Woda kolońska, toaletowa, perfumowana, mgiełki zapachowe- co je różni?

By lipca 13, 2014 ,

Witajcie Moje Drogie, 
Dziś kolejna część pytań i odpowiedzi ze świata zapachów, który tak bardzo mnie pochłonął. Gdy mówimy „zapach” myślimy przede wszystkim o czymś przyjemnym, co wywołuje pozytywne emocje.
Wszystkie chcemy pachnieć tak aby zrobić wrażenie. Czasami gdy przechodzi obok mnie elegancka Pani lub przystojny, zadbany mężczyzna, jeszcze długo za nimi ciągnie się „ogon”. Ich zapach. Niemal namacalny i widoczny. Perfum, które wywołują taki efekt szukam dla siebie. Tego lata używam : Davidoff Cool Water i L’Occitane Orchidei i Neroli. Są one zupełnie inne. Nie można odmówić im uroku i wyjątkowości. O zapachu L’Occitane już pisałam. Kiedyś poświęcę więcej uwagi temu orzeźwiającemu jak morska bryza zapachowi Davidoffa. Dziękuję Wam za zainteresowanie i zapraszam do czytania.


Woda kolońska, toaletowa, perfumowana, mgiełki zapachowe- co je różni?  Nazwą perfumy określamy każdą ciecz, która służy do nadania ciału ludzkiego przyjemnego i długo utrzymującego się zapachu. Pobudzają węch i wywołują wrażenie. Perfumy składają się z różnych związków zapachowych. Jedne są silniej skoncentrowane a inne słabiej. Aby rozróżnić ich moc powstała następująca klasyfikacja:

Perfumy, extrait de perfum i ekstrakty najmocniej skoncentrowane, za przy tym bardzo drogie. Nazywane często eliksirami.  Dostępne jedynie dla osób o grubym portfelu. Najbardziej luksusowe zawierają od 43% do 60% czystego ekstraktu. Te nieco tańsze 20-43%.  Mają intensywny, bogaty i głęboki aromat. Poszczególne nuty zapachowe rozwijają się powoli i długo. Ze względu na swoją moc perfumy są bardzo wydajne. Po jednej aplikacji, utrzymują się na skórze cały dzień, a nawet dłużej. Nie należy spryskiwać nimi włosów czy ubrania. Ekstrakt na każdy pachnie inaczej. Wnika w głąb skóry i wiąże się z jej naturalnym zapachem. Stąd wzięło się powiedzenie, że perfumy nie nadają zapachu kobiecie, to kobieta nadaje zapach perfumom. Jest to bez wątpienia dobro luksusowe.  Przykład:  Jour d'Hermes Parfum   15 ml. Kosztuje ok. 800 zł. A  6 ml Rasasi Dhanal Ood Al Nafees to koszt rzędu 1300 zł. Najbardziej popularnymi producentami ekstraktów są marki Caron, Balenciaga, Boucheron czy Bijan

Wody perfumowane: Popularne i dostępne w drogeriach. Ich ceny są wysokie ale raczej w zasięgu każdej pracującej osoby. Zawartość olejków eterycznych w nich wynosi między 13- 19% choć znalazłam i inne stężenia, określane mianem wód perfumowanych. Różne źródła różnie mówią. Są nieco droższe od toaletowych. Gdy mam wybór między tymi samymi perfumami dostępnymi w postaci wody perfumowanej lub toaletowej to zawsze wybieram tą pierwszą.  Ze względu na dłużej utrzymujący się zapach. Przynajmniej teoretycznie.  Do tej grupy możemy zaliczyć Chanel No. 5, Opium Yves Saint Laurenta, Angel Thierry Mugler i bardzo wiele innych zapachów.

Wody toaletowe  skrót EdT zawierają od 8-12% olejków eterycznych. A aż do nawet 80% alkoholu etylowego. Uwalnia swój aromat przez kilka godzin. Jest to lżejsza kompozycja zapachowa od wody perfumowanej, dlatego nadaje się do stosowania w ciągu dnia. Możliwe, że będzie wymagała ponownej aplikacji. Wody toaletowe dzielimy na dwa podgatunki:
-woda kolońska (Eau de Cologne)  posiada najmniejsze stężenie olejków zapachowych między 3- 5%, rozpuszczonych w alkoholu. Zyskały dużą popularność ze względu na uniwersalne zapachy. Została stworzona przez Włocha a pierwszą fabrykę wybudowano w Kolonii. Wody kolońskie są najtańsze przez co łatwo dostępne dla każdego. Jednak ich zapach jest krótkotrwały. Często trzeba powtarzać aplikację aby osiągnąć zadowalający efekt.
- woda kwiatowa jest naturalna. Często określamy ją mianem hydrolatu. Może służyć do nadania zapachu ciału, włosom lub jako kosmetyk pielęgnacyjny, np. tonik , dodatek do maseczek, mgiełka odświeżająca. Uzyskuje się go przez destylację parą wodną roślin i ziół.  Zawiera śladowe ilości olejków eterycznych  do 0.5% Nie polecam używać hydrolatów jako perfum są bardzo nietrwałe. Popularne hydrolaty: różany, lawendowy, oczarowy, z kwiatu pomarańczy, z kocanki, mięty i wiele innych.
Mgiełki zapachowe- Bardzo popularne szczególnie latem. Lekkie i odświeżające. Nie nadają długotrwałego zapachu. Raczej nie można przesadzić z ich ilością. Używając ich nie osiągniemy duszącego efektu. Z pośród nich możemy wyróżnić zapachy owocowe, kwiatowe oraz lżejsze wersje ulubionych perfum. Stężenie mgiełek wynosi ok. 3-5% olejków eterycznych. Tak samo jak w przypadku wód kolońskich.  Ale w Internecie można zaleźć różne inne wartości. To chyba zależy przede wszystkim od producenta.
Wody po goleniu to płyny, które dotyczą jedynie panów. Zawierają od 1% do 3% ekstraktu perfum. Reszta to alkohol. Służą do odkażania skóry. Dezynfekuje mikrourazy. Zostawiają na niej subtelny, krótko utrzymujący się zapach. 
Na szarym końcu są dezodoranty i antyperspiranty ale nimi nie będziemy się dziś zajmować. Mam nadzieję, że zainteresował Was mój tekst. Jestem pewna, że znałyście różnicę pomiędzy wszystkimi rodzajami wód. 

Jakich z nich macie najwięcej? Czym się kierujecie przy zakupach nowego zapachu?  

ZOBACZ TAKŻE

68 komentarze

  1. Super notka, zawsze miałam problemy z rozróżnianiem :) Najwięcej mam wód toaletowych :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny post! ja w swojej kolekcji mam najwięcej perfum o cytrusowym zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawy post:) ja mam całą gamę wód toaletowych teraz akurat najczęściej sięgam po Elizabeth Arden Red Door Aura i naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyły zarówno zapachem jak i trwałością:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam słabość do niektórych mgiełek zapachowych ale ich zapach nie utrzymuje się długo , niestety.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajny i przydatny post :D Uwielbiam mgiełki, choć faktycznie nie są zbyt trwałe.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny i przydatny post :) ja lubię perfumy,a na lato mgiełki,ale wiadomo ich trwałość jest kiepska :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Aktualnie najwięcej mam wód perfumowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja też mam najwięcej wód toaletowych ;) mgiełki są naprawdę bardzo krótkotrwałe, a szkoda ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja zawsze mam problem z odróżnianiem tych wszystkich pojęć :D Dla mnie większość do perfumy haha :D

    OdpowiedzUsuń
  10. No proszę, zawsze czegoś ciekawego można się nauczyć. Co do perfum, jestem ciekawa, gdzie takowe są dostępne :D Chyba nigdy ich nie widziałam, albo nie zwróciłam po prostu uwagi. Ja mam sporo wód toaletowych, ale czasem wydaje mi się, że lepiej pachną niż wody perfumowane (chodzi mi o ten sam zapach i np. to zauważyłam w Angel TM).

    OdpowiedzUsuń
  11. ja mam wody toaletowe i perfumowane. Nazwa perfumy jest często nadużywana.

    OdpowiedzUsuń
  12. u mnie najwięcej jest mgiełek, które bardzo lubię i używam na co dzień ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. u mnie zawsze przeważają mgiełki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja mam wrazenie ze wod akolonska mojego TŻ jest tak naperfumowana ze szok ;o

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawy post przygotowałaś Żanetko :) Oczywistym była dla mnie moc czyt. trwałość wody perfumowanej i toaletowej ale nigdy nie przypuściłabym, że składnia zapachu może być tak drastycznie różna. Złapałam się w tą pułapkę w przypadku Jimmy Choo - tak diametralnie różny zapach nie powiniem mieć miejsca :( miałaś może też podobnę doświadczenie?

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny post, ja bardzo lubię mgiełki zapachowe, szczególnie latem :)

    OdpowiedzUsuń
  17. super post! uwielbiam różnego rodzaju pachnidełka :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja miałam już wszystko oprócz wody kolońskiej:) najczęściej wybieram EDP i EDT, ale ostatnio wzięło mnie na mgiełki;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jestem fanką wód perfumowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  20. U mnie są przeważnie wody toaletowe :)

    OdpowiedzUsuń
  21. ja raczej kupuje wody toaletowe i mgiełki ;) nie lubię mocno pachnieć ;) bardzo przydatny post :)

    OdpowiedzUsuń
  22. U mnie najwięcej jest wód toaletowych, perfum i mgiełek nieco mniej :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Najwięcej mam chyba wód toaletowych

    OdpowiedzUsuń
  24. super zawsze miałam problem z rozóżnieniem ....

    OdpowiedzUsuń
  25. Najczęściej używam wody toaletowej i perfumowanej,perfumy niestety są dosyć drogie:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Przeczytałam od deski do deski :). Ja zawsze używam tylko wód perfumowanych i toaletowych, nie wyobrażam wyjścia z domu bez spryskania się zapachem :).

    OdpowiedzUsuń
  27. Lubie perfumy ale nie mocne zapachy a mgiełki hmmm nigdy nie miały miejsca w mojej kosmetyczce

    OdpowiedzUsuń
  28. Fajny wpis, niby zna się te informacje, lecz za każdym razem nowy szczegół przyswajam, gdy czytam takie informacje :)
    Ostatnio poznałam kilka wód toaletowych :)

    OdpowiedzUsuń
  29. świetny post
    zawsze się zastanawiałam o co z tym wszystkim chodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo przydatne :)
    Zapraszam na mojego bloga :)
    testacja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Ciekawy ten wpis :) Ja najczęściej używam mgiełek i to nawet nie na skórę, bo po wszystkim mam czerwone plamy.

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo wyczerpujący post i mega przydatny.

    OdpowiedzUsuń
  33. Przydatny post :) Ja mam po trochę z każdego rodzaju. W zależności od humoru, pogody lub okazji wybieram czego użyć :)

    OdpowiedzUsuń
  34. dzięki wielkie! ja nigdy nie wiedziałam co jest co :D

    OdpowiedzUsuń
  35. u mnie na porządku dziennym są wody perfumowane

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja najwięcej mam chyba wód perfumowanych, ale latem często sięgam po mgiełki ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. mgiełki latem preferuje zimą wody perfumowane

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja chyba mam najwięcej wód toaletowych :). Ale rzadko kiedy czymkolwiek się pryskam. Zapominam :D.

    OdpowiedzUsuń
  39. Mam wody toaletowe, ale latem uzywam mgielek. Uwielbiam mgielki biotherm:-)

    OdpowiedzUsuń
  40. lubię mgiełki, ale przeważnie używam wody perfumowanej i wody toaletowej :)

    OdpowiedzUsuń
  41. najczęściej sięgam po wody toaletowa, czasami zaszaleję i sprawię sobie perfumowaną :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Woda perfumowana, od dawna używam jednej i dosłownie tak nią przeszłam i moje ubrania też że teraz niewiele trzeba. Ciężko mi się przestawić na coś innego :)

    OdpowiedzUsuń
  43. zimą EDP mocniejsze, latem EDT lub mgiełki, przydatny post

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja uwielbiam perfumy różane lub o zapachu czekolady - idealne. ;]

    OdpowiedzUsuń
  45. Świetny wpis zrobiłaś, wrzucam go sobie do zakładek, bo wszystko tak fajnie opisałaś!

    OdpowiedzUsuń
  46. czasami dobra woda perfumowana , jest równie trwała, jak perfuma :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Post z pewnością dla wielu osób przydatny. ja posiadam wody perfumowane i ewentualnie toaletowe.

    OdpowiedzUsuń
  48. Ciekawy post aż muszę się zastanowić ile czego mam ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. U mnie zdecydowanie królują wody toaletowe :-)

    OdpowiedzUsuń
  50. Ja chyba najbardziej lubię mgiełki :)

    OdpowiedzUsuń
  51. U mnie są tylko perfumy/wody toaletowe no i zawsze mgiełki w torebce dla odświeżenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  52. tylko perfumy i wody toaletowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  53. te ceny na początku wywołały u mnie szczękoopad :D nigdy nie rozróżniałam wód perfumowanych od toaletowych :D

    OdpowiedzUsuń
  54. Najczesciej miewam wody toaletowe, ale w lecie uwielbiam uzywac mgielki - bez obaw o zmęczenie zapachem ludzi wokol mnie, szczególnie w upał ;)

    OdpowiedzUsuń
  55. Ja przeważnie staram się trafić na jakieś fajne wody perfumowane :)

    OdpowiedzUsuń
  56. uwielbiam świeże, energetyczne zapachy:)

    OdpowiedzUsuń
  57. Ceny perfum są powalające ... ;)
    u mnie jest najwięcej wód toaletowych i perfumowanych ;)

    OdpowiedzUsuń
  58. Ciekawy post, u mnie goszczą wody toaletowo kwiatowo-owocowe.

    OdpowiedzUsuń
  59. Ja prawdziwą perfumę mam tylko jedną, reszta to wody perfumowane i mgięłki :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.