Moje Vademecum Odchudzania

By sierpnia 02, 2014 ,

Cześć Dziewczyny. 
Jestem bardzo zadowolona z efektów odchudzania, które osiągnęłam. Dziękuję Wam, za to, że byłyście ze mną cały czas i dopingowałyście mnie. Ten sukces zawdzięczam i Wam. Dziś opowiem o podstawach, którymi się kierowałam podczas diety i moimi różnymi przemyśleniami. Już nie długo moja waga pokaże piątkę z przodu. To będzie oznaczało, że schudłam 17 kg. Potrzebuję na to jeszcze kilku tygodni. Ale wiem, że na pewno osiągnę swój cel. Nadal się odchudzam jednak nie wiele sobie odmawiam. Wszystko jest dla ludzi w rozsądnych ilościach. Początkowo marzyłam o tym aby pozbyć się 15 kg. Teraz wiem, że zrzucę nawet 20 :) Do tego będę dążyć. 
Dobrze się przygotuj. To ma duże znaczenie. Mówienie sobie, że „odchudzam się od dziś” w moim przypadku nie zdało egzaminu. Dla mnie ważne jest dobre nastawienie psychiczne. Przemyślenie tego po co chcę schudnąć, czy jest to dla mnie ważne i jak bardzo. Co mi to da. Może dla niektórych z Was to zbędny punkt ale dla mnie okazał się najważniejszy.

Określ sobie cel. Ja sobie ten cel określiłam. Wiedziałam, że byłoby doskonale gdyby udało mi się schudnąć 15 kg. To byłaby pełnia szczęścia. A waga jak w liceum a może nawet niższa. To jednak bardzo dużo. Na początku wydawało mi się to nierealnym marzeniem. Wiedziałam, że są ludzie, którzy schudli nawet 30 kg. Jest to możliwe ale nie do końca wierzyłam, że mnie się to uda. Na początku stwierdziłam, że każdy deficyt kilogramów będzie pewnym sukcesem. A jak uda mi się zrzucić 5 kg.  To mogę być z siebie dumna. I udało się. Postawiłam sobie kolejny cel i kolejne 5 kg do zrzucenia. Znów się udało. Teraz od początku mojego wyzwania, które rozpoczęło się w marcu ubyło mi na prawdę sporo. Jestem zachwycona! Dałam radę i Wam też może się udać!

Pora roku. Wiąże się z przygotowaniem. Uważam, że najlepiej zacząć odchudzać się wiosną lub latem. W zależności od tego ile chcemy zrzucić. Gdy jest ciepło a przyroda budzi się do życia my też czujemy wewnętrzną potrzebę zmienienia czegoś w sobie, ciepło i słońce daje nam energię i pozytywnie nastraja. Mamy więcej chęci i większą szansę na sukces.
Nie chodź głodna, Jedz!   Lubię jeść. Na swojej diecie nigdy nie byłam głodna. Wiosną i latem trzeba korzystać z dobrodziejstw natury. Owoce i warzywa w tym czasie smakują najlepiej, są świeże i soczyste.  Najlepiej jeśli pochodzą z naszego własnego ogródka. Miałam ostatnio okazję jednego dnia próbować truskawek z grządek mojej mamy i kupionych w sklepie. Te sklepowe nie miały naprawdę żadnego smaku i zapachu. Porażka. Szkoda, że jesteśmy w dużej mierze skazani na takie produkty, wzbogacane nawozami sztucznymi.
Szczególnie warzywa zawierają dużą ilość naturalnego błonnika, który nas syci. Przy tym są bardzo niskokaloryczne. Słodkie owoce też warto jeść. Ja sobie ich nie żałuję.
Zamierzam wypróbować 3 dniowy post sokowy. W celu oczyszczenia organizmu a nie odchudzania.
Pieczywo pełnoziarniste, żytnie syci dużo lepiej niż pszenica, która jest nadmuchana i zmodyfikowana.
Porażki. Zdarzają się. To normalne. Nie dręcz się nimi. Bycie na drakońskiej diecie prawie gwarantuje późniejszy efekt jojo.  Moje ostatnie odchudzanie skończyło się porażką. Chciałam schudnąć w krótkim czasie, zimą, przed sylwestrem. Mimo diety i ciężkich ćwiczeń fizycznych w miesiąc schudłam 3 kg. To mnie trochę podłamało. Liczyłam na lepszy efekt. To kolejny podwód dla którego odchudzanie najlepiej zaczynać wiosną.

Nagradzaj się i motywuj. Dla mnie największą nagrodą i motywacją są zgubione kilogramy i wasze wsparcie. Wiem też, że robię to dla siebie, dla swojego zdrowia i lepszego samopoczucie. –działa. Dzięki temu, że jestem mniejsza mieszczę się w ładniejsze ubrania i chętniej wychodzę do ludzi. 
Olej diety, słuchaj swojego organizmu.  Byłam na różnych dietach. Naprawdę wspominam je koszmarnie. Znam na wylot dukana, dietę kopenhaską i kwaśniewskiego. Nigdy więcej. Tylko ja wiem co mi smakuje, co lubię jeść a czego nie. Jedzenie według określonego planu, wymyślonego przez kogoś kto mnie nie zna nie ma pojęcia o moich „smakach” to bezsens. Nie lubię zmuszać się do czegoś co mi nie smakuje. Jedzenie tej samej zupy kapuścianej przez miesiąc może się skończyć jadłowstrętem.
Suplementy. Są przydatne. Jednak zawsze należy przyjmować je z głową. Musicie zadać sobie pytanie czy na pewno są Wam potrzebne. Mnie bardzo się przydały. Szczególnie błonnik witalny. To najlepszy sprzymierzeniec w moim odchudzaniu. Zielonej kawy nie jestem w stanie wypić, dlatego przyjmuję ją w kapsułkach. Polecam. 
Ruch. Ujędrnia i wysmukla ciało. Bardzo wskazany. Ja jednak prawie w ogóle się nie ruszałam tzn. Nie ćwiczyłam. Nikt nie jest idealny. Zmienię to zimą gdy w końcu znajdę wymarzony model orbitreka Kettler w rozsądnej cenie. 
Nie bądź dyktatorem. Pozwalaj sobie na małe grzeszki. Jeśli zjesz od czasu coś słodkiego lub inny ulubiony smakołyk. to świat się nie zawali. Nie karz się za to. Masz do tego prawo. Jedz to co lubisz, co Ci smakuje. Ale nie przesadzaj z ilością.100 g gotowanego kalafiora nawet z bułką tartą syci znacznie bardziej niż 100 g czekolady i jest o wiele mniej kaloryczny. 
Kosmetyki: Głównie ujędrniające. Nasza skóra, w młodym wieku jest elastyczna. Czasami jednak nie chce się całkowicie obkurczyć. Zostają „zwisy”. Wspomagam się kosmetykami, które napinają skórę oraz wspomagają walkę z cellulitem
Czas, daj sobie czas i nie ograniczaj się w żaden sposób. Czas i tak upłynie. Nie przytyłam w tydzień 15 kg i nie schudłam w tydzień. Na to trzeba czasu. Oczywiście mogłam schudnąć tyle w 2 miesiące a nie 5 ale wtedy nie byłoby to dla mnie takie łatwe i naturalne. Na pewno wymagałoby więcej zaangażowania i obniżenia ilości spożywanych kalorii. Byłoby mi znacznie trudniej. Po drodze mogłabym się zniechęcić. Taki wynik mnie satysfakcjonuje. Jestem zadowolona z siebie.

Kochaj siebie i podziwiaj. Bądź dumna z każdego dnia, w którym jadłaś zdrowo. Wpłynie to nie tylko na niższą wagę ale lepszy wygląd i samopoczucie. Kiedyś myślałam, że umiem tylko tyć. Okazało się, że przy odrobinie wysiłku potrafię też schudnąć. Tego życzę także Wam jeśli macie tendencję do przybierania na wadze i nadwyżkę kilogramów. Wam też może się udać. 

ZOBACZ TAKŻE

56 komentarze

  1. Świetnie to wszystko opisałaś. Potrzeba dobrej motywacji i trochę samo zaparcia i na pewno się uda:)

    http://freshisyummy.blogspot.com/2014/08/paris-part-1.html
    http://youtu.be/ci_SDIf_ZEo

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny tekst, ja od zimy schudłam stopniowo 8 kg, też zostało mi kilka do 5 z przodu, z tego co po sobie zauważyłam dużo pomogło mi zaprzestanie jedzenia białego pieczywa i jedzenie odchudzonych kolacji. staram się unikać fast-foodów i śmieciowego jedzenia. za to dużo owoców i warzyw i to daje efekty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. białe pieczywo jest bardzo smaczne ale mnie w ogóle nie syci, nie to co ciemne z ziarnami.

      Usuń
  3. Bardzo dobry post :) Też zamierzam teraz troszkę zrzucić, więc motywacja mi się przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny post ja teraz kiedy już jestem po porodzie zauważyłam rezultaty ćwicząc z Mel B ;) ale teraz Maź zakupił rowerek do domu to będę jeszcze większe ;) ja musze zrzucić 6 kg nie więcej mam nadzieje ze mi sie uda ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja każda dieta kończy się porażką i zaczynanie kolejnej już wywoluje we mnie poczucie, że znow się nie uda... Ale musze zmienic nastawienie. Wprowadzic jakies lekkie ćwiczenia, bądź jazde na rowerze, a zmotywowac do tego może mnie fakt, że za tydzien kupuje nowy rower :-) tym razem zrobie to inaczej niz zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. zaciekawienie przeczytałam Twój dzisiejszy post ;) chciałabym mieć tyle energii i chęci co Ty! naprawdę chciałabym schudnąć ale sama nie wiem jak zacząć i tak to jest :|

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaki świetny post dla mnie. Ja nie umiem się jakoś zebrać :( kurcze, czas się za siebie wziąć...
    Muszę sobie zapisać link do tego postu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję za tak motywujący post! Od tygodnia jestem na diecie i wsparcie się przydaje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. super porady ;) ja postanowiłam że zacznę biegać od września ( biegałabym teraz ale te upały mnie męczą nawet jak siedzę, stoję a co dopiero przy bieganiu)

    OdpowiedzUsuń
  10. chyba czas się wziąć za odchudzanie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super wpis :) Odchudzanie tak, ale dla mnie bez suplementów :)

    OdpowiedzUsuń
  12. łał! jestem pod wrażeniem :) gratuluję! i bardzo mi się podoba Twoje racjonalne podejście- bez jakiś głodówek itd. Czekam na zdjęcie przed i po <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Były już w jakiejś aktualizacji wagowej. Nie mam zdjęć przed bo nie mogłam na siebie patrzeć i każde zrobione od razu kasowałam. Jestem niska więc wyglądałam jak kulka. Teraz zaczynam lubić swoją sylwetkę po za brzuchem. Więc na pewno czyściej będę się pokazywać.

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo mądry post, ja przede wszystkim chciałabym Ci bardzo pogratulować tych zrzuconych kilogramów! Składam pokłony i bije brawa! Bardzo Cię podziwiam, ze mimo wymagającej pracy jaką masz, gdzie spędzasz bardzo dużo czasu za biurkiem, wracając do domu nie nagradzasz się np. słodyczami, no bo przecież Ci się należy po ciężkim dniu pracy. Stałaś się dla mnie wzorem do naśladowania, ja również mam za sobą mnóstwo diet i każda kończyła się dla mnie pobytem w szpitalu przez bardzo osłabiony organizm, teraz od wczoraj przemyślałam sobie wszystko, tak jak pisałaś, po co chce to robić, jakie kroki wykonywać, co jeść.Razem z przyjaciółka zapisałyśmy się na siłownię i chcemy chodzić na nią przez okres sierpnia 2-3 razy w tygodniu, gdy już będzie uczelnia, minimum raz. Mam do zgubienia nie mały nadbagaż, bo aż 30kg, ale mam nadzieję, ze się uda :) Trzymaj proszę za mnie kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  15. ciekawie to wszystko napisałaś :) Na szczęście ja się nie chcę odchudzać hehe :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratulacje:) zawsze jak widzę odchudzajace się koleżanki to żałuję, że nie mogą po prostu pare kilogramów oddać mnie:D

    OdpowiedzUsuń
  17. gratuluję i trzymam kciuki za dalsze efekty.
    i zdecydowanie podziwiam! mi nie zależy na zrzuceniu kilogramów, a wzmocnieniu ciała, ujędrnieniu skóry. jednak jak wiadomo, początki są najtrudniejsze, znów nie mogę zacząć ćwiczyć... xd

    OdpowiedzUsuń
  18. u mnie znowu porażka z dietą, co prawda nie zależy mi na utracie kg ale jest wiele produktów które jem a nie powinnam

    OdpowiedzUsuń
  19. gratuluję samozaparcia, siły i wytrwałości. Doskonale opracowałaś sobie plan, świetnie to opisałaś. Jesteś bardzom poukładana. To dlatego masz taki efekt. Brawo!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Mnie do piatki z przodu brakuje 2 kilogramow, a i tego nie potrafie sie pozbyc. Gratuluje! Jestes wielka!

    OdpowiedzUsuń
  21. Super, że tyle udało Ci się schudnąć, masz prawo być mega dumną :)
    No i przede wszystkim spodobał mi się punkt 'Olej diety', mam ciotkę, która katuje się nimi i co schudnie to przybiera na wadze, właśnie przez te wszystkie diety. ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Brawo! Piękny wynik - serdeczne gratulacje ..najważniejsza jest zmiana myślenia :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Gratuluje takiego wyniku i powodzenia na przyszłość !

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo motywujący post :) I świetnie opisany - wiele z Twoich rad na pewno wykorzystam przy swojej walce z zbędnymi kg ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Podziwiam Cię ogromnie za to co osiągnęłaś :) Mi też by nie zaszkodziło mieć z 10 kg mniej, ale ciągle odchudzam się od jutra :) Muszę rozejrzeć się za tymi suplementami :)

    OdpowiedzUsuń
  26. a ja nie mogę się zabrać za diet; D

    OdpowiedzUsuń
  27. żadna dieta dobrana indywidualnie nie jest straszna:) zawsze może być zdrowo i pysznie:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja akurat odchudzać się nie muszę ale tobie gratuluję sukcesów. :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jak widać kobieta potrafi wszystko ;) gratuluje sukcesu i życzę Ci dalszej wytrwałości i kolejnych kg mniej. Poczyniłaś wiele i jeszcze więcej osiągnęłaś. Jesteś motywacją dla innych kobiet;) tak trzymaj! ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetnie napisany post i mogę się pod nim podpisać. Jednym z głównych błędów odchudzania jest głodzenie się. Nie wolno wręcz dopuszczać do głodu :) Generalnie jako przyszły dietetyk również zamierzam mówić ludziom żeby zapomnieli o wszystkich dietach a żeby jedli to co lubią. Ja jedynie zamierzam im podpowiadać, czego im nie wolno oraz udzielać mnóstwa wskazówek. Także naprawdę fajny wpis.
    Kochana gratuluję Ci ogromnie, wydaje mi się, że w końcu możesz poczuć się sobą :*

    OdpowiedzUsuń
  31. bardzo dziękuję Ci za ten post
    ostatnio wróciłam do zdrowego odżywiania i diety, równo rok temu zaczęłam się "odchudzać" i straciłam 8,5kg, ale niestety już 6 do mnie wróciło
    mam nadzieję że teraz uda mi się to odrobić i stracić jeszcze więcej :)

    a Tobie bardzo gratuluję i mam życzę dalszej wytrwałości w dążeniu do celów :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Wow,na serio motywujesz,trzymam kciuki za Ciebie i powodzenia w realizowaniu celów ;)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;*

    OdpowiedzUsuń
  33. Żanetko ! W końcu znalazłam siłę coby trochę zgubić tu i ówdzie ! :D I postawiłam głównie na treningi, bo ja z kolei uwielbiam dobrze zjeśc ;D oczywiście ograniczyłam słodycze itp. Ale zawsze czytałam że 60 % to dieta a 30 % to sport ;D u mnie jest odwrotnie :D hehe a 10 % to inne czynniki :D

    OdpowiedzUsuń
  34. gratuluję niesamowitego samozaparcia i życzę dalszej wytrwałości w dążeniu do upragnionego celu :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Mądre rady. Widać, że poważnie podchodzisz do tego co robisz. Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Nadal jestem pod dużym wrażeniem, ile udało Ci się już schudnąć :) Na pewno już nie jedną osobę zmotywowałaś swoją wytrwałością i mam nadzieję, że osiągniesz swój cel :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Gratuluję!
    Z takim samozaparciem i motywacją na pewno uda Ci się osiągnąć swój cel ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Jestem pod wrażeniem ;) gratuluję wytrwałości ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Gratuluje i trzymam za Ciebie kciuki! Robisz coś wspaniałego dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Bardzo mądry post:)
    Gratuluję sukcesów:)

    OdpowiedzUsuń
  41. Gratuluje zrzuconych kilogramow i tak silnej determinacji. Kilka lat temu sama walczylam z kilogramami i udalo mi sie zrzucic jakies 18kg. Teraz chcialabym zrzucuc jeszcze 5 kg, ale nie potrafie sie zmusic do diety i cwiczen- chyba brak mi motywacji :(

    OdpowiedzUsuń
  42. piękny post, gratuluję równowagi w tym jak podchodzisz do odchudzania.

    OdpowiedzUsuń
  43. Gratulacje ! Wiem, że to jest bardzo trudne, także chylę czoła !

    OdpowiedzUsuń
  44. Świetnie napisany post, pod wszystkimi punktami swobodnie mogę się podpisać. Wiem jakie to ciężki i trudne dlatego bardzo Ci gratuluję i życzę dalszej wytrwałości :) Na pewno Ci się uda, chociaż z czasem jest coraz trudniej! Wierzę w Ciebie..

    OdpowiedzUsuń
  45. Bardzo dobre rady. Szczególnie ta dotycząca olania diet. :) Ja właśnie biorę się za siebie, ale nie pod względem odchudzania, a polepszania kondycji. Zaczęłam skakać na skakance. :D

    OdpowiedzUsuń
  46. Podziwiam i gratuluję :) Przydatny post :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Gratuluję i trzymam kciuki za okrągłą 20! :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Gratuluje wytrwałosci i zycze dalszych sukcesów:)

    OdpowiedzUsuń
  49. gratuluję kochana! świetne rady :) na pewno zastosuję je u siebie bo właśnie zaczynam taką drogę

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.