie słyszałam nigdy o nim, ale prezentuje się pięknie. Chciałabym umieć robić takie ładne zdjęcia jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Ja obecnie używam Clinique All about eyes, ale ten wygląda super :)

    OdpowiedzUsuń
  59. rozglądam się za czymś pod oczy, ale w innej kategorii cenowej.

    OdpowiedzUsuń
  60. Miałam ich krem i tonik i bardzo mile wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  61. lubię takie opakowania kremikó, muszę się w jakiś zaopatrzyć już

    OdpowiedzUsuń
  62. bardzo zaciekawił mnie ten krem, skład bardzo przyjazny. Fajna sprawa. Termin faktycznie krótki, ale jeśli da się go zużyć w ciągu miesiąca, to super. Pewnie przeterminowany tak od razu krzywdy nie zrobi bo dali sporo alkoholu, który jakieś tam ma właściwości konserwujące. Może nie mega super hiper, ale zawsze.

    OdpowiedzUsuń
  63. Jak ma krótki okres ważności to by mi się sporo chyba zmarnowało lub smarowałabym się przeterminowanym :)

    OdpowiedzUsuń
  64. właśnie szukam dobrego kremu, ale tak do 50 zł:D

    OdpowiedzUsuń
  65. Cena wyższa ale czasami warto ;) Fajnie że się sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  66. fajny kremik, naturalny skład to jest to co lubię

    OdpowiedzUsuń
  67. Ja obecnie stosuje krem z Flos-lek, ale jak zawsze zaciekawiłaś mnie czymś nowym czego wcześniej nie znałam :*

    OdpowiedzUsuń
  68. Drogi ale czasami warto zainwestować ;))

    zapraszam do mnie na konkurs ;)

    OdpowiedzUsuń
  69. O łotewskich produktach to jeszcze nic nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  70. nigdy o nim nie słyszałam, ale zapowiada się świetnie - ta woda z brzozy w składzie jest na plus

    OdpowiedzUsuń
  71. Z Madary miałam balsam do ust i całkiem fajnie się sprawdzała :) Szkoda tylko, że ich kosmetyki takie drogie są :)

    OdpowiedzUsuń
  72. No popatrz, a ja tam niedawno byłam :)

    OdpowiedzUsuń
  73. od jakiegoś czasu mam ochotę na cos z tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  74. Jakoś nie czuje potrzeby aby stosować kremów pod oczy, wydają mi się zbędne.

    OdpowiedzUsuń
  75. ciekawy produkt, dobry skład, rzeczywiście pojemność mogłaby być mniejsza, aby się wyrobić w terminie przydatności:)

    OdpowiedzUsuń
  76. Ten krem ma bardzo zachęcające opakowanie. Lubię, kiedy produkt ma łatwą aplikację a tutaj widzę, że tak właśnie jest + pozytywne działanie. Wydaje się idealny. :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.